Jump to content
Dogomania

Ali26762

Members
  • Posts

    3463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ali26762

  1. [quote name='vigor_junior']...mysle ze dla samych welshy mozna zrobic to bez problemu.. moze nawet jakis chacik... mysle ze takie forum to bylaby kwestia 2 dni max.[/quote] Od wczoraj działa welszykowo na erdelkowie :)
  2. (Ja też dysponuję wycieraczką, ale deko mniejszą. Po powrocie ze Świecia zamieszczę fotkę, choć to nie erdelek. Z daleka chyba nikt nie rozpozna welsza :lol: )
  3. Ach Ty niedobroto! Sopot odpuszczasz? Pewnie znowu ominiesz Trójmiasto szerokim łukiem, co? :(
  4. [b]Flaire[/b] - serdeczne gratulacje dla Ciebie i Misi :) Piękna kariera. [b]zachraniarko[/b], [b]borsaf[/b] - te Waszej szkraby są przesłodkie :D Śliczne kreciki :D [b]zach[/b] - co do kontuzji - teriery faktycznie pamiętają krzywdy, ale to na szczęście psy, które oberwą, wstaną, otrzepią się i pójdą dalej. Na drugi raz pierwsze zaczną, żeby nie zdążyć oberwwać po raz drugi :D Deryl teraz w Juracie też poniósł kontuzję. Biegał luzem i nagle zobaczył kota. Radośnie machając ogonem i szczekając wesoło podbiegł do niego i... zarobił pazurem po nosie tak mocno, że aż pisnął. Nawet strupek ma, więc go ten kot musiał nieźle poczęstować. Na drugi dzień zobaczył innego kota, ale był już na smyczy. Nie wiem w jakim celu, bo nie sprawdzałam przezornie, ale się do kota wyrywał. Takie to są nasze zwierzaki :) Przeraziłam się jak czytałam co spotkało Ludwiczka :( Szkoda, że pierwsze spotkanie z obcym psem skończyło się tak niefortunnie. To jakiś psychiczny pies musiał być, skoro nie respektował immunitetu szczenięcego. Mam nadzieję, że to był jedyny psychol w okolicy i szybko zapomnicie o całym incydencie.
  5. Faktycznie gorące od kilku dni. Zaraz jedziemy z Derylem do Juraty, więc żegnam się na kilka dni. Mam nadzieję po powrocie zastać duuuużo fotek Jego Lordowskiej Mości i innych Arystokratów :D Buziaki :)
  6. Nie wiem co z tym piaskiem, ale Deryl do dzisiaj dziobie... Też nie wiem o co chodzi :( [b]zach[/b] zapytaj Lordzia co mu się śniło w pierwszą noc na nowym miejscu. Ponoć takie sny się zawsze sprawdzają :D Cuuuuudny jest. Przekaż mu to od ciotki Ali! Mam nadzieję, że wkrótce sama mu to powiem :D
  7. [quote name='Wojtek']...Czy chodzi po prostu o czesanie trymerem i czy to faktycznie działa?[/quote] Działa, tylko trzymaj trymer jak najbardziej płasko, a psa chwyć za skórę i odciągnij ją od siebie aby naprężyć.
  8. Jaki śliczny ten Arystokrata! :iloveyou: Jak jeszcze raz nazwiesz go szkaradkiem, [b]zach[/b], to Cię Derylem poszczuję !!! :pissed: :lol:
  9. [b]zach[/b] - WITAJCIE W DOMU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ogromnie cieszę się, że dotarliście cali i zdrowi, mam nadzieję poznać wkrótce zarówno Ciebie jak i Małego Arystokratę :D Na razie niech się zadomowi, a później chętnie przyjedziemy z Derylem na wieczorek zapoznawczy :D :D :D Tfu tfu tfu - niech się zdrowo chowa !!!!!!! P.S. A jak Hugo przyjął nowego domownika?
  10. Oooo, bardzo mnie, [b]bo[/b] zaciekawiłaś... Czy możesz coś bliżej na ten temat tej przebiegłości? Ja mam zerowe doświadczenie wystawowe, poprzedni mój piesio był śliczny, ale na urodę nie miał papierów, więc nie chodziłam na żadne wystawy. A Deryla wystawiać mogę, mam ku temu podstawy w postaci metryki, ale chcę najpierw taką wystawę zobaczyć, no i jak się uda, to chętnie obejrzałabym ją w towarzystwie mojego psa.
  11. Słuchajcie - czy można na wystawę przyprowadzić psa, który nie będzie wystawiany? Chciałabym Derylowi pokazać wystawę w sierpniu w Sopocie...
  12. [b]Wind[/b] - zdjęcia są wprost boskie!
  13. [b]borsaf[/b] feniak jest przesłodki! Aż szkoda, że mój Deryl miał 3 miesiące jak do nas zawitał, bo tym sposobem dla nas drastycznie skrócił się okres szczenięctwa. Mamy Derysia niespełna 2 miesiące, a już wygląda prawie jak dorosły pies, kończy zmieniać zęby i zaczyna podnosić nogę przy sikaniu. Przynajmniej półtora miesiąca szczeniaka nam umknęło... Po przyjeździe do nas Deryś też był lekko smutny, co wynikało z rozłąki ze swoim stadem, ale szybko dało się opanować. Regon jeszcze tęskni, ale wkrótce przekona się, że teraz u Was jest jego dom i stado. Oby się chował zdrowo i szczęśliwie!
  14. Mnie się też Fredzia podoba :) [b]zachraniarko[/b] widziałam Marsa po 103 zł na Podwalu Staromiejskim w Gdańsku. Ja też jestem na etapie szukania trymera - mam już zamówionego Kerlie w Folwarku Zwierzęcym w Madisonie. Chcę nóż o krótkich ostrzach, bo taki o dłuższych mam po Beruszku (nie trymowałam go nigdy, ale trymer kupiłam jak był mały). Ten co mam to Eskulap.
  15. Czytałam o operacji na oczka - jestem z Gdańska, ale polecam psiego okulistę z Warszawy. Wszyscy weci z mojej okolicy mówią, że jeśli zaćmę operować i w ogóle z oczami to tylko do Jacka Garncarza. Niekwestionowany autorytet po studiach w Oxfordzie o specjlizacji okulistyczniej. Miałam okazję być u niego ze swoim poprzednim psem i polecam z czystym sumieniem. Wizyta wcale nie jest droga (rok temu było to 60 zł za wizytę z wszelkimi badaniami), diagnostyka na wysokim poziomie (łącznie z badaniem oka pod mikroskopem szczelinowym). Pan Jacek jest bardzo sympatycznym, przystępnym człowiekiem. Jeśli macie jakieś fundusze i planujecie zabieg u Kubusia, to skonsultujcie przynajmniej u tego lekarza. Jego namiary widziałam w polecanych wetach. Z tego co pamiętam, to przyjmuje na Sadybie, ul. Zdrojowa 12. Nr telefonu we wspomnianym topiku. Myślę, że Kubuś jest tego wart. I też widziałam go w Teleexpressie. Życzę mu powodzenia i samych radosnych dni do końca jego psiego żywota :)
  16. Hej [b]borsaf[/b] :) Od półtora miesiąca mamy welsha. Zaczęłam go szukać jak przyśnił mi się welsh o imieniu RAF. Mały w metryce ma Deryl, a ponieważ nasz poprzedni welsh miał na imię Bery, uznaliśmy to za palec Boży i został Derylem. Gdyby miał imię nie do wymówienia, na pewno zostałby Rafem.
  17. Hmmmm... Być może... Mówię, że się nie znam kompletnie. Po prostu stało się tak przy wziewnej, przy infuzyjnej nigdy. Przy czym infuzyjne podawał inny wet, wziewną inny. Powiązałam, bo każdy laik by powiązał. Dzięki za wyjaśnienie.
  18. A tego to ja już nie wiem... :(
  19. Podano mu za dużą dawkę atropiny przy zabiegu i spowodowało to uszkodzenie mięśni tęczówki, przez co źrenice były przez cały czas maksymalnie rozszerzone tak, że nie było widać ani kawałeczka brązowego... Tak orzekł dr Garncarz i pani dr z Akademii Medycznej.
  20. [b]Flaire[/b] - ufffff, ucieszyłaś mnie niezmiernie, dzięki Ci, dobra kobieto :D Teraz wiem, że rośnie mi PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA :D :D :D A z drugiej beczki - wczoraj około godziny 15 (tak mniej a więcej) jechałam ulicą Wyspiańskiego we Wrzeszczu w kierunku Grunwaldzkiej i przy ulicy Danusi widziałam ładnego erdelka. Może pisze na tym topiku jego właściciel bądź właścicielka? :)
  21. Znałam kiedyś czarnego sznaucera olbrzyma z nieciętymi uszami (wówczas jeszcze rzadkość) o wdzięcznym imieniu sarenki - JUMBO JET :lol: Powiem szczerze, że w obliczu powyższego cieszę się, że Deryl ma w papierach Deryl, choć to żeńskie imię :D :D :D
  22. [quote name='Ramir']Ja znam przypadki smierci po podaniu narkozy. Mój wet stosuje w mniej powaznych zabiegach narkozę wziewną, dużo bezpieczniejszą. Niestety operacje i powazne zabiegi muszą być wykonane w głębokiej narkozie.[/quote] Słyszałam o przypadku śmierci yorka przy narkozie wziewnej krótko po tym, kiedy Beruszek był kastrowany (zachorował na prostatę i nie było wyjścia). Natomiast czy narkoza wziewna jest bezpieczniejsza? Mam do niej uraz jak stąd w przestrzeń kosmiczną... Bery przy okazji kastracji też dostał wziewną narkozę. Tak to wszystko ładnie brzmiało, że dałam się przekonać i plułam sobie w brodę aż do końca jego życia. Podczas tej narkozy uszkodzono Beruszkowi oczka - przestały mu się zwężać źrenice, przez co gorzej widział, raziło go słońce w takim stopniu, że chował się pod biurko albo w ciemnej łaziece... Jak nigdy nie niszczył swoich zabawek, tak od tamtej pory każda zabawka miała poodgryzane oczy... Nic innego - nosy zostały na miejscu, jakieś łapy czy wypustki - nic, tylko oczy... Leczyliśmy mu te oczka przez 3 lata u różnych wetów, u ludzkich okulistów, nawet profesorów "zrehabilitowanych" z Akademii Medycznej i nic. Nawet dr Garncarz niewiele pomógł, bo i tam trafiliśmy. Tak więc byłabym ostrożna przy polecaniu tej wersji narkozy.
  23. Hehehe - świetny fioletowy pies, może ja tak Deryla przerobię :D [b]aga[/b] - Czika w zwisie rewelacyjna! Przyznaj się, że to Ty ją tak zamordowałaś ;) :lol:
  24. Mój poprzedni pies miał ten problem, ma go i obecny. Teraz też wet polecił rivanol, ale jak Deryl podrośnie, to zrobię mu antybiogram i zobaczę co to jest. Poprzedniemu zrobiłam rozmaz z antybiogramem i okazało się, że to gronkowiec. W antybiogramie było podane na jaki antybiotyk szczep jest wrażliwy - krótka seria antybiotykowa i było po sprawie do końca życia. Mały ma 4 miesiące, nie chcę go jeszcze szpikować antybiotykiem, poczekam "do pełnoletności" i wtedy radykalnie zrobię z tym porządek :D
×
×
  • Create New...