Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Poza tym, że gorąco nie do wytrzymania , to reszta ok. Pulpecik już kilka dni temu otworzył oczka, ale jeszcze bardzo nieporadny. Więc nie wiem, jak to bedzie , bo w połowie lipca, tak jak pierwotnie Sara miała jechać do Radka, dziecko jeszcze chyba nie będzie samodzielne.
  2. A ja myślałam, że on już po kąpieli, bo tak pięknie wygląda :p Czyżby w Krakowie też taki zastój w adopcjach jak u nas? Nortonek potrzebuje szybciutko domku, aby mar.gajko mogła więcej czasu poświęcić Grappie. Wczoraj ją zobaczyłam i zakochałam sie w tej poczciwej mordzie.
  3. I dalej nie ma kto przewieźć tego maleństwa?:roll:
  4. Wysłałam juz mag.dzie zdjęcia potomka Saruni. Wkrótce je umieści. Maleństwo zapowiada sie na piękną pannę :oops: , jak tylko zrzuci te fałdy tłuszczu :cool3: Niestety jedynaczka okropnie zapasiona:shiny:
  5. Jestem pod wrażeniem, jak Nortonek niesamowicie wypiękniał :razz: , a jaka radość na pyziurku, zupełnie inny pies. :loveu: Dzięki za serce dla Nortonka :buzi: i trzymam kciuki za ten dom z ogrodem :thumbs:
  6. Trochę mnie tu nie było, ale widzę bez zmian. Biedny, piekny Pepik dalej czeka :placz: :placz: :placz:
  7. Jesteśmy niezmiernie wdzięczne wszystkim dziewczynom z Krakowa, które tak sie zaangażowały w szukanie domku dla Zahirka. :loveu: :loveu: :loveu: A szczególne podziekowania dla nieocenionej AgiG, do której dzisiaj jedzie nastepna nasza sunia-Ksara, też przemiła , kochana sunieczka. [COLOR=red]AGNIESZKO Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJEMY CI ZA POMOC :iloveyou: [/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]A do Krakowa jedzie dzisiaj nie tylko Ksara, ale również Prima, mix bernardynki, której domek również znalazła AgaG. :multi: [/COLOR]
  8. U Sary wszystko w porządku. Ale niestety musiała bidulka znowu zostać przypięta na łańcuch, bo na działkę przybyły dwie nowe sunie, mama z córką ok.3,5 mies. i boimy się, żeby nie doszlo do scysji. Ale jest wyprowadzana na spacery, więc jakos to przeżyje. Mam nadzieję, że nowe suńki szybko wydamy i Sarunia odzyska wolność. Rodzynek rośnie jak na drożdżach.:lol:
  9. Ojej, to mnie Zahirek zmartwił, mam nadzieję, że to tylko przejściowe zachowanie :nono: AgaG , czy macie cos do zaproponowania temu panu z ogrodem, bo u nas jest piekna sunia, mix bernardyna - Prima, ok.9 mies., już po sterylce, jakby co.
  10. Sunia jest cały czas pod dobrą opieką p.Ani, która jest u niej kilka razy dziennie. Sarunia czuje sie doskonale, wczoraj wyraziła nawet ochotę wyjścia na spacer, zostawiwszy na trochę swojego maluszka. Dzisiaj do niej idę.
  11. Już własnie odpowiedziałam na tamtym wątku. Gdyby to było blisko, to żaden problem, ale tak, to trudno Sarę , która w swoim życiu juz wystarczająco duzo przeszła, narażać na dodatkowy stres. A co, gdyby nie przyjęła obcych szczeniaków? Dobro Sary jest dla mnie na pierwszym miejscu.
  12. Na razie nie chciałam jej denerwować i zabierać szczurka na jakąś sesję foto, bo ona bardzo go pilnuje. Mała na moje oko trochę dobciowata :lol:
  13. Wkrótce zobaczycie mamuśkę z potomkiem :lol: . Wysłałam już zdjęcia mag.dzie.
  14. Myślę,że Sara na razie musi zostać u nas ze szczeniakiem. Mar.gajko, piszesz, że sunia wszystko zniesie, byleby byc ze swoim człowiekiem, ale pamiętaj,że Radek to jeszcze nie jest jej człowiek. Ta sytuacja byłaby dla niej całkiem nowa i dobrze by było gdyby udało się uniknąć dodatkowych stres[I]ów [/I]przy okazji. Hałasy wiertarek itp. niezbyt dobrze wpływałyby pewnie na adaptację Sary do nowych warunków, tym bardziej, że byłaby z dzieckiem.
  15. Temu cieciowi z hurtowni nasza znajoma dawała zwykle korpusy drobiowe, aby je gotował z ryżem, ale on twierdził, że Norton nie chce jeść jakiś krupników, tylko samo mięso i kości. Podejrzewam, że najczęściej dawał mu kości, bo mówił ,że tak lubi. Suchą karmę jadł pewnie sporadycznie, jak czasami dostał od p. Ani.
  16. Problem jest w tym, że Radek , czyli przyszły właściciel Sary /mam nadzieję,że nic się mnie zmieniło?/ przeprowadza się do nowego mieszkania i jest w trakcie jego remontu. Trudno brać do takich warunków sunię ze szczeniakiem.
  17. O wiele mniej urodziwe psiaczki znajdują swoje domki, dlaczego Pepik jeszcze czeka? :shake:
  18. Jaki on musi być teraz szczęśliwy... :multi: Pół roku na ulicy,gdzie znalazł sie z niezrozumiałych dla niego powodów, ciągle przeganiany, tracił powoli zaufanie do człowieka. I nagle jego los sie odmienił...., znowu ktoś przytula i głaszcze :loveu:
  19. Dopiero dzisiaj jestem, bo przecież wczoraj musiałam wziąć urlop okolicznościowy :cool3: Muszę przyznać ,że Sarunia ma wyjątkowe zdolności do podwyższania adrenaliny :evil_lol: Urodziła przedwczoraj rano jednego szczeniorka, cały dzień w oczekiwaniu na następne. Przeczytałam,że akcja może przedłużać się do 12 godz., wet ,do którego dzwoniłyśmy powiedział,że nawet do 24 godz. Miałyśmy go wzywać w razie gdyby się zaczęła źle czuć. Wspaniały dzień sobie wybrała na ten poród, nie dość ,że upał niesamowity, to jeszcze wieczorem burza. A my całe w nerwach. :crazyeye: Biedna p.Ania jeszcze późnym wieczorem , w deszcz poszła zobaczyć co się dzieje. Dalej jeden szczeniak, a Sara zupełnie w dobrej formie, nie było jakiś oznak złego samopoczucia. P. Ania następnego dnia rano o 4-tej już tam do niej poleciała i dalej bez zmian. O 8 -ej zabrałyśmy Sarę ze szczeniakiem do weta. Sara na badanie, a szczeniorek... :shake: Do końca nie wiedziałyśmy co zrobić. Bez szczeniaczka mogłaby juz jechać do nowego domu....A tak, to jeszcze co najmniej miesiąc... Ale jak zobaczyłam jak ona pilnuje tej torby z maluchem i jak błagalnie patrzy mi prosto w oczy, to już wiedziałam, że tego nie zrobię. Poparł mnie jeszcze wet, zdecydowanie odmawiając. Po USG okazało się, że rzeczywiście był tylko jeden maluszek . I mamuśka szczęśliwa wróciła z córeczką na działkę.:lol: Oczywiście Therion masz rację, nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie nietrafne określenie zaawansowania ciązy. Sara byłaby już dawno po sterylce. Nie było wtedy tego weta tylko jego asystentka. W tej lecznicy robimy prawie wszystkie sterylki, raczej nie było problemów. Jest to dla nas też dobre miejsce ze względu na bliskie położenie. Niestety nie jesteśmy zmotoryzowane i o każde podwiezienie do innej lecznicy musimy się kogoś wypraszać.
  20. Asiu bardzo, bardzo dziękujemy w imieniu Nortonka.:buzi: Dzięki Wam wszystkim Norton dostał szansę, na nowe, lepsze zycie! :klacz:
  21. AgaG , Twoje ogloszenie o Zahirku wzruszyło mnie do łez :placz: Nic dziwnego, że masz takie sukcesy w adopcjach , kamień by sie nie oparł takiemu tekstowi :razz: A swoja drogą bardzo się ciesze, że oba psiaki zdobyły Wasze serca, mam nadzieje, że uda im sie to równiez z przyszłymi właścicielami.:iloveyou:
  22. Nic dziwnego, że nie reaguje na to imię, bo go nie zna. To my z Eruane tak ochrzciłyśmy go , natomiast cieć mówił do niego Morus. To chłopak zupełnie nieobyty, całe życie w tej hurtowni pod "opieką" wiecznie zawianego ciecia, a jak udalo mu się z tego terenu wydostać, to zwykle cos mu sie przydarzało, wracał pobity albo z ranami, tak jak ostatnio. I tak się dziwię, że on chodzi jako tako na smyczy, bo nigdy tego nie robił. Ale myslę, że psiak jest pojętny i szybko nadrobi zaległości. Natomiast nie przypuszczałam, że z jego stanem zdrowia jest az tak kiepsko. Gdyby nie dziewczyny z Krakowa, to nie wiem co by sie stało z biedakiem. Czyli pieniążki są potrzebne nie tylko na hotel ale i na leczenie Nortonka. Jeżeli ktos mógłby nas wspomóc, to prosimy o wpłaty na konto AMICUSA z dopiskiem Norton.
  23. Też czekamy, aż urodzi, ale bez radości, bo niestety przed nami trudna decyzja i jeszcze trudniejsze wykonanie. :-(
  24. Tak andziu69, oba pojechały:smilecol:
  25. Asiu-s, wielkie dzięki! :calus: :calus: :calus: To w takim razie najlepiej wysłać od razu do AgiG, albo bezpośrednio do hotelu. Aga G, bardzo proszę, podaj asi-s nr konta. To w takim razie jak by się udało Nortonowi szybko znaleźć domek, to może nieśmiało poprosiłabym o pomoc dla jeszcze jednego młodego sporego psa, który juz od dłuższego czasu koczuje na osiedlu.:razz: Ale to oczywiście w takim wypadku, gdyby zostało pieniążków. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękujemy :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:
×
×
  • Create New...