Jump to content
Dogomania

NigdyNigdy

Members
  • Posts

    1597
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NigdyNigdy

  1. [quote name='Martach1']A tak na marginesie to ja mam pytanmie czemu nasze ubezpieczenia na samochud tam niewystarczaja i trzeba wykupować ich ubezpieczenie?:angryy:[/quote] Bo Polacy nie są pępkiem świata i Rosjanie o tym wiedzą? :razz: Jak sobie przypomnę przekraczanie jakiejkolwiek granicy polskiej kilkanaście lat temu, to jestem szczęśliwa, że teraz taka "cywilizacja" na tych przejściach jest :diabloti: BTW, Jagoodka, brakiem znajomości rosyjskiego się nie przejmuj :-) Niektórzy organizatorzy w Kaliningradzie mówią po polsku- może uda Ci się trafić akurat na takiego ;) A nawet, jak trafisz na takiego, co twierdzi, że po polsku nie gawarit, to śmiało gadaj po naszemu- oni świetnie rozumieją, ino nie zawsze chcą się do tego przyznać :evil_lol: Tylko tak, jak króliczek napisała, mów powoli i nie ubierał zdań w zbyt skomplikowane wyrazy i składnie, a będzie dobrze. Powodzenia!
  2. [quote name='rOOn7']Brawo dziewczyny :cool3: Ktoś pisał o modzie, może własnie lansujac taką mode na badania dojdzie do tego, że wiecej włascicieli sh bedzie badać psiaki mimo, że nie jest to wymagane przez nasz skostniały związek :mad: Piekna taka moda co lansuje pozytywne trandy :evil_lol:[/quote] Śmiej się, rOOn7, ale to naprawdę wszystko wzięło się z mody ;) Kiedy w 1993 roku robiliśmy obowiązkowe badania na dysplazję Choco (mamie Bursztynka), nie przyszło nam do głowy, że parę lat później będziemy "dla szpanu" robić prześwietlenie jej synowi, Bohunowi (powód: bo było zainteresowanie kryciem). Ojciec Jagny, Cowboy, też miał dysplazję i badanie oczu robione dla.... nas? Dla mody? W tamtych czasach nie mówiło się o problemach w rasie, więc była to raczej kwestia "bycia przed innymi", dążenia do czegoś nowego, ulepszania, zrobienia czegoś "ekstra" :-) Trochę dla chęci dorównania zachodowi, trochę dla chęci podtrzymania rodzinnych tradycji danych psów. Nie było badań, statystyk. Były tylko wieści z zagranicy- obserwowanie i chęć naśladowania trendów Francuzów, Hiszpanów, Amerykanów :cool1: [quote name='Huskuś']Kasiu, na prawdę nie trzeba się teraz telepać przez pół czy całą Polskę.[/quote] Wiesz, Haniu, o sobie nie mówię, bo mi akurat prawie wszędzie blisko, ale uwierz mi, że ludzie mieszkają nieraz na takim zad...., że mają wszędzie daleko, a do jednego z kilku specjalistów w kraju tym bardziej. [quote name='Huskuś']Oczywiście nie koniecznie pisałam o badaniach Bursztynka ale chciałam Ci przytrzeć nochalka. :diabloti: :iloveyou:[/quote] Nie no.... Śmiało- ulżyj sobie, jam odporna :diabloti: Paskudo jedna! :p [quote name='Huskuś']Pytałaś Barbarę Lopez[/quote] Elizabeth :p Ona ma na imię Elizabeth- na nazwisko Barba Lopez ;) [quote name='Huskuś']Widzisz, tu wiadomo, że był zong. Ale jest cała masa psów, które mialy po jednym, 2,3 czy 5 miotów i ta ilość mogła nie wywlec na światło dzienne tego co niosą.[/quote] Tu się zgodzę z Hanią (mimo, że ona to paskuda, jak żadna :diabloti: )- choroby genetyczne dlatego do tej pory trapią hodowców wszelkiego życia, że nierzadko są bardzo trudno wykrywalne. Szczególnie te, które są efektem recesywów, co to ukradkiem się przemycają z pokolenia na pokolenie. Długo długo nic, a na końcu ZONK :razz: [quote name='Cyraneczka']Ale czy jest jakaś granica wieku, kiedy ujawniają sie najczęściej? Podobno do 2 roku życia pies jest w zasadzie za młody, zeby coś sprawdzić i zeby badania były w 100% pewne, potem już łatwiej przypuszczać, ze jednak jest zdrowy. Później można zrobić badania u psa 5-6 letniego - i wydaje mi się, że jak do tego wieku nie zachorował, to jest więcej niż pewne, ze będzie zdrowy.[/quote] Słyszałam, że były przypadki wykrycia choroby u 8 i 10 letnich psów niestety.... [quote name='Szamanka'][COLOR=darkgreen][B]Dyskusja toczy się na zupełnie inny temat niż "Wyniki.." Mogę wam przenieść posty dotyczące badań do innego topiku. Czekam na propozycje.[/B][/COLOR][/quote] Ja jestem bardzo za z dwóch powodów: - temat zgubi się zaraz pod napływem nowych wyników wystaw - zaprzęgowcy też powini sobie ten temat poczytać :p
  3. Cud się stał :cool1: Wczoraj doszły do mnie, listem poleconym, oba championaty. Zdobyte w końcu lipca, wystawione w połowie września, wysłane 29 grudnia, a otrzymane miesiąc później :p Myślę, że to taka złota seria teraz jest, więc czekajcie cierpliwie ;)
  4. [quote name='rOOn7']Nie , Nie dla rozdzielenia tematu !!! Wystawy i hodowla to nie tylko wyniki i gratulacje, jest szansa, że ktoś zainteresowany wynikami zastanowi się chwile choć nad problemem zdrowia psiaków.[/quote] Oj bo temat jest ciekawy, a jak się zaczną wystawy na dobre, to nam się te wypowiedzi gdzieś pogubią :roll: A szkoda by było- dla dobra wszystkich ;) [quote name='SiberijaEl']A jak pies wyglionda zdrowy,a ma genetycznie,czy badanie pokazuje to ?:roll: [/quote] Tak, w przypadku badania bioder- jak najbardziej. Prześwietlenie ujawnia czy stawy są poprawnie uformułowane. Nawet, jesli pies nie zdradza objawów dysplazji, nie znaczy to, że jest zdrowy. [quote name='efra-husky']wszystko się zgadza tylko z tego co mi wiadomo w Polsce nikt nie wykonuje genetycznych badań oczu. Lekarze, którzy podbijają co roku że oczy są przebadane i są zdrowe jedynie oglądają oczy psa a w taki sposób raczej genetycznie ukrytej choroby nawet najcudowniejszy lekarz nie wypatrzy ;) Poprawcie mnie jeśli się mylę.[/quote] Dokładnie tak, jak piszesz. Stąd potrzeba badania oczu co roku, niestety. [quote name='Cyraneczka']W Polsce nie ma obowiązku badania husky - szkoda. Ale w związku z tym garstka ludzi nie moze zbawić rasy w Polsce, również dlatego, ze gro psów pochodzi z krajów, gdzie badania nie są obowiązkowe i zdecydowanie się ich nie robi. Dlatego nigdy się nie dowiemy czy ich rodzice, dziadkowie nie są chorzy.[/quote] W sumie, jak tak sobie o tym myślę.... To zamiast napiętnować tych, którzy nie badają psów, może warto docenić tych, którzy badają? :roll: Cyraneczka ma rację- skoro nie ma obowiązku badań (swoją drogą dlaczego? Może warto się wokół tego zakręcić?) to ich przeprowadzanie jest wyłącznie sprawą odpowiedzialności, chęci, ciekawości, czy jak tam inaczej zwał, właściciela psa. Osobiście, podejrzewam, że badania nie są wykonywane ze względu na koszty. Akurat dysplazję bym nakazała bezwzględnie, bo jest to, jak wcześniej wspominałam, zabieg jednorazowy. Ale badania oczu.... Potrzebne- pewnie, że tak, ale biorąc pod uwagę ilość lekarzy uprawnionych do ich wykonania, dla niektórych byłaby to jakaś zgroza- wojaże przez pół Polski, każdego roku, ze wszystkimi psami, żeby po 8 latach dowiedzieć się, że ten czy tamtem pies i tak jest chory.... Nie bronię nikogo, żeby nie było- po prostu zastanawiam się, jak to powinno wyglądać, żeby wilk był syty i owca cała :roll:
  5. Przede wszystkim, chciałabym prosić Moderatoró o rozdzielenie tematu o badaniach dla psów zaprzęgowych, bo "troszkę" odbiegamy od tematu wystaw. ;) Niemniej jednak wydaje mi się, że temat chorób dziedzicznych jest bardzo istotny, więc szkoda by go było tak po prostu ciepnąć do kosza :razz: [quote name='Bajon']Jeśli o to chodzi to ja się czepiam i nie bez powodu, a konkretnie z powodu rodowodu Otella ze strony jego ojca, myslę Kasiu że wiesz o czym piszę..[/quote] Ups! :p Nie mam pojęcia o co chodzi, bo z racji planów bycia sędzią staram się nie wnikać w to kto, co i po kim- chyba, ze dotyczy to psów, które mnie w konkretny sposób interesują ;) A z czepianiem się, chodziło mi raczej o to, że zamiast myśleć o tym, który pies pana/pani X powinien być przebadany, pownniśmy skupić się raczej nad tym, co jeszcze możemy zrobić, żeby [U]nasze[/U] psy były zdrowe :-) [quote name='Bajon']bo chyba lepiej zapobiegac niz potem biadolić że źle się stało nie?[/quote] Zdecydowanie, zgadzam się :diabloti: Zastanawiam się tylko, czy skoro kogoś nie interesuje stan zdrowia swojego psa, to czy przeprowadzenie badań, cokolwiek zmieni. [quote name='Bajon']I niech będzie że jestem rzepem:)[/quote] A ja kijanką :p [quote name='Huskuś']Kasiu, niech choć każdy zrobi swojemu psu raz badania oczu, to już będzie dobrze. :lol: A tak ogólnie, to przyganiał kocioł garnkowi. :evil_lol: [/quote] Poczekaj, bo nie barzdo rozumiem :cool1: Masz na myśli Bursztyna, który w wieku ponad 12 lat nigdy nie był badany, nigdy nie miał dzieci i ma oczy, jak kryształy? Czy może Jagnę, która zarówno szczeniąt, jak i badań oczu (w związku z tym) [U]jeszcze[/U] nie miała (ma za to badania na dysplazję- wynik A)? Bo nie bardzo łapię aluzję :diabloti: [quote name='Huskuś']I sądzę, że psów przebadanych i takich co będą miały powtarzane badania oczu będzie coraz więcej.[/quote] Osobiście mam nadzieję, że niektóre przynajmniej badania staną się obowiązkowym elementem uznania psów za hodowlane. Zależy mi głównie na badaniach na dysplazję, bo są jednorazowe i... hmmm.... logiczne (?) To znaczy, skoro wynik był A, to nic się raczej już nie zmieni. Z oczami, jak wiesz, nie jest tak łatwo i myślę, że stąd biorą się czasem opory. Bo skoro można badać psa co roku, przez całe jego życie, mając świadomość, że ma się psa zdrowego, a potem w wieku 10 lat dowiedzieć się, że jednak ma PRA, to..... okazuje się, ze te badania nie do końca spełnaiją swoją rolę, przynajmniej pod względem selekcji hodowlanej. [quote name='Huskuś']Sądzę, że cała awantura o oczy wynika z tego, że jedni wiedzą, dlaczego Magda tak się upomina o badania oczu tego psa (ja się do niej dołączam), inni nie.[/quote] A ja ponownie piszę, że [U]wszystkie[/U] psy powinny być badane, a nie tylko te o okreslonym pochodzeniu. [B]Według zasad selekcji hodowlanej, [U]wszystkie[/U] psy spokrewnione z psami, u których wykryto wadę oczu, powinny być z hodowli wyeliminowane.[/B] Problem w tym, że łatwo powiedzieć, z trudno zrobić. I piszę tego z ironią- na tej zasadzie, chyba większość dobrych psów polskich musiałoby zostać z hodowli odsuniętych. Pytanie tylko, jak daleko byśmy wtedy doszli.... [quote name='Huskuś']Poza kwestią hodowlaną, to trzeba pamiętać, że liczy się zdrowy i szczęśliwy nasz wlasny pies.[/quote] Nie trzeba mi tego mówić ;) [quote name='rOOn7']Popieram w 100000 % wykrycie choroby przynajmniej daje możliwość leczenia, kurde przecież nie żyje sie na codzień z multi medalistą , super reproduktorem czy suka dajacą wspaniałe potomstwo, żyje sie z zwierzakiem , i o jego zdrowie trzeba dbać. No chyba że ktoś traktuje swoje psy tylko jako materiał genetyczny. ehhhhh ...[/quote] W zasadzie, jakby się tak zastanowić, to ci, którzy traktują psy jak materiał genetyczny właśnie powinni robić badania wszelkiej maści, nie? :razz: [quote name='HUSKYTEAM']Masz rację, ale pytanie, czy badania oczu nie są jedynie swego rodzaju "modą" i wypada mieć przebadane pod tym kątem psy, żeby nie odstawać od innych.[/quote] Otóż to! :multi: Jacek zrozumiał, co miałam na myśli. Bo, wybaczcie, ale badanie psów na PRA np. raz w życiu, a potem reklamowanie psa do końca życia, jako "wolny od dziedzicznych chorób oczu" uważam za zwykłą farsę, wynikającą, albo z braku odpowiedniej wiedzy, albo ze świadomego wprowadzania ludzi w błąd. I nie ma to nic wspólnego z dbaniem o dobro rasy, zdrowia psa i innymi górnolotnymi ideami. [quote name='HUSKYTEAM']Szczególnie, że choroby oczu są jednak rzadkością i mam wrażenie, że dumnie wypisane dane z badań na stronach www są jedynie zabiegiem marketingowym (nikt nie pisał by o tym publicznie, gdyby badania wykazały nieprawidłowość).[/quote] Niestety, Jacku, choroby dziedziczne u Husky nie są rzadkością- to tylko nasza błoga nieświadomość, w której żyjemy. Niektórzy niekorzystne badania swoich psów podają do wiadomości publicznej, choć chyba wszyscy wiemy, że to wymaga sporej odwagi. [quote name='Cyraneczka']Ja sie nie znam na tym, ale słyszałam o psach z dysplazją C i D, które zachowywały się normalnie i biegały normalnie (tyle, ze nie w zaprzęgu - jeden to malamut, drugi labrador). Nie czuły bólu, tylko nie wolno ich było forsować, bo wtedy zaczynały kuleć.[/quote] Z tymi objawami dyspalzji to też ciekawa sprawa- są psy, które przy C już kuleją i mają trudności z poruszaniem się, a są i takie, które z gorszymi wynikami wyglądają na zdrowe. Osobiście znam przypadek suki (duża ras, nie Husky)z dysplazją D, po której [U]nic [/U]nie było widać- suka była zawsze bardzo aktywna i nigdy nie kulała, nie zdradzała w jakikowliek sposób swojej dolegliwości. Badania zostały u suki przeprowadzone, ponieważ w tej rasie jet to niezbędne do "hodowlanki". Kiedy dowiedzialam się o wynikach, byłam przekonana, że nastąpiła jakaś pomyłka (byłam swego czasu prezenterem tego psa). Ja to ja- z dysplazją mam małe doświadczenie. Jednak hodowca psa to [U]genetyk [/U]o wieloletnim stażu hodowlanym - był równie mocno zaskoczony- badania powtarzano, ale wynik był cały czas taki sam. Taka mała refleksja.... W tamtym przypadku, pozwolonu psu normalnie funkcjonować (bez zbędnego "męczenia" go) Też zastanawiam się, co bym zrobiła, gdyby "odpukać" mój pies miał zły wynik badań na dysplazję.... Chyba jednak pozwoliłabym mu być szczęśliwym- okresowy ból stawów, chyba jest jednak mniej bolesny niż chroniczny ból serca.... :roll:
  6. Czepiliśta się tych badań oczu, jak rzep psiego ogona....:roll: To ja teraz kij w mrowisko wsadzę i zapytam, ilu z Was robi badania oczu swoim psom hodowalnym co roku, czyli tak, jak [U]powinno się robić[/U], żeby móc mówić, że [U]na tę chwilę[/U] pies nie wykazuje dziedzicznych wad oczu? :razz: ..... Słysze ciszę :diabloti: To może zakończmy ten temat nie na temat ;)
  7. Hi Hi :evil_lol: Pierwsze haskowe szaleństwa w 2007 roku- dopiero się sezon zaczął, a już pracujemy na to, żeby nas nie lubili :p A co tam! Gratulacje dla zwycięzców :multi: I oby więcej takich pozytywnych konkurentów, jak Asiaczek można było spotkać na wystawach :razz: BTW- Asiaczku, dla Ciebie i Twoich Basków rówież ślemy gratulacje :lol:
  8. Skoro są tacy, którzy chcą znać moją opinię, to się jednak wypowiem :diabloti: Osobiście uważam, że sposób liczenia punktacji powinien być taki sam każdego roku- choćby po to, żeby uniknąć oskarżeń, że dostosowuje się punktację pod konkretne psy. Swego czasu myślałam o pomyśle, który tu podrzuciła Miśka, czyli o dodawanu jakichś punktów za ukończenie championatu, bo jakby nie patrzeć wygrywanie ciągle u tego samego sędziego, nie jest równe wygrywaniu u różnych sędziów. Ale, ponieważ, my byśmy na takiej punktacji, w tym roku, wyjątkowo dużo zyskali, więc nie będę forsować tego pomysłu. Uważam, że suma punktów z 7 wystaw jest OK. Tak, jak ktoś napisał, w sumie jest to ranking [U]wystawowy,[/U] więc teoretycznie, powinny być w nim premiowane dobre psy, które w danym roku były "ileśtam" razy wystawiane. Nie sądzę jednak, aby zasada "jeżdżę na wszystkie wystawy jakie się da, więc jakoś te punkty uciułam" była dobry rozwiązaniem- nie chodzi bowiem o "ciułanie" punktów. Myślę, że liczba 7 zaliczonych wystaw w roku nie jest zbyt wygórowana, nawet jak na okresowo łysawe Husky ;)
  9. [quote name='jovi']A mógłby mi ktoś przypomnieć lub odesłać w odpowiednie miejsce jak to jest z wyjazdem z psem na Białoruś bo wiza to chyba potrzebna, a co dla psa i jak z samochodem ( jakies dziwne ubezpieczenia i takie tam) .[/quote] jovi, warto wykonać parę telefonów i upewnić się, jak to jest obecnie, bo przepisy się niestety zmieniają. Jednak jeszcze w tym roku, w maju: - dla psów tylko zaświadczenie od weterynarza powiatowego (wydane na podstawie zaświadczenia o szczepieniu) + opłata za wwóz psa (płatne na granicy) - dla samochodu- bardzo ważne, żeby właściciel pojazdu jechał z Tobą lub jeśli to nie Twój samochód, posiadanie poświdczonej notarialnie zgody na użytkowanie pojazdu i przekroczenie granicy + zielona karta - wiza dla Ciebie oczywiście- do załatwienia w Konsulacie Republiki Białoruskiej (poszukaj ich danych na stronie naszego MSZ'tu -[URL="http://www.msz.gov.pl"]www.msz.gov.pl[/URL]). Do wizy na bank potrzbne jest ubezpieczenie- jeszcze w maju, wyłącznym ubezpieczycielem, którego honorowano była firma Europa (w Warszawie np. ubezpieczyć się można w lokalu obok Konsulatu). - wszelkie zaproszenia od organizatorów ułatwią przekroczenie granicy Powodzenia! :-)
  10. [quote name='Matakia']Jakiś formularz jest dostępny? stronka ze szczegółami?[/quote] Forget about it! :lol: Tam się wszystko załatwia na zasadzie "Franek, dopisz tam mojego psa do listy" ;) Ale z drugiej strony, są bardzo elastyczni i bezproblemowi (mowa o organizatorach). I cieszą się z każdego zagraniczniaka, który do nich przyjedzie. Zresztą, cała atmosfera wystawy to taki wielki rodzinny piknik- przyjezdnych traktują jak gości, wszyscy wszystkim kibicują. Ja byłam w każdym razie bardzo miło zaskoczona :-) [quote name='Matakia']Kasia, jak tam na granicy? Nie pytają "szto eto za sabaka" itp? Wiza dla psa? :p[/quote] Na granicy, jak to na granicy- trochę podobnie, jak u Rosjan. Jednak zdecydowanie przestrzegam przed granicą w Brześciu (sama tamtędy jechałam)- jest tam nieopodal stacja benzynowa, na której tabuny Polaków zaopatrują się w benzynę, żeby ją potem przeszmuglować do Polski- tworzą gigantyczne kolejki. Jest podobno jakieś przejście, gdzie stoi się krótko, ale trzeba dołożyć jakieś 100 km (zabijcie mnie nie pamiętam teraz, jak się nazywa). Jednak, gdybym wiedziała, jak jest w Brześciu, to bym wolała nadłozyć drogi niż stać 9 godzin ;-) A co do przeprawy- wiz dla psów nie trzeba, ale dla ludzi oczywiście tak ;-) Sporo formalności na samym przejściu trzeba załatwić, ale jak się zrobi minę zagubionej blondynki, to znajdzie się ktoś życzliwy, kto wytłumaczy, co gdzie i jak ;-) (zwykle to nie sa pogranicznicy, niestety :mad: ) Niewątpliwie przeprawa przez granicę to w czasach Unii Europejskiej, prawdziwa przygoda, ale nie jest strasznie :-) Dla gościnności organizatorów warto przez to przejść :diabloti: A co do tego "szto eta za sabaka"..... No, pytają i uwierzyć nie mogą, że na wystawę człowiek jedzie i pięć razy upewniają się, że jutro będzie wracać (grożą przy tym, że jutro są na zmianie, więc jak będziesz wracać bez sabaki to..... ;-)) No, ale ja znalazłam na nich mały sposób- najpierw mówiłam, że jadę na wystawkę, bo tam ich ekspierty to wybitne specjalisty, a wracają z wystawy z opowiadałam, jak to nasza sabaki podobały sie waszym ekspiertom. No, wtedy to już cud miód- chwalisz ich ekspertów, więc jesteś przyjaciel ;-)
  11. Przyznam, że pierwsze słyszę o takim przepisie :roll: Ale jeśli rzeczywiście coś takiego istnieje, to pan poseł, który to wymyślił, powinien przejechać sie na Pragę, na której teraz mieszkamy- zabrakłoby mu bloczków na mandaty :diabloti: Sama mam dwa psy i nie wyobrażam sobie, żebym po dziesięciu godzinach nieobecności w domu, miała wziąść jednego na spacer, a drugiemu kazać poczekać, bo pan poseł wymyślił :icon_roc: To tyle, jeśli chodzi o praktyczną stronę medalu. Jeśli chodzi o przepisy i funkcjonariuszy..... Mieszkam nieopodal komendy policji, więc często na spacerze spotykamy policjantów (czy to patrole pieszy, czy zmotoryzowane), nie rzadko widuje się też straż miejską. I nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi, że chodzę z dwoma psami. Myślę, że ten przepis, albo nie istnieje, albo jest tak absurdalny, że nikt go nie zamierza przstrzegać :painting: Pana posła pozdrawiamy, w każdym razie :hand:
  12. [quote name='Nitor-Nivalis']Fajnie że weteranki wchodzą o BOB oj Kasiu może ci rąk zabraknąć na porownaniach :evil_lol:[/quote] Oj daj spokój- Bursztynka trzeba będzie przyzwyczaić, że po małej rundce po ringu nie zapada się na parę godzin w głęboki sen, lecz co najwyżej zmruża oko na parę chwil ;) A to wcale nie będzie łatwe, bo on coraz starszy, a nie coraz młodszy :roll: Nie zapomnę jego miny w Alytaus, kiedy taka sytuacja miała miejsce- wygrał wtedy rasę, poszedł na grupę i na trzy BiS'y. Trzeba było widzieć jego minę, kiedy po raz kolejny go budziłam :icon_roc: [quote name='Asiaczek']Tak NigdyNigdy, bedziesz miała jeszcze większą motywację do zabierania ze soba Bursztynka, co?[/quote] U mnie, piłka jest prosta, Asiaczku ;) Jeśli jadę na wystawę to [U]tylko [/U]z Jagienką i z Bursztynkiem- innej opcji nie ma. Dlatego, od jakiegoś czasu, nie jeździmy na wystawę championów :roll: [quote name='Asiaczek']A tak swoją drogą, to ciekawe, czy z tego powodu nie podniosą cen za weterany, co?[/quote] A niech podnoszą :diabloti: Nam i tak wystawy jakieś takie tanie się ostatnio zrobiły ;) [quote name='fallada']Ponieważ Godna ma już parę latek - szaleństwo wystawowe zostawiamy młodszym :lol: (oczywiście w suczkach kibicujemy naszej młodszej siostrzyczce-Jagience;) )[/quote] :loveu: A po Godnej wieku wogóle nie widać- to chyba jakieś geny młodości zaszczepione przez tatusia ;)
  13. [quote name='NigdyNigdy']Łoj! Tego nie wiem, ale spróbuję się dowiedzieć ;-)[/quote] Zatem, V grupę FCI sędziować będzie pani Gawrlilowa z Moskwy, a grupę VI FCI- pan Żuk z Mińska. O ile pamietam, z obojgiem spotkałam się na ringu w zeszłym roku, na wystawie w Brześciu i zastrzeżeń nie mam ;) Noelani, niestety, o grupę I FCI nie pytałam, ale zachęcam do napisania mail'a do Natalii ([EMAIL="bordos@bk.ru"]bordos@bk.ru[/EMAIL])- spokojnie można pisać po polsku, z tym, że odpowiada po rosyjsku :-) Co do championatu.... Jeden CAC z tej wystawy i masz Championat Białorusi :razz:
  14. [quote name='zpr']Kasiu a wiadmo Ci kto oceniał by na tej wystawie Grupę V i VI? :razz:[/quote] Łoj! Tego nie wiem, ale spróbuję się dowiedzieć ;-)
  15. [quote name='Miśka']kiedys, jak wprowadzono zapis ze mlodziez wchodzi do porownania o BOB to przeciwnicy takiej zmiany krzyczeli ze mlodziez ma "swojego" BISa wiec po coz im jeszcze ten "dorosly". Moze podobnie ktos patrzyl na weterany... tak czy inaczej, dobrze ze to juz "dawno i nieprawda". :-)[/quote] OK, ale Juniory już od jakiegoś czasu konkurują o rasę, mimo że nadal mają, na większości wystaw, "swojego" BiS'a. A o dziadkach zapomniano, albo nie chciano sobie nimi zawracać głowy :roll:
  16. Moi Mili, Dostałam zaproszenie na krajową wystawę psów w Berezie (obwód brzeski) na Białorusi, w dniu 18 lutego, którym chciałam się z Wami podzielić. W tym samym dniu odbywać się też będzie wystawa grupy IX, więc niektórym daje to większą szansę na zdobycie Ch. Białorusi. Trochę więcej szczegółów: [SIZE=2][I]Березовский (Брестская область) клуб любителей собак[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]Друг приглашает ВАС ПРИНЯТЬ УЧАСТИЕ В ВЫСТАВКАХ:[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]18 ФЕВРАЛЯ РЕСПУБЛИКАНСКАЯ ВЫСТАВКА СОБАК ВСЕХ ПОРОД[/I][/SIZE] [SIZE=2][I](САС в каждом классе) и РЕСПУБЛИКАНСКАЯ ВЫСТАВКА КОМПАНЬОНОВ И[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]ТОЕВ - 9 группа FCI(САС каждом кассе).[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]ЭКСПЕРТЫ: ГАВРИЛОВА Я.А. - РОССИЯ, ЖУК А.И. - Беларусь.[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]Оплата за участие: 20 у.е.,щенки,ветераны - 10 у.е. В КАЖДОЙ[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]ВЫСТАВКЕ.[/I][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][I]Тел. 8 103751643-4-51-93[/I][/SIZE] [SIZE=2][I]8 1037529-729-49-28[/I][/SIZE] [I]До свидания,С уважением,Наталья.[/I] [/SIZE] Osobiście nie jadę, bo trochę mi termin nie pasuje, ale polecam. Organizatorzy bardzo mili i gościnni- chętnie widzą u siebie każdego z zagranicy (również z Polski ;) ). W zeszłym roku byłam w Brześciu i nie żałuję :p
  17. [quote name='Miśka']Teraz to Bursztynek Kasi moze niektorym cisnienie podnosic :-)[/quote] Dziękuję za wiarę :loveu: Mi osobiście jest przykro, że dopiero teraz o tym pomyślano, bo temat wałkowany jest od lat, a psy się starzeją. ....i o ile kwestia championatu weteranów wydaje mi się jasna (tytuł na siłę), o tyle nigdy nie byłam w stanie zrozumieć dlaczego weterany u nas nie biorą udziału w porównaniu o BoB :roll:
  18. I my dołączyliśmy do grona szczęśliwych posiadaczy własnego www :-) Serdecznie zapraszamy na naszą stronę : [URL]http://www.kraina-nigdy-nigdy.pl/[/URL] Jeszcze nie wszystko jest skończone, jeszcze trochę błędów można znaleźć (za które serdecznie przepraszamy- poprawimy ;) ), trochę ubytków uzupełnić, ale obiecujemy, że to się zmieni. Zapraszamy, NigdyNigdziaki :diabloti:
  19. No, Moi Drodzy, miło jest słyszeć, że nasza ekipa narodowa [U]znów[/U] nie zawiodła. Wszystkim zwycięzcom- od "zwykłych" CAC'ów po CACIB'y gratuluję serdecznie, jednak trudno nie zauważyć spustoszenia, jakie zrobiły polskie psy na BIS'ach (tak tak, liczba mnoga nie jest przypadkowa :evil_lol: ). Ogromne gratulacje, dla tych, którzy malutkimi kroczkami zbliżają się do championatów, a tym, którzy tytuły zgarniają całymi chochlami, gratuluję szczególnie. Tym szczególniej, że to nie pierwsze takie sukcesy, co w moim odczuciu, zdecydowanie wskazuje na to, że te zwycięstwa z przypadkiem nie mają [U]nic[/U] wspólnego :cool1: Ewo, w imieniu NigdyNigdziaków, zafunduj Muminowi długą sesję drapankową ;) P.S. piotrjan.... A nie mówiłam :diabloti:
  20. [quote name='PANGEA']A wystawy specjalistyczne nadal sa w Kaliningradzie organizowane??[/quote] A tego, niestety, nie wiem :shake:
  21. Sobie pozwole, choć sukcesów hodowlanych, u mnie żadnych.... :roll: [quote name='HUSKYTEAM']1) jedne psy przekazują w genach więcej siebie, inne mniej (np. nasz KRONOS czy EXLORER BEAR mało, COMET czy COWBOY dużo).[/quote] Coś w tym jest. Mówi się wtedy o psach o "silnych genach", co bynajmniej nie oznacza, że przekazują ona swoim dzieciom więcej genów (jak to już nie raz słyszałam :diabloti: ). Dla rozwiania wątpliwości- każde zwierzę ma 50% genów od matki i 50% od ojca- inaczej se ne da ;) [quote name='HUSKYTEAM']2) typy mniej wyrasowione (linie czeskie i te, które mają większy "burdel" w rodowodzie) są silniejsze genetycznie i przekazują więcej siebie. Są dynamiczniejsze i zdrowsze. Ich psychika jak bardziej typowa dla pierwotnych, nieco dzikich w zachowaniu huskich. Bardzo ciężko jest jednak przewidzieć ich eksterier (chyba, że ma się oko Żanetki Żmudy ;-) )[/quote] Z eksterierem się zgodzę, co do charakteru i zdrowotności- absolutnie nie :diabloti: [quote name='HUSKYTEAM']3) przewidzenie wyglądu szczeniąt jest możliwe wtedy, gdy linie MATKI i OJCA są ustabilizowane (od kilku pokoleń w podobnym typie np. Arktogea, Coyoacan czy Fortunatus - kolejność alfabetyczna)[/quote] "Przewidzenie" to bardzo trafne określenie ;) Tak naprawdę, w różnych liniach, różnie się dzieje, czasem dwa piękne psy o zbliżonym typie i wyrazie, dają szczenięta od czapy- każde inne i żadne nie podobne do rodziców :evil_lol: Czasem dwa brzydale, mimo, że od siebie różne to skrzyżowane ze sobą, dają z kolei, bardzo oczekiwany wynik (co nie znaczy, że lepszy ;) ). Natura to niesamowita sprawa- możemy liczyć, kombinować, selekcjonować, a ona i tak swoje :lol: [quote name='HUSKYTEAM']Reasumując: Dobry hodowca to taki, który potrafi dobrać optymalnego samca dla suki, nie patrząc tylko na jego wyniki wystawowe. Analizując dzieciaki psa można wybrać takiego, który przekazuje więcej siebie i niektórych swoich cech lub celowo wybrać takiego, który "nie pogorszy" suki. Mam rację?[/quote] Dokładnie tak ;) Aha! No i jeszcze troche szczęścia się przydaje :-)
  22. [quote name='Palermo']Czy gdzieś w necie są informacje na temat przyszłorocznych wystaw w Kailnku? Kiedy jest pierwsza z nich?[/quote] Na razie znalazłam tylko wystawy międzynarodowe na rok 2007: [URL]http://www.rkf.org.ru/ru/dok/CAC2007.doc[/URL] - tradycyjnie będzie również i w Kaliningradzie :-) Krajówki znalazłam tylko na pierwszy kwartał: [URL]http://www.rkf.org.ru/ru/dok/CAC%20RKF%202007.doc[/URL] Jest jakaś wystawa w Kaliningradzie 11 lutego i na razie chyba tyle.
  23. [quote name='Asiaczek'][B]NigdyNigdy [/B]- zgadzam się z Tobą.:lol: Trzeba brac poprawkę na tę część Europo/Azji...[/quote] No, my to [B]Asiaczku[/B], wliczamy w "atrakcje" całej wycieczki- podobnie, jak stanie na granicy, czy tłumaczenie celnikom, że psy to nie na handel ino na wystawę ;) [B]kasia.gie[/B]- oczywiście, ale tak, jak pisałam wcześniej, na razie mi się nie śpieszy. Myślę, że po Nowym Roku zacznę o tym ponownie myśleć :-) No i vice versa- jakby ktoś dzwonił, to i ja się uśmiecham o informację (Siberian Husky, JAGIENKA z Coyoacan FCI, Ch. Rus i Ch. RKF). Z góry dzięki :razz:
  24. [quote name='karenina']A za 60 czy 70 euro to mozna, jasne.. Ja szukam zazwyczaj w okolicach 30-40 euro, bo jak doliczę do tego opłate za stado ( 4-6 psów) to i tak wychodzi sporo.[/quote] Ups! No, to przy 6 psach, to może wyjź drogo, fakt :roll: Sprawdziłam swoją korespondencję- w Kercie opłata za psa wynosiła € 5-7 ( w zależności od wielkości).
  25. kaukazy, ale my nie panikujemy, ino chcielibyśmy dostać dyplomy, za które zapłaciliśmy w lipcu, zanim zapomnimy, że coś takiego ugraliśmy. Nie należę do osób niecierpliwych - dowodem niech będzie fakt, że dopiero po 4 miesiącach od wystawy napisałam mail'a do RKF'u. Rosjanie działają po prostu dość nietypowo, jak na Europę- najpierw wpłata bez potwierdzenia, potem dłuuuuuga cisza, potem doniesienia, że ktoś gdzieś będzie coś rozdawał itp. itd. Tak szczerze powiedziawszy, to zdziwiło mnie, kiedy na wystawie w Kaliningradzie dostałam czyjś championat tylko dlatego, że osoba pochodzi z tego samego miasta co ja- w sumie, wiele mnie kontakt z właścicielem dyplomu nie kosztował, ale to dlatego, że mi się chciało. A gdyby tak trafiło na kogoś komu się nie chce, albo np. na wrednego konkurenta, w którego interesie leżałoby niedostarczenie dyplomu? No.... dziwne to trochę, ale w sumie ta część świata zazwyczaj ma trochę inaczej niż my- wliczyliśmy to w koszty ;-)
×
×
  • Create New...