-
Posts
8494 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by esperanza
-
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję :-( -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Paros w recepcji- zaraz na lewo od wejścia do kliniki mówisz, że chcesz odwiedzić Keksa, który jest w szpitalu zakaźnym. Ktoś z recepcji dzwoni na dół. Wet lub technik dyżurujący przychodzi po Ciebie i sprowadza do psa, ewentualnie student spowadza się do szpitaliku. Wazne, by odwiedziny odbyły się między 11 a 18, kiedy jest ktoś z dyżurujących. -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[LEFT]Mam szukać transportu do Łodzi? Na ile byłoby pewne, ze Jaśminka pojechałaby z łodzi do Wrocławia i kiedy? [/LEFT] -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja i Fela wróciłyśmy wczoraj ze schronsika do W- wy dopiero po 21, więc siłą rzeczy nie maiłyśmy możliwości odwiedzić Keksa. Dziś miałam zajęcia ciurkiem do 20, więc też nici z tego, ale jutro go odwiedzę. Szkoda, ze nikt z dogomaniaków nie chce zajrzeć do tego psa, który tak bardzo potrzebuje kontaktu i kilku minut, by go nakarmić z ręki. :-( Nie jesteśmy w stanie czuwać nad wszystkim, bo oprócz spraw własnych, w końcu Fela ma pracę, a ja studia i drugą szkołę jamniczce szukamy transportu, załatwiamy sprawy związane pośrednio i bezpośrednio ze schroniskiem. Jest nas teraz tak mało :-( a potrzeb tak wiele. Z racji braku środków finansowych i mozliwości zajęcia się w sposób tego wymagajacy, zostawiłyśmy w schronisku psa z guzem, ktory pilnie potrzebuje operacji i drugiego pogryzionego, który przed podaniem glukozy nie miał siły nawet wstać, a co dopiero napić się wody. Ponieważ nie ma komu odwiedzać Keksa, to z kolejnymi psami byłoby podobnie lub gorzej. Nadal szukamu domów dla innych psów i zajmujemy sie masa innych spraw Bardzo prosimy o pomoc :modla: Nie damy rady być w kilku miejscach jednocześnie :-( -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Według mnie bardzo wazne jest, by ktoś zdiagnozował te dziwne skurcze, bo wczoraj miałam wrażenie, że to go boli :-( Jakby troszkę postękiwał. Ma w sobie tyle zycia, chwiejnie, ale uparcie próbuje chodzić i zaąłtwiać swoje potrzeby z daleka od posłania. Kto odwiedzi Keksa jutro? Prosimy... aby wejść do szpitala zakaźnego, trzeba tylko zgłosić chęć w recepcji, a potem ktoś zaprowadzi do odpowiedniej salki. Nie trzeba wiele pracy przy Keksie wykonać.. Trzeba mu tylko dać z ręki trochę karmy Intestinal, bo z miski nie chce jeść. Sprawdzić, czy nie wyrwał sobie wenflonu od kroplówki i pogłaskać go troszkę. Prosimy... -
Wyjazd niestety nie doszedł do skutku, ale jest szansa, ze uda się we wtorek. Zapraszamy wszystkich chętnych do pomocy. Ponieważ wiem od Tomka, że najpierw należy psy przynajmniej odrobaczyć, we wtorek na tym się skupimy. Jutro zamówię Aniprazol dla całego towarzystwa (na wcześniejsze odpchlenie niestety nie mamy funduszy, chociaż dowiedziałam sie, że pchły mogą przenosić tasiemca, więc ponowne zarażenie gotowe) Generalnie plan jest taki: odrobaczenie, zmuszenie właścicieli do postawienia boksów kwarantanny (Fela się tym zajęła skutecznie :diabloti:, gdzie będzie można umieścić słabsze psiaki, zaszczepienie. Założe odzielny temat dla Kędziora, bo jego stan znacznie się pogarsza i tak jak pisałam wcześniej, pilnie potrzebuje leczenia. :-(
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podjadę dziś do małej i zrobię jej foty. Kochani ona jest już praktycznie do zabrania, ale nawet nie mamy gdzie jej na te kilka dni umieścić. Czy ktos może przyjąć Jaśminkę na kilka dni, póki transport się nie znajdzie? Bez sensu jest, by siedziala w lecznicy, w końcu doba to prawie 50zł :-o -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fela dopiero dziś wraca z urlopu, więc wszystkie osoby, ktore deklarowały wpłaty na Keksa prosze o chwilkę cierpliwości. Fela poda swój numer konta. W czwartek bylo 430zł do zapłaty, będę dziś u Keksa i dowiem się, ile jest obecnie. Bardzo potrzebujemy pomocy finansowej ponieważ równocześnie mamy malutką Jaśminkę na leczeniu stacjonarnym na Gagarina. -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja jutro odwiedzę Keksa, ale pewnie byłby bardzo zadowolony, gdyby jeszcze ktoś do niego zajrzał :roll: -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wierze mocno w dogomaniaków. Już wiele razy pomogliście ostrowskim psiakom, czy i tym razem zechce ktoś pomóc? -
Mix amstafa z Ostrowi pilnie szuka domu, pomozmy mu !!!
esperanza replied to Maćka's topic in Już w nowym domu
amsti nadal przebywa w schronisku. Chorowal trochę ostatnio, ale po terapii antybiotykowej jego stan poprawił się. Najgorsze jest to, że kolejny miesiąc siedzi w małym ciemnym kojcu, ponieważ nie moze biegać ze sforą, bo atakuje inne samce :-( W stosunku do ludzi jest zupełni spokojnym, łagodnym psem. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/2811/amsti0ih.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/6285/amsti11nf.jpg[/IMG][/URL] -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Keksik w czwartek: Nie wyglądał najgorzej. Miał dużą ochotę powedrować sobie poza pomieszczenie, w którym przebywa. Z miski jeść nie chciał, ale z ręki chętnie. Jak dla mnie poza ogólnym osłabieniem wygląda w miarę dobrze. Nie wiem tylko co z tym dziwnym odruchem, przypominającym czkawkę. :roll: Kto wie, jaki specjalista powinien to zobaczyć? Dobrze by bylo wiedzieć, skąd ten odruch i co można z nim zrobić. -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłyśmy z Felą daleko od W- wy, a nikt więcej nie deklarował sie, ze będzie Jaśminkę odwiedział :shake: za to codziennie dzwonimy, by dowiedziec się, jak się sunia czuje, a czuje się coraz lepiej i w najbliższych dniach będzie mogła pojechać do nowego domku, pod warunkiem, że znajdziemy transport do Wrocławia. -
Może jest to jakas alergia, nie mam pojęcia. Jedno jest pewne, że chyba trzeba będzie ją gdzieś zamknąć, bo nie wyobrażam sobie, by dalej z kołnierzem i takimi ranami biegała po całym terenie. Postaram się wstawić foty z dzisiejszaego wyjazdu. Niestety baterie mi padły zanim dotarłam do ostanich psów z kwarantanny.
-
A ja powiem szczerze, że taka glukoza by nam się przydała, dla tych psów, których zabrać nie możemy, a potrzebują pomocy. Jeśli nie na chwilę obecną, to na przyszłość To prawda, że gdy jedziemy do schroniska, biegamy jak w amoku, by zrobic jak najwięcej w krótkim czasie- zawsze go mamy niewiele :-( Odnośnie surowicy, ja w nią wierzę. Padły tylko dwa psy w schronsiku, które tą surowicę dostały. Reszta, to jest około 10- 12 psów ma się coraz lepiej. Byłam dziś w schronisku i widzę niesamowitą poprawę u większości z nich. Zakatarzony jest tylko pies, ktory dziś dostał pierwszą porcję surowicy, reszta ma co najwyżej zaropiałe oczy i jest trochę osłabiona. Gorsza sprawa ma się z Kędziorem- psem z nowotworem- oprócz guza, który pękł, a teraz trochę się zasklepił, pies bardzo wyłysiał na łapach i w okolicach pachwin. Albo mamy powtórkę z rozrywki ze świerzbem lub nurzycą, ale przyczyny są inne. Jedno jest pewne [SIZE=3][COLOR=Red] Ten pies powinien jak najszybciej trafić na leczenie i operację guza.[SIZE=2][COLOR=Black] Suka dzikuska, która chyba każda z nas, wolontariuszek zna, a ktora nigdy do czlowieka nie podchodzi, tylko ucieka w więlkim pędzie ma ogromne łyse place na połowę obu boków. Skóra jest bardzo mocno zaogniona, zupelnie pozbawiona na tych placach sierści i wygląda tak, jakby było to żywe mięcho :-o Suka dodatkowo rozlizuje te miejsca, powodując kolejne podrażnienia. Na moje oko laika to moze być jakieś choróbsko i wymaga to leczenia oraz zalozenia suczce kołnierza, by nie pogarszała jeszcze swojego stanu. Tylko jak to zrobić, nie wiem :shake: [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
-
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gajowa ja myślę, ze to bardzo dobry pomysł. Kurczak dla takiego psiaka jest jak najbardziej odpowiedni. Fela zajrzala jeszcze dziś do niego, akurat gdy podawano mu kroplówkę. Będzie dobrze. Musi być. -
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
esperanza replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani bardzo prosimy o odwiedziny u Keksa. Jesteśmy obecnie z Felą zbyt daleko od W- wy, by móc do niego zajrzeć. To bardzo ważne, by odwiedzać psiaka i obserwowac, czy wszystko jest ok, bo w szpitaliku przez te świateczne dni nie będzie nawet p. Maćka, który się odziałem zakaźnym zajmuje, a weci ktorzy mają dyżur często bardzo niechętnie zaglądają do psów z wirusówkami :angryy: -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
esperanza replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Piekny Dori nie mógł trafic na lepszych opiekunów :p :multi: -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto będzie mógl odwiedzić malutką? Ja jestem kilkadziesiąt km od W- wy, Fela także wkrotce z W- wy wyruszy. Kto zajrzy do Jasminki? -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malutka Jasminka ma się całkiem nieźle. Kupy są coraz ładniejsze. Zdecydowano, że jednak na razie krew od ozdrowieńca nie będzie podawana. Wetka powiedziała, że zastanawiają się, czy podawać także surowicę po raz drugi. -
Dzwonilam do pracownika. Od wtorku nie było padłych psów, za to jeden z małych dzikusków jest słaby (psiak ten dostal surowicę i dostaje antybiotyjkod 15.04) Rakieta podobno trzyma się całkiem dobrze. Przyjęto kolejne 3 psy i pracownik już się szykuje, że w pierwszych dniach maja będzie dużo przyjęć. Oczywiście przyjmowane zwierzaki trafiają do zakażonej kwarantanny. W tej sytuacji uważam, że konieczne jest szybkie zaszczepienie towarzystwa, najlepiej jeszcze w trakcie wolnych od pracy dni.