-
Posts
716 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Myszu
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Myszu replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Witajcie wczorajszy dzień przeżyłam bez problemów mimo, że mnie nikt nie przytulił:placz: ;) . Sczerze mówiąc to w duchy jako takie nie wierze, wierze natomiast że nasi zmarli bez względu czy to ludzie czy nasi czworonożni przyjaciele opiekują się nami. Ja przynajmniej tak myślę i łatwiej jest mi pokonywać trudności codziennego życia. Np. od 1 stycznia tego roku dostałam pracę pierwszą w życiu!!!!!! choć przypuszczałam że nie będzie to takie łatwe, wysłałam wiele podań i tylko na jedno mi odpowiedziano idąc na rozmowę jak zawsze w ważnych chwilach założyłam wisiorek serduszko w którym mam schowaną sierść moich dwóch słodkich jamniorków które niestety są za TM. I dostałam tę pracę - dlaczego uważam że moje sunie czuwały nade mną bo mamy 2007 a jedna moja sunia urodziła się 20.07 - wiem że to głupio brzmi a jakiś klecha by mi powiedział że bluźnie ale szczerze mam to gdzieś co sądzą inni myśląc tak łatwiej mi się żyje a przecież o to chodzi. Miłego dnia M. -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Myszu replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Rany miało być tylko o pozazmysłowych zdolnościach psów a wy zaczynacie straszyć:ghost_2: :eek2: :smhair2:. A ja tu siedze sama w pracy w starym jak świat budynku, wszędzie jakieś stare książki a na korytarzach fotografie, które mają chyba 100 pare lat - niech mnie ktoś przytuli:bigcry:. (O matko nie żartuje właśnie książka sama z półki spadła) -
Ilonko wysłałam Ci wiadomość na g-g co by nie zaśmiecać forum pozdrowionka Myszu
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Myszu replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Super temacik choć osobiście w duchy nie wierzę przy najmniej na razie;) . Ale zwierzęta mają jakieś tajemnicze zdolności, których nie zawsze można wyjaśnić instynktem, węchem, słuchem czy innymi zdolnościami. Oto kilka przykładów: Kiedyś miałam dwie cudne jamniczki teraz niestety już za TM:placz: . Pewnego dnia jedna z nich (starsza) cały czas prosiła o wyjście na spacer chodziliśmy chyba kilkanaście razy, nie sikała nic tylko chciała iść w jednym kierunku a my matołki za nią poszliśmy, okazało się że na następny dzień mój wujek pojechała w góry i tam zmarł na zawał - mój pies prowadził nas do niego bo szedł właśnie tą trasą którą zawsze chodził mój wujek. Może gdybyśmy posłuchali psa i poszli za nim to domyślilibyśmy sie że jest coś nie tak i wujek został by w domu. Teraz mam haszczaka on to już wogóle zachowaniem przypomina wilka. Ale jemu już po tam tym doświadczeniu wierze bez granicznie. Pare razy a ma dopiero 3 lata ostrzegał nas ale opisze tylko 1 przykład (chyba że będziecie chcieli więcej) Otóż szedł kiedys z moją mama alejką spacerową którą szedł już nie raz. Nagle zaczął zwalniać, przystawać, a w końcu chciał iść w przeciwnym kierunku mama nakłaniała go żeby jednak poszedł a on nic w końcu stanął i nie ruszył sie z miejsca. Wtedy mama usłyszała huk okazało się że autobus staranował samochód osobowy oba przejechały przez chodnik na którym moja mama stałaby żeby przejść przez jezdnię - jak oba auta były juz na drzewie mój pies ruszył w tym kierunku w którym szli wcześniej. I tym sposobem uratował życie mojej mamy i swoje. Miejsce wypadku ominął dużym łukiem a potem wogóle przez jakiś czas nie chciał tamtędy chodzić -okazało się że kierowca tego samochodu zginął w tym wypadku:-( . I co wy na to??? -
Witajcie:calus: Ja również jestem z Krakowa, mam 3 letniego haszczaka. Chętnie podziele się z Tobą informacjami na temat fajnych miejsc i wogóle życia z psem w naszym "nie zawsze" przyjaznym Kraku. A z jakiego regionu Krakowa jesteś bo my mieszkamy na Azorach.
-
Wydaje mi się że tu chodzi o rasy psów, które są wpisane na listę ras groźnych. Choć i z tą listą niekoniecznie bym się zgodziła bo znam kilka amstafów które są spokojne i dobrze ułożone i znam również kilka psów ras uznanych za łagodne jak baranki, które mają ochotę pozagryzać wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka. Ale cóż to takie moje osobiste przemyślenie.
-
Jakim wilkiem chciałbyś/łabyś być?
Myszu replied to Opal's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
W 100% zgadzam się z Marzenka18 nieważny jest kolor sierści ale to czy się jest wolnym wilkiem na którego za każdym drzewem nie czycha myśliwy czy "pseudohodowca" owiec. Ja chciałabym być wolnym wilkiem, żebym mogła bez ograniczeń gnać przez łąki, lasy i górki zasypane śniegiem z wiatrem w futrze.... żebym mogła napawać się zapachem wolności i dziekiej przyrody... Ot tak się rozmarzyłam siedząc w pracy w brudnym Krakowie. -
Nie slyszałam o takim przepisie ale w Polsce o takich rzeczach nie informuje się społeczeństwa więc nie wykluczone:shake: .Na szczęście nie mieszkam w Warszawie i mam jedengo psa (NARAZIE:lol: ) ale jak wymyślą coś takiego w jednym mieście to pewnie przejmą to też inne. I znowu pojawi się więcej bezpańskich psów bo ludzie będą się pozbywać "problemu":mad: - zgroza. No ale mam nadzieje że to tylko plotka i nie będzie tak źle.
-
Drzalka dlaczego dyskryminujesz swojego psa:cool3: , wcześniej pisałam że jest to sport dla każdego psa i dla każdego człowieka - oczywiscie jeżeli jeden i drugi jest w pełni zdrowy. Tu nie ma też znaczenia wasza kondycja musicie tylko wybrać dystans i tempo odpowiednie zarówno dla ciebie jak i psa. Zabawa jest wspaniała, jak raz złapiesz bakcyla tego sportu to nie będziesz mogła bez niego żyć.
-
Husky-regan trzymam cię za słowo z tą zimą bo ani ja ani mój psiak już nie możemy się doczekać kiedy porządnie sypnie. A jeśli chodzi o futerko to mój obrósł okrutnie tylko jak się zrobiło troszkę cieplej to odrobine puścił, ale od kilku dni ani włoska na dywanie chyba faktycznie zima idzie:multi:
-
Muszę się przyznać, że pierwszy raz widze takie szelki i nie mam pojęcia do czego tak naprawdę one służą, ale Anza&Hacker ma racje do canicrosu najlepsze są guardy to model sprawdzony po co eksperymentować na swoim psie. A wiesz jak to jest w sklepach piszą i mówią co chcesz usłyszeć, rzadko kiedy można trafić na fachowca.
-
I właśnie z powodu takich "treserów" wolałam sama szkolić swojego psa. Może trwało to dłużej niż w czasie profesjonlnej tresury ale przynajmniej zrobiłam to sama i nauczyłamgo tego co było mu potrzebne. A na dodatek jak widze ludzi z psami po tresurze którzy tylko poszarpują swoje psy krzycząc do nich "równaj" a drugą ręką trzymają sie np drzewa bo tak bardzo ich pupil słucha to umieram ze śmiechu, szczególnie jak mój haszczak (czyli rasa słynąca z tego, że niczego ich nie można nauczyć) po jednym zawołaniu odchodzi od tego psa.
-
To napewno haszczaki no chyba, że goście byli na Alasce bo nasze kochane polskie wilki mają brązowe umaszczenie a nie srebrne tak jak te na zdjęciu, już nie mówiąc o tym że wilki są szczuplejsze.
-
No cóż tak do końca to nigdy nie można mieć pewności czy psu coś nie odpali i zahamuje w miejscu i zacznie wąhać sie z jakims psem. Ale tak to musisz go nakłaniać do biegu jak się zatrzymuje aż w końcu zrozumie że musi biegać wtedy gdy ty na to masz ochotę.
-
Masz racje Mokisia, zawsze lepiej psa przebadać szczególnie jesli myśli się o bardziej zawodowym uprawianiu sportu. Pies potrafi przebiec dużo więcej niż 5 czy 6 km, tylko tu chodzi o to że musi to robić wtedy gdy ty tego od niego oczekujesz i w tym kierunku który ty obrałaś no i takim tempem jak ty chcesz. A z tym u psów na samym początku treningów jest słabo, bo to zobaczy innego psa a to sarne, a poza tym pies tak samo jak człowiek czasem jest w lepszej a czasem w gorszej formie- taki sam organizm. Sylwekw nie przejmuj się że na razie nie możesz zbyt poprawnie ocenić psiego zmęczenia to przyjdzie z czasem, wiele wspólnych treningów i będziecie się znać jak "łyse konie". Powodzenia w treningach
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Biedny Pajutek, wracaj szybko do zdrowia. Ucałowania dla biedaczka:calus: :calus: :calus: -
Co tu taka cisza, czyżby chłodniejsze dni ostudziły zapał do biegania;) . Mój psiak teraz ma najlepszą formę, nie chce myśleć co będzie jak spadnie śnieg:evil_lol: . Wczoraj uprawialiśmy canicross ekstremalny:p biegaliśmy wieczorem, po ciemku w całkowitej mgle nad Rudawą (ludzie z Krakowa wiedzą gdzie, a dla nie wtajemniczonych wyjaśniam że to taka mała rzeczka). Ścieżka nad nią jest wąska i bardzo dziurawa. ale nawet nic sobie nie złamaliśmy, polecam to świetne nowe doświadczenie, po pierwsze można przetestować psa jak zachowuje się w takich "odmiennych" warunkach a poza tym sprawdzić więź łącząco cię z psem, bo w takich warunkach musisz zaufać jego instynktą - bo przecież ty nic nie widzisz:evil_lol: :evil_lol: . Polecam super sprawa i zawsze coś nowego. P.S. po przebignięciu zaledwie 7 km ma się wrażenie jak by się pokonało co najmniej 20 km.
-
Dzięki za odpowiedź, witaj RaDD na forum :lol: , można wiedzieć jakiego psiaka posiadasz????
-
A jescze jedno, wiem że to może głupie pytanie ale czy ten film dobrze się kończy:lol: . Jestem osobą pogodną i nie lubie się dołować filmami, więc z reguły nie oglądam tych które nie maja happy endu:eviltong:
-
Ja jeszcze nie oglądałam:placz: podobno dvd można kupić na [URL="http://www.dvdmax.pl"]www.dvdmax.pl[/URL] kosztuje coś około 55 zł. ale nie wiem czy to pirat czy legalny:niewiem:
-
Canicros możesz uprawiać właściwie z każdym psem, jeżeli tylko nie ma przeciwskazań zdrowotnych, zarówno u psa jak i u Ciebie. Widziałam kiedyś faceta który biegał z małym kundelkiemi takim troche przerosniętym pinczerkiem. Przy małych pieskach trzeba tylko dostosować tempo i dystans.Podobno u psów ras olbrzymich np. dogi trzeba być ostrożnym ze względu na ich stawy. Ale twój raczej do małych ani olbrzymich nie będzie należał, więc nie widze żadnych problemów.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Nie to nie Nowa Huta, tylko Azory:evil_lol: nie wiem co gorsze:cool3: -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
U mnie na osiedlu nie ma tygodnia żeby nie pojawiło sie nowe ogłoszenie o zaginięciu jakiegoś psiaka. Ale może to takie wstrętne osiedle:shake: . Ja w każdym razie staram się nie zostawiać swojego "maleństwa" przed sklepem. Pewnie raczej by zagryzł tego kto by chciał go ukraść ale wole nie ryzykować. P.S. Przesyłam moc całusków dla malamucików od siebie i mojego Uzika:buzi: :buzi: -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Witam!!!! Malamuciki wyglądają ślicznie:lol: :multi: . A propos tego świra to chyba wiem dlaczego w Krakowie zaczęły nagminnie ginąć psy:shake: -
Wilki mają w sobie magię....
Myszu replied to e.m.i.l.@'s topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Wilki to najcudowniejsze zwierzęta świata!!!! Fakt mają w sobie coś magicznego!!!!!!!!!!!!