eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
my mieliśmy dziś akcję kocio-psią... W okolicy kotów od groma! Przyłażą i sikają nam na drzwi. A jeden z naszych piesków- terrier całą duszą i ciałem- goni je jak tylko może. Dziś rano tata wyszedł z psami na spacer i zobaczył kota na murku koło furtki, podniósł psa na rękach, z myślą-jak mu Dżek szczeknie w ucho to kot chociaż na 2 dni da sobie spokój z odwiedzinami... ale sie zdiwił, bo kot sie na psa rzucił! Sczepili się i wojna na całego! W końcu kot zwiał a Dżek skończył z poharatanym nosem, nawet na głowie miał skaleczenia, ale jaki dumny z siebie był! Tata chyba da sobie spokój z przeganianiem kotów... ;) Niestety Dżek reaguje tak samo na naszą osobistą kocicę -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
przed chwilą mnie tak osłabił... ja to zwykle nie wiem czy się śmiać, czy płakać :D i często zastanawiam się, jak on sobie dawał radę w życiu, zanim mnie spotkał ;) Paweł nosi jeszcze aparat na zęby, ale tylko na noc i taki mocno okrojony. Coś mu w tym aparacie nie pasowało wiec sobie chciał podrównać... moimi cążkami do skórek!!!! Ja słyszałam, że coś kombinuje, ale myślałam bardziej, ze używa obcinaczek do paznokci. Ale wstałam, poszłam do kuchni i widzę swoje cążki oczywiście nie na miejscu, podnoszę, a one.... harmonijka!!! Myślałam, że zabiję! Jeszcze mi wpierał, że nic nimi nie robił, a jak już się przyznał, to stwierdził-moje też są całe pogięte! (jego-czyli obcinaczki, z byle drogerii za 10 zł). Oczywiście po 3 minutach mnie przeprosił, że nie chciał się przyznać, ale ja mam teraz taki problem, ze sama się nigdzie nie ruszam, a lubię mieć cążki pod ręką, zresztą, kilka razy nawet Ani podcinałam jakieś naderwane skórki... I będę musiała prosić tatę o wycieczkę do sklepu, do którego najpierw zadzwoni moja siostra i tam pani Ala dobierze mi coś na wzór tych zniszczonych. Moja siostra jest kosmetyczką i ja mam po niej już lekkie odchyły ;) i byle czego nie kupię byle gdzie... Szkoda, ze kran nie przecieka i że nie próbował śruby dokręcać moimi cążkami... ja mu nawet nie pozwalałam paznokci nimi obcinać, żeby nie zniszczył! Nie wiem czy ciął plastik czy wyginał melat na tym aparacie... nie pytam, bo nie wiem co gorsze dla moich uszu... :D A co do zapominania-[B]anciaahk[/B]-współczuję, skoro masz to co ja :) Wczoraj napisałam Pawłowi listę zakupów- min. marchewki, pietruszki i por-żeby nie kupił całego zestawu włoszczyzny z selerem- bo mama mi przyniosła całą siatę selerów ( stąd dziś pomysł na krem z selera ;) ) I jak wrócił to co wypakowałam z siatki??? wielkiego selera a pora ani śladu... cóż- mieliśmy kolejny powód do śmiechu :) A moja zdecydowanie ulubiona historia z udziałem Pawła to jego rozmowa telefoniczna z panią w rejestracji w przychodni ( rejestrował Anię- miała wtedy kilka miesięcy) Dzień dobry, chciałbym zarejestrować córkę do ORTODONTY. A ile córka ma lat? 4 miesiące Do ortodonty? Może do ortopedy? A, tak do ortopedy. A jak córka ma na imię? Marzena. ( to imię jego najmłodszej siostry) Rozmowa odbywała się w pracy, jego koleżanka z biurka obok płakała ze śmiechu :) a Paweł jak to Paweł... bez żenady opowiedział wszystko po powrocie do domu :) -
:) mój pies nazywa się Ofkors, i mnóstwo osób przekręca go na Oksford :D
-
piękna, bardzo piękna! :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja muszę zapolować na te "33 bajki..." ciekawe, czy będę znać wszystkie :) U nas poza Peppą (która jest naprawdę super! :) jak już się człowiek przyzwyczai ;) ) króluje Clifford- duży czerwony pies i Opowieści z Tinga-Tinga- to najnowsze odkrycie Ani na Mini Mini. Kolorowe zwierzęta z dżungli opowiadają różne historie i bardzo ładnie śpiewają. Dobrze, ze mamy tv z nagrywarką, bo jeszcze na youtube nie ma tych bajek, nawet po angielsku, a ona czasem chce w nieskończoność Tinga-Tinga ;) I Peppę też w sieci oglądamy :) A co do ślubu... mój mąż się nic a nic nie zmienił :D ale to taki typ :) wyjątkowy i już :) -
ustalmy jeszcze jak chłopak ma na imię ;) bo Ra_dunia uparcie w ostatni poście tytułuje go Roland :D
-
jak on śmiesznie przebiera łapkami :)
-
o kurczę :) szybko :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja znam jakieś 50 odcinków Peppy na pamięć, po polsku i angielsku, wolę Peppę niż Sponge Bobba ;) czy czegoś w tym stylu -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
z serii: Ciężkie życie Foxa i Ofkorsa! [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/5162/dscf2934r.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/3262/dscf2935d.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/923/dscf2938x.jpg[/IMG] i jeszcze filmik- Ofik i Ciupek ( czyli Kopciuszek ;) ) [video=youtube;N26nrx5y_Ag]http://www.youtube.com/watch?v=N26nrx5y_Ag[/video] -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ugotowałam dziś krem z selera- wyszło mi tyle tej zupy, że wszystkich Was dzisiaj mogę zaprosić na obiad ;) ale wyszła super smaczna :) Paweł ma wolny weekend, więc oczywiście jest w pracy- wyskoczyła im jakaś straszna awaria i cały zespół pracuje cały weekend... dobrze, że zespół fajny, to jest im przynajmniej wesoło :) Wiecie, ze jak ulicą idzie ratlerek na smyczy, to trzeba jazgotać tak, jakby pod oknem stanęła cała wataha bullterrierów i śmiała Wam się prosto w twarz??? Bo ja już wiem. A na koniec trzeba wyć. Szkoda, ze nie udało mi się tego aparatem uchwycić. Przypomniały mi się jeszcze 2 historyjki z ostatniego tygodnia. Mój tata twierdzi, że nienawidzi seriali i jak mama ogląda, to strasznie narzeka. Mówię do mamy ostatnio- widziałam, że Marta przespała się z pilotem "Na Wspólnej", na co tata- a która to Marta? :D We wtorek przyszedł wór żwirku dla kota (18 kg) i trzeba to było wynieść na strych. Paweł powiedział, ze wyniesie. W piątek zapytałam, czy mam sama go wynieść. A on na to: ( i do tego zirytowany!!!!) No przecież powiedziałem, ze wyniosę! i co ja się czepiam? że od wtorku do piątku wór stał i zawadzał? chyba muszę przemyśleć swoje zachowanie :D niedobra ze mnie żona ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
oj Luna, to Ci się żarcik udał ;) Magda, za mąż wychodzisz? :) -
ja dostałam ospy na dzień przed wyjazdem na kolonie. Pojechałam kilka turnusów później- poznałam swoją najlepszą przyjaciółkę :) przyjaźń trwa do dziś :)będzie 17 lat w tym roku :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja jak to ja :) boli mnie jak jasna cholera! ale żeby z tego bólu zaczęły się regularne skurcze, to nie! i tak mi ciężko strasznie, nogi mnie bolą od rana, ale i tak się cieszę, ze jest zima a nie lato i nie jestem spuchnięta jak Fiona ze Shreka ;) Ania mówi coraz więcej i śmieszniej. Rozmawiałam dziś z Mileną o znajomej Ani, która urodziła kilka dni przed terminem,a Ania na to- jaaaaa?????????? :) pospadałyśmy z krzeseł :D Dowiedziała się też że Ofik nie ma piórek tylko sierść, na co zareagowała- retyyyyyyyyyyyyyyyy :) Jak już w końcu wezmę się za tą apostazję- dam Wam znać jak poszło. Ja byłam bierzmowana, bo to było jeszcze w podstawówce i wszyscy automatycznie poszliśmy, dopiero w liceum człowiek zaczął myśleć ;) jak poznał ludzi z innych parafii ;) Trudne pytania zaczęły się dużo później i zaczęła mama :D -
Magda, ja gratuluję wygranej sprawy! :) gdybyś wybierała się znów do stolycy- zapraszamy! :) niech TZ szybko wraca do zdrowia!
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
a my mamy ślub kościelny z Kościoła Zielonoświątkowego :) Bo ja wierzę, ze Jezus to Światłość, tylko KK mi nie po drodze ;) A świadków to ja mam na pęczki :D tylko się muszę wywiedzieć, gdzie mnie chrzcili -
HAPPY END: GUTKA odnaleźli właściciele, MATI znalazł domek :)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ale z niego pieszczoch! :) -
trzymamy mocno! jeśli pogoda wszędzie taka jak w Wawie... leje u nas nieustannie! i czekamy na chłopaka :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
:) a co ten ksiądz taki ciekawski :) u nas ostatnia kolęda to była jeszcze w Częstochowie, wiec pewnie jakieś 5-6 lat temu. Wszedł ksiądz i zaczął odmawiać Zdrowaś Mario, a moi rodzice Ojcze nasz ;) Ksiądz sie oburzył, powiedział, że dom jest niegotowy na kolędę, bo nie ma ani krzyża ani kropidła, a wiecie co leżało na stole? Wielkie Pismo Święte, prawie rozmiaru A4 ;) bo akurat tata czytał ;) ksiądz się zawinął i powiedział, ze przyśle do tego domu proboszcza ;) 2 dni później w skrzynce na listy znalazłam jakieś ulotki o kółku różańcowym :D A w tym roku widziałam księdza, że chodzi po ulicy, ale u nas dzwonek nie działa, na liście parafian nas nie ma, więc nawet nie wiem czy u nas pod domem był czy nie :) Całkiem niedawno dowiedziałam się, że skoro nie wycofałam swojego członkostwa w KK, to nadal jestem uważana za członka Kościoła. I obiecałam sobie, ze zaraz po nowym roku zadzwonię do parafii i dowiem się jak się z tego klubu wypisać ;) nie ma co sztucznie statystyk zawyżać :) ale zapomniałam... -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
jakiś czop ;) A nawiązując do Taty Luny :) siostra mojej mamy to straszna śmieszka :) i ma bardzo wesołe grono przyjaciół :) już jako dziecko uwielbiałam siedzieć z nimi przy stole, bo wesoło jest tak, że brzuch boli :) ale jeden znajomy prawie nigdy się nie odzywa. Kiedyś ktoś opowiedział wyjątkowo zabawny dowcip i wszyscy zrywali boki, a on nie. W końcu ktoś go zapytał- Włodziu, a ciebie to nie śmieszy? a Włodzio- śmieszy, ale ja się śmieję w duchu :D i od tego czasu już nikt się nie dziwi posągowej minie Włodzia :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
w Polsce po odejściu wód od razu kładą do szpitala. My liczymy na przyjecie do tego szpitala, w którym rodziłam Anię- pojechaliśmy ot tak i się udało, choć było lato- najgorszy czas na rodzenie w stolicy ;) Magda- uwierzę w większy brzuch- ja przy Ani też miałam większy :) Ja to bym chciała już urodzić, po to, żeby móc się położyć na prawym boku i nie mieć zgagi po 7 sekundach, żeby Ania mogła na mnie wskoczyć i żebym nie musiała jej strofować ( a robię to już 9 miesięcy) i żeby w końcu mnie brzuch nie bolał! I może niektórym się wydaje, że rodząca kobieta się mniej w domu stresuje- ja bym nie chciała, żeby mnie odesłali- w szpitalu są położne i lekarze i rodzącej chyba lepiej mieć ich pod ręką niż nie mieć :) -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
o rety :( biedna psina! :( -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
do terminu 4 tygodnie. Ale ja chce już dziś! :) Jonatan rusza się mało- mówię mu-ciasno ci, wyskakuj! a on nic...