Jump to content
Dogomania

BeataSabra

Members
  • Posts

    2866
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataSabra

  1. [quote name='BIANKA1']Beatko , zrobiłam na Mafię kolejny bazarek . Tym razem książkowy . [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9054866#post9054866[/URL][/quote] Mafia bardzo dziękuje.:loveu::loveu:
  2. [quote name='AniaB']beata- to zadna tajemnica:lol: - to lecznica Multivet - ul. Konecznego 6/12u, tel. 12/4163239, 0504 087301, czynne pn-pt 10.00-20.00, sob. 10.00-15.00. Nie wiem czy są drodzy - nie badałam tam nigdy zwierzaka - tylko robiłam rtg. Za rtg kregosłupa dawałam 50 zł (ale bez opisu i bez narkozy). Natomiast zaleta jest to ze mozna do nich przyjechać bez terminu. Mają tam sprzet do rtg, ekg, usg.. I zazwyczaj nie ma duzo ludzi...[/quote] Dobrej jakości jest RTG?? tzn bez artefaktów itp.??
  3. [quote name='AniaB']jest klinika - moim zdaniem niezła - ale robiłam tam tylko rtg - na Żabincu/Konecznego - koło dawnego sklepu karusek.. Maja dobry sprzęt i nie tzreba sie zapisywać na termin.. Zarówno z leksa jak i brendą byłam na rtg kręgosłupa tak tylko ze skierowaniem.. Jak tzreba to podam adres i tel.[/quote] Czy mogę prosić na PW Drodzy są??
  4. [quote name='Tweety']raczej tylko przez Zazulka, Ciebie nie trzeba było odstawiać do weta:evil_lol: o której idziecie w końcu do kontroli? A młody oczywiście juz głodny od świtu i goni z Nikusią[/quote] Ciociu jak będzie tak jak w nocy to koło 14. Jak coś będzie nie tak to wcześniej......
  5. Zazu w nocy nie wymiotował. Nie chce się bawić z rodzeństwem tylko jak te potffory się do niego zbliżają to wstaje i się przemieszcza. A te potffory czyli Nala i Mufasa skaczą po nim obgryzają mu ogon ......:evil_lol: Zero szacunku dla chorego kota.:shake::mad: Przez Nale i Mufasę się nie wyspałam takie dzikie harce wrzaski piski.......:mad:
  6. [quote name='Tweety']czas na masażyk i może w końcu spać. A ten gliździoł śpi już w najlepsze w wózeczku dla lalek. Pobudka:diabloti:[/quote] Ciociu chyba się przez nas nie wyspałaś:oops: Zazulec nie wymiotował w nocy. Ale jest taki cichutki i nie chce się bawić z rodzeństwem.
  7. Idę spać dobranoc a właściwie do widzenia
  8. [quote name='Katerinas']Przepraszam że wpadam w temat ... ale mnie tu skierowano. Miałam psa chorego na niewydolność nerek. Pozostało mi opakowanie Cocarboxylazy w ampułkach na zastrzyki. Podobno kociak dostaje ten lek. Czy byłby potrzebny? To mój post z innego watku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9046869&postcount=2555[/URL][/quote] o super że jesteś tutaj.:loveu::loveu: Tweety jak pojawi się na wątku to na pewno odpisze czy kiciusiowi się przyda
  9. [quote name='fona']Beata, a dlaczego testy na bialaczke?[/quote] Doktor się pytał czy miał zrobione.... Mafia nie miała one tak zdrowieją potem znowu coś I tak w kółko...... Raczej nie możliwe że mają ale lepiej sprawdzić..... Powoli zmykam do łóżka
  10. Dzięki kochanej cioci Tweety Zazu był u weta.:loveu::loveu: Elegancko do weta i spowrotem samochodzikiem..:loveu: Temperatury nie ma Ma nadżerkę na języku. Dostał antybiotyk lek przeciwwymiotny przeciwzapalny i Catosal. Jutro idziemy do kontroli.... Zazu został przez pana doktora przechrzczony na ZazuL:mad: Moja Sabra zeżarła mi pół melona drugiej połówki nie dosięgła.....:mad::mad: Ciociu Tweety ja się chyba nie wypłacę...... Mafia nieśmiało prosi o wsparcie zrobienie testów na białaczkę i FIV razy trzy to bardzo duża kwota...... Ja nie dam rady a w AFN są bardziej potrzebujące kotki i nie ma wolnych środków....
  11. [quote name='Nugatowa']Nie wytrzymałam i muszę tu napisać to co teraz mi się w głowie kotłuje, może będzie to pisane pod wpływem impulsu, ale poprostu w GLOWIE mi sie to nie mieści. Z racji, że jestem chora,moja mama wyszła na chwilkę z Nugalem. Wspomne, ze jest mała dośc filigranową osobą, a dorosły anglik waże ponad 30 kg. Jak już wracali oczywiście przed nimi wylazł mój znienawidzony facet :angryy::angryy::angryy:ze sznaucerem, z którym Nugat sie nie znosi, (od chwili kiedy ten sredniak sie na niego rzucił, z reszta nic dziwnego o malego zero socjalizacji , 1 spacer dziennie i siedzenie w domu całe boże dnie .......LUDZIE MI SIĘ TO W GŁOWIE NIE MIEŚCI !!!!!:angryy:) Mama nie utrzymała Nugata i wyrwał sie do tego smaca , oczywiście z tego co slyszałam to burczeli , mama krzykneła i Nugat miał się juz wrócić, kiedy sznaucer się nie odwinął i rzucił się do gardła, i dawaj JATKA, facet wpieprzył mu :placz::placz:4 razy wielką latarką( z rezstą kto normalny popoludniu chodzi z latarką :-o) , potem juz nawet z opowiadań nie wiem co się działo, upadł na ziemie calym ciałem, nim mama go zdążyła podnieść, krew lała się ciurkiem z tyłu głowy. Ewidentnie na moment stracił przytomnośc, może go zamroczyło ale wyglądało to bardzo nieciekawie bo aż na drugim końcu ulicy było slychać skowyt :angryy::placz::-(Usłyszała jedynie pytanie z grubiańskim uśmieszkiem - " Niech Pani sprawdzi, czy jest cały ?!?!?!?!?!?!?!?!?" :angryy: W rezultacie skończyło się wstrząsnieniem mózgu ale nie groźnym, raną szytą na głebokość 2 cm, wraz z uszkodzeniem mieśnia i łysym plackiem na głowie. I z pewnościa ja tego tak nie zostawie.........................[/quote] Zgłosiliście sprawe na policje ?? Macie obdukcje od weta?? Miał RTG czaszki?? Mam nadzieje że Nugatowi nie pozostanie żaden ślad ......Uraz głowy może mieć skutki do konca życia....
  12. Zazu chory czekam na ciocie Tweety Jedziemy do weta.
  13. [quote name='Isabel']Na tej samej zasadzie wszystko co podwójne, a podwójne być nie musi, też można by zredukować do jedności - oczy, uszy, nerki itd. - sama oszczędność. Ten człowiek chyba minął się z powołaniem, nie wiem czym powinien zostać, ale na pewno nie wetem.[/quote] święta prawda Ten pan to jakiś niepełnosprytny...... Ja bym mu zaproponowała obcięcie .........:oops::oops:
  14. [quote name='Tweety']jak się dowiem to Ci odpowiem, na razie sama usiłuję rozwikłać tę zagadkę.. A wróciliśmy właśnie z laserku. Jakiś dziwny wet tam był, nie znam go. Od razu uznał, że tę łapę to tylko obciąć:mad::angryy: Ciężko zdziwiony, że na laser przyszłam z kotem. Powiedział, że koty świetnie sobie radzą z trzemałapami. Ciekawe, w związku z tym, po co rodzą się z czterema? Marnotrawienie materiału:diabloti: Eh, szkoda gadać[/quote] To był wet ?? Nie pan rudy z broda??
  15. [quote name='Tweety']cześć mafiosi:loveu: już po kolacji?[/quote] Zazu nie ma za bardzo apetytu.... A Mafia zrobiła się wybredna. Kolacja się gotuje.... Więc jeszcze troszkę muszą poczekać. Ciociu Tweety czy mogę prosić przelew za rachunek u weta :oops::oops:. Muszę Sabrze zrobić RTG x 3 a nie mam za co. Kwotę i nr rachunku podam na PW
  16. [quote name='Amiczka']Jak to żadnych wpłat? Tzn chodzi o te bezpośrednio? od 1.09 na koncie schroniska jest ode mnie 125 zł, w poniedziałek wysyłam 28 zl...[/quote] Tak a post nr 603 co innego stwierdza.......
  17. [quote name='AM']Tak. Możesz kupić Vita-Glucan firmy Apipol - tylko kup w tabletkach bo w kroplach się nie opłaca.[/quote] Mam pytanie czy można ten Vita-Glucan firmy Apipol podawać kotom?? Jaka będzie dawka na 1 kg i 1,5 kg kota??
  18. [quote name='Katerinas']Tak zawsze boję się tu zaglądać... :-( :-( ['] Niedługo minie rok jak pożegnałam Gajkę :-( -------- Ale zaglądam z innego powodu. Robiąc porządki w apteczce domowej znalazłam pełne opakowanie Cocarboxylasum ampułki do zastrzyków (5 sztuk; proszek w jednych, płyn w drugich). Ważne do 9.2008 Może ktoś z Was potrzebuje?[/quote] Może spytaj tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100992[/url] Kociak po wypadku dostaje Cocarboxylasum
  19. [quote name='Tweety']no widzisz ciotko-narzekaczko?! Ty się aż prosisz, żeby przetrzepać Ci kuper. Kociuchy rozkoszniaki domowe po tak krotkim czasie, zdrowieją na wyrywki a ta beczy;)[/quote] Cioteczko do rozkoszniaków domowych jeszcze im dużooooo brakuje. Mafia właśnie robi demolkę w kojcu:cool3::loveu:. Dostały lekarstwo Znikam idę z Sabrą na spacer i na zakupy Trzeba jakieś mięsko kupić dla zwierzyńca.......
  20. SIMBUSIU MOJA TO JUŻ MIESIAC jak Cię z nami nie ma :placz::placz:. SIMBECZKU SZKODA ŻE STAMTĄD SIĘ JUŻ NIE WRACA SIMBA NA ZAWSZE W MOIM SERCU I PAMIĘCI (*){*}
  21. :loveu:Mafia:loveu::loveu: Podzieliłam tabletki i chciałam im podać Na pierwszy ogień poszedł Mufasa wyciągłam go z kojca standardowo było straszenie potem posadziłam go sobie na kolanach i zaczęłam skrobać po główce bródce za uszkami.... Na początku mu się to wcale nie podobało ale po chwili się odprężył i było mru mru mrrrrr mruuuuuu.....:loveu:. Niuniek zaczął mruczeć jak przerywałam głaskanie to podnosił łepek i patrzył się z wyrzutem......:loveu:. Dałam mu tabletkę grzecznie przełknął chwilkę go pogłaskałam i wsadziłam do kojca. Zazulec nie protestował jak go wyciągałam z kojca.:loveu: Posadziłam go na kolanach i zaczęłam głaskać po chwili przymknął oczka i się wtulił w moja rękę:loveu:. Nie mruczał ale widać było ze jest wyluzowany.:loveu: Tabletki połknąć nie chciał pluł zaciskał zęby ale w końcu się udało..... Na szczęście przy zakrapianiu oczu wcale nie protestuje.... Pogłaskałam go i wsadziłam do kojca.... Jeszcze mi została Nalusia do wyniuniania i podania witamin Miły koniec dnia :loveu::loveu:. A mi się wydawało ze ich nigdy nie oswoję.
  22. [quote name='fona']no mówię Ci!!!!!!!!!!!!!!![/quote] Fona ja tak powiedziałam po śmierci Simby..... I co ?? I mam Mafie.......
  23. [quote name='Tweety']Beatka, nie dołuj się, zostaw sobie to na potem, jak może będziemy razem pracować;) bo ze mną ciężko wytrzymać, tylko ..... o kotach gadałabym w kółko:evil_lol:[/quote] He He to nie będziemy pracować wcale bo ja o kotach mogę cały czas....:loveu::loveu:
  24. [quote name='BIANKA1']Przed chwilą przelałam dyche za "Proces ' :lol: To na koncie jest dla Mafi 42zł . Mało :roll: ale zawsze coś .[/quote] Każda złotówka się liczy.... Za witaminy dzisiaj zapłaciłam ponad 17 zł..... A to wierzchołek góry lodowej..... Ech na razie nic więcej nie napisze mam dola...
  25. Mam dość Marzy mi się spacer na którym nie będę musiała mieć oczu naokoło głowy... Na którym nie będę się bała że jakiś pies podbiegnie zaatakuje mojego psa nie będzie próbował jej kryć itp..... Wczoraj na 40 minutowym spacerze spotkałam 7 psów bez nadzoru...... Mam dość obchodzenia krzakami błotem...... Wycofywania się ustępowania..... Ech ..... Wczoraj standardowo usłyszałam tekst proszę się nie bać on nic nie zrobi - to powiedziała idiotka o swoim beaglu który cały zjeżony wysztywniony warczący szedł w stronę Sabry..... Powiedziałam babsku że Sabra mu krzywdę zrobi wtedy dopiero łaskawie zawołała psa..... Dzisiaj wyszłam z Sabra na 15 minut (pada deszcz). Wystartował do niej pies - od razu jej do gardła skoczył.... Dostał buta...... Delikatnie (szczerze mowiac miałam Ochotę go z całej siły) -ale tego nie zrobiłam...... Od jutra Sabra chodzi w halti i tyle........
×
×
  • Create New...