-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]trochę tego jest więc będę musiał poświęcić na to troszkę czasu. [/QUOTE] No aby wszystko przeczytac to pewnie zajmie pare lat. Ale nikt nie mówił ze bedzie łatwo. [QUOTE] Droga Pani moderatorko nic mojego się nie wali bo to nie moje badania. Piszę co przeczytałem. [/QUOTE] Gdybyś sie sam zastanowił to byś tego nie pisał. Bo skoro twierdzisz ze nie ma w pełni pozytywnych metod (to Twoje wnioski) a ja wtierdzę ze nie ma metod opartych jedynie na negatywach to znaczy ze każda metoda opiera się na karach i nagrodach. Czyli bez względu na wybrana metodę i tak będzie zafundowany naszemu psu stres. Wobec czego Twoje pytanie : [QUOTE] Jeszcze dochodzi ostatnia kwestia dla każdego właściciela czy pies ma słuchać nas bo się nas boi i wie, że nie posłuchanie może skończyć się karą, czy może dlatego, że wie, że jak posłucha to może otrzyma nagrodę. [/QUOTE] jest bardziej filozoficzne typu : szkolić czy nie szkolić oto jest pytanie czyli pozwalac na wszystko czy stosowac ograniczenia. Dalej nie odpowiedziałes na moje pytanie: Kto napisał ta prace naukowa i na jakich badaniach sie oparł: [QUOTE]to dość spora praca naukowa, ciekawie tłumaczy P+, P- R+ i R- oraz podaje różne badania naukowe na ten temat. Oczywiście nie sposób tutaj streścić tutaj wszystkiego ale np. "Wzmocnienie negatywne ma poważną wadę, nawet jeśli jest stosowane rozsądnie. Dostarcza ono psu informacji, czego ma nie robić, natomiast nie uczy go, co powinien zrobić." [/QUOTE] No i co do tego: [QUOTE] Jest jeszcze jeden temat, o który chciałbym spytać forumowiczów. Czy w ogóle psy pracujące np policyjne szkoli się metodami pozytywnymi? bo ja nie dotarłem do takich info. I czy to w ogóle jest możliwe ze względu na przeznaczeni psa. [/QUOTE] Pytasz sie forumowiczów czy mają info na temat badań naukowych na ten temat?
-
[QUOTE]aha no i proszę mnie nie traktować jako stronę sporu, ja szukam informacji i naprawdę chętnie przeczytam coś na temat plusów takich czy innych metod. [/QUOTE] A ja mam dużo wątpliwosci czego naprawde szukasz. Mam Ci podaac badania o dosc szerokim zakresie z psychologi i psychiatri ludzkiej, któa tak naprawde powstała z doswiadzceń na zwierzątkach, mam Ci podac metodyke szkolenia ziwerzat i wystarczy ze podam Ci daty nazwiska i będziesz usatysfakcjonowany? A jak sie ma do tego ten pociag do wiedzy? Bo wiesz to dosyc obszerne tematy i nazwiska nie pomogą i zrozumieć tej wiedzy która podobno szukasz. Moze na poczatek zacznik od artykułów na temat psychiatri, stresu, pozytywnego stresu uczenia się MOze cos Kassaya, albo Jansena, oraz frustracji, izolacji od bodźców środowiskowych, nastepnie przeszukaj dostepne informacje na temat metody szkolenia psów sportowych typu IPO. Nie sadze aby ktoś zajmował sie badaniami naukowymi jak nauczyc psy szkolenia psortowego, ale zapewne znajdziesz mnóstwo artykułów jak sie uczy i ani jednego jak pozytywnie nauczyć. Tutaj polece Ci Raisera o nawet ma tytuł dr Helmut Reiser wiec moze to wystarczy Ci aby zainteresowac sie jego osobą. O delifinach, orek tez bym Ci cos podrzuciła, no ale z tego co wiem nikt nie prowadził badań na temat frustracji delifinów, orek co najwyzej sa informacje o zabitych trenerach lub padnietych delfinach. To raczej nei sa badania, a info odnotowane z gazetach. No i jest dosc dłuza wypowiedź tresera pierwszych delfinów czyli popularnego Flipera. No ale on pracami naukowymi sie nie zajmował, nie ma na to czasu, gdyz zajmuje sie ratowaniem ich z niewoli, wiec na prace naukowe mu nie starcza czasu. O badaniach wczesnej stymulacji neurologicznej mozesz poczytac w pozycjach Corena. Niestety nie pamietam na któej stronie ale jak przeczytasz jego ksiazki to zapewne trafisz. [QUOTE]bo jeżeli tak mamy rozmawiać to można odwrócić piłeczkę i powiedzieć, że do behawiorystów trafiają głównie psy po szkoleniach z użyciem awersji w niewłaściwy sposób i to w szkołach ogólnie znanych i cenionych. tak twierdzą niektórzy behawioryści, nie podaje takich argumentów bo nie mam potwierdzonych info jak rzeczywiście jest. [/QUOTE] A mają na to jakie badania naukowe ze tam trafiaja po znanych i cenionych szkołach i ile tych psów tam trafia? Bo wiesz jak mamy sobie podyskutowac na temat jeden pan drugiemu panu powiedział, no to bez sensu sie to robi i bez dowodów naukowych, a przeciez sam prosiłes aby naukowo tu było. No i czy mozesz podac czy Ci behawiorysci do których się zwracaja maja jakies tytuły naukowe, studia zoologiczne ? [QUOTE]czytam to i owo i proszę o opinie. póki co znalazłem prace naukowe, które opisują temat, [/QUOTE] A mozesz mi wskazac dokładnie autorów tych badań naukowych i w jakim roku były one robione, na ilu psach i dokładny opis tych badań, na czym one polegaly, ile było psów, jakiej rasy i ile trwały te badania i na czym dokładnie polegały. [QUOTE]co do meritum nie wiem czy już się pojawiło ale (prócz książki "zachowania agresywne u psów") sporo info na temat metod szkoleniowych i jak do tego odnosi się obecny stan wiedzy naukowej z teorii uczenia się jest w książce "[B]pies zachowanie żywienie i zdrowi[/B]e".[/QUOTE] A czy ta ksiazka jest publikacja naukowa? Na jakich badaniach sie opiera? Mozesz podac rok i autora tych badan ( badan nie ksiazki) [QUOTE]z tego co czytałem kilka książek o teorii uczenia się to bynajmniej nie pisali je teoretycy tylko ludzie mający wieloletnie doświadczenie z psami. [/QUOTE] No to po co czytasz, skoro nie opiera sie to na badanich i publikacjach naukowych? [QUOTE]co do tego, że ponoć twierdzę, że istnieje metoda w pełni pozytywna to proszę podaj mi miejsce w którym tak napisałam.[/QUOTE] No to sie wala Twoje badania naukowe skoro metoda pozytywna takze nie jest w pełni pozytywna, czyli etz opiera sie na karze a kara: [QUOTE]Napisane tam jest też, że badania udowadniają, że stosowanie korekt (kary) powoduje u psa stres, ból i strach.[/QUOTE]
-
[quote name='ola&neo'] ciekawe czy wasz pies jest taki szczesliwy przy metodach cesara jak te z filmikow ktore wstawiłam.-odpowiem ze na pewno nie ;)mnie tez nie chcialoby sie przebywac z cesarem millanem gdybym byla psem Tu jest pies Cesara Miallana jakos nie widac aby był nieszczesliwy. Zwyczajny zadowolony pies. http://www.youtube.com/watch?v=dmh61qHBMas
-
[QUOTE]rozumiem, że opierasz swoje zdanie dotyczące tego, który sposób uczenia przynosi lepsze efekty na badaniach naukowych, chętnie przeczytam podaj proszę źródło. [/QUOTE] Proszę bardzo: Zrób sobie statystykę ile psów w IPO jest robionych wyłacznie metodami pozytywnymi a ile metodami awersyjnymi z zastoswaniem nagród. Obawiam się ze nie znajdziesz ani jednego psa zrobionego wyłacznie metoda pozytywną. Czyli efektywnosc metody awersji plus nagroda jest 100 % [QUOTE]Co do orek to ich frustracje wynikają z rozmaitych względów a jeżeli masz jakieś opracowanie które potwierdza, że przyczyną frustracji jest pozytywne szkolenie to jestem ciekaw, bo z tego co ja czytałem to raczej badania naukowe (a więc nie mądrość ludowa, czy doświadczenie posiadacza 10 psów itp) sugerują, że bodźce awersyjne (p+) i chęć uniknie zagrożenia (r-) powodują u psa stres.[/QUOTE] Ich frustracje wynikaja przede wszystkim z izolacji, braku normalnej aktywnosci, tak samo jak frustracje delfinów. W normalnym życiu na swobodzie mają stres ale on nie jest przyczyną frustracji. Sam stres nie jest złym, wrecz czesto mobilizuje organizm do nowych działań. No własnie wiesz ze w pewnym zoo zaczeły chorowac zwierzeta i szybko umierały. Powód tego stanu był szokujacy. Zwierzeta żyły bez stresu. Wprowadzili wiec głos drapieznika aby ich straszył i pomysl okazał sie trafionym. No ale skoro chcesz badania, to owszem były. Dlatego rutynowo stosuje sie u psów przeznaczonych do słuzby zabiegi stymulacyjne u nowo narodzonych szczeniat. Udowodniono ze poddajac je umiarkowanemu stresowi otrzymuje się psa który lepiej radzi sobie z rozwiązywaniem problemów, są bardziej ciekawe swiata i nie wpadaja w panikę w nieoczekiwanych sytuacjach. [QUOTE]Jeszcze dochodzi ostatnia kwestia dla każdego właściciela czy pies ma słuchać nas bo się nas boi i wie, że nie posłuchanie może skończyć się karą, czy może dlatego, że wie, że jak posłucha to może otrzyma nagrodę.[/QUOTE] Ale dlaczego wszystko sprowadzasz do tego ze pies po otrzymaniu korekty będzie się bał? Czy widziałes psy pasterskie? JAk myślisz ile razy dostaną od bydła czy barana czy nawet pasterza zanim nauczą sie o co w tym chodzi. I co myślisz ze pracują przy stadzie ze strachu? Sorki, ale jezli uwazasz ze istnieje metoda szkoleniowa której celem jest zastraszenie psa i sprawienie aby pracował ze strachu to sie mylisz bo takiej metody nie ma. Ale jest zwykła ignorancja takiej osoby która doprowadza psa do stanu strachu do własciciela. Tak samo myslisz się ze istnieje metoda w pełni pozytywna. Nie ma takowej i w kazdej jest awersja. Bowiem awersja jest nieodłacznym elementem naszej korelacji z psem. A halterki i izolacja dopuszczalna w "metodzie pozytywnej" jest równoznaczna ze stosowaniem moencej awersji szkoleniowej.
-
Tak ładnie to nie jest. Wibracje owszem sa ale na najniższym poziomie, neistety na najwyższym moze zrobić krzywde, wraz z wypaleniem skóry. Dlatego też o.e. powinna byc dostepna jedynie dla doświadczonych szkoleniowców i uzywana w ostatecznosci, kiedy inne metody zawioda
-
No super filmik, tylko ze aby poszukac efekty metody pozytywnej musiałas wstawic filmik zagraniczny. Rozumiem ze takiego zwykłego nie znalazłas ot takiej przeciętnej osoby która sobie ma pieska czesto rasy trudnej i cos sobie na boczku kilka. Dla wyjaśnienia filmik który wstawiłas przedstawia psa rasy bc, dosyc miękkiego, suczka a osoba to Sylwia Trkemn dwukrotna mistrzyni swiata w ag. Nie robi nic innego w życiu tylko szkoli psy. Ma wybrane psy do sportu i od małego szczeniaka je szkoli. Te psy sa codziennie trenowane i maja tyle aktywnosci na treningu że nie maja czasu na problemy z zachowaniem. Jednak przeciętny człowiek nie ma tak duzych mozliowsci i nie jest w stanie narzucic sobie takiego rezimu szkoleniowego co osoba na tych filmikach a w dodatku ma rózne rasy czy mieszanki które będą o wiele trudniejsze do ułozenia. Ludzie któzy zajmują sie sportem nie maja problemów ze swoimi psami i maja wiedzę i chęci poprowadzenia psa od szczeniaka aby był swietnie zmotywowany i nastawiony na pracę. Ale to juz inna bajka niz psy z problemami z agresja , lękliwoscia i innymi fobiami
-
[quote name='dagobert']to dość spora praca naukowa, ciekawie tłumaczy P+, P- R+ i R- oraz podaje różne badania naukowe na ten temat. Oczywiście nie sposób tutaj streścić tutaj wszystkiego ale np. "Wzmocnienie negatywne ma poważną wadę, nawet jeśli jest stosowane rozsądnie. Dostarcza ono psu informacji, czego ma nie robić, natomiast nie uczy go, co powinien zrobić." Napisane tam jest też, że badania udowadniają, że stosowanie korekt (kary) powoduje u psa stres, ból i strach. Ale to nie tak, że metoda tradycyjnego trenowania psów w tej książce jest potępiona. Tam są pokazane bardzo neutralnie plusy i minusy różnych metod, wraz z omówieniem zasad uczenia się ssaków.[/QUOTE] No tak tylko ze to jest troche spłaszczenie metod szkoleniowych i tak naprawdę nieprowadzi do zadnych wniosków. Bo zaczynamy kwalifikować metody tradycyjne do stosowania kar. Czyli z tego mogę wywnisokowac że jezeli pies nie chce usiasc to do tej pory go ciagniemy az usiadzie a jak usiadzie to dajemy mu spokój. No w sumie tez uczy się ze jak usiadzie to będzie brak kary. No ale to juz z przymróżeniem oka. W tym całym wywodzie pomijana jest zawsze praca nad motywacja i rozwijania popędów. I kiedy to mamy to nawet mocna korekta aby pies usiadł a potem dostaje rękaw, bedzie uczyła ze aby dostac to co pragnie musi usiąsć i taka korekta nie tylko go tego nauczy, ale bedzie to szybciej wykonywac niż piesek uczony wyłacznie pozytywnie a któy znajdzie sie w otoczeniu któe bardziej go interesuje niz ten podetkany pod nos smakołyk. Myśle ze nie ma co demonizować korekt tylko dlatego ze ktos nie potrafi pracowac z nimi na równi z motywacja. Ci co potrafią będa mieli psa który więcej sie nauczy niż na ten na pozytywie bez umiejętnosci pracy z motywacja i rozwijaniem popędów. A co do pozytywów i innych ssaków. Orki sa uczone pozytywnie a i tak doprowadzone do frustracji potrafia zabić swojego opiekuna.
-
[QUOTE]co do meritum nie wiem czy już się pojawiło ale (prócz książki "zachowania agresywne u psów") sporo info na temat metod szkoleniowych i jak do tego odnosi się obecny stan wiedzy naukowej z teorii uczenia się jest w książce "pies zachowanie żywienie i zdrowie".[/QUOTE] A cos konkretniej możesz strescic? Bo nie czytałam tej ksiazki
-
[quote name='agnest'] Dzięki takim osobom jak ty ludzie mówią o dogomanii to co mówią.Pa[/QUOTE] Jakos nie widzę abys pozegnała sie z dogomania. A jezeli pijesz do P Gałuszki, to widać jego interes na dogo reklamowania swojej szkoły zakończył sie fiaskiem i dlatego postanowił to forum opuścic. Dopóki sądził ze ten rozgłos mu pomaga w reklamie to twardo siedział. A jezeli uwazasz ze to była jedyna przeszkoda ze P. Gałuszko Ci nie pomoze za darmo w problemie z psem, to zamiast wylewać żale trzeba było wejść na jego forum. Chyba potrafisz je znaleźć ma sie tam dobrze w przeciwieństwie do osób które usunał z niego bo mu sie ich poglądy nie podobały. Tutaj jak widzisz jest więcej tolerancji bo kazdy moze sam sobie odejsć. P.Gałuszko takiej tolerancji nie miał.
-
[quote name='Mściwój']Witam Wszystkich, czytam ten wątek biernie. Jestem zażenowany poziomem dyskusji. I pewnie nie odezwałbym się, gdyby nie powyższy cytat. I kto to napisał? Osoba, która ma być moderetorem forum??? Wstrętne, obrzydliwe, haniebne! :angryy: UBeckie grzebanie w życiorysach. Wstyyyyyyyd![/QUOTE] Kolejny mściciel Pana Gałuszki ? Co Wy chłopaki w nim widzicie. Ale spokojnie chyba Pan Gałuszko nie musi sie wstydzic swojego życiorysu aby wysyłał kolejnego kolegę (po Panu Jermołowiczu) na pomoc.
-
[quote name='agnest']:)Psie dziekuję Ci serdecznie ;) ale boję się, że jak usłyszy dogomania nie ułatwi to konwersacji. No ale cóż...[/QUOTE] To musiałby być tłukiem, gdyby nie chciał pomóc tylko dlatego ze jestes użytkownikiem dogo gdzie jest zarejestrowanych kilka tysiecy ludzi. Chyba nikt nie osadza nikogo po tym gdzie czyta. Wiec nie wiem czemu robisz takie dziwne podchody. Dostałas adres wiec pisz skoro uważasz go za jedyny autorytet, w końcu radzic sie będziesz o psa a nie gdzie sie rejestrowałas w necie, bo to chyba nie jest problemem psa.
-
[quote name='Sebastianex']Własnie dzwoniłem do matki powiedziala mi ze pies kiedy jest w takim stanie ma bardzo obrzmiale sutki[/QUOTE] A wiec moze byc w ciazy urojonej i wszystko na to wskazuje. Chowa sie po katach raz dwa razy w roku. Zapewne dwa miesiace po cieczce. Powinienes jednak uwerzyc tym co mówili ze to ciaza urojona Chowa sie bo wychowuje wirtualnie szczeniaki. To moze byc jakas zabawka która chowa, ale nie musi. Rada :Wykastruj suke. Przy takiach objawach moze dojsć szybko do stanów zapalnych sutek. W sutkach zapewne zbiera sie mleko.
-
[quote name='mam psa']ja jestem zwolennikiem karmienia wyłacznie suchą (dobra ) karmą, masz wtedy większą gwarancje że szczeniak dostaje witaminy w odpowiedniej ilości do swojej wagi warto wiedzieć że nadmiar witamin jest bardziej szkodliwy od ich niedoboru[/QUOTE] Jak i sztuczne witaminy a suchych karmach same sztuczne. W dodatku proces technologi wysoka temp i wysokie cisnienie troche zabija wartosci odżywcze i tak przetworzona karma moze miec własciwosci rakotwórcze. Dowiedz sie na temat produkcji suchych karm moze ostudzi Ci zapał. Gotowane lepsze, ale do suchej tez bym przyzwyczajała z wygody. Przepis na żywienie jak najbardziej dobry
-
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
LALUNA replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[quote name='Pies Pustyni']To ja jestem tym sadysta. Ciekawe tylko, ze moje dzgane, zdominowane psy z urazami kregoslupa byly posluszne, radosne, lagodne, chetne do zabawy i zawsze gotowe do wspolpracy.[/QUOTE] A no to jak w zadek to pamietaj ze to sygnał do ataku ;) Zastanawiajace jest jedno. Ze wiele osób powołuje sie na dominacje a jak sie poprosi o wyjasnienie to następuje cisza. Moge wiec przypuszczac ze ktoś cytuje bezmyslnie czyjes wypowiedzi, przeczytany artykuł i tak naprawde nie wie na co sie powołuje. Albo mówi ze nie ma tej dominacji ale z drugiej strony to istnieja zachowania dominacyjne. Widac ze sie nie doczekam co znaczy teoria dominacji. -
Piłka ma sie zachowywac jak uciekajaca mysz. MA byc długi sznurek, miękka piłka aby zachecała i ma uciekac po ziemi, nie w powietrzu. Pies moze sobie ganiac z łupem, ale za Toba. Do tego słuzy linka i wtedy biegniecie razem. Wyrabiamy w nim zachowanie ze sam przybiega do Ciebie z łupem aby była fajna zabawa.
-
[QUOTE]I akurat wydaje mi sie, ze w przypadku dziecka nauka odpowiedniego ignorowania z odwracaniem sie tak, zeby zaslonic twarz jest najlepszym co dziecko moze zrobic.[/QUOTE] Kiedy to nie dziecko masz uczyc, ale psa aby nie skakał na dziecko. W takim przypadku dziecko nie moze służyc jako atrape aby pies sie znudził skacząc. Tu jest jeszcze inny filmik z opisem jak nauczyc psa aby nie zjadał smieci ( kup). Nie wiem jak ma to zrozumiec pies ,skoro zamiast tej kupy jest człowiek. No ale idxmy troche dalej na komende "nie rusz" pies ma podejsc do człowieka, a po chwili moze podejsc do człowieka aby sie przywitac i zostaje przez instruktora tak pobudzony ze zaczyna po nim skakac. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=a8q9SpAYOyQ[/URL] A za moment będziemy mieli filmik nieopanowany labrador i jak nuczyć go nieskakania na ludzi. P. GAłuszka twierdzil ze Victoria ( ja albo mój pies) stosuje te same metody co on. Własnei leci odcinek ze szczeniakami i Victoria za kazde wskakiwanie psa na człowieka kaze go wyprowadzac, pies moze byc głaskany tylko kiedy nie skacze na człowieka. A tutaj imstruktor uczy jeszcze psa aby wskakiwał przy powitaniu na człowieka nagradzajac takie zachowanie. [QUOTE]Na temat sznurka sie nie wypowiadam,[/QUOTE] Bice sznurkiem po ziemi albo wpychanie psu do pyska nie uczy psa zabawy ze sznurkiem. To mi przypomina znana i rozpowszechniona "metode" plucia na aport aby pies biegł po ten aport. Nie wiem skad to się wzieło, ale było bardzo modne. [QUOTE]Heh, ja wlasnie sie strasznie nudy balam, wiec robilismy po 3 max 4 cwiczenia. A teraz nie moge tego czasu wydluzyc.... :///[/QUOTE] No własnie. Widac ze ten szczeniak jedynie sie ozywia jak mu własciciel ucieka. Po co robić kilkanascie ćwiczeń skoro nie potrafimy zrobić jednego dobrze. A z tym szczeniakiem nie potrafimy sie bawić. Wiec od tego nalezałoby zaczać szkolenie. [QUOTE]Teraz nie pytam zlosliwie, ale jak sie uczy skakania przez przeszkody?[/QUOTE] Napewno nie od koła. Bo widac jaki mamy efekt ze szczenie sie zawiesza, dobrze ze to koło nie runeło za nim. Koło jest trudna przeszkoda i wprowadzamy je jak juz pies potrafi samodzielnie skakac i wie o co chodzi. Przeszkode uczymy od zwykłych stacjonat. W zaleznosci od wieku, wielkosci mozemy zaczac od połozonej tyczki na ziemi, potem stopniowo podnosimy. Zasada jest nauki taka ze pies nie moze być napedzany. Zwykle uczymy aby szedł do celu , do miski lub do zabawki. Tak aby sam uczył sie odmierzac skok i dopiero jak umie skakac jedna przeszkode mzoemy wprowadzić mu dwie. [QUOTE]No tu na pewno masz racje, ale mysle ze o ile nie pokazujesz zawodnikow tylko ludzi takich jakich p. Galuszka chce szkolic, to nigdy nic innego nie zostanie zaprezentowane. [/QUOTE] Nie mozna zakładac ze szkole kogoś kto nigdy w życiu nie pójdzie na zawody. Podstawy sa jedne dla wszystkich. To jak jak z jazda samochodem. Czy fakt ze ktoś chce zostac kierowca rajdowym albo zwykłym kierowca miejskim bedzie oznaczac ze ten drugi ma dostac gorsze podstawy nauki jazdy autem? Na jednym z forum osoba ze szczeniakiem szukała szkoły bo chce startowac w zawodach obedience. Na jej post zgłąsza sie jednak z takich szkołek jak powyzej i twierdzi ze powinna sie do niej zapisac bo u niej dostanie podstawy dobrego wychowania i socjalu które pomaga jej w tym sporcie. Za moment dodaje ze ona sie sportem nie zajmuje bo ja to nie kreci, ale szkoły sportowe nie potrafia wychowac dobrze psów i dac im dobry socjal, a do sportu to nie ma co za wczesnie psa przygotowywac. Takie własnie rozgłaszaja opnie podobne temu szkółki. [QUOTE]ZNowu mi sie wydaje, ze Ty mowisz o podejsciu do psa w sposob zawodowy. A p. Galuszka... wydaje mi sie, ze bardziej celuje do zwyklych wyprowadzaczy psow, ktorzy dopiero niedawno dowiedzieli sie, ze psa trzeba na spacer wziac, a nie wystarczy puscic samopas.[/QUOTE] To tym bardziej nalezałoby jasniej zajac sie tym problemem. I albo je prosciej omówic i z innej perspektywy albo nie nic mówic Bo taka osoba nie bedzie w stanie ocenic stopnia zagrozenia a druga osoba nie da sobie rady aby rodzielic dwa psy, bo własciciel bedzie uciekał w druga strone w nadziei ze piesek moze pusci zdobycz i wróci.
-
[QUOTE] Ale z drugiej strony, gdyby wlasciciele tego psa sie zachowywali w ten sposob od poczatku, zupelnie ignorujac jego zachowanie to problemu by nie bylo. Poza tym na poczatku to jest troche tak, ze pokazuja psu, ze nie ma zabawy, nie ma skakania, ale tez jak sie chwilami uspokaja to nie ma zadnej nagrody, poza sznurkiem pozniej[/QUOTE] Ignorowac gdy pies skacze po człowieku? Duzy silny pies? A gdy dziecko jest w rodzinie tez ma ignorowac i przeczekac skakanie? Ten pies za dosc długa chwile sie usokaja, bo sie zmeczyl już skakaniem a nie nauczył sie ze nie mzoe skakac. Sznurek nie jest dla niego zadna nagroda a nieudolne operowanei sznurkiem pokazuje tylko ze ta osoba nie wie do czego słuzy ta zabawka i jak powinno sie zachecic do niej psa. [QUOTE] Co do "przeciagania" po przeszkodach, to moze troche przesadasz? To jest pierwszy raz tego psa i to tym razem juz z wlascicielem. [/QUOTE] Pierwszy raz tym bardziej nalezy psu pokazac o co chodzi a nie ciegnac psa za soba, a ten przegalopowuje po tyczkach i widac jak mu sie tyczka zawiesza na łapie. [QUOTE] Skoro doprowadzil psa do takiego stanu to oczywiste jest, ze nie ma miedzy nimi jakies super wiezi, ale przeciez nikt go tam nie katuje?[/QUOTE] Szkoła dla psów jak sama nazwa wskazuje ma uczyć. Jeżeli nic nie uczy albo źle uczy to taka szkoła powinna najpierw sie sama przeszkolić a nie reklamowac filmiki w necie które niczemu dobremu nie służą. Na tym jednym filmie pokazano jak być bezradnym wobec skaczacego psa, jak nie nalezy bawic sie z zabwka i jak nie nalezy uczyc pokonywania przeszkód. [QUOTE]No tak, ale czy to jest az taki szok? Przeciez to malenstwo ma ile, 4 miesiace? I tak duzo juz potrafi w jednym ciagu zrobic. Nie widzialam psow sportowych, byc moze one od malenkosci sa super hiper, ale tu nie widze tragedii. [/QUOTE] Psy sportowe nie sa tak zanudzane jak na tym filmie. Własnie w ten typowy dla tej szkoły sposób nauki skakania przez przeszkody pokazuje efekt gdzie malec zawiesza sie na kole. Na poprzednim filmie labek ciganie tyczke przeszkody bo pies nie skupia sie na pokonywaniu przeszkody ale na smyczy która trzyma własciciel i to on nadaje tempo dla psa który nie moze sie skupić na czynnosci jaka jest skok. Ten labek jest przez te pare minut tak zanudzony ze woli podazac za czyms co sie szybciej rusza albo za zapachem. I znowu kłania sie jak pracować z psem i jak uczyc go pracy z motywacja. To własnie jest główny zarzut do pracy tych psów, ze mimo iż pozytywnymi metodami to psy sa niezaangazowane. W tych filmikach reklamujacych szkolenie widac błedy szkoleniowe i brak wiedzy na temat podstaw pracy nad motywacja. BArdzo ładnie to widac na wykresie jak to precyzja, motywacja w szkoleniu a każdy filmik obrazujacy te słowa przynosi brak wiedzy i podstaw do pracy z psem. [QUOTE]Mysle, ze zalezy jaka mamy definicje konfliktu.[/QUOTE] Wejscie w powazny konflikt to wejscie w sytuacje w powazna, a nie grozenie z daleka. Grozenie z daleka, oszczekiwanie to dopiero narodziny nadchodzacego konfliktu. Wejscie w poważny konflikt to juz sytuacja na tyle jasna ze nalezałoby jak najszybciej znaleźć sie przy psach i rodzielić. Wyobrażmy sobie sytuacje kiedy pies ruszył do ataku do psa. Odbiegniecie w tym momencie od psów moze jedynie opóźnic nasza interwencje.
-
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
LALUNA replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[QUOTE]Dominacja międzygatunkowa oznacza to na co wskazuje nazwa.[/QUOTE] Nazwa mi nic nie wskazuje. Wiec moze mi przybliżysz ją? [QUOTE]Nie wiem, słuchaj, zagadka jakaś, może jak przeczytasz cały wątek to się dowiesz. [/QUOTE] Moze dowiem się albo i nie. Mogłabys mi podpowiedziec o co chodzi z tym dźganiem w zadaek. -
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
LALUNA replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[QUOTE] Przedziwne, że przy tak wielu materiałach nt. tzw. metody pozytywnej, która jest bardzo skuteczna i przyjazna dla psa i jego właściciela Ty hołdujesz jakimś przedziwnym metodom pukania psa w zad Dzieci też walisz (czy też będziesz?) linijką po łapach jak nie odrobią lekcji? Metody tradycyjne oparte na dominacji międzygatunkowej odchodzą do lamusa. Nowa metoda jest przejrzysta i bardzo skuteczna, ale wciąż są tacy, którzy lubią "rządzić" - a słabszym łatwiej. [/QUOTE] Wszystko to zalezy bo jezeli w metodzie pozytywnej masz wywalenie psa za kare do odosobneinia to nie jest to metoda pozytywna. Jezeli masz halter to nie jest to pozytywna metoda. Jezeli obejrzysz obecny odcinek Victori to masz jak siła podnosi szczeniaka na szelkach i pies sie wije i rzuca o ziemie. Wiec to tez nie jest takie całkiem pozytywne. A co oznacza ta miedzygatunkowa dominacyjna ? Bo nie bardzo rozumiem na czym ona polega i jak to ma sie do metody tradycyjnej. HAlter tez jest metoda siłowa a jednak polecaja go pozytywisci. No i kto dźga czy puka kogo w zadek? Bo z tym sie nie spotkałam -
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
LALUNA replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[quote name='visNK']Tak jak wcześniej pisałam ja i ktoś jeszcze - jedne szelki to takie zapinane z przodu. Kiedy pies się ciągnie nie może pociągnąć do przodu, bo konstrukcja szelek obraca go w bok.[/QUOTE] JA o tym pisałam. I powiem ze nie podobaja mi sie. Sa bardzo niewygodne, krępuja psie ruchy i obawiam sie ze jesli pies poszełby mocno to człowiek by na nich nie utrzymał psa. W aktualnym odcinku Victoria używa normalnych szelek dla szczeniaka i trzyma psa w górze az sie ten wijac rzuca o ziemie. Musi go podnosic do góry aby pies stracił oparcie dwóch łap. Dla mnie szelki nic nie ucza psa, a te z zapieciem na przodzie sa bardzo niewygodne. Człowiek musi użyc wiecej siły. -
Ktos Ci źle podpowiedział i metode i to co robisz jest złe. Rozwijajac poped łupu piłka jest zobobycza. Co to za przyjemnosc gdy piłke sie nie da złapac. Moze tylko być frustracja. A bieganie za psem, spowoduje nauczkę ucieczki z kazdym łupem. W pracy z łupem dazymy aby piłka była nagroda czyli Tym co pies najabrdziej pragnie i go swietnie motywuje, jednak tak szybko jak biegnie do piłki,równie szybko ma z nia biec do przewodnika. Jezeli bedziesz chciala cwizcyc z nim frisbee to takie gonienie psa z łupem zemsci Ci sie. Zreszta nie tylko w tej pracy :)
-
[QUOTE]Czy to znaczy, ze o.e. czy generalnie dosc silne bodzce awersyjne sa zawsze stosowane w tym wypadku?[/QUOTE] Nie musi być o.e., niektórzy robią to na kolczatkę, ale to tez nie jedyna metoda. Moj pies był uczony komendy pusć inaczej, ale tez trzeba pamietać ze rózne psy pracują na róznym poziomie pobudzenia a do tego mogą być bardzo twarde. [QUOTE]Widzialam filmy gdzie pies dostaje rekaw, nie skojarzylam ze to moze byc jedyna forma zakonczenia tego cwiczenia dla nich. Czy to by znaczylo tez, ze te psy rusza tylko na rekaw? Czy on w tym momencie dziala jak taki powiedzmy bardziej skomplikowany gryzak? [/QUOTE] W szkoleniu sportowym mamy zwykły schemat danego cwiczenia. Pies rozróżnia to i niekojarzy tego z codziennym życiem. Dla niego wejscie na boisko sportowe, namioty to schemat który wyzwala wejscie w tryb pracy. Nie sa szkolone aby broniły własciciela gdy ktos wypadnie z krzaków. Pozatym niektóre psy sa robione wyłącznie w formie pracy na łup. I dla takich psów to czysta zabawa. Miałam dwa psy jeden był robiony na IPOIII ale takze wczesniej był robiony na użytkowa obrone. To niestety sie nie łaczy i aby przejsc na sportowa obrone, kosztowało mnie to duzow iecej pracy. Drugi raz bym sie tego nie podjeła. Drugi był szkolony do IPO wylacznie w trybie łupowym. Ten drugi jak podałas mu reke w rekawie to chwytał rekaw. Jakby sie zrzuciło rekaw to szczekał jedynei aby pozorant wział rekaw i załozył. U niego tak silne było skojarzenie człowiek - rekaw ze osobno nie działało. Przy okajzi ten pies chodził na zajecia do szkół i przedszkól aby dzieci zaznajomiły sie z psami. Był najłagodniejszym psem do człowieka. Obrona moze być fajnym zajeciem, jednak wszystko zalezy od oczekiwań przewodnika. Jako ochrona niezbyt sie sprawdza. Trutka, gaz i po psie. Link zobacze wieczorem
-
Natrafiłam na fajny filmik: oto mamy nieopanowanego labka i uczymy go jak zmeczyć go fizycznie a nastepnie jak oduczyc go pracy w popędzie łupu, by w ostaniej fazie przeciagnac go przez przeszkody "agility" [URL]http://www.youtube.com/watch?v=0eA8LYwWlqY[/URL] W drugim planie mamy "agresywnego" psa z którym włascicielka sobie nie radzi i instruktor nie podszedł aby wyjasnić co ma robić w takiej sytuacji. No ale moze był zajety nagrywaniem jak zmęczyć labka. A tu jak można zanudzic szczeniaka [URL]http://www.youtube.com/watch?v=5lB_uF_dRpg&feature=related[/URL] Bardziej atrakcyjny jest pies o niezbyt przyjacielskich zamiarach i zapachy niż nudny własciciel. No a tutaj porady co zrobić jak nasz pies już wejdzie w powazny konflikt z drugim psem. Najpierw zawołac imie psa, a potem odbiec a jak dalej sie będzie gryzł to rozdzielać. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=M3z8nw067xY&feature=related[/URL] No akurat to nie jest najmądrzejsze kiedy nasz pies wszedł już w ten konflikt, bowiem i tak nie usłyszy naszego wołania, a każde zwlekanie w rozdzieleniu psów moze oznaczac wiecej ran, lub nawet zagryzienie się psów.
-
[QUOTE]Ogladajac filmy z psami szkolonymi na obrone zawsze najbardziej zwracam uwage na to jak pies reaguje na komende pusc, dla mnie to jest najwazniejsze. Bo majac psa obronnego chciala bym wiedziec, ze bedzie mnie potrafil obronic w razie W, ale ta obrona skonczy sie wtedy kiedy ja uznam, ze napastnik zosatl spacyfikowany, a nie kiedy pies napastnika zagryzie/reke urwie. [/QUOTE] Własnie o.e. uzywaja aby pies puscił na komende w chwili kiedy pracuje na najwyzszych obrotach. Natomiast obrona a obrona to też jest róznica. Są szkolenia obrony sportowej czyli do IPO no i tam niekoniecznie chodzi aby pies powstrzymał napastnika w zyciu codziennym. Takich psów raczej nie robi sie po to aby broniły własciciela. Jest też obrona użytkowa i tam wymagania sa różne, przysposabia sie psa takze do pracy w kagańcu. Niekiedy filmiki mogą być złudne, bowiem na pewnym etapie szkolenia obrończego nie robi sie puszczania i mozesz zobaczyc ze własnie pies zrywa rekaw z pozoranta. Psy bojowe w jednostkach specjalnych na całym świecie tez nie uczy sie komendy puść. Puszczaja jedynie psy patrolowe.