Bezik w drodze do Skierniewic :)
Dopiero dziś poznałam go osobiście - dusza pies! :) Wylewny, serdeczny, najlepiej, żeby oda razu wziąć go na rączki i tulić głaskać, miziać.. Wiozłam go sama, w związku z czym musiał siedzieć sam na tylnym siedzeniu i bardzo był tym faktem rozżalony, co rusz próbował jakoś przedostać się do mnie do przodu lub chociaż wejść na moją głowę :evil_lol: . Dobrze, że podróż nie trwała długo..
Aura zdrowiej szybko!