Jump to content
Dogomania

Ali26762

Members
  • Posts

    3463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ali26762

  1. Heyka :) Kto wymyślił święta i po co? Żeby się tylko narobić i paść po wigilii? Nie cierpię tych przygotowań świątecznych :angryy: Pewnie inaczej bym myślała, gdybym miała dzieci, ale tak? Bez sensu :shake: Dzisiaj przyszedł KONG z e-pet.Złożyłam zamówienie w czwartek, w czwartek też zrobiłam przelew, w piątek już mieli moje pieniążki na koncie i wysłali zabawkę, a dzisiaj dotarła do mnie do domciu. Szybko :multi: Fajny jest ten Dental KONG, ciekawe czy spodoba się Deryśkowi. Tak więc mam już dla psiejstwa prezenty kupione - jeden pod choinkę w domu, a drugi do teściowej, bo tam będziemy na kolacji wigilijnej. Dokupię mu jeszcze psich słodyczy, będzie chłopak miał na święta :)
  2. [B]bosik[/B], głowa do góry, zła passa nie może przecież wiecznie trwać! No i zaglądaj częściej do nas, bo smutno bez Ciebie :loveu: [B]jovanna[/B] - wycałuj solenizantkę! [COLOR="Blue"][SIZE="4"]Angie, honorowa terierko - sto psich lat, zdrówka, wesołych zabaw i sukcesów wystawowych !!![/SIZE][/COLOR] [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/n/n_5215.gif[/IMG]
  3. Heyka :) [COLOR="SeaGreen"][SIZE="4"]Viola, Bodor - [/SIZE][/COLOR][COLOR="Red"][B][SIZE="5"]OGROMNE GRATULACJE !!![/SIZE][/B][/COLOR] :cunao: :cunao: :cunao: Szkoda, że Tysio dzisiaj zastrajkował :shake: Ale następnym razem będzie lepiej :multi:
  4. Heyka :) Ależ miałam wczoraj dzień pełen wrażeń! Wróciłam do domu, otworzyłam sobie piwko, jak zwykle przy sobocie, wypiłam pół i... padłam jak kawka :roll: Właśnie się obudziłam... A byłam wczoraj z mamą i ze psem na spotkaniu wigilijnym u naszej sąsiadki - staruszki. Zebrało się 12 osób z trzech pokoleń mieszkańców naszej klatki schodowej, jedna osoba przyjezdna z Malborka i dwa z trzech klatkowych psów, czyli Deryś i Shaggy. Impreza była składkowa, każdy coś przygotował pysznego (ja upiekłam bananowca [B]Flaire[/B], moja mama zrobiła rybę w galarecie i wigilijny bigos z rodzynkami, na mnie spadł też obowiązek dostarczenia napojów gazowanych). Jak na prawdziwej Wigilii przełamaliśmy się opłatkiem, złożyliśmy sobie życzenia, indywidualnie, nie zbiorowo, był także Mikołaj i rozdawał prezenty (wcześniej obyło się losowanie kto i dla kogo przygotuje niespodziankę) :) Ciekawostką było to, iż zgromadzili się przy stole ludzie w wieku od 13 do ponad 80 lat. Wszyscy uśmiechnięci, życzliwi nie tylko od święta, ale przede wszystkim na codzień, stąd pomysł tego spotkania. Muszę tu pochwalić moje wspaniałe sąsiadki, że na codzień opiekują się staruszką od rana do wieczora - zaczynając od śniadania, na kolacji kończąc. Przygotowują posiłki, dbają o terminowe podanie leków, kąpią, myją, sprzątają, robią zakupy... Wcześniej, jak jeszcze była w pełni sił, staruszka ta była przez całe lata dobrym duchem dla mieszkańców klatki, zawsze pomocna, pilnowała dzieci, psów (Beruszka też), spieszyła z pierwszą pomocą medyczną (pracowała w służbie zdrowia najpierw jako asystentka stomatologiczna, później jako obsługa rentgena). Dawała ludziom z siebie wiele, zupełnie bezinteresownie, a teraz, gdy jest już prawie niewidoma i niedołężna, ludzie oddają jej to, co przez lata od niej dostali. Piszę o tym, ponieważ w dzisiejszych, zabieganych czasach, gdy większość myśli wyłącznie o sobie, zdarzają się i takie sytuacje. Jest to niezmiernie budujące, przywracające wiarę w ludzi i po prostu piękne :multi: Na koniec chciałam powiedzieć, że psy też uczestniczyły w spotkaniu przez cały czas i przepięknie się ze sobą bawiły, oczywiście z małymi przerwami, gdyż spotkanie trwało od godz. 14 prawie do 20. Żaden nie żebrał przy stole, choć stół uginał się od wszelkich pyszności, nie absorbowały nikogo sobą, tylko co jakiś czas wpadały na jedną panią pod stołem wzbudzając nieoczekiwane okrzyki z jej strony ku ogólnej wesołości reszty towarzystwa :D Co jeszcze było fajne - tylko my z mamą i Tatiana z córą jesteśmy zapsione i przyzwyczajone do obecności psów w trakcie takich imprez, reszta towarzystwa na początku podeszła do zwierzaków z rezerwą, ale widząc idealną zgodę i kapitalne zabawy szybko się oswoiła z ich obecnością :multi: Zresztą sami zobaczcie tę psią imprezę :D Zaraz złapię cię za tyłek ty Derylu, ty [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0458a.jpg[/IMG] A ja ciebie z nochal, Shagusiu drogi [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0484a.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0466a.jpg[/IMG] Walka w parterze [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0490a.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0489a.jpg[/IMG] Grunt to zająć strategiczną pozycję... [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0493a.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0491a.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0494a.jpg[/IMG] ...przed walką na paszcze [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0492a.jpg[/IMG] Kumple dwa [IMG]http://i45.photobucket.com/albums/f81/Ali26762/Imprezy/PICT0495a.jpg[/IMG] Miłej niedzieli wszystkim :)
  5. Heyka :) Mam wieści z Wilna! [COLOR="Blue"][SIZE="5"]Bodor zdobył NPwR i CAC, a Tysiek Junior Winner![/SIZE][/COLOR] [COLOR="Red"][SIZE="6"]GRATULACJE !!![/SIZE][/COLOR] :multi: :multi: :multi:
  6. [quote name='borsaf'][B]Myję szyby najpierw zwykłą wodą, potem gąbka umoczona w wodzie z nabłyszczaczem, wszystko zbieram takim gumowym zbierakiem i...prawie nie trzeba polerować, same blyszczą![/QUOTE] I już żadnego płynu do mycia szyb nie używasz? Idę po nabłyszczacz w takim razie. Jaki kupić? Pytam, bo jako, że nie posiadam zmywarki, ten rodzaj chemii jest mi całkiem obcy :)
  7. No nie wiem. On suchego po prostu nie lubi.
  8. A propos niejedzenia - Deryl na wyjazdach też kiepsko je. Ostatnio we Wrocławiu nie pomogła nawet obecność drugiego psa, więc patent z drugim nie zawsze się sprawdza. Na widok Lakersa odchodził od swojej michy, a w domu zmiata wszystko, pilnuje godziny karmienia i przychodzi przypomnieć, że miska pusta. I jedyne, co zostaje w misce ledwo tknięte to sucha karma.
  9. Eee tam, topik nazywa się "Kuchnia [B]i[/B] przepisy na wszelkie pyszności", więc sprawy porządkowe można podciągnąć pod kuchnię i już. W końcu w większości kuchni okno się jakieś znajduje i myć je też trzeba ;) :D :D :D
  10. Heyka :) Dzisiaj na nic nie mam czasu, zalatana jestem i nie wiem jak wytrwam do wieczora :(
  11. Z polskiego szpitala, po operacji, wróciła dzisiaj do domu [B]jovanna[/B]. :ices_bla: - dwa dni temu miałam Was od niej pozdrowić, jednak chyba jakoś nie pisałam w tym dniu na forum i zapomniało mi się... :oops: Mea culpa... [B]Wind[/B], cieszę się, że już nie wyrzekasz i nie wymiatasz, że Twój organizm przestał się buntować przeciwko wszystkiemu. Widzisz, mówiłam Ci, że to przypadłość okropna, ale krótkotrwała. Po dzisiejszym rogalu i kuraku jutro na pewno będziesz już monter :multi:
  12. [quote name='Nitencja']...na przywitanie chlopak nalal:evil_lol: mi do buta[/QUOTE] A to ogon z tego Klona :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [B]Wind[/B], jak tam zdrówko? Piastujesz jeszcze śniadanko w sobie? A może dorzuciłaś mu jakiś obiadek do towarzystwa?
  13. Heyka :) [B]Wind[/B], cudne butki, na pewno będzie Ci się w nich wspaniale tańcowało :) Dental KONG zamówiony, opłacony i jutro zostanie wysłany z Wrocławia, z e-pet, więc mam nadzieję, że do świąt do mnie dotrze. I tym sposobem mam obkupionego psa, a ludzi wcale :lol: [B]Nitencja[/B] już na bank w Pruszkowie, dziewczyny życzę Wam sukcesów w Wilnie i czasu, aby choć najważniejsze zabytki zdążyć zobaczyć :multi:
  14. Ten po wewnętrznej? ;) :D
  15. Do piątku to zapomnisz już o choróbsku, [B]Wind[/B], więc nie martw się :) Co do auta - na szczęście mamy tylko lekko podrapany zderzak, zgiętą tablicę i połamaną ramkę na tablicę (która połamana troszkę już była wcześniej, bo ktoś ją z buta potraktował). Babka ma lekko odgięty zderzak, ale naprawdę lekko, bo przecież nie pruliśmy z nie wiem jaką prędkością wjeżdżając na skrzyżowanie. Chłop się zagapił czy może wjechać na rondo, ja odruchowo też, a babka stanęła w miejscu nagle, bo jej ludź wyleciał prosto przed maskę. No i przyrżnęliśmy :D Prezenty... Mamie chcę kupić piękny album ze zdjęciami Gdańska od 1949 roku do dzisiaj, autorstwa mojego znajomego, Maćka Kosycarza, dla reszty nie mam pomysłu, muszę się wybrać na rekonesans, a dla Derysia kupiliśmy pluszową zabawkę, ale taką ciut inną niż te, które ma obecnie, no i planuję dental KONG'a :) A z innej beczki - czcimy narodowo 25 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, więc myślę, że w ramach obchodów mogę Was zaprosić do [url=http://www.polskaludowa.com]Internetowego Muzeum Polski Ludowej[/url] :) Miłego zwiedzania :)
  16. Jakby co, to należy w aucie też rzucać dyskami :D [B]Anisha[/B] - podobają mi się te dyski. Swoim opisem zachęciłaś mnie do kupna :multi:
  17. [B]zach[/B], pilnuj Huga, nie wiadomo kto czyta Dogo ;) Hugo o złotych stawach znalazł się w gronie takich postaci historycznych jak złoty cielec czy owca ze złotym runem :D [B]Gosiu[/B] - jak już Lukier będzie miała swoją klateczkę na czterech kółkach, to pierwsze co naucz ją, że nie zjada się podsufitki :D :D :D
  18. Deryś ma KONG'a od poprzedniej Gwiazdki, bawi się nim tylko jak jest napchany i wyłącznie w naszej obecności. Zostawiałam mu zapakowanego KONG'a jak wychodziliśmy z domu, ale wówczas zabawka nie była dla niego w ogóle atrakcyjna, rozprawiał się z nią dopiero jak wracaliśmy do domu. Ma czerwoną L-kę.
  19. Heyka :) Aleście napisali przez te dwa dni, no no ;) Dopiero teraz uporałam się z nadrobieniem zaległości. Dzisiaj mieliśmy cudowny dzionek... Najsampierw rano Andrzej otworzył lodówkę i wypuścił z niej talerz. Na podłogę go wypuścił i stłukł, choć talerz ponoć nietłukący (rozpadł się na parę milionów kawalusieczków), a po południu, jak wiózł mnie od lekarza, to stłukł jakiejś obcej babie auto... A też ponoć było nietłukące... :cool3: :mad: Teraz naprawia szafkę w kuchni - ciekawe co stłucze :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Dziś 13... :diabloti: [B]Wind[/B], współczuję Ci bardzo, dwa razy miałam grypę żołądkową, więc wiem coś o tym... To wirusówka, więc nic dziwnego, że skoro Markus miał to i Ty teraz się z tym paskudztwem borykasz... I tak dobrze, że masz siłę siedzieć przy kompie, bo ja nie miałam. Mogę Ci jedynie na pocieszenie napisać, że to stosunkowo szybko przechodzi :) Dzisiaj, zupełnie niespodziewanie, dokonaliśmy zakupu prezentu dla Derysia. Nie powiem co to jest, dopiero ujawnię jak Mikołaj pod choinkę przyniesie. Planuję też zakup drugiego ustrojstwa, a potem pójdę z torbami :D
  20. [quote name='Anisha']Nie wiesz przypadkiem kiedy się dokładnie urodził? Ciekawa jestem, który Shaggy był pierwszy.[/QUOTE] Już wiem. Shaggy - jamniorek urodził się 9 marca :) Tatiana dzisiaj wyprowadziła go na podwórko na siku bez obroży i bez smyczy. Mały pobiegł na drugi koniec podwórka, a ona stała pod klatką. Oczywiście Shaggy nie reagował na jej wołanie. Dopiero ja go zawołałam, do mnie przybiegł, dostał natychmiast grilowaną kiełbaskę, więc już nie odstępował mnie na krok, musieliśmy z Deryśkiem podprowadzić go pod klatkę. Ręce opadają... Nie chcę tu krakać, ale długo ten piesek tu nie pomieszka, coś czuję... :shake: :shake: :shake: Oczywiście Tatiana wie najlepiej jak go wychowywać i jak z nim postępować. Szkoda tylko, że nie wyciągnęła wniosków z ostatnich wydarzeń, oczekiwała za to, że wyciągnie je pies... Szkoda słów... :( Deryśko dzisiaj poćwiczył przywołanie, przerobił kilka ćwiczeń z posłuszności, wrócił do domu zadowolony jak mały Dżinks, objedzony pysznościami z grilla :D Teraz odpoczywa przytulony do mojej mamy :)
  21. [quote name='Magicnesca']Wiecie co jaka moja radość :multi: :multi: :multi: westie z mojej hodowli zdobył CHAMPIONAT BRAZYLII.!!!!! chyba się spiję:drinking: :drink1:[/QUOTE] Ło matko z córkom - a gdzież to się zapodział ten westik? Aż na drugi koniec świata go wywiało??? :D Gratulacje, [B]Magicnesca[/B]!
  22. Heyka :) U nas też szaro, buro i ponuro :( Myślałam, że na piły pójdziemy, ale mokro jest, więc musimy zrezygnować. Poćwiczymy za to przywołanie, bo pańcia ugrilowała kurczaczka, boczuś i kiełbaskę :) Gratuluję wszystkim okrągłej liczby postów ([B]Ibolya[/B], Tobie też, choć z opóźnieniem :) ) i życzę miłej niedzieli :)
  23. [B]Kardusiu[/B], cieszę się ogromnie, że z ucholami Dolki już lepiej. A pytałaś weta o miksturę, której skład Ci podałam? [B]Wojtek[/B] - taką piękną dziurę zniszczyć, no :mad: I to zaledwie w tydzień :shake: :D :D :D [B]Gosia[/B], gdzie Ty chodzisz na to prawko? Jakby co to daj znać kiedy unikać przebywania na ulicach i w jakich rejonach miasta :eviltong: ;) :D
  24. Pojęcia nie mam. Jak spotkam Tatianę to zapytam :)
  25. Jak trza poprawiać po producencie, to już nie mam zaufania do takiej zabawki. Poza tym mówisz, że dół jest z plastiku, a Deryś rzuca zabawki, boję się, że w końcu by połamał. Wobec tego zostanę chyba przy KONG'u ;) No, Shaguś już w domu, śpi jak suseł i nic nie jest w stanie go obudzić. Widać, że przygoda dała mu popalić. Sąsiadka mówiła, że przywiązała go przed galerią handlową i jak wyszła stamtąd, to psa już nie było. Znalazca okazał się bardzo w porządku, nie chciał żadnych pieniędzy, nawet nie chciał zwrotu poniesionych kosztów (wet, karma, szampon - pies został wczoraj wykąpany). Cieszę się, że tak się to wszystko dla maluszka skończyło. Shaggy to dzieciak jeszcze, ma 8 miesięcy.
×
×
  • Create New...