Jump to content
Dogomania

NigdyNigdy

Members
  • Posts

    1597
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NigdyNigdy

  1. A ja się właśnie zastanawiam, co taki pomór.... :roll: Nie, to żebym miała zaraz się martwić, ale Opole to ostatnia wystawa, na której bym się spodziewała, że zarówno Bursztyn, jak i Jagna będą same w klasie ;)
  2. [quote name='fochistka']a z tym niewolnikiem to nie rozumiem[/quote] Jeśli ktoś układa całe życie pod kątem źle wychowanego psa, to staje się nikim innym, jak jego niewolnikiem- to szaleństwo, które prędzej, czy później spowoduje u Ciebie i wszystkich wokół nerwicę :roll: Pies to przyjemność- dla obydwu stron....
  3. Taka mała uwaga, jeśli wolno.... Jeśli zaczęła rozbierać panele, to sugeruję je jak najszybciej naprawić. Często się tak zdarza, że póki coś jest nietknięte (boazeria, wykładzina) to nie ma problemu- jakoś psa to nie interesuje. Ale takie nagryzione, czy nadszrpnięte to już zupełnie inna bajka- najczęściej kontynuują dzieło zniszczenia aż do całkowitego zwycięstwa :diabloti: Tak, więc polecam zadbać, aby jakieś ewentualne nadgryzienia czy zadziorki szybko naprawić i nie chodzi mi o dosztukowanie (też ma wtedy zadziorki i jest fajnie :evil_lol: ), ale o naprawienie tak, żeby nie było śladu, że się pies do tego dobierał. Nie wiem na czym to polega, ale dawno już zauważyłam, że takie coś napoczęte, jakoś bardziej psy korci :roll: [quote name='fochistka']nie pomaga? moj pies nie ma tak ze nie lubi czegos i dlatego to zjada. lubi gabke rozszarpywac i dlatego zjadla mi lozko i fotel i materac :diabloti:[/quote] No to, to.... Po prostu gąbki są fajne i tyle :diabloti: Coś w sobie mają, że fajnie się je gryzie, bo nawet moje (teoretycznie grzeczne i ułożone), nie mogą się gąbkom (i świeczkom) oprzeć. No, tylko one mi nie rozwalają sofy- po prostu kradną zmywaki i rozparcelowują na części pierwsze :cool3: Dotyczy zarówno 4-letniego wariata, jak i 13-letniego "zrównoważonego" dziadka :lol: Uznałam, że to cecha rasowa ;) [quote name='fochistka']a jesli to nie poskutkuje to poszukam kogos kto ma duzo wolnego czasu i chce miec niewatpliwa przyjemnosc dzielenia go z moim psem bez przesadnej zaborczosci, czyli zakladam ze bede mogla zabierac ja w gory i generalnie miec z nia kontakt caly czas i oko na to jak jej jest. ale to ostatecznosc ostatecznosci.[/quote] Oj.... Żebyś się nie stała niewolnikiem własnego psa.... :roll:
  4. [quote name='jolka11']Najprawdopodobniej z Czech :p Zmienili nam sędziego ,gdyż miał być Słowak :Pskay Vladimir[/quote] OK, dzięki :) Ten Piskay mnie interesuje.... ;-)
  5. [quote name='jolka11'][COLOR=blue][B]Dziękuję Wszystkim ślicznie za gratulacje. Muszę przyznać ,że baaardzo się cieszę :multi:[/B][/COLOR][/quote] No, ja myślę :p Taki dzień, to nieliczni mieli okazję przeżyć - gratulacje jeszcze raz :) Dzięki za zdjecia i wyniki! A ta sędzia skąd była, jeszcze mi powiedzcie :)
  6. Łaaaa! Piękne wyniki! :multi: Serdeczne gartulacje za solidne podkreślenie obecności polskich psów lub choćby ich genów :p Szczególne gratulacje dla Marioli- piękny dzień, domyślam się, że emocje były ogromne :loveu: Jak zwykle, jak już się doczłapiecie, ochłoniecie to... uśmiechamy się o staweczkę, pełne wyniki i sędziego rzecz jasna ;)
  7. [quote name='flashka-g']no bez przeasady to by musialby naprawde niezly chlop albo pijana baba:diabloti: Stol po to ustawia sie najczescie nie na srodku wystawy a po bokach zeby wyelimonowac wszelkie niebiezpieczenstwo..[/quote] Osobiście, od jakichś 10 lat używam stołu trymerskiego do przygotowywywania psów- mam również do niego "szubienicę" (kupioną w komplecie). Z początku chętnie z niej korzystałam, choć w sumie, chyba bardziej dla szpanu, bo pies nienauczony, na szubienicy zrobi sobie tylko krzywdę, a pies nauczony, szubienicy nie potrzebuje :roll: . Definitywnie przestałam używać tego przybytku, po kilku "akcjach", które widzialam z udziałem (podkreślam) grzecznych psów (wszystkie Husky). Najgorsze to: - "zagapienie" się samotnie pozostawionego psa na Światowej Wystawie w Mediolanie- własciciela w pobliżu nie było, psu omcknęła się tylna łapa i tylko interwencja przypadkowego przechodnia spowodowała, że pies przeżył :shake: - pozostawienie na dławikach kilku psów przez kilka godzin (!)- psy zaczęły zwyczajnie zasypiać mimo, że nie miały możliwości się położyć- na szczęście zainterweniował organizator i psy z dławików zdjęto. Jeszcze kilka innych kwiatków widziałam, dlatego zdecydowanie nie jestem zwolennikiem szubienic :roll:
  8. [quote name='HUSKYTEAM']Może do ludzi wreszcie dociera, że za te same pieniądze można w zyciu robić wiele ciekawszych rzeczy, niż uganianie się z psem po kawałku trawnika 300 km od domu tylko po to, żeby dostać n-ty pucharek przy trafieniu w gusta sędziego ;)[/quote] Myślę, że nie ma to z tym nic wspólnego :p Coś mi się widzi, że o sędziego chodzi- nie ukrywam, że też jedziemy w ciemno, raczej w formie doświadczenia niż wystawy. Bo to taki nasz sport jest- "zaliczyć" jak najwięcej sędziów. Trochę dusza na ramieniu jest, ale przynajmniej poziom adrenaliny odpowiedni do wydażenia ;) [quote name='piotrjan']no i ciekawe , czy wszyscy dojadą ;)[/quote] Nie rozumiem? :razz: [quote name='SYLWIA:)']grunt to działać zespołowo:evil_lol: w razie czego mamy jeszcze słodziutkie ciasteczko :diabloti:[/quote] No i co Ty, Ewo na to? :evil_lol: Sylwio, a Ty ino kierunku nie pomyl- pamiętaj PRZED Tobą, nigdy ZA :p
  9. [quote name='Nitor-Nivalis']fajny pomysł :) tyle że Kasiu nie ma cię szans z moją wątróbką :p[/quote] Nie kuś, bo się założę, że obca kiełbasa lepsza od "swojej" wątróbki- sprawdzone doświadczalnie :evil_lol: BTW- jakaś skromna ta stawka na Grudziądz....
  10. [quote name='Nitor-Nivalis']no jak ją czymś smacznym przekupisz :) to kto wie :) a przekupna jest :eviltong:[/quote] [quote name='SYLWIA:)']spróbujemy:lol: polska kiełbasa myśliwska kontra hiszpański temperament :diabloti:[/quote] Nie chcę Ci, Ewo, nic mówić, ale grasz ze swoją "konkurencją" w otwarte karty :evil_lol: Kiełbasa powiadasz.... :razz: Sylwio, z moich dedukcji wynika, że Wy będziecie biec pierwsze, gdzieś za Wami my z Jagienką, a gdzieś na końcu Ewa z Larą Croft Proponuję wziąć je w sidła- ja napędzam na kiełabasę z przodu, a jakby nie dało rady, to Ty je doganiasz i wyciągasz kiełbasę z tyłu ;) Damy radę :p
  11. [quote name='H5N1-TO-JA']No to mam do was pytanie który dres o inteligencji dinozaura zapanuje na takim mądrym psem jak SH .[/quote] Żaden. Dlatego będzie prał psa aż ten straci chęć to życia i ze strachu skurczy się do wielkości rodzynki- też jakaś metoda na nieciągnięcie :roll:
  12. [quote name='flashka-g'] NigdyNigdy tez sie chwalila mi ze bedzie.. wiec pewnie z Jagienka i Bursztynkiem;)[/quote] My zarówno Grudziądz i Opole- zestaw dla odmiany inny: Bursztyn i Jagienka, a potem Jagienka i Bursztyn ;)
  13. [quote name='ReiMar']"Zdrowych", czyli...? Ten cudzyslow i emotek na koncu sprawily, ze naprawde nie wiem czy zgadzasz sie z tym co napisalam czy polemizujesz :)[/quote] A nie- ja jak najbardziej się z Tobą zgadzam :p Ten cudzysłów to dlatego, że trudno teraz określić, co jest faktycznie "zdrowe", a co nie ;)
  14. [quote name='Nitor-Nivalis']Ależ bardzo proszę :) Jak bym śmiała dyskredytować jakikolwiek tytuł :p Tak na serio tytuł to jednak tytuł i każdy ma jakąś wartość. [/quote] Doooobra, nie tłumacz się :cool1: Dopiekłaś mi, zrujnowałaś sens mojego życia- moje... NASZE championaty, zdobyte krwawicą, zostały publicznie zdeptane :placz: Zdyskredytowałaś wartośc mojego psa (a w zasadzie suki) - trudno będzie Ci to wybaczyć.... Dobrze, że mam kasę.... dużo kasy.... spróbuję zrobić sobie kolejne championaty- może moje życie znów nabierze sensu ;)
  15. [quote name='piotrjan']Przejazd przez granicę to horror , kto jeżdził ten wie , kto nie jeżdził nie uwierzy.[/quote] Czyli bez zmian :p (teraz to się mogę pouśmiechać- przed Twoim wyjazdem bym nie śmiała :evil_lol: ) [quote name='piotrjan']Jedno duże feeee dla organizatorów to toalety . Wstyd .[/quote] Czy wystawa odbywała się na terenie "Dynamo"? Tak mi się ten opis skojarzył .... :lol: [quote name='piotrjan']To co zobaczyłem na miejscu spowodowało , że najpierw opadła mi szczęka , potem ugieły się podemną nogi , następnie z podręcznej apteczki zniknęło kilka tabletek na uspokojenie . Czemu ? No właśnie . Zobaczyłem bardzo dobre psy , przygotowane tak , że nawet u nas tylko kilka osób tak potrafi , z handlerkami na najwyższym poziomie .[/quote] A nie wierzył, jak mu mówiłam, no :cool1: Anyway, jeszcze raz gratuluję Ci, Piotrze- szczególnie decyzji o wyjeździe. Ale być może to tak, jak i u mnie- z niewiedzy ta odwaga wynikała ;) [quote name='zpr']Piotrusiu to tym bardziej należą się gratulacje za odwagę wyruszenia do tak odległego i w naszym mniemaniu "dzikiego" kraju - PODZIWIAM! :multi: [/quote] No, Moniko, Ty też nie lepsza. A kto na Ukrainę jeździł, hę? ;) [quote name='piotrjan']Jeszcze raz Ewa dzięki za cudowne wystawienie wtedy Milosza . Wycisnełaś mi łzy szczęścia z oczu .[/quote] I nie tylko Piotrowi :cool1: [quote name='zpr']Zastanawiam się dlaczego co niektórzy są aż tak złośliwi w stosunku do tych, którzy ostatnio odnoszą sukcesy ... to przykre na prawdę :-([/quote] Bo gadanie to jedyne, co im pozostało? :roll: [quote name='Nitor-Nivalis']A co do wystaw daleko daleko - to tak cie to boli i być może Agę również ale zobacz gdzie Shapli czy też Kasdan zdobyli swoje - wybacz ale Litwa czy Kaliningrad nie nazleża do super obłożonych wystaw.[/quote] Bardzo przepraszam- proszę nie dyskredytować dwóch championatów zdobytych przez Jagnę w Kaliningradzie :evil_lol: Są to bardzo cenne i trudne do zdobycia tytuły :p [quote name='ReiMar']Wystawy to zabawa, wiec bawmy sie dobrze. Czasami sie cieszymy, czasami powkurzamy i poklniemy pod nosem, rzadziej nawciskamy sedziemu ;) Dopoki nikt z nas powaznie nie traktuje wystawowych wynikow jako dowodu na jakosc hodowlana psa, to bawmy sie dalej. A nie sadze, aby wsrod nas tacy byli.[/quote] Obawiam się, że są :shake: Ale i tak dzięki za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że tych "zdrowych" wystawców, oprócz tych mi znanych, jest więcej :rolleyes:
  16. Piotrze, serdeczne gratulacje za sukcesy- szczególnie te Kubusia :p To teraz czekamy na pełne wyniki i wrażenia z podróży (czy to oznacza, że Wy JUŻ w domu? :razz: )
  17. [quote name='fochistka']ale nie zmienia to faktu ze wolalabym mieszkac w domu z ogrodem, gdzies na odludziu razem z moim psiakiem, takie marzenie maaaaaaaaam[/quote] Ja również.... Ale marzenia są od tego, żeby je realizować :razz:
  18. [quote name='fochistka']przepraszam bardzo ale czy wy usilujecie mnie przekonac ze lepiej trzymac haszczaka w mieszkaniu niz w domu z ogrodem?[/quote] Nie, próbujemy uświadomić Cię, że jeśli masz problemy wychowawcze z psem, to posiadanie ogrodu lub jego brak nieczego nie zmieni ;) [quote name='Bajon']Myślę że Nigdy-Nigdy, ma większe doświadczenia jeśli chodzi i o psy w ogrodzie i w mieszkaniu, ale ja ze swoich doświadczeń mogę Tobie napisać , że psu jest dobrze tam gdzie jego właściciel.[/quote] Hmmm... No, coś w tym jest :roll: Przez lata mieszkałam ze swoimi psami w domu, teraz mieszkam w bloku i mimo, że jeden z moich psów to bardzo żywiołowe zwierzę, które dorastało w mieszkaniu, nie było większych problemów z jego wychowaniem. Dodam, że nie ma mnie każdego dnia po 9-10 godzin dziennie. Drobne szkody, wliczone oczywiście, w koszty wychowania, to zmemłane kapcie, zjedzone świeczki (bosz! jak moje psy uwielbiają jeść świeczki! :roll: ), "przeczytana" książka (że też akurat musiała wybrać tę z dedykacją :-? ) czy nadgryziona wykładzina, która się akurat w rogu zadarła (wróży jedno- że długo nie pozostanie w całości :diabloti: ) to w zasadzie największe zniszczenia, jakie miałam. Ale faktem jest, że codzienne spacery po parku tak, żeby się zwierzaki naprawdę zmęczyły (u mnie ze względu na skraje różnice w charakterze i wieku psów to dodatkowe utrudnienie), to bezwzględny obowiązek. No, a co do przebywania tam, gdzie pan.... To prawda. Swego czasu, przy okazji wyjazdów oddawałam psy do hotelu- takiego zaufanego, prowadzonego przez bardzo rzetelnego i ciepłego człowieka, wokól lasy, pola, ogród.... No i co z tego, skoro po moim powrocie, psy wtulały się we mnie, jak dzieci z sierocińca? :shake: Od dwóch lat, jeśli mam wyjechać i nie mogę wziąć psów ze sobą, załatwiam sobie do nich opiekuna, który przychodzi do tych moich małych 50 m2 i tam po prostu z nimi przez ten czas mieszka. Psy są wtedy o wiele szczęśliwsze niż na dużej obcej dla siebie, przestrzeni. Oczywiście, człowiek musi im być znany i przez nich lubiany, a nie przypadkowy. Jeszcze a'propos postrzegania przez psy komfortu.... Czasem ich odczucia są skrajnie różne od naszych i są zależne od dotychczasowych doświadczeń. Na przykład, kiedy jadę do rodziców na wieś (1 ha ogrodu), psy są szczęśliwe.... przez pierwszą godzinę. Potem, mój 13-letni weteran zaczyna jęczeć i stękać - fajnie było, ale on chce już do domu. Naszego domu. I pewnie to niektórych zdziwi, ale NAJBARDZIEJ komfortowym miejscem jest wtedy dla niego mój samochód. Zasypia tam, jak dziecko- nie budzi się nawet wtedy, gdy otworzę drzwi. Otwiera oczy dopiero na dotyk. A śpi głębokim snem, bo czuje się tam bezpiecznie- o wiele bardziej niż na hektarowym ogrodzie. Jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało, samochód jest nasz i przesiąknięty naszymi zapachami- ciasny, ale własny....
  19. [quote name='zpr']Kasiu serdeczne dzięki :calus:[/quote] A nie za ma co ;)
  20. [quote name='fochistka']lepszy krater w orodku niz mieszkanie- ruina. pozatym mozna sie w ogrodzie pobawic z psem bez schizow, pocwiczyc posluszenstwo chociazby. i chyba pies zadowolony bardziej jesli poza spacerem caly dzien przebywa na powietrzu prawda?[/quote] Tylko, że.... Husky, jako psy o bardzo mocno rozwiniętym instynkcie ekploracyjnym, szybko się nudzą danym miejscem- nawet jeśli to spory ogród. :roll: Przy takim temperamencie, jaki ma Twoja sunia myślę, że bardzo szybko zaczęłaby zwiedzać okolicę. W takiej sytuacji- zdecydowanie lepsze mieszkanie ruina, niż z zagubiony pies ;)
  21. Błagam, Dziewczyny, please, por favor, s'il vous plait, praszu, bitte.... :modla: Nie zaczynajmy się tu znowu kłócić.... Temat, jak widać jest cholernie śliski. Fakty są takie, że Związek nie wymaga takich badań, a każdy właściciel psa, który je robi robi je "dla siebie" (czy to reklama, duma, poczucie obowiązku, czy jak tego inaczej nie nazwiemy). Każdy z nas za takie badanie płaci sam, nikt ich nie sponsoruje i za przeproszeniem możemy sobie z takiego certyfikatu nawet samolocik zrobić, jesli mamy na to ochotę. Fajnie, że ktoś chce taki rejestr prowadzić i uważam, że gra jest warta świeczki, jednak jest dokładnie tak, jak pisałam swego czasu- nikt nikogo nie jest w stanie zmusić do przesłania takiego certyfikatu, ot choćby z tego powodu, że nie każdy chciałby, żeby wyniki jego psa były jawne (powody pewnie różne). Ja sądzę, że rację bytu miałyby dwie rzeczy: 1.) Tabela zawierająca informację o psach zdrowych i chorych, które się dobrowolnie zgłosiły. 2.) ANONIMOWE statystyki ilościowe dotyczące Husky, czyli informacje ile psów zostało przebadanych i ile z nich było w danym okresie zdrowych, a ile chorych i jak bardzo. Ten punkt możliwy jest do zrealizowania WYŁĄCZNIE we współpracy z dr Garncarzem według mnie. I broń Boże, nie chodzi mi, żeby ujawniał osobie prywatnej wyniki naszych badań, ale o przekazanie informacji typu: przebadanych x, z tego zdrowych y, itp. Inaczej, jako osoby prywatne, nie macie według mnie, większych szans na przygotowanie rzetelnego źródła informacji, o czym już dawno zresztą pisałam :roll:
  22. [quote name='zpr']Kasiu a nie mogła byś tak z grubsza napisać co chciał Gregor nam przekazać, oczywiście część jest zrozumiała, ale jeśli ktoś nie jest anglojezyczny to części można się tylko domyślać :cool3:[/quote] No, to leci tłumaczenie.... [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Cześć![/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Wybaczcie, że piszę po angielsku, ale jestem pewien, że zrozumiecie….[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Myślę, że niektórzy powinni uważać na to, co rozpowiadają. Musicie mieć świadomość, że w dzisiejszych czasach plotki szybko trafiają do osoby, o które rozpowiada się złe rzeczy. Tego typu plotki są bardzo niekorzystne dla dobrego imienia osób, które je rozpowiadają, albo mogą być też szkodliwe dla zdrowia… :diabloti: [/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Chciałbym wytłumaczyć niektóre rzeczy związane z Luksemburgiem. Zw. Świata ’06 Ch. USA., Pl, BiH [B]Tokima's Northweest Passage[/B] ("[B]Clark”)[/B] nie był w najlepszej kondycji i szacie na wystawie w Luksemburgu, ale nadal wystarczającej, żeby wygrać BoB na tak ważnej wystawie, jaką jest Luksemburg. Mógłby mieć wtedy nieco więcej masy, ale nie było to aż tak dużym problemem, jak to ktoś przedstawił… Clark nie jest typem mocnego psa- jest typem poprawnego (jak na standard), niemal idealnego Husky. Potrafi dobrze biegać i mógłby być również psem pociągowym, co było i jest głównym założeniem rasy. Mógłby mieć nieco więcej podszerstka i nieco dłuższy włos okrywowy, ale to kwestia krótkiego okresu czasu. Jeszcze dwa tygodnie temu wyglądał, jak na tym zdjęciu…[/I][/FONT][/COLOR] [IMG]http://www.pantheraunica.net/pictures/clark.jpg[/IMG] [I][COLOR=black][FONT=Verdana]… I w sobotę, 24-go marca 2007, w Reggio Emilia (Włochy) wygrał spośród 65 Husky BoB, u bardzo znanego sędziego p. Luis Pinto Texeira z Portugalii. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]Kilka zdjęć z wystawy można zobaczyć pod tym linkiem: [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][URL="http://www.expocaninareggioemilia.it/index.php?option=com_content&task=view&id=25&Itemid=44"][COLOR=#0000ff]http://www.expocaninareggioemilia.it...25&Itemi d=44[/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR][/I] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]W niedzielę, 25-go marca 2007 zaprezentowany został wśród 80 psów (ponieważ była to wystawa specjalistyczna) i zdobył, u jednego z najlepszych hodowców Alaskan Malamutów w Stanach, a także znanego sędziego i fachowca od Husky, p. Alberta P. Holabach, tytuł Najlpeszego Dorosłego Psa w Rasie.[/I][/FONT][/COLOR] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Tydzień później, zdobył V-ce Bis na wystawie w Bośni i Hercegowinie. W czasie tych dwóch tygodni i w Luksemburgu, oceniony został przez 7 sędziów i wszyscy uplasowali go w czołówce- wszystkim podobała się jego kondycja. Teraz się zastanawiam…. Jak to możliwe, że ktoś z Polski, kto nawet nie jest (choć nie jestem pewien) sędzią albo znanym hodowcą Husky, rozpowiada na temat Clark’a złe rzeczy.[/COLOR][/FONT][/I] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Powinna wiedzieć, że Husky musi być elegancki, niezbyt ciężki i nie w typie Malamuta, musi sprawiać wrażenie psa, który jest w stanie przebiec długie dystanse bez zmęczenia z powodu zbyt dużej ilości masy, czy nadmiaru tłuszczu. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę prezentować takiego psa, jak Clark, ponieważ jest to pies o niemal idealnym tułowiu, anatomii i budowie. Budowy, kątowania i proporcji ciała nie da się u psa zmienić, więc wszyscy ci, którzy nie mają takiego psa muszą mocno pracować nad jego futrem, żeby ukryć jego wady. Ja nie mam potrzeby tego robić, a Clark jest psem zawsze poprawnie zbudowanym, bez względu na to, czy ma obfitą szatę, czy nie. Nie muszę powtarzać, że Husky musi być psem eleganckim, o miłym wyrazie, a nie o zbyt mocnej głowie i zbyt krótkiej kufie (wrażenie Alaskan Malamuta)… Oczywiście, ruch Clarka jest zawsze doskonały i ładny… Również z powodu dobrej anatomii. Wiem, że jest wielu ludzi, którym Clark się podoba, ale są też i tacy, którzy są zazdrośni. Powinni wiedzieć, że Clark jest jednym z bardziej znanych i wygrywających Husky w tym roku, ale my chcemy, żeby stał się tym najbardziej wygrywającym i najlepszym. Dlatego właśnie, w tym roku, przyjedziemy również do Polski, żeby pokazać Wam wszystkim, kto jest najlepszy…. :evil_lol: [/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Wielkie dzięki dla właścicieli hodowli Karnovanda, Tokima’s i Hydrargium, a także wszystkim tym wyjątkowym ludziom, którzy nas wspierają i w nas wierzą! ;) [/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Prezenter Clarka,[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Gregor Nemanic[/I][/FONT][/COLOR]
  23. Hello handler-tokima, I'm glad to see you here but there is something that I don't understand. What does hurt you so much? :roll: Having a show dog, especially a famous one, ALWAYS makes that people do speak about him, observe him, admire him and CRITICIZE him as well. All of those are unavoidable if having a show dog. It's a part of being a star. Do you mean you don't criticize others' dogs? :razz: I bet you are! And not because you're "jealous" or want to say "bad things" but because you don't like this or that detail of a dog (or maybe even the dog in general). That's your right and that's also others people right. The fact is that a dog should be always jugded on that day and place and without taking into consideration his previous successes and I'm sure you will agree with that. If my female has eight champion diplomas, does that mean she will always win with those she won in the past? No, that would be aburd. And that's the way it goes- sometimes dogs (especially Huskies) are in better shape sometimes worse. And if showing a dog without coat we need to realize that it will give him bad press. Simple. So don't appal- smile and go ahead as you did until now. There will be always someone who don't like a "detail" in your dog (me included ;) ) but that's not the reason to feel hurt- that's the price of being famous :p Good luck, Katarzyna Czarkowska
  24. [quote name='flashka-g']moze Lidia ma powody ku temu zeby nie wystawiac jego skanu na światło dzienne.[/quote] [quote name='Bajon']Kasiu ,nikt tu sie nie nakręca, ani tym bardziej nie gdyba:razz: W każdej wypowiedzi wietrzysz ukryty podstęp -jakaś mania?;)[/quote] Chyba mania.... :roll:
  25. [quote name='Berek']"Hej .. no raczej husky nieda sie oduczyc polowan .. te psy maja bardzo silny instykt łowiecki.." Popatrz, popatrz... a ja znam kilka huskies ktorych tego oduczono... ;)[/quote] Jakby to powiedzieć.... :roll: Moją Jagnę potrafię w locie na wiewiórkę zatrzymać, czyli chyba jest posłuszna. Ale samej bym jej z tą wiewiórką nie zostawiła jednak, bo w to posłuszeństwo wierzę trochę tak, jakby nie do końca :diabloti: Myslę, że są wyjątki Husky, ale ogólnie to tak, jak z zabawą z geparem- niby da się udomowić, ale nigdy nie wiadomo, kiedy drzemiący w nim instynkt się obudzi. W 100% bym w wyeliminowanie instynktu łowieckiego u Husky jednak nie wierzyła ;)
×
×
  • Create New...