Jump to content
Dogomania

Myszu

Members
  • Posts

    716
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Myszu

  1. [quote name='wiska']Moj wujek jest mysliwym i nie odstrzela nielegalnie zwierzat.Wrecz przeciwnie -kocha je i za kazdym razem jak z nim rozmawiam to wspomina ,ze robi to tylko dla ich dobra ,[/quote] Powiedz mi jak można kogoś zabić z miłości:crazyeye: lub dla jego dobra. Ostatnio minister wydał zgodę na odstrzał 6 wilków w Bieszczadach (zresztą ktoś już o tym tu pisał) zrobił to w tym samym czasie jak Szkoci poprosili nas o 10 wilków aby mogli je reintrodukować u siebie. Minister podpisał umowę o współpracy i wydał zgodę na odstrzał 6 wilków - gdzie tu sens, miłość i działania dla dobra zwierząt. Czyżby tu chodziło o sam fakt ich zabicia daleki od troski o ich los??????????? Zastanów się za nim zaczniesz bronić "mięsarzy"!!!!!!!!!!
  2. [quote name='Manu']Akurat to chyba mało prawdopodobne, bo jeśli nawet miejscowi chcą wykończyć wilki, to kłusują raczej za pomocą wnyków, trucizn itd, a nie jawnie na nie polując i to w grupie, bo to jest łatwe do wykrycia...[/quote] Manu gdzie ty żyjesz, żeby nie słyszeć o nielegalnych polowaniach. Kto ma im przeszkodzić leśniczy, który albo bierze w tym udział albo dostał w łapę odpowiednią sume. Ze względów zawodowych siedze w tym temacie (nazwijmy go ekologiczno- leśnym) i wiem co to za "bagno". Więc nie wstawiaj mi kitu, że to nie możliwe.
  3. wiesz nie gwarantuje, że nadal tam są wilki to było kilka lat temu a niestety trzeba przyznać że miejscowi ludzie polowali na nie:angryy: . Wtedy właśnie jak go spotkałam to było w dniu polowania cały dzień było słychać strzały:mad: . Ten wilk był młody i oddzielił się od watahy:-( . Polecam wyjazd w Bieszczady tam dość łatwo spotkać wilka - jak prowadziłam badania na torfowiskach to ciągle widziałam ich ślady niestety nigdy samego wilka, może dlatego że byłam tam w środku dnia. Ale w zimie to podbno nawet w dzień łatwo je spotkać. Mam kolegę w BdPN kiedyś spotkał całą watahe zaraz koło Ustrzyk Dolnych a to w końcu miasteczko małe ale zawsze. stały patrzyły na niego on na nie i za chwilkę poszły w swoją stronę.
  4. To było już kilka lat temu, na Roztoczu a dokładnie w Górecku Kościelnym koło Józefowa. Wrażenie niesamowite i niepowtarzalne.
  5. Myszu

    Polowanie

    z oduczeniem to będziesz miał problem. A facetowi nie musiałeś nic płacić bo tak samo jak twój pies nie powinien biegać luzem po lesie tak samo jego kury nie mają prawa wstępu do lasu, co innego jak by to było u niego na posesji.
  6. No to kurcze należe chyba do szczęśliwców bo widziałam wilka co prawda tylko jedengo ale za to na wolności ale w nocy i to zaraz koło mojego namiotu. robiło to duże wrażenie ale i tak najpiękniejsze co mnie tam spotkało to usłyszeć ich wycie - poprostu się rozpłynęłam:loveu: .
  7. Własnie zaczęłam czytać "Tajemnice psiego umysłu" - SUPER
  8. Jak to jak widzę yorka w zaprzęgu przecież to "kawał" psa:evil_lol: . A tak całkiem poważnie to kiedyś usłyszałam od właściciela właśnie yorka że jego pies tak strasznie ciągnie na smyczy że nie sposób go utrzymać i że on chyba silniejszy od mojego huskiego:crazyeye: . No więc zaproponowałam temu panu że może przytrzyma mojego na chwilkę a ja będę w tym czasie odchodzić ale nie chciał skorzystać:eviltong: .
  9. Nie z roweru nie korzystam jestem wierną fanką canicrossu:loveu: .
  10. Boidae czyżbyś dyskryminował yorki:megagrin:
  11. hej co tam słychać u ślicznych maleństw??????????
  12. [quote name='fochistka']a moja sucz byla bardzo dowcipna jeszcze doniedawna mianowicie jak szla na smyczy i ktos szedl przed nami to grzeczniutko szla zebym nic nie podejrzewala i nagle z partyzanta gryzla delikwenta w tyleeeek. a w srodkach transpoortu ni z tego ni z owego jak ktos stoi tylem wacha tylek...sprawdza kto puscil baka[/quote] Zabawną masz psinkę, mój też tak robił podchodził i obwąchiwał tyłek zawsze się śmiałam że to kontrola czystości:evil_lol:
  13. trzymam kciuki za Sabcie, dobrze że choć Pajutek jest w lepszej formie. Uściskaj je mocno ode mnie i Uzika. A ty mar.gajko nie załamuj się :glaszcze: - jesteś Wielka, robisz dla nich tak dużo:loveu: . Czasem są chwile, w których się załamujemy ale musimy przez nie przechodzić, pamietam jak moje dwie ukochane jamniczki pokolei odchodziły na nowotwory, było mi ciężko ale siły dodawała mi myśl że choć nie mogę dla nich nic już zrobić to mogę poprostu przy nich być tak jak Ty jesteś przy Sabci. P.S. Jeżeli jest Ci potrzebna jakas pomoc to daj znać na priva.
  14. mar.gajko napisz co u Sabuni, jak badania?????????????? Nie trzymaj nas w niepewności.
  15. No cóż starość się Panu Bogu nie udała:shake: . Ale może u Sabuni to przejściowe osłabienie i pozbiera się jakoś czego jej z całego serca życzymy z Uzikiem:loveu: .
  16. No to może ja coś napisze - stuacja wydarzyła się jak żyły jeszcze moje jamniczki. Otóż bardzo często jeździłam z nimi w góry, i tak było wtedy niestety młodsza suczka odparzyła sobie skórkę między poduszkami w łapkach. Postanowiliśmy zabandażować jej te łapki i tak zrobiliśmy - gdy postawiliśmy ją na ziemi stanęła na przednich łapach a tylnymi wymachiwała w górze - wyobrażacie sobie jamnika stojącego na przdnich łapach i to dobrą chwilkę - zwijaliśmy się ze śmiechu:roflt:.
  17. A to co innego jak dorosła. Pinek pisał o rowerze i nartach, a do tego raczej guardy wystarczą:lol: .
  18. Rozdzielenie takich psiaków to jak wyrok śmierci. Pamiętam jak odeszła moja jedna jamnisia (miałam mamę i córeczkę) córeczka odeszła pierwsza jej matka żyła tylko pół roku tak bardzo za nią tęskniła, że już nie chciała żyć:placz: .
  19. Podstawowe pytanie w jakim suczka jest wieku??? Wiesz napewno że nie można przeciążać zbyt młodych psów bo to ma zły wpływ na ich rozwój fizyczny. Młody pies ma zbyt miękkie kości, główki stawów ma jeszcze nie stwardniałe itd...... dlatego takiemu psu musisz na początku dawkować ruch. Jeżeli chodzi o sprzęt to do canicrossu, czy roweru najlepiej szelki typu guard firmy ManMat, zresztą amortyzator też polecam tej samej firmy.
  20. Przepraszam Evela1994 jeżeli Cie uraziłam tym pytaniem:) i bardzo się cieszę że nie masz takiego zamiaru:multi: :loveu: . SH ma w 100% rację pierwsze zastosuj jakąś dietę odchudzającą a potem odrobinka ruchu nikomu nie zaszkodziła - oczywiście w granicach rozsądku. Malutki truchcik czy bieganko za patykiem ale rower to faktycznie musisz odpuścić.
  21. mar.gajko gdzie będzie przyjmował ten specjalista, a przede wszystkim czy masz jakiś transport zapewniony. Ja co prawda nie mam samochodu ani prawka ale moja mama napewno udostępniła by zarówno swój samochód, jak i swoją osobę jako kierowcę:lol: Daj znać
  22. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: mar.gajko wymiziaj ją ode mnie, trzymamy kciuki za jej zdrówko, będzie dobrze, zawsze trzeba mieć nadzieje:glaszcze:. Dałaś jej tyle miłości i troski, że przez całe życie tyle nie dostał nie jeden piesek :buzi: oby na świecie było więcej takich ludzi jak Ty.
  23. Jeżeli jest po operacjach to faktycznie nie byłby to najlepszy pomysł ją przeciążać. Ale chyba nie masz zamiaru jej się pozbyć??????????????
  24. Widze, że żaden właściciel biegającego boksia nie odpowiedział. Jeżeli piesek ma nadwagę to może najpierw zacznij z nim biegać żeby nabrał kondycji. Potem może ewentualnie rower, ale napoczątku bardzo pomału i na krótkich odcinkach. Po takim treningu musisz obserwowac psa jak szybko regeneruje siły, czy nie traci apetytu itd. No i chyba najważniejsze czy twój psiak jest w 100% zdrowy.
  25. Przez takie głaskanie bez pozwolenia mój haszczak nie przepada za dziećmi, jak był małą kuleczką wszystkie dzieci z osiedla napadały go całymi stadami, nie pomagało proszenie, mówienie tak go zestresowały że jak podrósł zaczął na nie warczeć i mam spokój. Z dorosłymi też jest czasem problem jak to jest kobieta to ok pozwoli się pogłaskać ale obcy facet to wróg:mad: . Ma swoich ulubionych mieszkańców osiedla i przez nich może być dowoli miziany. Czasem na moje słowa "proszę nie głaskać psa bo może ugryźć" dowiaduje się że się nie znam na psach bo to haszczak a one nie gryzą:shake: . Kiedyś pani zrobiła mi awanturę że nie pozwoliłam jej dzieciom pobawić się z moim psem:crazyeye: no i jak tu być miłym dla ludzi.
×
×
  • Create New...