Jump to content
Dogomania

NigdyNigdy

Members
  • Posts

    1597
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NigdyNigdy

  1. [quote name='Artik&Shapali']a w statyce jest ciagle zakręconym preclem? Musiałabym zobaczyć psa, aby móc powiedzieć czy przenosi ogon w afekcie czy nie.[/quote] Co, to znaczy w afekcie? :o Ogon albo jest noszony poprawnie, albo nie. Pies podekscytowany o wzorcowym ogonie nie będzie go tak, czy owak przenosil. Rzeczywiście, z biegiem lat, niektóre psy mają tendencje do noszenia ogona wyżej. Przypuszczam, że chodzi tu o zmiany w budowie ścięgien, mięśni. To jednak u psów starszych. Młody pies nigdy nie powinien przenosić ogona, jeśli jest wzorcowy. Niektóre Husky noszą ogon sierpowato również w ruchu. Zresztą.... Ja właśnie po ogonach zawsze wiedziałam, który z psów w zaprzęgu pracuje, a który zbija bąki. :lol:
  2. [quote name='Popuś^']rekreacja tzn?[/quote] To znaczy- brykanie w zaprzęgu bez zobowiązań :wink:
  3. [quote name='ETM']Ja trzymam w domu, zeby nie pobrudzily futerka. Codziennie wrzucam do pralki, w ramach wirowania cala niespożyta energia im sie odwirowywuje, po czym chodza czysciutkie i lekko skolowane po swiezo odkurzonym dywanie a spia codziennie w swiezo posłanym czysciutkim poslaniem podusiach, zeby jeszcze odlezyn nie dostaly. 8) BTW. Na sisiu to je wynosze na rekach, zeby sobie krzywdy na schodach nie zrobily. Oczywiscie, jak na dworzu nic nie pada. Bo jak pada, to pod parasolem wyprowadzam. :wink: Na zime im jakies sweterki jeszcze zakladam, jak duzy mroz. I szaliczki. :lol:[/quote] Tak też myślałam.... 8)
  4. [quote name='SH'] Fortunatus -> zgoda, ale w Coyoacan to już chyba przeszłość :-? Chyba, że mamy na myśli rekreację od czasu do czasu :) [/quote] Kojoty rekreacji mówią "TAK" :lol:
  5. [quote name='ETM']Alez prosze. Nie dac sie zwariowac w pogoni za wynikami. 8)[/quote] :bigcool: No tak.... Pewnie dlatego zrezygnowałam ze startów w zawodach, że zaślepiona goniłam za wynikami.... :roll: I pewnie dlatego przestalam wystawiać niektóre psy, które nie lubiły wystaw, bo..... byłam zaślepiona wynikami..... :sadCyber: Wiesz ETM? Wydaje mi się, że ktoś, kto ma Husky, powinien zająć się nie tylko ich ładnym futerkiem, ale również niesporzytą energią. Skoro uderzyłeś prosto w skrajność, to ja zripostuję równie skrajnie. Czy Ty (w związku z tym, że NIE gonisz zapewne za wynikami) trzymasz swoje psy w klatce ( żeby nie pobrudziły futerka, nie nadciągnęły ścięgna, żeby nie wpadły pod samochód....)? Tak z ciekawości pytam :cool1:
  6. [quote name='SH']Urzędowe świadectwo zdrowia dotyczy psów spoza województwa śląskiego i nieposiadających paszportu. Dla tych z paszportem wystarczy wpis we właściwym miejscu dokumentu :)[/quote] No, właśnie..... :roll: Paszport wystarczy, żeby dostać się do Spodka? Niby wystarczy do UE, więc może do Katowic też, ale.... :roll: Nasz weterynarz sam nie był pewien (chociaż nie bierze opłaty, ani za wizyty, ani za zaświadczenia) i zasugerował, żeby jednak załatwić tę całą papierologię. Ale mi się nie chce tam do niego dreptać, jeśli to nie jest nezbędne.... :oops: Nie jest, prawda....? :-?
  7. [quote name='sh_maniak'] SH to chyba ewenement bo ja nie znam psa co by miał więcej niż 3 lata i czytelny tatuaż w uchu ( mówie oczywiście o sh).[/quote] Jeden z moich psów ma 10 lat i czytelny tatuaż w pachwinie. :roll: I nie jest ewenementem- jego rodzina (tatuowana przez te same osoby) również ma tatuaże czytelne, choć wszystkie robione są w pachwinie. Widać, to zależy od osoby tatuującej :D
  8. [quote name='ETM']Ale po to maja przewidujacego wlasciciela, zeby im te ulubione szalenstwa ODPOWIEDNIO dozowac.[/quote] No i....? Jakąś puentę poproszę. :cool1:
  9. Po pierwsze, całkowicie zgadzam się z SH (by the way- my się chyba skądś znamy.... :wink: ) Po drugie: [quote name='moroszka']I z jednym można było zrobić wszystko, był milutki i pokorny, nigdy nie złapał nawet zębami. Drugi był całkowitym przeciwieństwem. Gryzł co popadło, nie dał się pogłaskać. Teraz to dorosłe psy i ich charaktery nie zmieniły się. Ten pierwszy jest kochany a drugi złośliwy.[/quote] Czasem ten tzw. złośliwy, wyrasta na pewnego siebie, zrównoważonego psa, który zna swoją wartość. Pięknie pręży się na wystawach, choć, jeśli właściciel ma do niego słabość, to pies będzie prawdopodobnie nim poniewierał na wszystkie strony. Psiul spokojny, może okazać się z czasem psem, któremu wszystko "zwisa i powiewa". Jako nieciekawy świata, nagle dowiaduje się się, że na tym świecie jest wiele "strasznych" rzeczy, które go przerastają. Innymi słowy- wyrasta z niego fafuła :lol: Ja wolę psiule z charakterem- dają popalić, ale przynajmniej wiedzą, czego chcą :wink: [quote name='moroszka']Nie chcę liczyć tylko na dobrą wolę hodowcy(oby ją miał). I tak mój przyszły hodowca będzie miał ze mną przechlapane...[/quote] Jeśli wybierasz się do naprawdę doświadczonego i uczciwego hodowcy, będzie potrafił wybrać Ci zwierzaczka jakiego potrzebujesz (o ile oczywiście taki się akurat urodzi). Hodowca, od którego ja mam psy (a co- dobry jest, więc się chwalę :wink: ) jest na tyle rzetelny, że potrafił odmówić sprzedaży szczeniaczka, bo zwyczajnie widział, że przyszły właściciel nie da sobie z nim rady (i rzeczywiście tak by było, bo suczka miała prawdziwy charrrrrakter :evilbat: ) :lol:
  10. [quote name='creative_20']Zapytałem się czy trzymanie psów na stołach i szubienicy kilka godzin to normalne, jeżeli to jest normalne to Sorry. Creative_20[/quote] Nie jest :wink:
  11. [quote name='Drabster']Payook i Huskyteam ja zadałem pytanie konkretnie o Puling i na te oczekuje odpowiedzi a nie wywody o zprzęgach.[/quote] Noooo. Ja ze swoimi psiulami byłam na Mistrzostwach Pullingu dwukrotnie.... :roll: I nie wyglądały na specjalnie zmartwione. Husky tak mają, że są cholernie ambitne i zrobią wszystko, żeby dotrzeć do celu. Myślę, że satysfakcja jaką z tego potem mają..... Nie, no- one to zdecydowanie lubią :lol:
  12. [quote name='HUSKYTEAM'] Bo nienawidzę przyciemnianych (widzę jeszcze mniej niż w ogóle bez żadnych ;-) a chyba nie ma w sprzedaży okularów bezbarwnych. Obecnie używam bezbarwnych okularów ochronnych (takich do prac warsztatowych), ale mają jeden poważny mankament: rysują się od byle czego, chyba nawet od pędu wiatru ;-) Będę dźwięczny za podpowiedź[/quote] Jacku, można kupić okulary bezbarwne. W zasadzie, są takie same, jak przeciwsłoneczne okulary do gry w siatkówkę plażową, ale szkła są białe. To bardzo pomaga, szczególnie, jeśli masz np. nadwrażliwe oczy na zimno i wiatr. No.... I jeśli jest błoto, to dzięki okularom zawsze można coś więcej zobaczyć. :roll: A jak się zapaćkają....? Zamiast wożenia ściereczki, polecam rękaw od kurtki :wink:
  13. [quote name='HUSKYTEAM']Heloł, [quote]Cerative20 napisał Nie wiem czy widzieliście kiedyś kramik z huskymi z hodowli Ciukci, jak godzinami siedzą na stolikach[/quote] No cóż, pies robi to, do czego jest przyzwyczajony i mu to nie przeszkadza. Moje psy śpią w kojcach, bo je tego nauczyłem, psy innych potrafią stać na szubienicy 3 godziny, jeszcze inne potrafią spokojnie stać podczas kąpieli... i naprawdę nic im się złego nie dzieje. [/quote] Wydaje mi się, że Creative20 chodziło bardziej o dyndanie na tzw. szubienicy, co faktycznie nie jest zbyt ludzkie (a może właśnie jest "ludzkie"? :roll: ). Psy na stolikach OK- sama to stosuję :wink: , ale psy, które stojąc na "szubienicy" przez kilka godzin zwyczajnie przysypiają- to już "nie". Ale nie dotyczy to jedynie tego jednego wystawcy, więc jestem za tym, aby podając kogoś, jako negatywny przykład, nie wymieniać go z nazwy. To narawdę nie jest potrzebne. [quote] Bo u psów biegających się ono zmienia i tak naprawdę pies dobrze kątowany, ale biegający może przekazywać genetycznie słabe kątowanie.[/quote] A hola! Hola, Jacku! :wink: Tu się mylisz. Kątowanie jest zależne od długości kości, a tego zmienić się, w wyniku treningu, nie da :roll: [quote]A co do załatwiania się na ringu - mój pies się załatwił na ringu honorowym podczas wyboru BIS szczeniąt. Pewnie powiesz, że o niego nie dbam bo widzę, że szybko oceniasz ludzi.[/quote] Ten wstyd, to chyba każdy z nas kiedyś przeżył. :wink: I dzięki temu nauczył się tego i owego :lol:
  14. [quote name='agacia'] Zalezy jak bardzo psiak byl przerosniety. Jezeli niezbyt duzo to moze wystarczyloby obnizyc mu ocene poprostu,a pies z bdb i tak nie bedzie mial uprawnien hodowlanych.[/quote] Chyba, że wzorzec mówi, że taka wada jest dyskwalifikująca- np. w przypadku Husky :megagrin:
  15. Witam Wszystkich :terazpol: Nowa na forum, choć "stara" stażem :wink: Ulu, co do wyjazdu za granicę, sprawy wyglądają tak: - jeśli wyjeżdżasz do kraju UE, wystarczy posiadanie psiego paszportu. Aby go otrzymać, pies musi mieć tatuaż ALBO chip, oczywiście aktualne szczepienie przeciwko wścielkiźnie i to wszystko. Zdjęcie w paszporcie MOŻE być, ale nie musi. Koszty wystawienia paszportu.... 51,- PLN - jeśli wyjeżdżasz do kraju nie będącego członkiem UE.... trzeba się pokręcić, jak za starych dobrych czasów :roll: , za weterynarzem wojewódzkim. Do tego dochodzą indywidualne wymogi obowiązujące w poszczególnych krajach. Powodzenia! :ylsuper:
×
×
  • Create New...