-
Posts
2866 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BeataSabra
-
[quote name='karusiap']nie wolnoa nawet nie wiedzialam...ale moze fatalne zdjecia RTG mozna,bo kasy nikt nie zwraca:shake:moj pies tez tam dzis byl...[/quote] Fatalne to mało powiedziane........
-
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Hmmmm To jest ciężko chory pies?? On dobrze wygląda błysk w oku... Będzie dobrze.... -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
[quote name='iza_szumielewicz']Poczekaj do piątku. Nie ma co samemu analizować rtg. Sabra - z tego co wiem - to nie jest mały pies. A zapaść tchawicy dotyczy - przynajmniej wg mojej wiedzy - właściwie wyłącznie małych i bardoz małych ras. Beatko, jesteś w stanie wstawić mi na forum foty Małego?[/quote] Ona jest malutka :loveu::loveu: 25 kg psineczka. Nie analizuje Rtg Wsadziłam do szafy Pani doktor osądzi..... U niej nie jest problemem tchawica tylko krtań - często przy niedoczynności tarczycy są problemy..... -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
[quote name='iza_szumielewicz']Kurczę, mi tez nie raz spierniczyli rtg. Wiem, co czujesz - zwłaszcza ze kasę biorą tak czy siak. Ale w ogóle coś widac na fotach, tak? Co można ocenić/ A tak przy okazji, kto mógłby mi wstawić tu zdjęcia Malutkiego sprzed chwili?[/quote] Tchawica w jednym miejscu się zwęża.... Ale ja nie jestem wetem poczekam z tym do piątku.... Jak mi wypali nowa praca od stycznia (w tej chwili jestem bezrobotna) jak stanę na nogi to pojadę do doktora Niziołka z Sabrą.... -
[quote name='AMIGA']Dlaczego??? Ja mogę służyć transportem do hoteliku 19 albo 20 grudnia. Mam też parę rzeczy typu - stara kołdra, jakiś koc i jakieś swetry. To dary od moich sąsiadów z bloku. Czekają już od jakiegoś czasu na dowiezienie do hoteliku[/quote] Na forum wetów krytykować nie można A ja o tej lecznicy raczej nie mogę nic pozytywnego napisać....
-
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
BeataSabra replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']A to ci Bacik, drzemie w nim krew tygrysa, czy innego lwa:angryy:[/quote] Potwierdzam on na tą złamaną szczękę bardzo mocno potrafi chapsnąć. Wczoraj trenował gryzienie na moim palcu - mało przyjemne mocno podgryza.... Ale on zmienia ząbki mój Lucky tymczasowy też tak gryzł.... A biedną Ciocię Tweety przy masowaniu tak obgryza i drapie.... Niczym tygrys szablo zębny....:evil_lol::evil_lol: Jak by mu to powodowało jakiś dyskomfort..... Ciociu Tweety uszka oglądnięte przez doktora?? I co z tą raną na boczku (ona według mnie wygląda na gojącą się) -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
[quote name='iza_szumielewicz']Eruane, dzięki!:loveu: Beatko, jak Sabra? Jak rtg? Mały kaszle jak cholera, ale za aktywność (w skali od 1 do 10) ma dziś u mnie 7. Niziołek czeka jutro na Małego z całą baterią zastrzyków dla Mamy. Ja przynajmniej jedną noc prześpię. Wygląda na to, że dziś po jasiu będzie ok. Ja już przysypiam, a jest dopiero 18.10. :oops: Boję się tego rtg....[/quote] Hmmmmm Wygląda na to że pan doktor spieprzył zdjęcia. Miał zrobić płuca w dwóch płaszczyznach i osobno tchawice Zrobił zamiast trzech dwa zdjęcia Na jednym widać tchawice ale obciął dół płuc a na drugim źle Sabrę ułożył i jest krzywo i praktycznie go...o widać. Jestem tym załamana A tak mi polecano tą lecznice...... Na RTG poszły moje ostatnie pieniądze..... Nie mam na następne zdjęcia..... Wszystko mi się ostatnio zwala na Głowę....... -
[quote name='BIANKA1']Ten bazarek jest już 2 dni . Wkleiłam na wątku linka jak go zrobiłam Ale nic nie idzie . Już mi ręce opadają To nie jest drogo , bo za przesyłkę sama zapłacę , a tylko lampki są w hurcie po dyszce :cool3: Jakieś zaklęte , czy co ?:mad:[/quote] Nie zaklęte tylko tak jest zawsze jak chodzi o moje tymczasy...... Ja po prostu jestem taka pechowa czy coś.....
-
Wróciłam i ....... i chyba już tam nie pojawię się
-
[quote name='monita']Powinnaś trafić ;)[/quote] Trafie + 10 znaków...
-
[quote name='monita']Wysiądziesz przy placu, przejdziesz przez kładkę na rzece Prądnik - w stronę Żabińca. Pójdziesz ulicą Żabiniec do samego końca ( do rozwiedlenia ) i tam na prawo jest ulica Konecznego. Drugi duży blok ( tam gdzie jest Bar Meksykański ) to blok, w którym jest lecznica :p Zawsze jest tam, przynajmniej dwie osoby ;)[/quote] Dziękuje za info. Ta impreza będzie mnie kosztowała 150 zł. Trzymajcie kciuki za moją potffore..:loveu:
-
Wyniku bakteriologicznego nie ma jeszcze wczoraj dopiero poszło na hodowle i dopiero w piątek coś powinno być wiadomo. Wynik w kierunku wścieklizny Simba Ujemny Wstępny wynik w kierunku wścieklizny Zazu ujemny- i taki pozostanie Od ponad 3 lat w Krakowie nie było przypadku wścieklizny. Mafia je je je i jeszcze raz je......:multi::loveu: Mam wrażenie że to są tuczniki nie kotki:evil_lol::evil_lol:
-
Na 16 jadę na Żabiniec na RTG. Czy ktoś mi może zdradzić jak mam dojść do lecznicy?? Wysiądę przy placu imbramowskim Ps: czy oni tam mają jakiegoś technika który ewentualnie pomoże przytrzymać moja psice?? Ja nie mam kogo ze sobą wziąć....
-
Za chwile zbieram sie na Brodowicza... Może jest już wynik bakteriologii Zazu Odbiore od razu wynik Simby w poniedziałek jeszcze go nie było..... O 16 Sabra ma RTG Płuca w dwóch płaszczyznach + cała tchawica.... Jedyne 150 zł..... Ech zapowiadają się super Święta chińska zupka i pa pa...... Coraz częściej wpada w bezdech krztusi się kaszle charczy.....
-
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
O 16 Sabra ma RTG Płuca w dwóch płaszczyznach + cała tchawica.... Jedyne 150 zł..... Coraz częściej wpada w bezdech krztusi się kaszle charczy..... -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
[quote name='Eruane']Czy mogłabyś napisać, kiedy istnieje taka sytuacja, że nie można podać go dożylnie? Nigdy jeszcze z czymś takim się nie spotkałam, ale moja mama usypiając psa była świadkiem, jak wet podał go dokomorowo i bardzo to przeżyła, bo było to widowisko jak z horroru. Od tej chwili jeżdżę sama z psami i uzgadniam. I oprócz przypadku, kiedy to znany mi bardzo kiepski zresztą wet usypiał swoje psy zastrzykiem w serce oraz usypianiem maleńkich szczeniąt, nie spotkałam sie z koniecznością usypiania psa w ten sposób. Napisz więc coś więcej na ten temat. [/quote] Eraune co do podawania Morbitalu dosercowo wcale nie jest to widowisko jak z horroru..... Może być jak wet poda za słabą narkozę .... Jak wet nie poda narkozy..... Byłam przy tym..... Nie było szansy na podanie dożylne Simba była ciężko chora miała kroplówki dożylne potem już się dożylnych nie dało podawać.... Dostawała podskórne. Żyły jej pękały zapadały się doktor próbował wkłuć się kilkakrotnie ale nie było szansy (świetny lekarz z doświadczeniem specjalista chirurg Psów i Kotów) horrorem by było przedłużanie szukania żyły. Doktor za pierwszym razem trafił w serce odciągnął tłoczek aby sprawdzić czy jest w sercu jak okazało się ze jest wstrzyknął Morbital. Simba była w głębokiej narkozie więc nic nie poczuła.. Kompletnie nic.... Błyskawicznie ustąpiła akcja oddychania po chwili doktor potwierdził zgon... I nie wziął ani grosza za uśpienie Rozmawiałam z kilkoma wetami na ten temat (z dobrymi wetami) Usłyszałam że dosyć często jest taka sytuacja przy eutanazji małych psów kotów kociąt i szczeniąt. Zgadzam się z Tobą że są kiepscy weci którzy chcą szast prast wykonać eutanazje i nie bawią się w podawanie dożylne.... Ale ja pisze o sytuacjach kiedy dobry wet nie ma możliwości z powodu bardzo marnych żył.... Może się Wam to wyda straszne to co pisze ale ze śmiercią wielokrotnie miałam do czynienia... Moja Babcia przy mnie umarła..... Wielokrotnie miałam do czynienia ze śmiercią w szpitalu przebywając jako pacjent (kilkakrotnie na OIOM). -
[quote name='BIANKA1']Cioteczko Beatko , co taka cisza ?[/quote] Mafia ok Brykają jedzą koopki ok nie ma pawików.... Ja nadal w zawieszeniu nie ma ostatecznej decyzji co dalej. Mam mieć po raz trzeci wykonane badanie bo się lekarzowi coś nie spodobało. W końcu mnie trafi ........ Mam dość szpitali przychodni ....... Ech.... Dam Mafii jeść i znikam spać.....
-
[quote name='Bura']Może to wina tarczycy??[/quote] Możliwe Lada dzień robimy powtórne badania.
-
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
BeataSabra replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
[quote name='iza_szumielewicz']Beatko, bardzo Ci współczuję. z drugiej jednak strony (wiem, że to okrutne, co napiszę) zazdroszczę Ci, że masz doświadczenie ze śmiercią zwierzaka. Mnie - jak pisałam - umarły na raka dwa psy, ale zawsze to Mama je usypiała. po Agatku (tym drugim) przez dwa lata do sklepu chodziła okrężną drogą, zeby ominąc klinikę, w której Agat był uśpiony. Mama nie każe mi usypiać Małego. Ale jest też zdecydowaną przeciwniczką operacji. Mówi:" zadasz mu przemyślną śmierć tą operacją". Noc była dziś spokojna, a mimo to w ogóle nie spałam. Cały czas obserwowałam oddech małego, który wczoraj był bardzo bardzo zły. Rano mały znów strasznie "świszczał" i łapał oddech, ale na spacerze szedł dobrze. Po czym dużo zjadł i mocno naszczekał na Nianię. I znów mam odrobinę wiary. Ale znów jestem w pracy i boję się z niej wrócić. I tak w kółko. Mama ma nadzieję, ze w Olsztynie Małemu się poprawi. Wszystko cacy, ale przecież nie rozewrze mu się zwężona tchawica. Jak ja bym chciała, zęby te antybiotyki i sterydy dożylne pomogły. Wątpię w to jednak, bo dziś ósmy dzień i nic się nie zmienia. Czwartek będzie sądnym dniem. RTG mam o 10.20 na SGGW, o 11 9tez na SGGW) konsultacja z Niziołkiem. Wtedy na pewno podejmę jakąś decyzję.[/quote] Rozumiem co mi chciałaś przekazać..... Dzięki temu że byłam przy Eutanazji Simby wiem że dam rade zwierzaka przeprowadzić przez TM że jestem w stanie do końca do niego mówić i go głaskać........ Jest to bardzo trudne okrutnie trudne zwłaszcza wtedy gdy nie ma możliwości podania Morbitalu drogą dożylną..... Wtedy podaje się dokomorowo..... Zwierzaczka nic nie boli wtedy jest w głębokiej narkozie.... To człowieka boli to człowiek płacze to człowiek później rozpamiętuje Ale nie możemy być egoistami .... Nie możemy pozwolić na to żeby zwierzak cierpiał.... Żeby długo się męczył Bo to wtedy nie jest miłość tylko znęcanie się...... Puki widać że zwierzaczek chce żyć póki widać że go nie boli za bardzo póki ma ten błysk w oku Może sobie pozwolić na kolejne leki kolejne kuracje..... Iza wiem że Mały da Ci znać że to jest ten dzień Że on nie chce już żyć Że nie ma siły Będziesz wiedzieć...... Ja to wiedziałam przy Simbie.... Ale najgorsza dla mnie jest śmierć nagła śmierć której nic i nikt nie przewiduje To jest najgorsze..... Tak odszedł w niedziele Zazu 4 tygodnie i jeden dzień po Simbie...... Mały walczy oby mu się udało ..... On wygląda na psa który chce żyć.... Pozdrowienia i uściski Ps: Trzymam kciuki Ps2 : Pozdrów doktora Niziołka -
Już wróciliśmy od weta. Doktor bardzo się przejął odejściem Zazu ...... Mafia na dzień dzisiejszy nie ma żadnych objawów jakiejkolwiek choroby. Zostały odrobaczone Drontal. Mam im dawać tak jak daje Esberitox N i jeżówkę. Oraz witaminy i mikroelementy 2 x 1/4 tabletki. Mam Mafii mierzyć temperaturę i obserwować jak się coś będzie niepokojącego działo np. biegunka wymioty......to na sygnale pędzić do weta...... Ludzkim odpowiednikiem Scanomune jest Beta Glukan. Dla kotów najlepszy jest w kroplach AM poleciła mi Vita-Glucan firmy Apipol Na 1 kg 1 kropla na 1,5 kg 2 krople pójdę do apteki i im zamówię.