Jump to content
Dogomania

Ali26762

Members
  • Posts

    3463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ali26762

  1. Ali26762

    chipy

    W Polsce chipy były niespotykane, ale w Gdańsku program chipowania był finansowany przez "Podaj Łapę", więc dużo psów miało chipy. A Beruszkowi chip przemieścił się poniżej łopatki.
  2. Ali26762

    chipy

    Nie powiem nic konkretnego, bo nie chodzę już do tamtej lecznicy. Wówczas nie przykładałam wagi do szczegółów - mój pies był zachipowany, więc niewiele mnie to obchodziło, prawdę mówiąc. Wet mówił, że operował już wiele psów, którym się chipy poprzesuwały we wredny sposób. Dyskusja była bardzo ogólna, dotyczyła głównie niechęci zakupu czytników przez gabinety weterynaryjne (wysoka cena). Może przez te kilka lat zmieniło się zdanie i tamtego weta - nie wiem. A to, że chip się przemieszcza, wiem z doświadczenia. W czerwcu zeszłego roku byliśmy z Berym na SGGW na badaniach i w opisie mam, że "jakieś wysycone ciało obce" znaleźli na obrazie. Był to chip, ale nie po lewej stronie karku, tylko w całkiem innym miejscu.
  3. Ali26762

    chipy

    Nikt nie da Ci żadnej gwarancji. Mój poprzedni piesek był zachipowany, a obecnego chipować nie będę, chyba, że zmusi mnie do tego jakieś prawo (np. przy wyjeździe z kraju). Nie dość, że nie wszystkie lecznice dysponują czytnikami (że o Straży Miejskiej nie wspomnę), to chip potrafi się przemieszczać pod skórą. Bywa (o czym mówił mi wet), że trzeba takiego chipa operacyjnie z psa wydobyć, bo wlezie tam, gdzie zaczyna szkodzić. I wcale niemało takich przypadków jest.
  4. [b]Flaire[/b] - szczerze i serdecznie Wam gratuluję - Tobie i Misi :)
  5. My z Derylem też serdecznie gratulujemy i życzymy wszystkim feniakom, aby się zdrowo chowały i wyrosły na dzielne teriery :fadein:
  6. Aaa - oczywiście też będę trzymać kciuki za powodzenie w Lesznie :)
  7. To i ja (skoro zajrzałam na topik serdelkowy) złożę życzonka wszystkim solenizantkom, solenizantom, jubilatkom i jubilatom. Psim i ludzkim :) [b]zachraniarka[/b] - cieszę się, że nasze miasto wzbogaci się o kolejnego teriera :D My prawie 4 tygodnie temu przywieźliśmy z Piły walijczyka :D Niech Maluszek zdrowo rośnie na pociechę Tobie i innym, jeśli zdecydujesz się szkolić go, tak jak piszesz. Powodzenia !!!
  8. Witam , tu właścicielka Daisy - dzieki uprzejmości Ali , piszę tę notkę zalogowana z jej konta :) Zrobiono gastroskopię i biopsję , - wyniki będą w przyszły czwartek . Sunia je kilka małych posiłków dziennie , nie jest karmiona przed ani zaraz po spacerach . Na zdjęciu RTG za każdym razem żołądek był pusty , tyle że wzdęty . W momencie wystąpienia wzdęcia było za późno na podanie leków czy naparu ziołowego , bo psina odmawiała czegokolwiek :( No nic , czekamy na wyniki , na razie dostanie dwa rodzaje leków - jeszcze nie wiem jakich , bo dopiero o 17.30 mojego czasu jadę do weta po psicę to dokładnie się dopytam co i jak . Dziękuję wszystkim za sugestie i rady - nie omieszkam pwiedzieć co stwierdził wet , jeżeli już uda mu się zdiagnozować przyczynę Buziaki Daisy
  9. Wczoraj był fałszywy alarm, sunia była w klinice, ale nic złego się nie wydarzyło. Dzisiaj rano pojechała na badanie - prześwietlenie z kontrastem. Wraca do domu wieczorem. Żołądek został przyszyty rzeczywiście na wszelki wypadek. A do bakterii też już angielscy weci doszli. W zależności od wyniku dzisiejszego badania pewnie zlecą jakieś kolejne. Mówili o gastroskopii. No ale zobaczymy co wykaże dzisiejsze prześwietlenie. Pytasz czy sonda weszła - nie wiem jak się odpowietrza psa, ale sądzę, że właśnie przez sondę, więc musiała wejść. Sunieczka była już 3 razy odpowietrzana. Poza tym, jak pisałam, weci myślą o gastroskopii, więc musi być możliwość włożenia sondy. Drożne są również jelita. Poza tymi wzdęciami sunia je normalnie, wypróżnia się też normalnie. Jest wesoła, bawi się.
  10. Z odrobaczeniem to nie wiem, jeśli chodzi o jedzenie, to psy (bo przyjaciółka ma 3 owczarki szwajcarskie) dostawały karmę z puszki, więc mokrą. Zaledwie kilka razy otrzymały suchy pokarm, ale już nie dostają - został wyeliminowany jako jedna z podejrzanych okoliczności. Sunia po operacji była na antybiotykach, a po każdym zabiegu kilka dni była na diecie kurczakowo - ryżowej. Teraz dostaje posiłki kilka razy dziennie w zmniejszonych ilościach. Po każdym posiłku dostaje espumisan i no-spę 2 razy dziennie po 1 tabletce (leki sprowadzone z Polski). Dzisiaj znowu trafiła do kliniki, bowiem nad ranem strasznie ziajała, próbowała się wypróżnić i zwymiotować i nie szło jej, więc przyjaciółka zapakowała ją do auta i zawiozła do kliniki nie czekając aż znowu zrobi się jak balon. Teraz psica poddawana jest obserwacji w klinice, czekamy na wieści.
  11. Ode mnie też :) Śliczne psiska w tej galeryi, właśnie sobie pooglądałam. Co jeden to fajniejszy :D
  12. Witam serecznie :) Może ktoś będzie w stanie pomóc mojej przyjaciółce , która ma duży problem ze swoją sunią . Jakieś cztery tygodnie temu wzdęło psinę jak balon , oczywiście od razu pojechała do weta - który podejrzewał skręt żołądka . Została przeprowadzona gastropeksja , czyli przyszycie żołądka do powłok brzusznych , które zapobiega ponownemu skrętowi ... ale okazało się , że skrętu tak w zasadzie nie było - żołądek był pusty a jelita drożne . 10 dni po operacji - sunia znowu nadęta ... przeprowadzono "odpowietrzanie" Ostawiono suchą karmę, która w/g weta mogła być przyczyną - pies dostaje po jedzeniu tabletki zapobiegające wzdęciom - i wszystko na nic :( Dzisiaj znowu to samo - pies nadęty , odpowietrzanie , narkoza i nikt nic nie wie :( Lekarz nie jest w stanie zdiagnozować co jest przyczyną , dopiero we czwartek psina ma skierowanie na badanie rtg z kontrastem i prawdopodobnie biopsje ... Wyniki krwi sa dobre , pies nie jest oslabiony , je normalnie , bawi się . Przyjaciółka na stałe mieszka w Anglii , gdzie tego typu zabiegi kosztują fortunę , ale to nie chodzi nawet o pieniądze , tylko o niepewność i stres .Bo ona już prawie nie sypia , tylko co kwadrans lata do suni i sprawdza czy wszystko jest ok ... Bardzo byłaby wdzięczna za jakiekolwiek sugestie , może ktoś zetknął się z podobnym przypadkiem ??? A , psina jest z gatunku dużych - to sześcioletni owczarek szwajcarski - jeżeli wiek i rozmiar mają tu jakiekolwiek znaczenie . Pozdrawiam Ali
  13. Tak jak obiecałam - wklejam fotki mojego - nieżyjącego już - Beruszka. Dzieciństwo: [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/FIL14099.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/FIL14104.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/FIL14116.jpg[/img] Młodość: [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/FIL313.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/FIL13997.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/FIL12764.jpg[/img] Ostatnie pół roku: [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/PICT0001.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/PICT0921.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/PICT1344.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/PICT1174.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/PICT1466.jpg[/img] [img]http://republika.pl/sp_sp/beruszek/dogomania/PICT1622.jpg[/img]
  14. Witam serdecznie :) Na dogomanii jestem nowa, ale miałam już teriera walijskiego (z czymś ;) ), którego po 12,5 roku wspólnej wędrówki przez życie, pochowałam 14 stycznia bieżącego roku. Moje spostrzeżenia są następujące: - walijczyk jest psem nietuzinkowym - walijczyk wymaga ogromnie dużo uwagi i zaangażowania w pierwszych latach życia - walijczyk wszędzie wepchnie swój czarny nos jako pierwszy - walijczyk to pies, którego chcę mieć i dlatego po stracie mojego Przyjaciela szukam szczeniaka podobnego do niego Nie mam dzieci, nie musiałam wybierać komu poświęcić uwagę, całą mnie miał pies. I odwdzięczył się też całym sobą. Był to pies nadzwyczaj inteligentny, o ogromnym poczuciu humoru, wyczuciu sytuacji, lubiący się uczyć (ukończył PT I, II, III i PSO ze złotymi medalami). Jestem dumna z mojego psa, jestem szczęśliwa, że los nas połączył i boleję, że na tak krótko. Jak mówiłam - szukam. Może za 3 tygodnie będę już szczęśliwą posiadaczką drugiego w życiu walijczyka i zrobię wszystko, aby jego też wychować na porządnego psa :D Aczkolwiek trochę przeraża mnie ilość czasu i uwagi, jaka będzie mi potrzebna do tego, żeby się w pełni zgrać i porozumieć tak, jak zgrałam się i porozumiałam z moim poprzednim piesiem. 13 lat temu pojechałam kupić owczarka niemieckiego i wróciłam z terierem. Walijskim. Czy mówiłam już, że TYLKO walijczyka widzę u swojego boku w przyszłości? Nie? To właśnie mówię. :D
×
×
  • Create New...