-
Posts
868 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sonika
-
A gdzie mozna takie cudo kupic? :)
-
Ja naszczęscie nie mam problemów z puszczaniem psiaka ze smyczy. Wokol siebie nie mam za duzo terenów, wiec częsciej musze chodzić duzo dalej. Jednak tam nie musze sie matrwiac strazą miejską. Do lasu chodze i pies biega, jednak tam nie ma lesniczych, mysliwych i zwierzyny. W jednym parku ani razu w zyciu strazy miejskiej nie widziałam, w drugim tez jest rzadko. Na łakąch tez nie ma ich ani sladu. Nad morzem poza latem, równiez. ;)
-
Z rok temu kupiłam psie pasy do samochodu. Wszystko byłoby ok, gdybym przed zakupem nie zobaczyła, ze nie nadają się dla fordów. Przeglądałam allegro i sklepy, ale tam są tylko zapiecia nie pasujące do tego samochodu. :shake: Pasy są mi naprawdę poterzebne. Jesli były wypadek, pies odrazu leci do przodu. Widział ktoś moze pasy pasujące do fordów? czy w ogole takich nie ma?
-
[quote name='drado']nie musisz jeździć:lol: - zawody przyjadą do Ciebie (w sierpniu - Sopot:crazyeye:)[/quote] O tak, z moją sierotą na pewno pojade. :evil_lol: Frisbee tylko rekreacyjnie- my nic nie umiemy. :lol: Ale za to chętnie Ciebie w akcji zobacze. :cool3: :eviltong:
-
Nie ma czego gratulowac, bo jak narazie rzucam metr na ziemią (no moze troche wiecej) dlatego tak ładnie wychodzi. :evil_lol: :lol: Akceptowane, czy nie akceptowane mi to tam bez roznicy. Na zawody i tak jezdzic nie bede, chodiz mi tu tylko o zdrowie mojego kundla. :razz:
-
No ale od rzutów to tez chyba trochę zalezy? Ja jeszcze jako tako nie cwicze, ale zawsze rzucałam na takiej wysokosci, aby pies spadł na cztery łapy. Jesli to mu się juz prawie zawsze udawalo, to frisbee rzucalam trochę wyzej. Masz racje, ze zdarzyło się, ze spadał na tylnie łapy, ale starałam się, aby robil to jak najmniej. Ja ma dosyc masywnego psa, wiec szczególnie musze na to uwazac.
-
Rzucaj tak, aby pies nie spadał na tynie łapy. Ten upadek nie był za bezpieczny. ;)
-
Fajne :cool3: No ale to w koncu border. :eviltong:
-
Juz nie wiem co robić. Mojemu psu starszliwie smierdzi z pyska(smrod jest naprawdę spory, wytrzymac się nie da) :roll: Badanie krwi były robione- narządy wewnętrzne są ok. Wet badał zęby i powiedział, ze są w dobrym stanie. Zeby praktycznie białe, tylko w niektóych miejsach jest nalot, ale mały.
-
Maluszki slooodkie. :loveu: Jak ja lubie, kiedy te małe mordki języki wyastawiają. :cool3:
-
Powiem jedno- cudnie :crazyeye: :cool3:
-
Kombinezon bardo gustowny. :cool3: Fotki sliczne, zasługa zarówno psa, jak i fotografa. :loveu:
-
A myslisz, ze na całym swiecie nie ma zadnego człowieka, który poza treningami agility nic nie robi z psem, tylko zamyka go w kojcu? Takiej osobie na pewno nic nie przetłumaczysz. Ale to chyba wcale nie znaczy, ze agility jest be i trzeba zająć się czymś innym. :diabloti:
-
No ale nie ma co ogólniać. Mozna byłoby tak samo powiedziec o psach mysliwskich. :cool3: Wiadomo, ze zawsze znajdzie się jakas czana owca, tak jak we wszystkim. Co do słuchania, to nawet po PT istnieje wielka szanse, ze husky ucieknie w las. :eviltong:
-
Klauda Ty myslisz, ze psy, które bardzo systematycznie pracują w zaprzęgach robią tylko to, a własciciel się nimi nie interesuje? :crazyeye: Przywiązuje do łancucha i koniec. :crazyeye: Powiedz tą ludzią, ktorzy sa pasjonatami tego sportu- zarówno oni jak i ich psy zjedzą Cię żywcem. :loveu: Zresztą sądze, ze trochę się niektórym slowa poplątały i chodziło tylko o to, aby psom północy nie zabierac ich radości zycia. Oczywiscie oprócz tego kazdy moze biegac w agility, ale tez np. zimą psina powinna ciągnąć sanki, a latem rower. :roll: :razz: Ja mam np. retrievera, który jest aporterem i kocha wodę, więc staram się aby jak najwięcej aportował i pływał- bo to jest to co najbardziej kocha. Oczywiscie oprócz tego cwicze z nim obedience, do niedawna agility, probuje dog dancing, za niegługo sprawdzimy swoje siły we friseee. Do tego go oczywiscie, głaszcze, ciesze, przytulam chodzę do weterynarza- zeby nie bylo. :evil_lol:
-
U mnie jest jest full sniegu i minusowa temperatura, ale taki wiatr, ze az się z domu nie chc wychodzic. :roll: No to trzymam kciuki za badania. Ja dzisiaj ide po wyniki badania krwii Lukasa do kliniki...
-
Mój tez tak prosi. :razz: Do tego lubi przybijać piątke lub robić komende "siamano" (dwoma łapami przybija mi do moich rąk :eviltong: )
-
Sliczne fotki. :loveu: Tym razem kotki mi najbardziej do gustu przypadły(moze dlatego, ze ja kocham czasami takie lenistwo. :eviltong: ) Masz jeszcze jakies inne zwierzaki w domu? :)
-
Ja, to i tak nie mam sensu się odzywac, bo dla niektórych jestem 16 letnia gówniarą, która ma pewnie pierwszego psa i tak się wymądrza. :roll: Oczywiscie jesli spotkam jakis normalnych ludzi, to tłumacze... ;)
-
Uwazam, ze tak, ale tylko wtedy gdy jestesmy na to 100% zdecydowani. Szczególnie jeśli chcemy wzisc psiaka po przejściach. Ja tez byłam wolontariuszką przez ponad dwa lata. Wróce do tego na wiosne. :loveu: :cool3:
-
No cóz, nawet podstawowa wiedza o psach jest w Polsce mało znana. Kiedyś reagowalam, teraz się nie odzywam...
-
Mój pies jest rozpieszczany, ale nie rozpuszczony. :eviltong: tzn. pozwalam mu wchodzic na moje łozko(tylko moje, na rodziców nie ma wstępu) ale schodzi na polecenie. Kupuję mu często smakołyki, zabawki, dbam o niego jak moge. :loveu: Na dworze się jednak słucha, w domu nie sprawia żaadnych problemów. Ja jestem jego przewodnikiem, a nie on moim. :cool3: Duzo się razem uczymy, wspólpracujemy. :p
-
A jak się tak ostatnio zastanawiam, czy hodowle psów z rodowodem, to faktycznie taka cudowna rzecz. Sporo takich hodowli wcale, a to wcale nie ulepsza rasy. Co to za problem zaliczyć trzy wystawy na ocene bdb? u niektórych sędzi nawet najbardziej pokracznej suce się to uda( a jak sie ma układy to już w ogóle) Znalesc reproduktora z uprawnieniami to juz w ogóle no problem. Takie cos na pewno rasy nie ulepsza. No ale ok- to jeszcze nie tak zle. Coraz częsciej się też zdarza, ze psy wcale nie mają charakteru/cech zgdodnych z rasą. Nie mowcie, ze to zawsze wina właściciela, bo tak nie musi być. Zresztą to widac patrząc na ulice. Poza tym hodowcy często nie robią psom potrzebnych badań przed kryciem(bo to przeciez wymagane nie jest) Juz nie wspomne o cecach użytkowych. Niektórzy hodowcy chyba nie wiedzą co to i patrzą tylko, aby ich pies był super championem, a to tez dobre nie jest. :shake: Dla mnie niektóre wzorce to juz totalna przeda i tylko szkodzenie psom(np. kątowanie owczarka niemieckiego- przeciez byly to psy do pracy, a teraz czasami jak kaleki wygladaja) Chcialam tez zauwazył, ze nawet w hodowlach rodowodowych zdarzają sie szczeniaki, które są trzymane w tragicznych warinkach, nie socjalizowane itp. Nie mówie,ze to wszystko to jakies wyjątki. Chciałabym, zeby tak było... Wiem, ze jest ten milion hodowli idealnie dbających o szczeniaki i hodowle, doskonale wiem. ZKwP powinien zacząc coś z tym robić, a nie udawac, ze nic nie widzą np. podczas przeglądu miotów lub róznych zgłoszeń. Moze sie mysle? ale ja to tak widze. Oczywiscie jestem całkiem za tym, ze rasowy=rodowodowy, to nie podlega dyskusji. Zdaje sobie sprawę, ze psy bez rodowodu są dużo częsciej trzymane w złych warunkach, zresztą tu nie ma o czym mowic, bo nigdy nie można powiedziec, ze osoba rozmnazajaca psa dba o rasę. To jest zwykłe jej psucie i tyle. Jednak przerazają mnie te odchylenia w ZK w Polsce( za granicą nie wiem, jak to wygląda) :-(
-
Też mam już nowy numer, ale szczerze mówiąc średnio mi się podoba. Większosc rzeczy jest mała ciekawa lub dla mnie znana. Spodobało mi się jedynie to o kastracji, niektorych rzeczy nie wiedziałam(szczególnie tego, ze wykastrowany pies ma 4 wieksze szanse "złapania" raka prostaty :crazyeye: )
-
Ciepło się niedługo zacznie robić, wiec moze ktoś jest ponownie chętny na trening? :lol: Mojemu psu baaardzo by się przydało. :roll: ;)