Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Czy wszystkie nasze psiaki mają Allegro? Prosze ogłoście tą nową sunię i na szczeniakowym Fiona22 wstawiła szczeniaki z nory w lesie . Betelku , gdzie jesteś???:crazyeye:
  2. [COLOR=blue][B]Przypominam, potrzebny transport Puchatki w czwartek do Skarżyska ok. godz.15., dalej jedzie do Warszawy.[/B][/COLOR] [COLOR=black]Dzisiaj dostałam dwa zgłoszenia o bezdomnych psiakach z osiedla domków jednorodzinnych w Dąbrowie. [/COLOR] To przesympatyczna, terierkowata sunia, młodziutka, łagodna , lgnie do ludzi, podaje łąpę. Ludzie , do których sie przybłąkała nie chcą jej dać nawet domu tymczasowego:shake:. Tak to zwykle bywa z ludźmi, którzy maja warunki, tylko chęci niestety brak:cool1:. Trzeba ją jakoś nazwać. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img105.imageshack.us/img105/4857/080630suniazdbrowy21so9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/749/080630suniazdbrowy11ba3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/1235/080630suniazdbrowy1lp6.jpg[/IMG][/URL] Mag.do proszę wstaw sunię i podaj tel. do kontaktu 606 719 823. Zdjęć drugiego psa jeszcze nie mam . Pdobno duży, młody, bardzo przyjacielski do ludzi i innych psów. Czy to się nigdy nie skończy???:mad:
  3. Piękna sunieczka, a uszyska rzeczywiście urosły:razz:. Mamy nadzieję,że znajdzie dobry domek, jak Gucio i reszta rodzeństwa:lol:.
  4. Ślicznotka, a domku , jak nie ma , tak nie ma:shake:.
  5. Można by skorzystać z pomocy tego pana w zawiezieniu Puchatki w czwartek do Skarżyska, ale on jedzie rano i sunia musiałaby czekać cały dzień w transporterku, a to jest niemożliwe, bo chyba umarłaby tam ze strachu , a przecież potem jeszcze podróż do Warszawy.
  6. Dzięki eliza_sk:loveu:, byc może skorzystamy:lol:. Dzisiaj na działce , gdzie koczuje Tola i ten chudziutki Pako znalazłam kolejnego wyrzuconego psiaka, mniejszego od Pako, czarnego, chyba młody :mad:. Naprawde nie mam już siły, codziennie nowy pies!:angryy: Jak byłam w sobote karmić psy w pracy widziałam innego, kudłatego ,średniej wielkości, dałam mu jeść, ale w niedzielę juz go nie było i dzisiaj tez nie, pewnie gdzieś siedzi biedak w lesie. [COLOR=blue]Szukam transportu dla Puchatki do Skarżyska w czwartek![/COLOR]
  7. :razz:Zawsze pierwszych postach są uaktualniane zdjęcia i info. Mag.do, ja rozmawiałam z Jaagą na temat Pako, ale ona myśłała,że to jest młodszy psiak, a on ma już chyba rok i nie wiadomo , jak jej pies by sie na to zapatrywał. Dzisiaj na tej opuszczonej działce , gdzie koczuje Pako i Tola znalazłam nastepna bidę:mad: - psiaka mniejszego od Pako, jeszcze nie wiem , w jakim wieku, ale chyba młody. Nie ma dnia,żeby nie było wyrzuconego kolejnego psa:angryy:.
  8. Mag.do, tego chudego psiaka, który koczuje za moja pracą /nazwałam go Pako/ trzeba chyba przenieśc do wątku dorosłych, bo on jest starszy niż mi sie początkowo wydawało, będzie miał ok. roku. Pako ostatnio stracił apetyt i był trochę osowiały, bałam się,że może coś złapał niezjadliwego i się zatruł. Ale w piątek zauważyłam ,że za uchem ma strupa i pozlepianą na nim sierść, udało mi się wyciąć trochę tej pozlepianej sierści, okazało się pod spodem jest rana i utworzyła sie już przetoka. Trochę mu to oczyściłam i przemyłam, jak wyciekła ropa, to psiak od razu odżył, zaczął jeść. Niestety nie udało mi się rany oczyścić dokładnie, bo trudno to robić samej, kiedy psiak wierzga i wyrywa sie. Musiał go jakis pies ugryźć w to ucho. Dla Pako tez by się przydał jakiś DT, bo koczuje biedak sam w tych chaszczach, ponieważ boi sie innych psów, nie wychodzi stamtąd . Troszke juz lepiej wygląda, ale jeszcze jest chudziutki. Mimo odrobaczenia jakos mało przybywa. Mag.do, a może tą sunieczkę ze stróżówki nazwiemy jakoś, bo to wygodniej do ogłoszeń, moze -Nuka.
  9. Od-Nowa, nie było problemów z Polotem, tylko z Gonzo:razz:. Właściciele mieli szukać mu domu z ogrodem wśród znajomych, nie dzwonili potem. A ja nie dzwonię, bo mam wystarczająco dużo kłopotów na bieżąco . A to kilka fotek chudzinki Amber, sunieczka juz troche lepiej się czuje , ale jeszcze słabiutka. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/6240/080626amber1qo7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/7870/080627amber11np3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/7233/080627amber21fn5.jpg[/IMG][/URL]
  10. Puchatka nie pojechała. Długo nie mogłam znaleźć transportu. Ale w piątek zadzwoniła nieoceniona Jo37:loveu: z Warszawy i powiedziała,że może jeszcze w piatek przyjechac po sunię. Naprawdę Jo37 jest jedną z niewielu osób, na którą zawsze można liczyć i wiele razy już przewoziła nam psiaki:lol:. Jestem pełna podziwu dla jej poświęcenia:modla:, chciała przyjechać po Puchatkę po całym dniu pracy, a w niedziele miała jechać z psiakiem z Krzyczek aż do Janowa Lubelskiego. Ale kiedy z pracy jechała do domu, aby jeszcze wyprowadzić swojego psa, zepsuł sie komputer w samochodzie na gwarancji i musiała pojechać do warsztatu, zadzwoniła,że przyjedzie w sobotę rano. I może dobrze,że tak się stało, bo ja po ,rozmowie z Jo37 poszłam do pani i zobaczyłam wtedy po raz pierwszy Puchatkę. Normalnie ogarnęło mnie przerażenie, bo według mnie sunia była w ciąży. No zobaczcie , ja wygląda. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/2/080627puchatka11nk6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/7809/080627puchatk51we3.jpg[/IMG][/URL] Poleciałam z nią do weta, niestety lekarka oglądając ją nie była w stanie powiedzieć , czy jest ciąża, a nie było lekarza robiącego USG. Obdzwoniłam inne lecznice w Kielcach i nie było nigdzie lekarza , który robi USG, umówiłam dopiero badanie na godz. 12 w sobote. Na szczęście okazało się w sobotę, że ciąży nie ma. Puchatka została widoczie tak utuczona pod tym hotelem, no i ta puchata stercząca po kąpieli sierść też swoje robi. No w związku z tymi perturbacjami Puchatka pojedzie prawdopodobnie w czwartek z TZ izy_szumilewicz, czyli potrzebny będzie w ten dzień transport do Skarżyska ok. godz. 15. Pani Natalia czeka na sunię:lol:. A to jeszcze kilka zdjęć Puchatki. Ciężko było je zrobić, bo sunia bardzo bała sie aparatu, chowała sie i odwracała. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/1360/080627puchatka41xg5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/1292/080627puchatka61oe3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/9526/080627puchatka51pl9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/3/080627puchtka31lu4.jpg[/IMG][/URL]
  11. Domek znalazł Derek ,szczeniorek na DT u sugarr:loveu:, czyli z tego miotu została tylko sunieczka Lily. Czeka również reszta kieleckich szczeniaków .
  12. A mój ulubieniec jeszcze nie ma domku:-(.
  13. Miałam nadzieję, że jak Kar0la wróci z urlopu , to będzie niespodzianka w postaci domu dla Sarenki, ale chyba nic z tego:shake:.
  14. Dzisiaj dzwoniła do mnie dziewczyna z Krakowa o naszą sunie, która już jest wydana i zaproponowałam jej szczeniaczka od sugarr. Tylko,że ona przez cały dzień nie może sie dodzwonić do sugarr. Wysłałam pw, ale chyba na dogo też jej nie ma:shake:.
  15. Oczywiście,że szukamy za zwrot kosztów.
  16. [B]Ponawiam prośbę o pomoc w transporcie Puchatki da Warszawy!!![/B]
  17. Witamy m_onti i dziękujemy za relację:lol:. To co opisujesz, to sa normalne reakcje psa w nowym środowisku i nie świadczą wcale o tym, że Stefcia nie była wcześniej w mieszkaniu, skoro jest teraz w nim niespokojna. Mój ostatni nabytek 5-letni york, przez pierwsze dni był tak niespokojny, chciał wyskakiwac przez okna, uciekać na klatkę schodową, a po krótkim czasie był cudownym przytulakiem. Po prostu trzeba trochę czasu, sunia musi sie przyzwyczaić do nowych warunków, również do samochodu, jeżeli wcześniej rzeczywiście nie jeździła. O suni wie najwięcej dorrick, bo to ona ją przywiozła z Morawicy , spod Kielc. Ale wie niewiele, tak zresztą, jak o każdym psiaku, którego ratujemy. Od dorrick wiem,że sunia błakała się tam co najmniej od tygodnia, przynajmniej od tygodnia dorrick ją zauważyła. Prawdopodobnie była tam przywieziona i wyrzucona. Przywieziona została do pani Ani tuż przed wyjazdem do Warszawy, więc tylko była wykąpana i odpchlona i może trzeba będzie to powtórzyć, jeżeli będzie konieczność, bo raczej nie odpchla sie tuż po kąpieli, ale tu nie było czasu. Nie jest odrobaczana, bo nie mozna tego robic jednocześnie z odpchlaniem, no i oczywiście nie jest szczepiona, co można zrobić 2 tyg. po odrobaczeniu. Ale sunia jest w dobrej kondycji i wygląda na zdrową. Nie wiadomo czy jest pokryta, co jest zupełnie możliwe. Chyba,że tak , jak twierdzi Iza ma teraz cieczkę, ale to tylko Fionek na nią reagował, więc nie wiem. M_onti, musisz jej dać trochę czasu, zachowanie w pierwszych dniach w nowym miejscu nie jest normalnym zachowaniem psa, stres powoduje ,że jest ono zupełnie inne niz zawsze. Zobaczysz za kilka dni:lol:.
  18. Dwa dni już siedzę przy telefonie, obdzwoniłam już wszystkich znajomych i osoby z dogo, które mogłyby pomóc w transporcie i nic!!!:placz: Nie mam transportu dla Puchatki do Warszawy w ten weekend. Musi byc w Warszawie najpóźniej w niedzielę, bo jedzie dalej za Kalisz. Liczyłam na transport bezpośrednio do Pleszewa, ale nic z tego nie wyszło. Proszę o pomoc, ja naprawdę sama nie jestem w stanie wszystkiego zrobić. Po prostu już nie daję rady.
  19. Czyli dwie sunieczki dzisiaj już w nowych domkach:lol:. Pan od Romci też juz do mnie dzwonił, wszystko jest ok. Sunieczki były bardzo przerażone, bo spędziły kilka godzin w transporterkach. Ale Romcia już w samochodzie swoich nowych właścicieli rozluźniła sie i przytulała do swojej młodej pani i jej mamy. Izo, Stefcia była taka czysta, bo została u pani Ani wykąpana i wyczesana. Z pewnością jest psiakiem wyrzuconym , dorrick mówi, że widziała ją błakającą sie co najmniej tydzień. I nie wiem, czy rzeczywiście ma cieczkę, bo podobno inne samce na nia nie reagowały:razz:. Jeszcze raz dziekuję KrystynieS i mężowi izy_szumielewicz za zawiezenie sunieczek do domków :loveu::loveu:. Wczoraj niestety nie udało się złapać Toli na sterykę, to już trzecia , albo czwarta nieudana próba:shake:. W dodatku trochę za bardzo uwierzyłysmy w to,że tym razem da się złapać bez problemu, nie złożyłysmy kagańca i ugryzła Irenę. Tola zachowuje sie bardzo przyjaźnie, ale po prostu bardzo się przestraszyła. Karusiap, odpisałm Ci na pw ,że ten chudy dobek zniknął. Poszedł gdzieś z tej hurtowni wtedy, kiedy zabrałyśmy stamtąd tą młodą sunieczkę, z którą się przybłąkał. Podejrzewam,że on bał sie Oskara-ON-ka , rezydenta. Karmiłam go tylko trzy dni, nie zdążył dojść do siebie. Nie sądzę,żeby sobie poradził, ludzie będą sie go bali. Zreszta nie wiadomo, gdzie on poleciał, obok jest przecież las. Za to dzisiaj koło schroniska pojawił sie następny wyrzucony psiaczek:angryy:, malutki , rudy, śmiertelnie przerażony. Próbowałam dac mu jeść , ale uciekł w popłochu:-(. Dzwoniła też do mnie kobieta z Mąchocic, proszą co pomoc dla bernardyna łagodnego, którego trzy dni temu ktoś wyrzucił tam z samochodu:mad:. Oprócz niego błaka się malutka sunieczka, byc może ciężarna. No cóż powiedziałam,że tylko możemy pomóc w ogłaszaniu i ewentualnie sterylce tej suni. Pani ma zrobic fotki i przysłać.
  20. Izo, w przypadku Ambry, czyli chudzinki trudno o "logiczny harmonogram", bo wszystko zależy od stanu jej zdrowia. Rozmawiałam z pania Elą, która powiedziła,że wolałaby żeby sunia trafia do niej, kiedy już nie będzie wymagała codziennych wizyt u weta, bo nie miałaby na to czasu. W tej chwili Ambra codziennie jeszcze bierze kroplówki, czuje sie już trochę lepiej, dzisiaj samodzielnie zjadła udko , ale jest jeszcze bardzo słaba. Po prostu ma bardzo odwodniony, wycieńczony organizm, w związku z tym anemię, jakies niedomagania trzustki, na które dostała leki. Jutro kolejna wizyta i zobaczymy co wet powie, będę z nim rozmawiać, bo na razie mam wiadomości z drugiej ręki. Jeżeli nie będzie juz musiała być wzmacniana kroplówkami, zostanie tylko podawanie leków, to mogłaby już jechać. Oczywiście wtedy pozostawałby kwestia transportu, a to tez nie jest prosta sprawa. Dzisiaj do Warszawy pojechała Romcia , a zamiast Puchatki terierkowata sunia od dorrick / w zamian za Bambi/. Jeszcze chyba nie dotarły, bo nie mam wiadomości:roll: . [COLOR=blue]W związku z tym szukam dla Puchatki transportu do Warszawy w weekend. Jeżeli Ambra dobrze by się czuła, to też mogłaby jechać. [/COLOR] [COLOR=blue]Czyli transport/za zwrotem kosztów/ dla jednej lub dwóch super spokojnych sunieczek pilnie poszukiwany.[/COLOR] [COLOR=blue][B]Puchatka musi być w niedzielę w Warszawie![/B][/COLOR] [COLOR=#0000ff][B]Bardzo Was proszę o pomoc! [/B][/COLOR] [COLOR=#0000ff]Jeżeli nie znajdzie sie transport samochodowy, to może ktoś mógłby pojechać PKP za zwrotem kosztów?[/COLOR]
  21. Trzymam kciuki, żeby krakowskim szczeniaczkom też tak sie udało, jak warszawskim:loveu:. Są przepiękne:lol:.
  22. Meggie74, może to nie do końca prawda, bo ja od Fiony dowiedziałam sie o tym już wczoraj przed 15. Ale nie ma teraz co sie dochodzić i zaśmiecać wątek , najważniejsze ,żeby na przyszłość nie było takich sytuacji.
  23. Tak, tak , mam już transporterek i umowy. Dziekuję wszystkim za pomoc!:iloveyou:
  24. Meggie74, jeżeli Tobie jest przykro, że tak napisałam i nie widzisz nic niewłaściwego w Waszym zachowaniu, to chyba nie mamy o czym rozmawiać. Bo chyba jasna jest sprawa,że nie chodzi o to,że sunia została w domu tymczasowym, bo to dla suni też lepiej, jeżeli nie jest przerzucana z miejsca na miejce. Chodzi tylko o to,że nikt z Was nie zawiadomił pani czekającej od dawna na sunię,że sunia do niej nie przyjedzie. Zrobiłam to tylko ja , w przedzień transportu, bo dowiedziłam sie o tym zupełnie przypadkiem. I chodzi tu o naszą wiarygodność, odpowiedzialność za to co się robi i mówi, jeżeli to jeszcze nie jest jasne. Wystarczył jeden telefon, albo nawet tylko odebranie telefonu od pani czekającej na Bambi.
×
×
  • Create New...