Kochane moje, cieszę się, że coraz więcej osób dowiaduje się i walczy z bezdusznością i okrucieństwem wobec zwierząt. Nie czuję się juz takim osamotnionym oszołomem. W rodzinie to już wiedzą, że pewnych tematów przy mnie się nie porusza, bo zabić mogę, ale dalsi znajomi moich znajomych co rusz się nacinają - i mam w głebokim poważaniu co sobie potem o mnie myślą - grunt żeby w ogóle zaczęli MYŚLEĆ!
I pozostając w temacie - ważna petycja do podpisania, do środy musimy zebrać 100.000 podpisów.
http://www.petycjeonline.com/apel_do_premier_ewy_kopacz_w_sprawie_zwierzt_dowiadczalnych