Jump to content
Dogomania

Gosia_z_Luką

Members
  • Posts

    177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia_z_Luką

  1. Karka - strasznie podoba mi się taka słodka czekoladka :P [img]http://www.dogworld.co.za/showresults/dec2004/ss_ka/900_0078_std.jpg[/img] [img]http://www.dogworld.co.za/showresults/oct2004/ss_br/863_6327_std.jpg[/img] [img]http://www.dogworld.co.za/showresults/oct2004/ss_br/863_6331_std.jpg[/img]
  2. Zapraszam na temat "Bolończyk-nasze cudo najukochańsze" - bolończyk i maltańczyk są dość podobne jeśli chodzi o charakter (bolończyk jest może trochę energiczniejszy) - spotykają się tam właściciele bichonów, na pewno znajdziesz wiele ciekawych info. :D
  3. Oj, ludziki, ja tak sobie tylko żartuję :lol: Tomek, mam nadzieję, że się nie gniewasz :wink: Nie chciałam Cię urazić :P Ja kocham wszystkie psy, nie ma takiego, który mi się nie podoba, bo w psie najważniejszy jest charakter, nie wygląd-ale mam sentyment do dużych psów. Właściwie w mojej rodzinie (u dziadka, wujka) zawsze były średnie i duże psy-wychowywałam się z nimi i nadal bardzo kocham wielkopsy i bardzo chcę mieć dużego psa. Co nie znaczy, że uważam małe psy za gorsze (zresztą jak mogłoby tak być, skoro sama mam taką małą Lukę :wink: :D ), po prostu są inne... Coś czuję, że zamotałam straszliwie :wink: Podsumowując-wiem, że w przyszłości będę miała wielkiego psa, ale nie wyobrażam sobie równocześnie domu bez malucha, który grzeje kolanka i którego można wziąć na rączki :D I nigdy się nie gniewam, gdy ktoś powie, że mój pies to szczotka - przecież tak właśnie wygląda i to w niej kocham najbardziej :lol:
  4. Witam i "spóźnienie" dziękuję za 8-marcowe życzenia :lol: :D Oczywiście też już bardzo tęsknimy z Lukrem za wiosną...!!! :cry: A tej ani widu, ani słychu :cry: A tak chętnie poszłabym z białą na nasz ulubiony, pieszy spacer nad morze! Teraz nawet mowy o tym nie ma - plucha, zimno, wiatr, mróz na przemian z odwilżą - brrrrr..... A w czwartek Luka była ze mną na imprezie w akademiku :lol: 8) Nie wiedziałam, że mam tak rozrywkowego psa :lol: Mimo że bywa nieufna do obcych, w akademie czuła się świetnie :o Każdego oczywiście na powitanie obzczekała, ale już po chwili łapała za piłkę i zabawa! Hehehe, jaka impezowiczka mi się trafiła - nawet nie wiedziałam :wink: Ale pifffka nie chciała :wink: 8) Jak wróciła w nocy do domu, padła pod moim łóżkiem i pół piątku przespała - dobry sposób na zmęczenie psa! A może miała kacyka?? :wink: :lol: Tomek-co się dziwisz, że babiniec?? :wink: Rzadko się zdarza, żeby facet gustował w (jak to powiedział ostatnio jeden z moich wykładowców) "małych szczotkach, co to nie wiadomo, czy to pies, czy co" :evilbat: :lol: Karka-dawaj ten sposób na czarne noski! Niewykluczone, że sprawię sobie jeszcze kiedyś wystawowego bolończyka-zresztą wiedzy (szczególnie o psach) nigdy za wiele :wink: Przepraszam, że częściej nie zaglądam, ale mam ostatnio mnóstwo roboty :cry: Nawet teraz zamiast siedzieć w necie, powinnam pisać pracę ("Wpływ prestiżu społecznego na wyrok sądowy" 0X :wink:) Zostawiam :szarlotka_domowej_roboty: i zmykam...... Luka pozdrawia resztę bichonków :D Aha! Zapomniałam napisać o cieczce :wink: Otóż biała dostała pierwszą późno; bodajże w 9 m-cu zycia i do teraz ma taki cykl - 9, czasami 10 m-cy - ale już niedługo, bo pod koniec czerwca idzie na zabieg. Jeszcze jedno :wink: (nie mogę się z Wami rozstać, hehehe :wink: ) - małpa zaczęła mi linieć :o Tzn. absolutnie nie jest to linienie w stylu ONa, czy labradora, ale zostawia na krzesłach takie białe, wełniste "koty". Nie jest tego dużo, nie ubywa jej sierści na ciele (a sierść ma teraz prześliczną!), ale musiałam nabyć drogą kupna rolkę do czyszczenia ubrań, bo na czarnych bluzkach miałam sam "moher" :roll: Wcześniej nie zwracałam tak dużej uwagi na jej sierść (czy linieje, czy nie), ale rzadko nosiłam czarne bluzki - niedawno kupiłam sobie taką i tym samym dowiedziałam się, że mój pies gubi sierść :wink: Ale trzeba wziąć poprawkę na to, że szczotkowana jest raz na półtora tygodnia...
  5. [quote name='Agnes'] Boże, ale piękny pies!! :o
  6. Ach, no co za sobki! 0X 8) Jakieś tajemnice, tajne sposoby... 8) Ja też chcęęęęę, a jakże! ps. a te algi to jaki preparat (nazwa)? Ja daję tylko Kelp od czasu do czasu (choć staram się z nim nie przesadzać, bo w końcu to preparat na uzupełnienie jodu, a my mieszkamy przeciez nad morzem)... ps.2 - czy ktoś próbował preparatu "na sierść" o nazwie Gammolen??
  7. [url]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5972.jpg[/url] To jest piesek rodowodowy, niestety nie wiem, jak się nazywa i skąd pochodzi, ale przyłapałam go na wystawie sierpniowej w Sopocie. Niestety ten zwierz wogóle mi się nie podoba - zażółcona sierść, dziwne proporcje :roll: No nie wiem... jak widać, też jest ciut przydługi, ale jestem pewna, że Carmen się ślicznie wyrówna! :D :D U nas nic nowego. Tzn. biała ładnieje czyszczona przez śnieg, co mnie zaskakuje, bo zawsze podczas mrozu wyglądała jak szczota sfilcowana :wink: 8) Ponadto zrobiła mi się szczeniakowata, zaprasza psy do zabawy i lata jak nakręcona, w domu ciągle z zabawką, nie daje mi uczyć się w spokoju... :o Zima tak na nią działa, czy może czuje już wiosnę? :lol: GRATULACJE DLA PUSINKI Z OKAZJI POZBYWANIA SIĘ ZĄBKÓW!! :D :D :D
  8. [quote name='zaba14'][quote name='daga10011']zaba,o purinie slysze podzielone zdania :( ...i nie wiem juz sama.....niektorzy twierdza,ze jest jak frolic..albo cos z tej polki :o [/quote] Ale podobno Purnia Pro Plan jest lepsza niż Purnia :roll: [/quote] [b]Purina Pro Plan[/b] jest z wysokiej półki (może nawet dorównywać Royalowi i Eukanubie), natomiast duuużo tańsza [b]Purina Dog Chow[/b]to rzeczywiście coś a'la Pedigree, Chappi itp. Moja Luka dostaje Purinę Pro Plan z tuńczykiem jako przysmak :o - te wielkie oczy stąd, że ona gardzi niemal każdą suchą karmą, a za tą "śmierdziuchę" rybną robi nawet swoje sztuczki :o :wink:
  9. Mam pytanko. Wiem, że każdy właściciel (a szczególnie wystawca :lol: ) ma swoje tajemne sposoby pielęgnacji psa (szczególnie takiego, u którego sierść jest jedną z głównych chlub 8) ). Ale może możecie uchylić rąbek tajemnicy i napisać, jak pielęgnujecie swoje bichony (chodzi mi głównie o sierść). Jakie szczotki, jakie kosmetyki...? Luka szczotkowana dotychczas była "pudlówką" (cienkie, pozaginane druciki), ale zauważyłam, że wyrywa jej to sierść i sprawia, że jest ona połamana i matowa. Czy nie lepsza byłaby szczotka z prostymi, metalowymi zębami bez żadnych kulek na końcu?? Albo jeszcze coś innego, jakiś inny sposób na dobre rozczesanie, a przede wszystkim nie połamanie sierści? Co do kosmetyków - mamy szampon dla zniszczonych włosów firmy Hery, jest OK, choć przerzucimy się chyba na ten dla białej sierści, ale zastanawiam się jeszcze nad jakąś odżywką... Tylko jaka najlepsza?? :roll: Taki wybór... :roll: A może macie jakieś domowe sposoby? Czasami funduję Luce odżywkę z żółtka - zauważyłam, że dobrze jej to robi, ale może znacie jeszcze jakiś sposób?? Byłabym wdzięczna za wszelkie uwagi, sugestie i porady :D Agnieszka - dobra rada - jak najczęściej przykładaj obcinacz do pazurków! Niech Pusia przekona się, że to nie jest takie złe! Najpierw nie obcinaj pazurka, tylko oswajaj ją z samym obcinaczem (z jego obecnością na pazurku). Nagradzaj i tak stpniowo przejdź do delikatnego zaciskania cążek na pazurku, nagradzaj, aż w końcu delikatnie obcinaj... Pocieszę Cię,że Luka też nienawidzi tej czynności, też się drze, też wyrywa. Mogę ją kąpać, szczotkować, strzyc godzinami, ale obcinanie pazurów to koszmar! Najważniejsze są drobne kroczki i nie ustępowanie! Łapę przytrzymuj zdecydowanie i nie puszczaj, nawet jak się wyrywa!! To b.ważne, niech mała wie, że jeśli Ty trzymasz łapę, to Ty jesteś szefem! W końcu bolończyk to nie mastif, :wink: nie jest zbyt silny - nie bój się, że zrobisz Pusi krzywdę - gorszą krzywdą będzie chodzenie ze zbyt długimi "szponami"... :wink: Nie popuszczaj i pokaż, że jesteś szefem! :fadein:
  10. [quote name='Karka']Jak widać masz juz coś w planach :) Te smoki są urokliwe i będziesz miała super duet :P[/quote] Duet bez wątpienia będzie niepowtarzalny 8) :lol: O ile Luka dożyje tego zaszczytu :wink: - niestety jeszcze długo taki duecik będzie niespełnionym marzeniem :(
  11. Karka - kubraczki bomba, ale moja biała kroku by nie zrobiła w takim ubranku 8) Jak jej czasami szelki założę, to stoi jak posążek i nie ruszy się na krok. Prześmiesznie to wygląda - jakbym miała wyłącznik na psa :lol: Jak za bardzo szaleje - mogę zawsze założyć jej szelki i nie będzie się wogóle ruszać :wink: żartuję oczywiście, zresztą psa można do wszystkiego przyzwyczaić... Witamy Alutkę - grono biszonomaniaków pięknie się powiększa! :D Ehh, zazdroszczę Wam wystaw :(
  12. Tomek - ale cuuuuudo!!! :iloveyou: Moja biała też jako scenior miała beżowe uszka i koniec ogona - wszystko się ładnie wybarwiło na biało (choć koniec ogona nadal jest ciut ciut beżowy). A myślicie o międzynarodówce w Sopocie w sierpniu??
  13. Jak już większość pisała - wet i gruntowne badania (Głównie pod kątem zaburzeń neurologicznych). Polecam też przebadać uszy i zęby! Ból tych części ciała, szczególnie przewlekły, może być przyczyną ogólnego rozdrażnienia, a nawet agresji. Po drugie - w jakich sytuacjach przejawia on tą agresję i co tak właściwie rozumiesz pod pojęciem "agresja" w tym przypadku? Po trzecie - czy w Waszym domu coś uległo zmianie? Niektóre psy są tak wrażliwe, że najmniejsze przemeblowanie powoduje u nich zwiększoną drażliwość. Czy ktoś się do Was wprowadził/wyprowadził? Czy zmienił się Wasz tryb życia (nowa praca)? Czy kupiliście na przykład jakieś małe zwierzątko (nie mówiąc już o innym psie/kocie)? Jeśli masz dzieci - w jakim są wieku i jaki był dotychczas ich kontakt z psem?
  14. Właśnie,w necie większość lewków czarnych "podpalanych" jest raczej szarych, albo te beżowe znaczenia są jakieś takie "wyblakłe"... Na pewno szczeniak ma zupełnie inne nasycenie kolorku niż pies dorosły (no, chyba że jest biały :wink: ), ale nie można tego kontrastu (czerń-beż) jakoś intensyfikować? U nas na osiedlu biega ok. roczny czarny podp. kundelek, który ma tak niesamowicie silny kontrast czerni z beżem podpalania, że wygląda jak pomalowany pod linijką :lol: Czy ma na to wpływ dziedziczenie? Czy chcąc, aby mój lewek był ładnie "skontrastowany" :wink: trzeba wybrać rodziców, którzy są dobrze wybarwieni?
  15. Tomek, rozumiem, na pozątku też byłam zdecydowanie za klatką (transporterem) - taki psi azyl, który można wszędzie zabrać - pies ma miejsce, w którym gdziekolwiek jest czuje się "jak u siebie". I nadal myślę, żeby jednak sprawić jej taką klateczkę... Karka - czyli dokładnie tak, jak u bolończyków :lol: Ostatnio coraz częściej oglądam lewki (czarne z beżowymi łapkami - nie wiem, jak to umaszczenie się fachowo nazywa :roll: ), może kieeeedyś... :wink: :lol:
  16. Tomek - nie mam pojęcia, jaki dokładnie ma być rozmiar transportera, kiedyś też chciałam Luce kupić, ale rozeszło się po kościach - nie latamy samolotami, a w innych środkach komunikacji mam białą albo na rękach,albo na kolanach... Zobaczcie Luka w nowej obróżce :lol: [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6612.jpg[/img]
  17. Agnieszka :( Biedna Pusia, dobrze, że już OK! :D Moja Luka niestety jest "przeziębieniowa" - zimą czy jesienią zawsze coś podłapie... Zapalenie gardła, migdałków, katar, różne wirusy... :roll: Szczerze powiedziawszy nigdy nie miała na sobie ubranka, ale sprawię jej jakąś pelerynkę, bo rzeczywiście chyba muszę... Nawet teraz kuruję ją z kataru :roll: Tomek - czekamy na zdjęcia!!! Karka - powiedz, proszę, jaką sierść mają lewki - tzn. w jakich aspektach różni się ona od sierści bolończyka? Czy linieje, czy ma "zapach psi", jak wygląda jej pielęgnacja - tak w trzech słowach :wink:
  18. KONG'a :lol: Czarne są dla mega "niszczycieli".
  19. Bardzo ładna, taka subtelna :lol: Mamy na osiedlu baaaardzo podobną sucz, na imię ma Saba, może uda mi się kiedyś pstryknąć fotkę :wink: Co do pora - biała ma już drugiego :wink: i nieodmiennie jest to jej najukochańsza zabawka! :lol: http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5272.jpg
  20. Ale napisz - dlaczego chcesz psa podtuczyć? Tzn. jeśli ma apetyt, a w dodatku dużo ruchu - może ma po prostu taką szczupłą budowę? Jeśli pies codziennie biega, jest ogólnie aktywny - nie warto przeciążać mu żołądka zbyt dużą ilością jedzonka, jeśli je normalnie, załatwia się normalnie, jest wesoły ogólnie zdrowy. ps. Jakiej jest rasy??
  21. A rasowych bolończyków mogło być jeszcze więcej, gdyby Luka miała rodowód :( Niestety mądry Polak po szkodzie :wink: Ale z drugiej strony - inny bolończyk nie byłby Luką :wink: :lol:
  22. [quote name='Tomek67']lubi znienacka upalić mnie w palucha u nogi. Tu już na nią warczę i Carmen woli przyglądać mi się wtedy z bezpiecznej odleglości.[/quote] Cóż za wilcze metody 8) :lol: Żartuję oczywiście - dobrze robisz! Biała jako szczenior też nas podgryzała :D Ale najbardziej podgryzały nas jej mleczne zęby, którymi pluła po podłodze :wink: Teraz żałuję, że choć jednego nie zostawiłam sobie na pamiątkę...
  23. Ufff, właśnie spędziłam pracowite 1.5 godziny - czesanie :lol: Na szczęście tylko jako scenior buntowała się i gryzła szczotkę - teraz zasypia :o :lol: Po takim czesaniu wygląda potwornie 8) Cała we wspomnianym przez Tomka puszku :o Okropnie! Zazwyczaj po szczotkowaniu kąpię ją, żeby wyglądała jak normalny pies, ale dziś zimno i wilgotno, nie chcę jej przeziębić... :roll: Oczka...tu faktycznie mamy szczęście. Nigdy żadnych problemów (raz tylko ropiały, jak zadrasnęła się trawą na polu). Te zacieki, o których piszesz, Agnieszka, to najprawdopodobniej wynik zatkanych kanalików łzowo-nosowych. Cóż...sporo małych białasów ma z tym problemy... Aby się upewnić, powinnaś pójść do weta, on wpuści do oczka taki śmieszny, fluorestencyjny płyn. Jeśli nie wyleci po chwili nosem - zatkane. Można odetkać te kanaliki operacyjnie :( albo czyścić, czyścić, czyścić... Są na to specjalne preparaty (np. firmy J.P. Hery). Można też przemywać solą fizjologiczną (kupuje się w aptece za grosze takie małe, plastikowe tubki) - ale tylko wtedy, jak oczka ropieją. ps. Moja Luka też nie protestuje, jak jej wyrywam włosy z uszu (ja mam ciarki na sam dźwięk tego zwrotu :roll: :lol: )
  24. Tomek :lol: Luce ten nochal jaśnieje zawsze w zimie, jak słoneczka mało. Latem się trochę "opala" i jest czarny :D Ale piszesz o tych algach - może też spróbujemy... Karka, a ja myślę, że to dobrze, że bichonomaniaków jest mało. Charciarzy też niewiele, ale za to nie występują ani u nas, ani u nich tak masowe produkcje szczeniąt, jak to jest u modnych retrieverów, bernów, czy amstaffów. Dlatego myślę, że im jest nas mniej, tym lepiej :lol: Agnieszka :oops: O ja gapa, nie spojrzałam na datę... Cieszę się, że Pusia ślicznie sama zostaje. I że śpi z Wami to też dobrze :lol: Luka też łóżkowa i jakoś nigdy za bardzo nie chciała dominować :wink: Ona lubi spać na plecach, więc czasami układa się jak człowiek - głowa na podusi pańcinej, przykryta kołderką, tylko łapki przednie wystają :lol: Ale generalnie moja biała nie jest zbyt przylepna :wink: Nie lubi zbyt intensywnych pieszczotek... 8) Nooo, ale co innego drapanko po brzusiu - o tak, tak, to baaaardzo lubi :lol: Co do pielęgnacji :oops: muszę przyznać, że nie jestem fanką czesania psów :oops: I lubię, jak ten mój bolończyk wygląda "czupurnie" - co z tego, że czasami łapy szarawe, albo sierść zmechacona :wink: Staram się nie dopuszczać do powstwania kołtunów (ooo, tego nie lubię!), ale szczotkuję białą raz na 2 tygodnie, a kąpię jeszcze rzadziej... Jej sierść jest jakaś wyjątkowa - nie przyjmuje brudu mimo że jest jak najbardziej "bolończykowa". Wystarczy opłukanie łap po spacerze i jest OK. Wszyscy pytają na spacerze, czy świeżo kąpana,a ona nie widziała wanny od 3 tygodni 8) Szczotkuję ją "pudlówką" i grzebieniem metalowym. Co jakiś czas przycinam sierść na uszkach, na końcu ogonka i formuję łapki. No i ważne jest, żeby wyrywać włosy z uszu :wink: Brzmi dziwnie, ale umożliwia lepszą wentylację ucha i co za tym idzie - jest mniejsze prawdopodobieństwo zapaleń i innych "świństw". Luka jest do tegoprzyzwyczajona od szczeniaka i znosi to ze spokojem :wink: Jeśli z uszami jest wszystko OK (nie ma wydzieliny, ani przykrego zapachu) - NIE CZYŚCIĆ! Zbyt częstą ingerencją w ucho można tylko zaszkodzić. Chyba że coś zacznie się dziać - wtedy wet. Jeśli chodzi o żywienie - czego myśmy nie próbowały 8) :lol: Biała nie jest wybredna (nienawidzi tylko suchego), ma trawienie w porządku, dlatego nasze eksperymenty na szczęście (odpukać) nie odbijały się na zdrowiu, ale próbowałam już ją karmić: suchym (Royal, Eukanuba, Acana, Bento Kronen, Bosch, Purina Pro Plan rybny - te dwie ostatnie były jedynymi, które raczyła w miarę normalnie jeść), ponadto - gotowane żarełko (mięsko, warzywa, ryż/makaron/kasza), BARF (karmienie psa jak najnaturalniej - surowe kości, specjalna mieszanka warzywna), puszki (Animonda, Cesar)... Obecnie od tygodnia zajada puszki Cesara (takie exclusiv 8) :lol: - prowansalska jagnięcina itp... :wink: ) wymieszane z Puriną Pro Plan tuńczykową. Ale jak skończą się zapasy - znowu jej będę gotować (na gotowanym wygląda tak, jak na 1. zdjęciu - mały pulpet :lol: )... Generalnie mogę powiedzieć, że jeśli pies dostaje jedzenie, które mu smakuje, utrzymuje stałą, prawidłową wagę i załatwia się normalnie - nie trzeba nic zmieniać! Ah, i Luczka kazała przekazać, ze dziękuje za wspaniałe komplementy :oops: :D Aha, jeszcze jedno! :lol: Czy Wasze bichonki coś niszczyły? Bo moja biała NIC! Dosłownie nic nie pogryzła - nie miała zapędów ani do niszczenia mebli, ani do gryzienia butów. Jedyne, co zdarzało jej się zmielić, to jakiś ołówek albo chusteczkę :wink: :lol: Poza tym - aniołek.
  25. Trochę zdjęć mojego białego potwora :lol: [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6463.jpg[/img] Tu jest wyczesana - na co dzień wygląda bardziej "trapersko" :lol: [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6461.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6462.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6193.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5277.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/2646.jpg[/img]
×
×
  • Create New...