Straszny biedak :( Wziełabym go do siebie, ale mam niespodziewanie na tymczasie młodą sunię, którą znajome kociary znalazły błąkającą się po polu i w dodatku w ciąży. Ledwo ogarniam czasowo i logistycznie teraz moje stado, a ona jest młodziutka i żywiołowa, i niezły sajgon mam w domu. :/
Ale kapnę grosik na konto Straży. Ile kosztuje doba w lecznicy gdzie on teraz jest?