-
Posts
1028 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Formica
-
Sprawa dalszej diagnostyki Kajki odwlekła się znowu, najpierw przez podawane leki, potem mój wyjazd i szpital, a teraz przez wyjazd dr Wrzoska. W końcu udało nam się z nim skontaktować. Do końca lipca będzie przebywać poza krajem, co daje nam przynajmniej szansę na uzbieranie pieniążków dla Kajuchny.
-
Bąbelek znalazł domek swoich marzeń.Zostanie zabrzaninem :-)
Formica replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Ślicznie wyrósł :loveu: -
Lipton - na długie jesienne i zimowe wieczory! SzP Zabrze
Formica replied to halbina's topic in Kotki już w nowych domach
Stokrosia jedzie jutro do nowego domku, więc jeszcze ktoś chce krówki :) Liptonik będzie następny :D -
Misza (kocurek ze złamaną miednicą) już w nowym domu!!!
Formica replied to DG32's topic in Już w nowym domu
Hehe, a ja chcę rozsądnych i opiekuńczych ludzi, tylko i wyłącznie. Widzę, że lato nadeszło i Halbinka w końcu wróciła do normy czasowej. W końcu w dzień się śpi :evil_lol: A wracając do Miszy, oryginalny to on jest. Nikt nie znajdzie drugiego kota o tak swoistej i nietypowej budowie miednicy. A oczy? Jak inaczej można nazwać te oczy niż przepięknymi?? (Czy powinnam tę oryginalność podkreślić w ogłoszeniach :roll::lol:?) -
Muszę Marę oddzielić od stada. Ona wciąż daje się tym podrostkom obsyssać, nawet mleko ma. Jak tylko Krokusiki i Dalia wyzdrowieją będę mogłą je wpuścić do łazienki, a Marę do wolno stojącego, zagraconego pokoju i zrobię roszadę.
-
W tej chwili pod opieką Fundacji znajdują się: 23 koty ( w tym cztery kociaki wymagające ciągłego leczenia) i 5 szczeniąt ( w tym neurologiczna Kaja wymagająca dalszych specjalistycznych badań) Istnieje możliwość stworzenia kociarni w prawdziwego zdarzenia => całość opisana tu Potrzebne są: => farba olejna => klej do kafelek Dzięki pomocy Coztego, będziemy mieli jak zabiezpieczyć okno w przyszłej kociarni. Dziękujemy! Zgłosiła się też osoba, która potrafi i chętnie położy kafelki na podłodze, o ile zdobędziemy kafelki. Nad tym już pracujemy. Pozostaje tylko zdobyć farbę olejną i klej do kafelek. Postaram się wypożyczyć aparat, gdy już roboty pójdą w ruch i zdać fotorelację. Po uiszczeniu opłat za karmy, żwirki i sterylki na koncie Fundacji zostało niecałe sto zł,a jeszcze została do uregulowania faktura za leczenie zwierzaków prawie osiemset złotych. Całe szczęście możemy liczyć na wydłużenie okresu spłaty. Mam parę rzeczy (książki, ocieplacz na uszka konia i bibeloty), które możnaby wystawić na bazarku, ale nie dysponuję ani aparatem, by zrobić fotki, ani czasem, by zaopiekować się wątkami. Jeśli ktoś mógłby w tej kwestii pomóc, czyli miałby czas i chęć założyć i zaopiekować się wątkami bazarkowymi pomógłby nam bardzo-bardzo.
-
Misza (kocurek ze złamaną miednicą) już w nowym domu!!!
Formica replied to DG32's topic in Już w nowym domu
Ech, on przebojowy jest duchem :loveu:, nie wyglądem, lecz tego na zdjęciach nie widać :shake: -
Za to przydałby się cud historyczny i masowa adopcja moich kocich podopiecznych :diabloti:
-
Już niet :diabloti: i liczba kotów po moim powrocie była taka sama jak przed przyjazdem. uff
-
Misza (kocurek ze złamaną miednicą) już w nowym domu!!!
Formica replied to DG32's topic in Już w nowym domu
Misza jest krzywy wewnętrznie, zewnętrznie nie widać :) Nie przeszkadza mu to w niczym, normalnie chodzi, załatwia się i skacze. Nikt się nim nie interesuje :shake: a to takie kochane kocisko, spokojny i przytulasty. Tylko utuczyć się nie chce :roll: -
Brakuje mi tylko takiego cudu, że w łazience z jedenastoma zakichanymi kotami, okoci mi się wysterylizowana kotka. Wtedy będziecie mnie odwiedzać w miłym pokoiku bez klamki i wyściełanymi ścianami :roll::diabloti: Mój śliczny Robaś ma pecha :-( Znowu do mnie wrócił, tym razem z domu tymczasowego. I mimo szczepienia też kicha. Jakieś dziadostwo się tam wdało. Dziś zadłużę się w lecznicy i kupię najbardziej zakichanym Zylexis. Dla przypomnienia oto Robaś: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_IegYnqgtg9w/Sds3RYcQXwI/AAAAAAAAAT4/p3sBA23Zzms/s512/P4070230.JPG[/IMG]
-
Weźcie mnie nie straszcie! :diabloti: Nie może być w drugiej ciąży, chyba, że to poczęcie jelitowe :evil_lol: Takiej opcji nie przewidziałam, ale wtedy trza gdzieś zgłosić, że sterylizacja nie chroni przed poczęciem :roll::lol:
-
ech, wierzę, że ona się po prostu tak świetnie pasie na żarełku, ale kurcsze jej ten brzuch nie w dole dynda jak u tłuściocha, tylko na boki się rozszerza jak beczka.
-
Nie bardzo wiem w co takiej sytuacji robić. Zmieniać tytułu nie będziemy, zrobimy USG jeszcze w piątek, jeśli nie jest ciężarna, to domku należy szukać dalej. Musiałabym wręcz ją odseparować od maluchów ale nie mam jak i gdzie :shake: