-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='modliszka84']No tak wg schematów żywienia, po skończonym 4-tym miesiącu. Gdyby młody odmawiał przyjęcia czegokolwiek poza mlekiem to bym nie próbowała. A nic mu się z brzuszkiem nie dzieje, więc powoli dam mu popróbować coś nowego.[/QUOTE] Najważniejsze że smakuje i nic się nie dzieje. Moja mała nie chciała nic próbować i tylko herbatka rumiankowa w 4tym miesiącu jej wchodziła. [quote name='Panna Cotta']Słuchajcie, mam pieluszke wielorazowa z Lennylamb, dostalam do chusty, ale nie mam pojecia z czym to si je:oops: wkład strasnie długi, jak zloze i wsadze zlozony to grube to jest przeokropnie...[/QUOTE] Fajne są wielorazówki, mam tego trochę i używam żeby tyłek małej odpoczął. Wkładu się nie składa tylko taki długi się wsadza i w niego wszystko wsiąka, a jak za dużo wilgoci to wycieka wszelkimi możliwymi drogami :evil_lol:. Tylko mam wrażenie że pupa w tej pieluszce jest dużo wyżej niż głowa i chyba to mnie najbardziej razi. A wkłady niestety długo schną... Można zamiast wkładu używać pieluch tetrowych, ale w sumie to też grube będzie. Eko warzywa kupione i jutro/pojutrze zabieramy się za robienie przetworów. Mam nadzieję że małej posmakują. Stwierdziłam że mogę mieć czasem (często :p) lenia i może nie chcieć mi się gotować a tak to zawsze będę mieć swoje gotowe papu w razie czego. No i będę wiedziała co dokładnie podaję, a nie 90% zagęszczonej wody o smaku brokuła :roll:. Porównałam słoiczek ze smakiem gotowanego brokuła bo akurat sobie zrobiłam, a że zapomniałam posolić to i smaki powinny być podobne a nie były.. Po słoiczkach brokułowych straszliwie mi się odbija, a po gotowanym nie.
-
Hej :) Zapomniałam w ogóle że mam zdjęcia, ale jakoś się ostatnio doba nie chce wydłużyć. Dzisiaj cały dzień w stolicy, z czego większość w centrum i stwierdzam że nigdy nie przeniosę się w pobliże tłumów ludzi, to nie dla mnie :shake:. Maniula zadowolona bo wyściskana i wybawiona, ale obydwie jesteśmy padnięte bo upał był straszny. Moje dziecię nadaje się do zabierania do pracy, bo jak ją zostawiłam i poszłam sprawy załatwiać to grzecznie poszła spać. Jak wstała to tylko się rozglądała, nic a nic za mamusią nie płakała :roll: Psy żyją, nawet mają wspólne zdjęcie [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vlAnt7XCg7g/U7QpiNSZEMI/AAAAAAAAA9A/fOrd1UtyKXk/s640/DSC_2419.JPG[/IMG]
-
[quote name='modliszka84']Haha, my jesteśmy na mm. Ale moje dziecko chyba jest wszystkożerne, bo wszystko mu narazie smakuje. A szybciej nie nadążam nabierać na łyżeczkę :D Mam tylko nadzieję że z czasem załapie że warzywko czy zupka to jest obiad, a nie tylko mleko i mleko. Narazie jest malutki bo ma niecałe 4,5 miesiąca. Liczę na to że jak tylko zacznie siedzieć to skończymy z papkami i przejdziemy na BLW.[/QUOTE] To wcześnie zaczęliście, moja mała o miesiąc starsza ;). Ja już się zaczynam wyrabiać w machaniu łyżeczką, do tego daję małej potrzymać za miskę/talerzyk z jedzeniem i dzięki temu mam bliżej do jej buzi. Łapki brudne, wszystko wokół w stempelkach, ale dzisiaj zobaczyłam że łatwiej ją tak karmić bo małe paluszki mają zajęcie ;). Co do siedzenia to podejrzewam że u nas daleka droga do tego bo małej ani trochę się nie spieszy. Za to przemieszcza się coraz sprawniej i zawsze ma radochę jak jej się uda zwiać przed wzięciem na ręce czy założeniem pieluchy :lol:
-
Fanta zjadła muszkę :evil_lol: Faktycznie trochę jakby jej więcej na tym zdjęciu 'na owczarka' ;) Zazdroszczę wakacji, też już chcę jechać nad morze :placz:. Szkoda że morze nie jest chociaż połowę bliżej...
-
W sumie do czasu powrotu do pracy mogę karmić w dzień, czyli daję małej czas do 12go miesiąca a później pozostaną jej tylko śniadania, podwieczorki i kolacje od mamusi :lol:. Mój brat miał spać z mamą do 30go roku życia, ma 26 lat i już od baaardzo dawna nie chce z mamusią zasypiać :evil_lol:
-
Karm szybciej :eviltong:. Mi się mała też wkurza, szczególnie na wieczorną kaszkę dawaną łyżeczką przed snem, też chce swoje mleko i nie zjada przygotowanej porcji kaszki. Ale i tak zamierzałam jej dawać popijać po posiłkach póki nie je pełnych porcji. Wydaje mi się że to z czasem powinno minąć w miarę rozszerzania diety i przyzwyczajenia do różności. Chociaż mi akurat wcale to nie przeszkadza bo bywa że w porze posiłków 'słoiczkowych' wypadają wyjazdy i zawsze w takim wypadku łatwiej mi dać cyca niż kombinować gdzie papu podgrzać. Ale o obiadki już się na swój sposób upomina (języczek tak śmiesznie wystawia :loveu:), zupełnie inaczej niż o mleko więc zapewne niedługo nie będzie opcji żeby nie dać ;)
-
[quote name='dOgLoV'] To jesteś o całe 10 cm wyższa ode mnie :evil_lol: sobie wyobraż mnie z tym wzrostem i Neronem który ma 72 cm w kłębie :evil_lol: więc ja zdecydowanie marze o małym wypierdku :loveu: Tych kup się właśnie boję , bo ja mało odporna na takie widoki i zapachy jestem :evil_lol: a ciuchy wciągają na maxa , ja jeszcze nie mam nawet jednej szafki na te ciuszki naszykowanej , wszystko składuje u mamy , wymawiam sie tym że Staś bedzie nosił to pierwszy :evil_lol: A jutro kciuki rano trzymajcie bo mam swoją mega stresującą wizyte u ginekologa , juz od dwóch dni mam cieżko z zaśnieciem ze stresu :mad: ta moja cholerna nerwica mnie chyba nigdy nie opuści :mad:[/QUOTE] Neron, Qwendi i Ty i wszyscy wieją jak najdalej :evil_lol:. Jak wychodziłam z Hexą i dobkiem to miałam cały chodnik dla siebie, mimo że obydwa psiska kochały wszystkich ludzi i psy. Jak będziesz karmić to nie będzie tragedii, gorzej jak zacznie jeść coś poza mlekiem. U nas etap nowości i nie będę pisać jak mi miło się teraz pampki zmienia po obiadkach :roll: Miałam 1 sporą szafkę naszykowaną, ciuszki super się zmieściły, za małe miałam odkładać do kartonów i wszystko elegancko zaplanowałam. Później szafka się skurczyła, doszła druga, a teraz są dwie i nawet na wcisk nie mogę upchać ubranek :shake:. Jedyne co się udało to to że za małe mam spakowane. Się nie stresuj, będzie dobrze, tylko nie bierz za bardzo do siebie gadania o tyciu bo musi Ci przybywać jak maluch rośnie. Nie kłóć się, przytakuj, a ważne i istotne informacje notuj w główce ;). Każdy gin ma inne podejście, aby tylko znał się na dobrym zbadaniu i wyłapaniu wszystkiego, a to że niemiły to się da zacisnąć zęby podczas wizyty a po kilka oddechów i zapomnieć o głupotach ;).
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Sprawiedliwie się podzielili :evil_lol: -
[quote name='Naklejka']To że tybki mają wszystko w dupie to tylko pozory. Moi znajomi nie wierzą, że Jestu potrafi pokazać zęby, bo on taki milusi i spokojny. Nie wierzyli, dopóki sami nie próbowali wejść na ogród :evil_lol: Monika, MT nie mają górnej granicy wzrostu, także uważaj, żeby ci kuń z tego nie wyrósł :lol:[/QUOTE] Ja z moim wzrostem 162 cm i kuniczek :loveu:. Pomarzyć można, a i tak zapewne będę mieć kiedyś kolejnego wypierdka poniżej 20 kg ;) [quote name='magdabroy'] Jak będzie ulewanie albo lejąca się kupka :diabloti: to będzie przebierać kilka razy dziennie :eviltong:[/QUOTE] Najlepsza jest kupa na plecach, nie wiem jak to się w takim malutkim brzuszku mieści :diabloti: Ale Staś ma duuużo miejsca :-o. Kupowanie ciuszków wciąga, chętnie bym wróciła do czasu 'zakupowania' ciuszkowego :lol:. Tylko szafki się jakoś szybko kurczą :evil_lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
To Bogdan miał udaną imprezę :evil_lol: -
[quote name='3 x']ale one z założenia mają wszystko i wszystkoch w dup*e:diabloti::diabloti: znaczy majestatyczyne sąchciałam napisać :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Ale samym wyglądem mówią żeby się człowiek kilka razy zastanowił zanim cokolwiek zrobi :p. Chociaż niedaleko mieszka koleś który ma takie sposoby na drażnienie że nawet spokojne psy dostają piany na jego widok. Ja ze swoimi muszę na trawnik schodzić, sadzam je a i tak dziad trzepnie gazetą bądź tupnie w ich kierunku i sucze zaczynają darcie. Nie ma na chama sposobu :angryy:
-
Mam garaż metalowy za domem, okno w nim zarosło bluszczem więc też chcę szczeniaka tylko musi sporo wzorzec przerosnąć i straszyć wyglądem żeby się odechciało debilom psy drażnić :mad:
-
[URL]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/10551126_713580772011876_1545151347628566285_n.jpg[/URL] - kto zostawił ogon na pierwszym planie? :p
-
Też jadłam dużo warzyw przez co teraz nie mogę na nie patrzeć ;). Może się mała przekona do czegoś innego niż mleko, w sumie to dopiero pierwsze danie. Bardziej mnie martwi że kupa dopiero teraz powstaje, a zwykle od wczorajszego obiadku do tej pory powinny być ze 3 :roll:. Moje brokuły jedzą a te ze słoiczka jakoś im nie zasmakowały. Może za bardzo zmielone :lol:
-
Tylko zamordował i nie zjadł? Nieładnie z jego strony :shake: A jak godzinowo z pracą? Normalnie po 8 godzin czy jakieś inne zmiany? Oczywiście gratuluję zdobycia pracy ;)
-
Jaki aniołek :loveu: A gdzie głupie fotki? :diabloti:
-
[quote name='Panna Cotta']Lech free to najgorszy syf jako wymyślono, bleee. Warka radler 0,0%teraz jest-lemoniada taka, ale ma slod jeczmienny to jest ok. no Monia, kto to widzial psa mieć i dziecko?:D wiedzialam ze jak napisze ze nikt mnie nie odwieza to wyjdzie wzystko na jaw kto co i kiedy:evil_lol:[/QUOTE] Moja kumpela tego Lecha piła jak robiła sobie odwyk od alkoholu i twierdziła że jej smakuje. Mi żadne piwo nie smakuje, chyba że nie czuć ani chmielu ani alkoholu. A 2 psy i dziecko to już patologia :shake:. Psa powinno się oddać zanim się dziecko pojawi, bo kudły, ślina, smród a do tego zabiera dziecku tlen jak przebywają w jednym pomieszczeniu :shake: Bo ja cichy podglądacz jestem, wolę poczytać niż pisać. Za to gadać lubię dużo :evil_lol: [quote name='Panna Cotta']Przynajmniej smakuje lepiej niż ziolka na laktacje :x[/QUOTE] Mi Bocianek smakował, tylko już mi się znudził. Ale mam sposób - biorę dzbanek litrowy, wrzucam torebkę/dwie ziółek i do tego torebkę/dwie innej herbaty i mam coś co ma znośny smak :cool3:. Oczywiście słodzę bo herbaty bez cukru nie lubię. Jak wyjdzie za mocne to po wlaniu do kubka dolewam wody i wychodzi mi jeszcze więcej napoju. Żłopię ogromne ilości więc muszę sobie urozmaicać napoje żeby nudno nie było ;)
-
[quote name='motylek1007']Nie wiem czy mrozenie cos da, jesli warzywa sa sztucznie pedzone..... Bibovita ma serie pierwsza lyzeczka i tam jest tylko jedno warzywko plus woda, np brokul.[/QUOTE] Dzisiaj mi się szkoda małej zrobiło jak przełykała ze mną moje śniadanie i popędziłam kupić właśnie brokuła 'pierwszą łyżeczkę'. Udało mi się nawet znaleźć. Jesteśmy po dwóch sporych łyżeczkach i w sumie nie zrobiło na małej wrażenia, myślałam że będzie szał i radocha a było jedzenie z łaską :roll:. Zjeść zjadła, ale bez większego entuzjazmu. Kupiłam zapas na tydzień więc nie ma wyjścia i musi zjeść to co jest, nie będę eksperymentować. Później dynia, tylko już gotowana przeze mnie. Ciekawostka - psom brokuł ze słoiczka nie smakował, nawet żarłok nie wyraziła większego zainteresowania i tylko odrobinę liznęła :cool1:
-
Nieprawda, ja jeszcze jestem ale nie bazgrzę bo mi sił brak :eviltong: Fajną laskę sobie Rico wyrwał, nawet się kolorystycznie dopasowali :lol: Co do spotkań psich to mi cały czas wszyscy powtarzali że po co to, że jestem nienormalna, że jak będę miała dzieci to mi przejdzie chęć na posiadanie psów, itp. A teraz jak ciągam dziecia na psie spędy czy spacery to jest gadanie że dziecko mi zdziczeje, że powinnam iść lepiej na plac zabaw posiedzieć (po co jak mała i tak się nie pobawi?) albo pochodzić normalnie po ulicach a nie po krzakach (no tak, lepiej spaliny niech wdycha). Jedynie rodzice moi się ucywilizowali parę lat temu i nawet do cyrkowych sztuczek Hexy przywykli. Co więcej - mój tata się zawziął i Shinę nauczył dawać łapę, mimo że wydawało mi się że ten pies ma za mały móżdżek żeby tak trudną rzecz ogarnąć :evil_lol:. Piwo jest paskudne, wcale za tym nie tęsknię :shake:. [SIZE=1]Za fajkami za to mi się tęskni :oops:.[/SIZE] Z bezalkoholowych to jeszcze jest Lech Free czy jakoś tak.
-
[quote name='dOgLoV']Qwendi jest w czasie linienia i fajnie wygląda , wiem :diabloti: gdyby mnie użarła w zadek to pewnie pomyślała bym że to osa/ pszczoła taki ból był , ale że to na stopie było to patrze a tam wbita mrówka , nie chciała mi sie odczepić franca jedna :evil_lol:[/QUOTE] No piękna jest :evil_lol:. Gdybym Was spotkała na ulicy to ani trochę bym się nie śmiała, jest lepsza niż Shina-wyliniały-szczur :diabloti: Ona chciała się przyjaźnić a Ty ją odtrąciłaś :shake:. Ból okropny, nie zazdroszczę..
-
[quote name='zerduszko']Bobovita ma [URL]https://www.frisco.pl/stn,product/pid,43329?gclid=Cj0KEQjw0POdBRCq3arGgYD05pMBEiQAmiUeTqs9c2hqUqzBPgOKyLYfqEMr-zCelOy4kvF94cKgeq4aAhaO8P8HAQ[/URL] Co z dyni masz zamiar robić? Tez chciałam zacząć od dyni, tylko nie bardzo wiem jak się do tego zabrać ;) Jaka ekspozycja na gluten? Czasem żałuję, że do 5 lat tylko na cycku dzieciak nie może być ;)[/QUOTE] No to maraton po sklepach trzeba będzie zrobić w poszukiwaniu bobovity brokułowej, bo w okolicy nie ma na pewno. Z dynią zrobię tak jak mi mamusia moja ukochana robiła po powrocie ze szpitala - ugotuję, potraktuję blenderem i podam, a resztę doprawię i zjem :). Igula jutro już 4 miesiące będzie miała i z tej okazji jakieś zdjęcie by się przydało :eviltong: Też bym chciała tylko cyca dawać i z głowy, niestety się na dłuższą metę nie da :placz:. Co do ekspozycji na gluten to np. dzisiaj [URL="http://www.1000dni.pl/1000-dni-zywienia-dziecka/0-6-miesiecy/10-oswajanie-organizmu-dziecka-z-glutenem"]tu[/URL] czytałam bo przyszedł mi link na maila. Podchodzę do tego trochę sceptycznie, ale zaszkodzić nie zaszkodzi a być może jakieś znaczenie ma. Tylko ja robię inaczej niż podają źródła, bo daję normalnie łyżeczką po odrobince w ramach ćwiczenia jedzenia a później cyc żeby mała sobie popiła. Nie zauważyłam żeby ta łyżeczka kaszki wpływała na dłuższe trawienie bo o następny posiłek upomina się tak jak zawsze po 3,5-4 godzinach. Za to w pampersa wali tak że Hexa smród z daleka wyczuwa i trąca małą nosem czego do tej pory nie robiła :evil_lol:
-
Fajny dzięki taks która mi podsunęła lżejsze rozwiązanie tej smyczy :). Jak się dorobisz drugiego psa podobnych do Waldkowych gabarytów to polecam takie cudo ;)
-
[quote name='modliszka84']Też zaczynam teraz rozszerzanie diety - mam zamiar zacząć od marchewki, ziemniaka, brokuła, dyni, a potem się zobaczy. Ale kasza manna to jest glutenowa, to raczej ostrożnie chyba z nią trzeba? Chyba że nie robisz ekspozycji na gluten? Bo wg zaleceń to pół łyżeczki glutenu na dzień przez pierwsze 2 miesiące (po skończonym 4 mcu życia), potem można zwiększyć no i dopiero wtedy wprowadzać kaszki glutenowe. Z kaszek to zamierzam podawać jaglaną, ewentualnie kleik ryżowy lub kukurydziany do zagęszczenia mleka. [/QUOTE] My chyba zaczniemy od dyni, mimo że mam już słoiczki marchewkowe. Po porodzie dużo dyni jadłam i nawet mi posmakowała więc będą obiady dla nas obydwu :). Mała tak na mnie patrzy jak jem że zaczęłam jeść po kryjomu albo dawać jej butlę z odrobiną herbatki na czas moich posiłków :roll:. Chyba już najwyższy czas na pierwsze jedzonka. Daję taką dziecięcą łyżeczkę kaszki dziennie, właśnie w ramach ekspozycji na gluten. Kupiłam też 2 różne kaszki glutenowe, bo ja za manną nie przepadam a wylewać tego co zostaje jakoś szkoda i zjadam na różne sposoby. [quote name='motylek1007'] My niestety na sloikach - nie mam pewnych zrodel warzyw i owocow. Zaczynalam od ziemniaka, marchewki, brokula i kalafiora. Niestety problem mam z grudkami w pokarmue, ale licze ze z czasem sie przestawi[/QUOTE] Też nie lubię grudek w zmielonym jedzeniu, jak zupa krem to ma być zupa krem :evil_lol: Nie widziałam nigdzie samego brokuła w słoiku. Która firma ma?
-
Psy wiedzą że przy wózku trzeba iść grzecznie więc nie ma problemu z nimi, nie plączą się. W razie puszczania ze smyczy którejś suczy jedną część odpinam i wrzucam do wózka a druga zostaje. Ta rączka wygląda dokładnie tak: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Eh0yJaV4vwc/U7rMKmjWT9I/AAAAAAAAA_s/g4S7tg6aHCc/s640/CIMG2542.JPG[/IMG] Jest wielofunkcyjna w sumie :). Mam do niej 2 komplety smyczy żeby nam kolorystycznie pasowało do obroży ;). Jedyne czym się różni od dwóch oddzielnych smyczy to tym że jest jedna rączka i nie ma możliwości żeby przez przypadek jednego psa puścić. Jak puszczę to obydwa razem i w razie czego zawisną na jakimś słupie :evil_lol:.
-
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-Vl3DWc6uFvM/U71rH1v32HI/AAAAAAAAB8Q/5QO4YZuzGsQ/w640-h426-no/DSC08194.JPG[/url] :roflt::roflt: Mnie kiedyś mrówka w tyłek użarła. Rozbierałam się w locie do łazienki, przy rodzicach exTZa, nikt nie wiedział co jest grane :evil_lol::evil_lol: Innym razem też gdzieś w okolicy zadka mnie użarła ale musiałam być bardziej dyskretna bo na miodobraniu byliśmy i miałam opory przed zdjęciem portek publicznie :roll: