Witajcie
Jestem tu nowa, a od niedawna "posiadam" ( bo to raczej on mnie ma :) ) 5-miesiecznego Yorka o imieniu Szogun.
Przejrzalam posty i nie zauwazylam nic na ten temat, wiec mam nadzieje ze nikt mnie nie zabije za nowy watek, ale:
Szoguna nabylam poprzez allegro, jako ze nie zalezalo mi wtedy na rodowodach a bardziej na tym by cena byla niska. Kupilam go od dziewczyny, ktora musiala sie go pozbyc ze wzgledu na silna alergie. Nie wnikam na ile byla to prawda bo sama jestem alergiczka i moja psinka potrafi mnie uczulic czasami. Nabywajac pieska dostalismy dla niego wszystko co mieli poprzedni wlasciciele, tj. ksiazeczke zdrowia psa (zalozona przez nich) + zdjecie jego mamy i jego rzeczy osobiste. Jako laik nie pytalam o rodowody, metryki itp. wystarczylo mi ze powiedziano nam iz pies pochodzi z hodowli w Boczowie. Dopiero w miare czytania waszych postow przyszlo mi do glowy ze pies z hodowli powinien miec metryczke, jakis tatuaz itd. a Szogunek nic z tych rzeczy nie posiada. Czy ktos z Was wie moze cos na temat tej hodowli??? Nie zalezy mi na rodowodach, bo Szogun niewatpliwie JEST Yorkiem i w dodatku majac piec miechow juz jest najmadrzejszym i najspokojniejszym psem jakiego w zyciu mialam (a bylo ich troche, lacznie z Bullterrierem), ale meczy mnie czysta ciekawosc :D ... Pozdrawiamy
ps. Aha. Czy takie Yorki jak moj tez sie rozmnaza? Mysle bowiem o ludziach ktorzy chcieliby miec takiego pieska ale nie stac ich by dac za niego 1500-2000 zl albo i wiecej i w zwiazku z tym nie zalezy im na rodowodzie a na tym, by piesek spelnial podstawowe wymogi, tj. wygladal jak York?
ps2. Czy ktos probowal pogodzic Yorka z koniem? Tzn. czy moge pieska zabierac w teren np. na godzine, oczywiscie po uprzednim nauczeniu go by nie wchodzil pod kopyta, nie narazal sie na kopniecie, itp., czy bieg za koniem nie bedzie dla niego zbyt meczacy??
Visenna & Szogun