Jump to content
Dogomania

Belga

Members
  • Posts

    361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Belga

  1. A to ja się do Ciebie przyłączę ;-)
  2. Dowiedziałam się tylko, że sunia znalazła dom dzięki TOZ w Milanówku. Na nasze ogłoszenia nie było żadnej reakcji - ani jednego telefonu. Cóż, pewnie konkurencja za duża...
  3. Nie znam szczegółów, dostałam tylko e-mail z taka informacją. Więcej dowiem sie w poniedziałek i wtedy napiszę.
  4. Sunia znalazła dom:-)))) Serdecznie dziękuję za pomoc w ogłaszaniu suni i w imieniu Pana Piotra proszę o usunięcie ogłoszeń, jeśli to możliwie. No i o przeniesienie wątku w stosowne miejsce.:-) P.S. Widzę, że mimo iż na dogo czas płynie i wiele się zmieniło - jedno jest niezmienne - Dogomaniaczki nigdy nie zawodzą! To bardzo krzepiące - przywraca tak mocno zachwianą wiarę w człowieka. JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ!
  5. Dostałam jeszcze jedno ładne zdjęcie: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/267/31bd7b1ee63f8c6cmed.jpg[/IMG][/URL]
  6. Nie, to ja ich powiadomiłam, ze dzięki Wam sunia jest poogłaszana w wielu miejscach, dlatego mi odpisali.
  7. Super! Bardzo Ci dziękuję i przepraszam za kłopot.
  8. Akrum, mam mały kłopot... Dostałam takiego meila z lecznicy, która opiekuje sie sunią: [quote]Bardzo dziękujemy za pomoc. Suka może być wysterylizowana, odpchlona i odrobaczona na koszt gminy w przypadku podpisania przez kogoś zobowiązania adopcyjnego. Bardzo proszę nie podawać danych lecznicy w przypadku gdy wiąże się to z zapłatą za psa (choćby była to symboliczna złotówka). Nie wolno nam tego robić. Ktoś może nam zarzucić nieetyczne działania związane z handelem zwierzętami (w dodatku nieswoimi). Natomiast numer mojej komórki może Pani wykorzystać. Pozdrawiam Piotr tel. 0601205353 [/quote]
  9. [quote name='natalie1988'][FONT=&quot] Saba od jakiegoś czasu traciła apetyt, od kilku dni przestała całkowicie jeść. Bardzo dużo piła, zaczęła popuszczać. Była baardzo osłabiona. Postanowiłam wezwać do domu weterynarza. [/QUOTE] To ile w końcu czasu upłynęło od od wystąpienia pierwszych objawów do operacji? Coś mi się zdaje, że około tygodnia. Niestety zawiniła tu zwłoka w działaniu. Nie czeka się spokojnie aż kilka dni, kiedy pies przestaje jeść. A bardzo duże pragnienie to książkowy objaw ropomacicza. Sunia miała już totalnie zatruty organizm. Dla Saby [*]
  10. O rany! Po prostu mnie zamurowało! Akrum, OGROMNE DZIĘKI!!! Nie mialam pojęcia, ze istnieje aż tyle stron ogłoszeniowych... Sama dałam tylko na adopcje.org, adopcjapsa, morusek, no i na paru forach rasowych. P.S. To chyba nie szkodzi, że w tych paru miejscach ogłoszenia będa zdublowane? P.S. 2 W poniedziałek mam dostać dodatkowe fotki - prosiłam o całą sylwetkę.
  11. Mam jeszcze tylko jedno zdjęcie: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/265/ae7e34d98e5c9fad.jpg[/IMG][/URL] Madallena, czyżbyś była z moich stron?
  12. [quote name='AnnaA']Napisanie informacji o znalezieniu suczki niczego nie załatwi. Potrzeba jej przede wszystkim ogłoszeń. Najlepiej to wiedza dogomaniaczki. Wyślij prosby na PW do Madallena, obraczus, mru to Ci pomogą. Rób coś, żeby jej pomóc.[/QUOTE] A jak sie moge skontaktowac z tymi osobami? Długo nie było mnie na dogo i widzę, że dużo sie tu zmieniło. Przybyło mnóstwo nowych osób.
  13. Wiesz, ona siedzi w klatce w lecznicy, więc trudno ocenić jej stosunek do dzieci, kotów itp. Ale jest to młodziutka sunia, więc z pewnością reformowalna. No i z natury jest bardzo łagodna. Ogłosiłam ja także na [url]www.adopcje.org[/url]
  14. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/266/35876aace26b91a4.jpg[/IMG][/URL] Sunia znaleziona w okolicach Kampinosu. Obecnie przebywa w lecznicy w Latchorzewie pod Warszawą, ale za klika dni ma być odwieziona do schroniska w Kutnie, bo gmina ma umowę właśnie z tym schroniskiem. Sunia jest młodziutka - ma najwyżej rok, zdrowa i bardzo miła. Jest wielkości lisa - waży ok. 10-15 kg. Ma piękne rudawe futerko, proporcjonane łapki i długi ogonek. Jednak jeśli trafi do Kutna, to tam ma bardzo małe szanse, żeby ktoś wypatrzył jej urodę. Nie pozwólmy jej zmarnować! Kontakt do lecznicy, w której Liska przebywa: tel. 22 7960200 Latchorzew gm. Stare Babice, ul Warszawska 236
  15. Mojemu staruszkowi już nic nie pomoże... Odszedł za Tęczowy Most.:placz:
  16. Dopiero to przeczytałam, lecz jeśli jeszcze tu zaglądasz, spróbuj dawać suni Metacam w zawiesinie. Mam ten sam problem i to jedyny lek, jaki pomaga mojemu psu, przerabialiśmy już wszystko.
  17. Owszem, zdarza się.
  18. No nie, kupowania szczeniąt pod wystawami zdecydowanie nie polecam!:cool3: Miłych wedrówek - i być może jakiegoś udanego spotkania!;)
  19. Udanego wypoczynku! Odezwij sie po powrocie. A może się kimś pochwalisz...???;)
  20. [quote name='Wiwi'] Belga a wiesz, że odwzajemniam twe uczucie;)[/quote] Niezmiernie mi miło!:multi:
  21. [quote name='Wiwi']ale może za parę tygodni lub miesięcy wszystko się zmieni i nagle okaże się, że znów się zakochałam w jakimś sierściuchu :)[/quote] Ponad wszelką wątpliwość!:lol: [quote]wreszcie zaczynam znów czuć radość z obcowania z psami, nawet jeśli są to psy zupełnie nieznanych mi ludzi, znowu lubie nawet sobie postać i popatrzeć jak hasają po łące. także chyba wracam powoli do siebie, tylko czasem najdziemnie taka nostalgia...[/quote] Toż przecie wiadomo, że ta "choroba" jest nieuleczalna.;) [quote]wiec narazie skupiam się na pomocy bezdomnym i potrzebującym, a co będzie potem to zobaczymy;)[/quote] Wiesz, że bardzo Cię lubię?:loveu:
  22. [quote name='Wiwi']ostatnio złapałam się na tym, że szukam psa identycznego, przynajmniej pod względem wyglądu do Plutka....[/quote] Wiesz, a ja nie jestem przekonana czy to najlepszy pomysł... Może się wiązać ze zbyt dużymi oczekiwaniami i prowadzić do rozczarowań. Patrzyła byś na nowego psiaka jak na kopię Pluta i mała żal, że jednak nie jest nim. A przecież każdy pies jest inny - dwóch identycznych nie ma, no chyba, że byłby to klon... Ja raczej nie chciałabym mieć psa zbyt podobnego do poprzednika, bo właśnie bałabym się tych porównań...
  23. [quote name='Wiwi'] a co do nowych towarzyszy mego żywota, to jak narazie zbieram się w sobie i funduję sobie terapię szokową pod postacią psiaków z Uciechowa, ale naprawdę nie czuję się na siłach aby się jakimś na stałe zaopiekować, nie wiem kiedy to przejdzie, ale teraz mam coś w rodzaju fobii, nie wiem jak to nazwać, czuję się jakaś taka bezradna i nieprzygotowana zupełnie...nie wiem ...[/quote] No to nic na siłę! Może rzeczywiście potrzebujesz więcej czasu. Kiedyś z pewnością nadejdzie ten moment, kiedy poczujesz, że samotność zanadto Ci doskwiera. Bo przecież dla nas-zadeklarowanych psiarzy życie bez psa traci sens... A może los sam za Ciebie zdecyduje...;)
  24. Przy padaczce kastracja jest bardzo wskazana - eliminuje nadmierne pobudzenie na tle hormonalnym. Kryska, wszystko bedzie dobrze! Moj pies tez krwawił przed kastracją, dlatego własnie pobieglam do weta i okazało się, że to przerost prostaty ze stanem zapalnym. Wiwi, świetnie, że się już jakoś pozbierałaś! Jasne, że nie było innego wyjścia i przedłużanie cierpienia Twojemu psiakowi byłoby okrucieństwem. Nie zapomnij powiadomić nas, kiedy zdecydujesz się na nowego przyjaciela. Pozdrawiam Cię serdecznie!
  25. Wiwi, zaglądasz tu jeszcze? Jeśli tak, to napisz proszę jak się czujesz? My o Tobie ciągle pamiętamy!
×
×
  • Create New...