Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [QUOTE]Ogon- żeby był wysoko i nie zrzucał tyczek:eviltong:[/QUOTE] No widzisz ze nie pomaga przynajmniej na wykładzinie. Tylko jak wytłumaczysz te bez ogonów. [QUOTE]Ogólnie świadomość ciała staram się jej ćwiczyć od samego początku, lepsza koordynacja i w sumie bezpieczniejszy sport? :smile: [/QUOTE] Dobrze, dobrze ;) [QUOTE]Obroty- niejednokrtonie zdarzyło mi się widzieć na torze psy, zwłaszcza szybkie i początkujące, które zostawiając przewodnika w tyle bądź w stresowych moomentach zaczynały kręcić kółka, których były uczone do czegoś tam. Tak po prostu. No przebiegu to na pewno nie polepszało:eviltong: [/QUOTE] Szczególnie przed przeszkoda, mozna by zarobic 5 pkt karnych za odmowe.;)
  2. [QUOTE]Kładka wykonywana na ogonie czy na głowie?:lol: Wydaje mi się, że przy agi nie ma to żadnego znaczenia. Co innego łap, ale o tym Laluna już chyba napisała- chociażby to cofanie, piruety czy chodzenie bokiem.[/QUOTE] Nie ma znaczenia.:lol: No chyba ze chcesz krokiem hiszpańskim pokonac kładke.;) Cofanie tez nie jest dobrym pomysłem, jak mamy walczyc o czasy. A cofanie psa, na kładke na zaowadach jak zwali strefe, jak wejdzie w nawyk, moze sie żle skończyc. Raz juz widzialam jak pies zeskoczył, chcoiaz zaliczył, poprawił sie sam i dostał detke. Ale wiesz cwiczenia uelastyczniajace, piruety i rózne takie inne poza torem, wpływaja ogólnie na lepsza sprawnosc i ogólna zrecznosc psa. No wiesz taka gimnastyka ciała która potem moze pomóc psu w lepszych zwrotach, skretach. Tylko nie wiem jak z tym ogonem. I co maja zrobic psy z krótkimi ogonami ;)
  3. [QUOTE]:flaming: Smiac sie czy plakac???[/QUOTE] No co Ty NNL, przeciez Cie nie wkrecam. Spytaj sie kogos kto startuje czy jak pies po siadzie jeszcze dostawi sie do nogi jak oceniaja to sedziowie. [QUOTE]:sweetCyb: Brawo, to to juz wiesz.[/QUOTE] Chyba Ty juz wiesz, skoro to ja musiałam Ci opisac jak to jest w obedience. Ale Ciesze sie ze Ty sie cieszysz ze wiesz :lol: [QUOTE]A wiesz jak psa tego nauczys?[/QUOTE] No, nie wiem, ale skoro jeden pies zdobył tytuł indywidualnego Mistrza Polski MPPT i 3 krotnego druzynowego MP MPPT, a Wendy ma uprawnienia do startów w obedience FCI to jakos chyba musiałam tego nauczyc.:roll: [QUOTE]Jak nauczyc swiadomosci lap, glowy, pyska, ogona?[/QUOTE] A jak myslisz dlaczego mój pies zdobył tytuł w dogdancing Mistrza Blanska i w duetach Mistrza Czech. Robił to juz 8 lat temu to chyba dłuzej niz Twoje zainteresowania sportem i świadomoscia ciała :lol:
  4. [QUOTE]Ale, to porownanie nie jest dobre. Filmik ze strony Iana pokazuje psa na treningu stref (nie na zawodach), który ma duży i prosty nabieg na strefówke, mało tego jest strasznie nakręcany słownie[/QUOTE] Ej Iwona nie tłumacz sie :lol: Przeciez juz napoczatku wyjasniałam ze nalezy to traktowac z przymrózeniem oka. Przeciez nie da sie tak z filmiku nic dobrze zmierzyc, chociazby dlatego ze filmiki sa róznie odtwarzane i no takie reczne pomiary z ekranu.;) [QUOTE]W Łącku wykładzina była bardzo śliska, Ness slalom robiła w granicach 4 sekund :lol::lol::lol:, zwalała tyczki, kiepsko skręcała etc.[/QUOTE] No własnie widziałam, zreszta mówiłam ze ta wykładzina fałszuje. Ale i tak w Hradec było duzo gorzej z ta wykładzina tu i tak mieliscie jeszcze duzy komfort. Nasza Malina tez w Hradec na wykładzinie kiepsko robiła slalom, tak jakies ze 3 sekundy jej schodziło. No ale w końcu kazdy peis był w tej samej sytuacji, wiec na wyniki duzo to nie wpłyneło. W przeciwieństwie do czasów. Bo w Łacku w jeden dzień w jumpingu zaden z psów nawet nie osiagnał 4 m/s. :shake: A ze zwalonymi tyczkami, mam nadzieje ze to było tylko jednorazowo ze wzgledu na wykładzine, pewnie wszyscy mieli podobne problemy z tyczkami. Jak dla mnie nie ma nic gorszego jak nauczenie psa który ma zrzutki aby zaczał czysto skakał. Ale skoro to tylko wykładzina to nie ma sie czym przejmowac. No chyba ze wybierasz sie znowu na jakies halowe Głogów, Płock. JA lubie halowe jak zimno i pogode mamy taka jak teraz. Chociaz tez zawsze mam stresa czy tyczki nie poleca. Ale jakos w Hradec udało sie bez zrzutek przez te dwa dni. Chociaz nie, raz tylko Violka straciła. Ale była jej to pierwsza zrzutka na cały sezon. Wiec moze sie zdazyc. [QUOTE]Nie ma sensu porównywać tak początkującego psa do czasów psów biegających w A3 :roll:[/QUOTE] A tam zaraz w A3, malina biega w A2 a Mistrzostwa Polski wygrała. A widziałas jakie predkosci osiagaja psy w A0 chyba nawet z 6 m/s jak nie wiecej
  5. [QUOTE]A kto powiedzial ze jedziemy do Glogowa???[/QUOTE] Nie? Szkoda. Moze innym razem. [QUOTE]Ale zdazyc sie moze prawda???[/QUOTE] Juz Ci powiedziałam ze wszystkiego nie przewidzisz w życiu codziennym. Ale zawsze trzeba ,myslec i starac sie aby zapewnic bezpieczeństwo w czasie treningu. Bo trening odbywa sie w stałym, kontrolowanym środowisku i na to masz wiecej wpływu i mozliowsci przewidywania. [QUOTE]WOW :crazyeye: BRAWO :crazyeye: GRATULACJE :crazyeye:[/QUOTE] A dzieki. Ale to nie pierwsze przeciez zwyciestwo. W końcu nasz Maliniak to Mistrz Polski Agility 07, a Wendy II-vice Mistrz Polski Agility 07. I ufundowany przez Ciebie Puchar dla najlepszego bordera w Mistrzostwach Polski stoi u mnie na honorowym miejscu. :loveu: [QUOTE]Porownaj sie do czasow Maczka, Klaka, Cira, Czada, Moni :evil_lol:[/QUOTE] Porównałam, Nikita na MP na J była gorsza od Maczka, lepsza od Czada, Cir miał dyske. Wiec nie jest tak zle. Tym bardziej ze jumping tez wygrała.:lol: [QUOTE]Moze skoncentrujmy sie na agility, choc oczywiscie ze swiadomosc ciala jest potrzebna tez w obedience/doggy dance/itp. Np swiadomosc zadu zeby pies Ci go dostawial do nogi.[/QUOTE] No to jak tylko widzisz w posłuszeństwie dostawianie zadu do nogi, to faktycznie nie wiesz wiele. A co znaczy zeby zad dostawiał nogi? Bo ja sobie nie wyobrazam aby akurat tutaj była to potrzeba. Pies ma usiasc od razu dobrze, bo poprawianie sie poprzez dostawianie do nogi zazwyczaj kończy sie punktami karnymi. Ja raczej pisałam o skrecie w lewo kiedy pies pracuje zadem, chody boczne w prawo lewo, uczenie swiadomosci zadu podczas pozycji w miejscu, cofanie do tyłu jako komendy dodatkowe w kwadracie. W dogdancing długo by wymieniac. Tyle tych figur. [QUOTE]Stronka Silvi wszystkim pomaga, jestesmy jej za nia bardzo wdzieczni :loveu: [/QUOTE] Nie wiem, nie przegladałam jej zawartosci. :lol: [QUOTE]Ale...dla osob szkolacych klikerowo nie sa to az takie nowosci, prawda?[/QUOTE] Tez nie wiem, nie szkole klikerowo, aczkolwiek niekiedy uzytkuje kilkera. Mam go od Magdy :loveu:
  6. [QUOTE]Ja, laik, to piszę, więc proszę o rozsądne mnie traktowanie :lol:[/QUOTE] Asti traktuje Cie powaznie i rozsadnie i dlatego odpowiem na Twoje pytanie, chociaz nie wiem czy znajdziesz zadowalajaca odpowiedz. [QUOTE]Na obozie usłyszałam takie zdanie. Psa trzeba od razu uczyć SZYBKO pokonywać przeszkody, bo nie ma co liczyć, że później przyspieszy. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale u mnie to się sprawdziło. Kulka owszem, trochę przyspieszyła, ale tylko dzięki temu, że nauczyłam się lepiej motywować psa. Ale stare nawyki zostały - często Kulka mi w tunelu zwalnia, truchta. Kiedy ją uczyłam nie zwracałam uwagi na prędkość. [/QUOTE] Asti juz sobie odpowiedziłas. Kluczem do sukcesu jest nauczyc się motywowac psa. Ale ta motywacje trzeba rozwijac od szczeniaka. Z Kulka nie zrobiłas tego od małego, bo nikt Ci nie pokazał, nie poprowadził. Pozatym kazdy pies tez ma swoje ograniczenia zwiazane z temperamentem i predyspozycjami fizycznymi i psychicznymi. Wobec czego pewnych rzeczy nie przeskoczysz nawet ze swietnym treningiem i doswiadczeniem. [QUOTE]Z palisadą pierwszą styczność miała na "Z psem za pan brat" i niby nie była całkiem rozłożona, ale jakiś uraz pozostał. Była śliska, bo padał deszcz, wokół mnóstwo ludzi i psów.[/QUOTE] Bo tego nie da sie zrobic na chybcika i jeszcze w trudnych warunkach. Pies i człowiek musi miec komfort treningu. [QUOTE]Mając małe pojęcie o sposobach szkolenia źle uczyłam nawet pokonywania hopek. Zostawiałam psa blisko tej przeszkody i wołałam do siebie... i bardziej niż szybkość liczyła się dla mnie wysokość przeszkody :oops: [/QUOTE] NA wysokosc jest czas. Wszystko uczysz etapami i stopniowo. A niekiedy jak trzeba wracasz do poprzedniego etapu. Nie zostawiasz psa na siad na poczatku a uczysz go odmierzac i pokonywac na rózne sposoby. Zbyt bliskie usadzenie, albo zostawienie psa przed przeszkoda, bedzie pocigało bład i zrzutke. No i skakanie z siad, to juz tylko jako element dopracowania sobie ostatniego etapu, kiedy pies juz biega kombinacje i całe torki. Wtedy to juz ma sens taki aby psa przygotowac do pozycji startowej na zawodach. Ale na poczatku biega sie z psem i robi rózne kombinacje wraz z nagroda w postaci piłeczki lub smakołyku. Sposób nagradzania ma byc motywujaca nagroda dla psa, taka co pies najbardziej lubi. Wiec tu tez nie ma reguł, bo to zalezy od psa. Poniewaz nie masz mozliwosci trenowania na codzien z instruktorem, dlatego tez bedzie Ci trudno korygowac swoje błedy. Jedno co Ci poradze, nie trzymaj sie sztampowo jakies definicji z netu, czy regułek a lepiej obserwuj psa i nim sie kieruj w wyborze swojej drogi. Jezeli Twoje załozenia które wytyczysz psu beda takie jak chcesz, to znaczy ze jest to dobra droga. Jezeli stweirdzisz ze zamiast robic postepy, pies popełnia coraz wiecej błędów, zrzuca tyczki, omija przeszkody, wali strefy, wyskakuje z slalomu lub nie potrafi w niego wejsc. To znaczy ze cos źle robisz i musisz poszukac innej metody aby trafic do psa. [QUOTE]mam za mało tyczek i nie planuję z Kulką kariery zawodowej), [/QUOTE] Dlaczego? Zdobyte doswiadczenie na Kulce zaprocentuje Ci przy kolejnym psie. Jezeli bedziesz potrafic zmotywowac trudnego psa i isc nawet małymi kroczkami do przodu, ale nie ustawac w rozwiazywaniu problemów które teraz masz z Kulka to wszystko bedzie Ci sie liczyc. Nie traktuj zawodów jako kariere, ale jako pokazanie Kulce ze jest to fajna zabawa. A kiedy nawet Ci nie wyjdzie na zawodach, to nie schodz naburmuszona w połowie biegu, ale kończ bieg z radoscia . Kiedy bedziesz to potrafic to góry przeniesiesz jak tylko zechcesz ;)
  7. [QUOTE]Ness byla od poczatku do konca tak uczona. Na trawie robi slalom w okolo 2,50sec. [/QUOTE] NNL to musisz koniecznie te filmiki nam wstawic, bo na tym poprzednim filmiku 3,33 no ale wykładzina rozumiem. Dawaj te filmiki. Nie czainikuj sie z nimi. Bo w sumie w styczniu to juz na naocznie sprawdzimi czasy na zawodach. TYlko ze wtedy tez bedzie w hali. [QUOTE]Np jak pies wyskakuje przez okno?[/QUOTE] Co jak wyskakuje przez okno? Chyba nie robisz treningu w domu, ze ma ci wyskoczyc przez okno. A jezeli chodzi Ci o wypadki, to niestety nie wszystko sie da przewidziec, zostawisz psa samego na ogródku i tez moze mu sie cos stac. Wiec uwaga jakas nie na miejscu. [QUOTE]Wiec na zawody na halach, na parkiecie pokrytym wykladzina tez nie bedziesz jezdzic?[/QUOTE] Wiesz moje psy staruja na hali, nawet jeden dwa razy wystartował na wykładzinie na M Swiata. Teraz tez bordery startowały na hali na duzych zawodach w Czechach było wszystkich ponad 160 psów i dały rade nawet z miejscami na podium :lol: Tylko ze wykładzina jest amortyzujaca i nie cwiczysz z psem w takich warunkach tyle co na treningu. JAk bedziesz chciała miec porównanie to spróbuj sie przebiec na bosaka na betonie a potem na wykładzinie. Zobaczysz róznice. [QUOTE]Jest roznica pomiedzy bardzo dobra a doskonala predkoscia ;-)[/QUOTE] Nie wiem musiałabys jakis bieg ukończyc w całosci a potem porównac z nasza malina. Wtedy bedziesz wiedziec, czy ma dobra czy doskonała predkosc. W Głogowie bedziesz miec okazje. [QUOTE]Czy Wendy i Viola juz wypracowaly sobie technike?[/QUOTE] Wiesz nie wiem, musze sprawdzic na filmiku z treningu. JAk go nagram umieszcze i zobaczymy.;) [QUOTE]A jednak nie, to bylo pytanie na serio. Czy mozesz mi na nie odpowiedziec? Czy wiesz co to jest swiadomosc ciala, jak ja rozwijac, jak cwiczyc, po czym poznac ze pies jest swiadom swojego ciala? I nie pytam sie dlatego ze ja nie wiem, tylko dlatego ze mam watpliwosci czy ty wiesz. [/QUOTE] Wiesz to teraz ja mam wątpliwosc, czy Ty wiesz co to jest świadomosc ciała lub czy moze nie wiesz jak to wykorzystuje sie i uczy do posłuszeństwa i dogdancing. Moze stronka Slilvi by Ci pomogła?
  8. [QUOTE]Rozumiem ze to jest twoj plan? :evil_lol: No to czekamy :evil_lol: Tylko wiesz...sam czysty przyebieg ci nie wystarczy, musi byc tez piekielnie szybki :evil_lol:[/QUOTE] NNL jaki plan? Stwierdzam fakty. A co nie zgadasz sie ze aby wygrywac na MSwiata nalezy najpierw potrafic ukończyc tor i wygrywac na krajowych zawodach? Jak nie potrafisz ukończyc toru nawet szybki pies Ci nie nie pomoze. Tam przyjmuja psy minimum z A2 a to znaczy na zawodach trzy przebiegi na czysto. Chociaz własciwie o nie powinno byc trudne. Praktycznie na dwóch zawodach juz to masz. [QUOTE]Ponawiam pytanie: [B]Wiesz co to jest swiadomosc ciala? Jak ja cwiczyc, rozwijac?[/B][/QUOTE] NNL myslalam ze jest to pytanie retoryczne. No nie zartuj sobie z takimi pytaniami. Nie wiesz ze całe posłuszeństwo, dogdancing opiera sie o świadomosci ciała i uczy sie tego wszystkiego psa? :razz:
  9. [quote] MŚA nie wygra ani pies drepczący po torze, ani ten, który zrzuci 'tylko jedną' tyczkę. istotna rzeczą w dążeniu do [I]ideału [/I]jest zdrowy rozsądek. przewodnika, nie psa.[/quote] Wiesz Gubis do M Swiata to jeszcze daleko. Najpierw zdobedzmy szturmem i stylem nasze polskie zawody, tak aby było wiecej klasyfikowanych zawodników, czystych biegów w dobrym czasie. POtem zacznijmy masowo podbijac oscienne kraje a potem zdobywac M Swiata ;)
  10. [QUOTE]Ustalenia urzędowe są dość sztuczne i służą bardziej organizacji. [/QUOTE] Ale te ustalenie były wczesniej na 15 miesiecy i funkcjonowały pare lat. Dopiero potem zmieniono na 18 miesiecy. [QUOTE]A starty w zawodach trzeba odwlekać możliwie jak najdłużej.[/QUOTE] No i tutaj sie zgadzamy. JAkos nie bardzo podobaja mi sie zawody dla szczeniaków. [QUOTE]Ale ja mówię o treningu szczeniaka czy młodego psa, który z zasady powinien się odbywać na stabilnym, bezpiecznym gruncie czyli nie w zimie przy -20, kiedy pies zamarza, szczęka zębaki i potyka się o własne łapki.;-)[/QUOTE] CAły czas mówimy o bezpieczeństwie psa. To powinno obowiazywac na wszystkich etapach wiekowych. Nie ma znaczenia czy szczeniak czy młody czy dorosły. Trzeba zawsze myslec o bezpieczeństwie psa bo nie ma co liczyc na jego instynkt samozachowawczy. I nie chodziło mi o -20 stopni, bo ziemia zamarza przy - 1. Chodzi mi o przeciazenia w takich warunkach na stawy, bo trzeba zdawac sobie sprawe ze emerytura sportowa nie kończy zycia psa. Ten pies potem musi dalej jeszcze funkcjonowac i dobrze aby nie płacił za zbyt rujnujac trening. [QUOTE]Sugeruję tylko, że pokonywanie kładki przy użyciu innych motywatorów i z inną prędkością może być odebrane przez psa jako pokonywanie tej samej przeszkody jako zupełnie innej.[/QUOTE] To juz zalezy od psa i przewodnika. SA psy dla których samo skakanie jest juz tak motywujace i samonagradzajace ze nawet nie zauwazaja piłki. A znam tez psy maniaki piłeczkowe które niektóre komendy posłuszeństwa takie jak waruj potrafia bardzo zwolnic poniewaz wpadaja w faze czajenia sie do piłeczki. [QUOTE]Niekoniecznie. Mój pies był uczony wooolno i ostrożnie za pomocą ręki i efekt jest taki, że slalom mamy tragiczny i już nigdy nie rozwiniemy zadowalającej prędkości:grab:. Dosłownie dno i pięć metrów mułu.:shake:[/QUOTE] Nie wiem jak uczyłas od samego poczatku, byc moze zrobiłas jakis bład na któryms etapie a byc moze pies nie ma mozliwosci. Nie kojarze zbytnio Twoich przebiegów, bo bardziej skupiam sie na largach. Ale czy Twój pies ma takie tempo poza slalomem jak Melisa, Pipi? Nasze psy nie były robione metoda tunelowa i maja bardzo dobrą predkosc na slalomie te co im na to pozwala temperament. Ale sama technike pies juz sam sobie wypracowauje kiedy nabierze pełnej predkosci. Malina zaczynała od prowadzenia reka, a wyrobiła sobie technike stawiania własnie pojedynczo raz jednej łapki raz drugiej, własnie tak jakby owijała tyczke jak to piszesz ;)
  11. [quote name='Anulka']To proste- jeśli szczeniak nie jest w stanie fizycznie czegoś zrobić to przecież nie będzie tego robił co jest poza jego fizycznymi możliwościami. Skoro szczeniak jest w stanie fizycznie i psychicznie biec szybko po wysokiej kładce w sposób nas zadowalający bo nauczył się równowagi, jest świadomy swoich kończyn to po co narzucać na niego jakieś sztuczne ograniczenia bo nam się wydaje, że nie powinien? Psy także mają instynkt samozachowawczy i raczej nie robią rzeczy ponad ich siły. [/QUOTE] Wiesz to wszystko zalezy co rozumiemy ze jest gotów. Fizycznie i psychicznie był gotów w wieku 15 miesiecy do skakania wysokich przeszkód na zawodach, jednak wiek startu wydłuzono o 3 miesiace. A przeciez wtedy te psy były takie same, czyli fizycznie i psychiczne zdolne do pokonania takiej wysokosci. Sa zdolne wczesniej, ale pewnych rzeczy sie nie robi. Dam Ci inny przykład. W sezonie zimowym, kiedy ziemia zamarza, jest twarda, nie pozwalam skakac psom na pełnej wysokosci. Fizycznie i psychicznie sa one zdolne, ale jednak jest jeszcze zdrowy rozsadek który mówi mi ze nie jest to najlpesze dla psów. Czy psy maja instynk samozachowawczy? Niekiedy maja, ale nie maja mozliwosci samooceny zadania wczesniej niz spróbuja. JAK rzucisz piłeczke na druga strone ulicy, to jak zadziała instynkt samozachowawczy, bo akurat jada tam auta? [quote name='Anulka'] Ja doszłam do wniosku, że --wolne pokonywanie strefówek, --szybkie pokonywanie strefówek --pokonywanie strefówek przy pomocy żarcia --pokonywanie strefówek przy pomocy piłki[/QUOTE] Czyli co, pies który jest robiony na żarcie ma wolne strefy? I wolne przebiegi? [quote name='Anulka']Jeśli pies skojarzy powolny i ostrożny chód po kładce jako właściwe pokonywanie przeszkody to wymaganie od niego szybkości jest jakby uczeniem całkiem nowej przeszkody. Tak samo wolne położenie się na komendę "pac" jest zupełnie odrębną czynnością niż szybkie kładzenie się. [/QUOTE] Po to sa kolejne etapy i fazy treningowe aby uczyc go kolejnych rzeczy. Slalom tez zaczynasz od powolnego tempa a jak pies juz załapie o co chodzi z ta przeszkoda to go przyspieszasz. MAjac szczeniaka masz psa z predypozycjami i popedami i nigdy nie rodzi sie z ich maksymalnym rozwojem. Trening kształtuje popedy, rozwija i ukierunkowuje i doipero po tym czasie otrzymujesz gotowego psa z maksymalnie rozwinietymi popedami i mozliwosciami.
  12. [QUOTE]..no,ale chociaz grozny wyglad zostanie:lol:[/QUOTE] No i co Ci po nim? JAk przyjdzie co do czego, sam zostaniesz na placu, a bandyta moze nawet nie zauwazyc wygladu uciekajacego psa :lol:
  13. [QUOTE]Taka gadka jest dobra dla ,,chłopca z osiedla", który kupuje sobie psa ,,agresywnej" rasy tylko po to, żeby zrobić wrażenie na otoczeniu. Gwiazko Ty też masz takie poglądy? Powiedz, że nie!!! Napewno miałeś na myśli obronę sportową tylko i wyłącznie :razz:. Wtedy jednak wygląd nie ma nic do rzeczy. :diabloti:[/QUOTE] No faktycznie, jakos od tej strony nie brałam pod uwage :evil_lol: No ale własciwie to i w uzytkowej, wyglad nie ma nic do rzeczy a jedynie umijetnosci. A to wymaga olbrzymiego czasu na wyszkolenie i to czy sie pies bedzie nadawac psychicznie i fizycznie ( pomijam te sprawy ze uzycie takiego psa jaki i przydatnosc w cywilnych mozliowsciach jest dyskusyjna). Obciecie mu ogona, czy uszy nie wpływa na mozliwosci użytkowe psa. Tylko jego predyspozyjce psychiczne i fizyczne a takze w dalszej fazie szkolenie w tym kierunku. Natoamist zawsze moze sie zdazyc tak ze pies nie bedzie nadawac sie do obrony. I kopiowanie tego nie zmieni. Wiec pies kopiowany a nie nadajacy sie do obrony jest w tym samym punkcie. Zdany na łaske własciciela.
  14. [quote name='Anulka']Ness jest drobną, gibką, pewną suczką i widocznie bardzo wcześnie dało się z nią pracować na prędkość. Jak widać nic jej się nie stało skoro nadal dzielnie śmiga po strefówkach.;)[/QUOTE] Wiesz nie chodzi o to ze sie nie stało. Chodzi o to czy młody szczeniak moze pracowac na duzej predkosci na zawodach na podniesionej kładce. Szczeniak to szczeniak i zawsze trzeba brac taka opcje ze moze fizycznie nie podołac. W narciarstwie mamy takiego młodego dzieciaka Murańka, wszyscy go okrzykneli wielkim talentem i juz na siłe chcieliby widziec na wielkich skoczniach bo zapowiada sie lepiej niz niejeden nasz zawodnik w kadrze. Niedawno ukazał sie pewien artykuł. Zawiera on filozofie i sedno sportu i przygotowania do tego sportu, wiec myśle ze warto aby pojawił sie i tutaj. "....- Co sądzę na temat Klimka Murańki, czy powinien dostać szansę w zawodach Pucharu Świata? To jeszcze dzieciak. Piekielnie utalentowany, ale dzieciak – stwierdził Adam Małysz. - Kiedyś jeden z trenerów pochwalił się Austriakom, że mamy taki brylancik, oni odpowiedzieli: My mamy takich dziesięciu, ale nie śpieszymy się. Pozwalamy im dojrzeć, troszcząc się o ich talent. Zróbmy to samo, pamiętając, że Klimek ma jeszcze czas na wielkie skakanie – dodał nasz najlepszy skoczek..."
  15. [quote name='PATIszon']A widzisz trzeba bylo tak od razu! Tobie chodzi o "króciak" (bardzo fakne okreslenie, uslyszane na ostatnich zawodach). Zaloze sie, ze nie tylko ja slyszac okreslenie "tasma " mialam przed oczami cos na ksztalt lonzy :evil_lol:[/quote] Niektórzy nazywaja to poprawiacz, jednak pewnie nie kazdy by znał to nazewnictwo. Tasma jest jakims wyobrazeniem, czegos lekkiego, nie zaczepiajacego sie, a to jaka jest długosc, to nie sadze aby zawodnik mógł sobie wyobrazic ze, na torze tasma moze miec 15 metrów. Byłoby dosc trudno ;)
  16. [quote name='Tribal']dyrdając po torze :megagrin:[/QUOTE] A Ty chcesz aby szczeniak 3-4 miesieczny biegał na oślep po torze? Wiesz bardzo czesto takie bieganie nieopanowane po torze , pociaga za soba potem mase błędów. Zrzutki z którymi ciezko sobie poradzic, odmowy, a w końcu po 2- 3 latach, przewodnik kończy bieg schodzac z toru w połowie biegu bo nie kontroluje psa. NAwet nie ma jak zmierzyc czy ten pies jest szybki czy nie.
  17. [QUOTE]Ok, wiemy juz jak wyglada smycz. Dziekujemy. Czy mozesz teraz opisac roznice z tasma? Jakies zdejcia? Filmik? ;-) [/QUOTE] To skoro juz wiesz jak wyglada smycz i dlaczego nie na smyczy to powinnas sobie wyobrazic jak wyglada tasma. Krótka tasma. No nie przesadzaj z tymi filmikami czy zdjeciami, nasze psy zaawansowane nikt nie bedzie brac dla Twojej przyjemnosci aby robic zdjecia na tasme, bo to juz nie ten etap aby wracac do tasmy. A psy poczatkujace tez juz mamy na innym etaapie. :lol: [QUOTE]Asekurujac go za obroze? Czyli trzymajac za obroze? A obroza jest chyba na szyji? Czy to nie dusi psa???[/QUOTE] Nie, nie dusi. JAk wyprowadasz psa na smyczy na obrozy to chyba tez potrafisz to robic aby psa nie dusic. [QUOTE]Ale Ness nie byla nigdy normalnym szczeniakiem :evil_lol:. Jakos nie zauwazylysmy zeby zostawilo to slady na jej psychice ;-). [/QUOTE] Wiesz, kazdy szczeniak ma ograniczenia fizyczne i psychiczne, nie rodzi sie od razu wysportowanym o mozliwosciach dorosłego psa. Dlatego nie zakładamy ze ten jest normalny a ten nie i nie puszczamy go na wysoka kładke na pełnej predkosci. I nie cchodzi o ślady na psychice ale o bezpieczeństwo. Oczywiscie nie zawsze musi sie cos stac, ale moze. I lepiej brac to pod uwage.
  18. [QUOTE]jeśli trenuję ze [I]szczeniakiem[/I] to ani nie mam zabójczego tempa, ani przeszkód na pełnej wysokości więcj moja i ew. pomocnika asekuracja powinna wystarczyć. jesli wprowadzam [I]dorosłego psa[/I], który nie zna przeszkód, to też je obniżam. jesli pies jest [I]mały[/I], dam radę go złapać. jesli jest [I]duży[/I], nawet taśma nie pomoże. nie utrzymam go, tylko podduszę. podsumowując. lepiej działać [B]pro[/B]aktywnie, niż [B]re[/B]aktywnie.[/QUOTE] Piekne załozenie, a co robisz jak duzy i straci równowage a ty go nie utrzymasz? Puszczasz? Pies po takim upadku, szczególnie duzy, moze nabrac urazu jak nie konutuzji. Wiesz czesto asekurujac sie obroza masz szanse kiedy jednak nie utrzymasz psa łagodniej postawic na ziemie, tak aby nie był to upadek nie kontrolowany gdzie mógłby sobie naderwac miesien którśj łapy, czy uszkodzic kregosłup. A w jakim wieku szczeniaka przechodzisz na pełna wysokosc i pełna predkosc? Czy 6 miesieczny pies według Ciebie moze juz biegac na pełnej predkosci na kładce o pełnej wysokosci?
  19. [quote name='niuka']Laluna czyli od razu robicie wysoka kladke, tak? to nie lepiej robic niska na poczatku, by nie ryzykowac niepotrzebnego upadku z wysokosci? edit: zwlaszcza ze pies chyba musi miec niezlego stresa, bedac przeprowadzanym przez trzy osoby? edit2: o przepraszam, dwie i smycz ;)[/quote] Przez jakie trzy? Pisałam o dwóch. Przewodnik i instruktor. Zazwyczaj stresu nie ma, raczej chec zbyt szybkiego przejscia za smakołykiem. I na pierwszy ogień idzie palisada jako ze jest bardzo szeroka i rozkładana. Dopiero jak pies radzi sobie na palisadzie i hustwace, jest wprowadzany na kładke i to tez zazwyczaj od zejscia wiec jest stawiany na zejsciowa strefe. Ma tyle czasu ile potrzeba aby nabrał zaufania do swoich mozliwosci. Tu nie ma pojscia na skróty. I sorry ale nie smycz. Nie pozwlamy na prowadzenie na smyczy ze wzgledu ze smycz zakończona jest petelka, karabińczykami, to tez jest niezbyt bezpieczne. A dla stresujacych psów mamy deske na której najpierw uczymy gdy jest na ziemi, potem na wiekszej wysokosci. A z tego co pamietam, Ness brała juz udział w zawodach jako maly szczeniak na pełnej wysokosci kładki i to duzej predkosci. Czym mnie jakos tak zadziwiła, bowiem nie uwazam aby było to bezpieczne puszczac szczeniaka na pełnej predkosci na wysoka kładke.
  20. [quote name='PATIszon']Jakos mnie to nie przekonuje.... A gdzie predkosc?:cool3:[/quote] A jaką predkosc chcesz uzyskac u psa który jest pierwszy czy drugi raz na agility i najpierw musi sie nauczyc równowagi na strefie, aby pokonywanie było bezpieczne :lol: Predkosc sie uzyskuje kiedy wiesz ze pies juz zna przeszkode, nie boi sie ze hustawka mu ucieka spod łap i jest swiadomy strefy. No chyba ze robisz metoda Iana i ciwczysz psa od poczatku nie tylko na agility co oznacza "go", a co oznacza brak "go" i nie wazne czy skacze strefy. Ale obawiam sie ze nawet na pierwszych zajeciach Ian tez nie puszcza na pełnej predkosci psa dopóki ten pies psychicznie i fizycznie nie jest zdolny do osiagniecia jej. Bo by miał nie kontrolowane upadki i kontuzje.
  21. [QUOTE]A co Ci da ta tasma jak Ci sie piesek wymsknie? Zawisnie se na niej, tak? :razz:[/QUOTE] OD tego sa dwie osoby aby sie nie wymsknał,a trzecie zabezpieczenie jest na wszelki wypadek. Aby ustrzec sie zeby napewno nie wymsknał sie i nie walnał kregosłupem na ziemie. Tasma nie jest puszczana na cała długosc wiec spokojnie nie zawisnie, nie ma takiej mozliwosci. Jest jedynie zabezpieczeniem dodatkowym.
  22. [QUOTE]Na jedno wychodzi, tasme chyba tez do obrozy przyczepiasz?[/QUOTE] No chyba nie sadzisz ze mozna młodego szczeniaka bez asekuracji tasmy i obrozy dac na kładke czy palisade, czy hustawke. Chyba nie chcesz go za kudełki trzymac :razz: I wole nie ryzykowac aby komu sie wymsknał przez nieuwage. Zawsze mam dwie osoby do asekuracji poczatkowych psów, jak i tasme. [QUOTE]Ale pomiary psa Iana mi sie zgadzaly! Moze tylko Ness w innym punkcie mierzylas???[/QUOTE] W tym samym. I nie traktuj tego jako wyznacznika, jest to pomiar obarczony duzym błedem. I nie wazne czy to Ty, czy ja mierze czy inna osoba. Raz ze pomiar reczny, dwa ze pod kątem i nie zawsze widac zejscie i wejscie, a trzy ze sa to filmiki i róznymi predkosciami moga byc odtwarzane wiec i wyniki zafałszowane. Wiec potraktuj to jako z przymrózeniem oka, ot jako ciekawostke, jako internetowa zabawe. Bo wiadomo jest ze agility to nie same strefki, ale całosc: skoki, prowadzenie, slalom i inne przeszkody, stres, warunki biegów. Wszystko to co składa sie na ukończenie biegu, ukończenie czystego biegu, ukonczenie zwycieskiego biegu ;)
  23. [QUOTE]To zabrzmiało jak wyzwanie:evil_lol:[/QUOTE] skoro taka presja na predkosc to kazdy stara sie zaoszczedzic tam gdzie sie da. Oczywiscie pewnych rzeczy nie idzie przeskoczyc i nawet pokonywanie sprzeszkód strefowych maja swoje granice mozliwosci. Pytanie gdzie ;) Dlatego bedzie fajnie móc porównac rózne strefki te 2 na 2 i te zbiegane. [QUOTE]Kulka ze swoim "oszałamiającym" tempem stref raczej nie przeskakuje ;-) Chodziło mi o naukę przyszłego szczeniaka. [/QUOTE] Tez brałam to pod uwage, ze juz pewnie opracowujesz cała teorie pod przyszłego szczeniaka. :lol: I tak trzymac, grunt to dobre przygotowanie. A skoro szczeniak to zacznij kładke od tyłu i od razu nagradzaj go za dolna strefke.
  24. [QUOTE]Nie jestem zwolennikiem prowadzenia psa na smyczy na agility...:roll:[/QUOTE] Nie na smyczy ale na tasmie. Zawsze asekuruje psa na tasmie który zaczyna agility. A jezeli miałabym psa który skacze ze szczytu palisady czy kładki i trzeba naprawic problem, to tez wole tasme, niz aby pies miał sobie narobic nieszczescia. [QUOTE]Z ciekawosci tez pomierzylam, za kazdym razem troche mniej mi wyszlo. Kladka - 2,34 Palisada - 1,53 Hustawka - 1,27[/QUOTE] To i tak nie ma znaczenia, bo jezeli ja w innym punkcie meirzyłam to znaczy ze zbyt duzo czasu tez dałam u Iana wiec róznica i tak dalej zostaje ta sama. [QUOTE]Tylko ze to sa czasy liczone na zawodach, na wykladzinie, bez szybkiego nabiegu na strefowke. To tez robi roznice.[/QUOTE] To nie ma znaczenia bo pies ewiedntnie zwlania odpiero na czesci opadajacej. [QUOTE]Mozemy nagrac jej strefy na treningu.[/QUOTE] Chetnie zobacze. Dla porównania wstawie Violki z treningu, bedziemy mieli psy w podobnych warunkach. A moze jeszcze ktos by swoje wstawił? Jest ktos chetny? Porównamy w jakim czasie mozna najszybciej pokonac strefówki. [QUOTE]2on2of, tak gwoli scislosci i uzywania poprawnych terminow.[/QUOTE] To zostańmy moze 2na 2, albo 2/2 bo piszac od poczatku o tym samym wystarczy skrót i tak jest to umowne.
  25. [quote name='maxxel']..sama decyzja nabycia zwierzecia powinien swiadczyc o dojrzalosci.No chyba ,ze w przypadku kolezanki z Antypodow byl to impuls.[/quote] No decyzja aby kupic psa tylko ze wzgledu ze mozna mu skopiowac uszy, a jak nie to juz sie pies nie podoba jest faktycznie bardzo dojrzała. :shake: Pewnie tak samo jak podjecie decyzji aby psa narazac na narkoze i klejenie uszu.
×
×
  • Create New...