-
Posts
3508 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmbbaj
-
[quote name='bea100']Jestem Gosiu...:glaszcze:[/quote] Bea...:buzi:
-
[B]Bajanku... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/228/42c66e43230efd82.jpg[/IMG][/URL] [/B]
-
[quote name='aga1215'][B]Kochani [/B]- to ja - Wasza stała czytelniczka, czasami niepiśmienna - ale zawsze pamiętająca:loveu:[/quote] Dzięki Aguś, dobrze, że i ty jesteś...i pamiętasz... [quote name='aga1215'] .............[/quote] ..............................., a potem, jako jedyny z całego rodzeństwa nie nosił już żadnej wstążeczki. Nie musiał, był nasz i zawsze go rozpoznawaliśmy, zawsze...
-
[quote name='AlKil'] Czy jest w mojej opowieści coś optymistycznego? Michaś w niedzielę sam wyniósł klatkę Maxa do piwnicy... Rozmawiamy już o Maxie bez łez, wspominamy jego śmieszne wyczyny i synkowi wraca jego radość. Nie zapomnimy Maxa nigdy...:lol: wiem, że tego króliczka synkowi nie zastąpi nigdy żaden króliczek, ale na pewno w przyszłości pokocha inne zwierzątko równie mocno...:lol:[/quote] AlKil, strasznie wzruszyła mnie ta historia...Jest piękna. Dziękuję ci, że ją opowiedziałaś.I, masz wspaniałego , wrażliwego i dzielnego synka. Wiem, że pokocha...na pewno.
-
[quote name='HankaRupczewska']Gosiu - pamiętam o Bajanie. I o Was.[/quote] Dziękuję ci Haniu...i ja o was też pamiętam [quote name='Cerber']Witam was kochani... przepraszam, że nic nie piszę u was, ale jestem z wami cały czas i baaaardzo częstwo wspomninam Bajanka... Właściwie to ja na żadną galerię nie wchodzę, raz, dwa na dzień wchodzę tylko do siebie, bo po prostu chce odpocząc od dogo i zacząc zupełnie inne zycie... Modlę się cały czas za Bajanka i cały zcas myślę, ze jest mu tam w niebie u Pana Boga dobrez... ma tam przyjaciół i jest mu naprawdę baaaardzo dobrze... Kochani trzymajcie się... Pozdrawiam, pamiętajcie, ze mimo iż nic nie piszę to ejstem z wami całym sercerm...[/quote] Cerberku kochany, dziękuję :loveu: I nie opuszczaj nas tak całkiem, odpocznij, ale wróć...
-
[quote name='bea100']:loveu: Bajan miał różową wstążeczkę i leży przy łapie mamusi Duni jako pierwszy...[/quote] Bea, ja to wiem...:loveu:
-
[quote name='bea100']Jestem kochani.[/quote] [quote name='samograj'][CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images4.fotosik.pl/190/c43f680fe851f431.gif[/IMG][/URL][/CENTER] [/quote] Jest tak pięknie kiedy się rodzą i tak źle kiedy odchodzą... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/270/a2a5e9ba312f8aec.jpg[/IMG][/URL] Wtedy, wyruszyliśmy kochany w naszą wspólną podróż przez życie, za krótką, ale cudowną...kocham cię...
-
Kasowałam dziś sms-y w komórce, bo była przeładowana. I ...kiedy byliśmy w sierpniu z Bajankiem w Chrzanowie, dostaliśmy sms-a zawiadamiającego o śmierci siostry Marka, z datą 08.08..............., sms z gratulacjami od Kasi dla Bajanka za sukces w Świerklańcu...09.09...., a Bajanek zginął 11.11........
-
[quote name='samograj'] TEN RYSUNEK BYŁ Z POTRZEBY SERCA!!! [/quote] Wiem...:loveu: [quote name='Alicjarydzewska'][I]Gosiu , dziś spędziłam trochę czasu przeglądając papierowe fotki Harley'a ...tak bardzo się cieszę ze był , jak wiele mnie nauczył , wiele pokazał i nauczył dzielić się miłością ...teraz jest Ozzulek i on czerpie ten nektar ze źródła miłości które otworzył Harley....tak bardzo ICH KOCHAM:loveu: mam nadzieję ,że i Wy za jakiś czas tak nam napiszecie... [/I][/quote] Aluś, mam nadzieję, że tak będzie...za jakiś czas...Ale on musi upłynąć bo Bajanek został z naszego życia wyrwany brutalnie, nagle i my ciągle to przeżywamy :-( I tęsknimy za nim bardzo :-( I boli, wciąż bardzo boli... [quote name='samograj'][CENTER][FONT=Comic Sans MS][B]Pragnę podtrzymać ten wirtualny płomyk:[/B][/FONT] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/3353/zniczdi9.gif[/IMG][/URL] [FONT=Comic Sans MS][B]by nie zgasł[/B][/FONT][/CENTER] [/quote] Żaden z zapalonych tu płomyków nie zgaśnie, nigdy...I chodziło nam tylko o to, żeby nasi drodzy przyjaciele nie czuli się zobowiązani zwyczajem, a robili to wtedy kiedy poczują taką potrzebę i kiedy mają ku temu możliwość...dziękuję ci Aniu :loveu: Sama też tu jestem bo kocham...
-
Aniu-Samograjko, mam nadzieję, że zajrzysz tu, bo chcę ci powiedzieć, że przed chwilką listonosz przyniósł nam portret Bajanka od ciebie. Doszedł w stanie idealnym i jest piękny :loveu:...Jak tylko Marek poczuje się lepiej, pojedziemy dać go do oprawy, bardzo ci dziękujemy, bardzo :loveu: Bigosku, jestem bardzo wzruszona...to bardzo piękny wiersz :loveu:, dziękuję... Kasiunia, my też was bardzo kochamy, przecież wiecie...:loveu:
-
[quote name='bea100']Błoga znowu patrzyła na mnie oczami Bajana. Tak samo gadała i opowiadała mi różności, ona jest niesamowitym ogarem.[/quote] [quote name='samograj'][SIZE=1]Dogaja, ale tu chodzi o krew BAJANKA, BŁOGA to ulubiona jego siostra-jej dzieci będą najbliższe BAJANKOWI-warto poczekać!!![/SIZE][/quote] [quote name='dogaja'] [SIZE=1]Samograjko, nikt się nie chce się pchać przed szereg, ale czasem sercu trzeba pomóc wcześniej... A co do więzów krwi: to dzieci Gaji będą najprawdopodobniej po RODZONYM BRACIE ojca Bajanka! No, ale na razie i tak dzielimy skórę na niedźwiedziu, a poza tym Małgosia i Marek SAMI muszą wiedzieć, co dla nich najlepsze[/SIZE][/quote] Kochane :calus:...Coś wam powiem...Długo marzyłam o własnym psie...I potem to marzenie się spełniło. Byłam szczęśliwa, że mam Bajanka i, że jest właśnie taki jaki jest, ale nie dlatego, że robiłam wobec niego jakieś wcześniejsze założenia i oczekiwania tylko dlatego, że pokochałam go takiego jaki był...Bardzo za nim tęsknię...Gdybym mogła zrobić coś, nawet coś bardzo trudnego, co tylko nie uderzałoby w moich najbliższych, żeby znowu był tu, z nami, zrobiłabym to, ale przecież wiem... Kiedy myślę o przyszłości, nie wyobrażam sobie, żeby już nigdy nie było z nami psa, bo Bajanek nauczył mnie, jak piękne było z nim życie. I pokazał nam, KIM jest ogar...Więc kiedy nadejdzie odpowiedni czas...Nie będziemy czekać ani za długo, ani za krótko...obiecaliśmy to sobie. Teraz jednak, jeszcze jest czas Bajanka...i bardzo nam trudno o tym rozmawiać... Wiemy jedno, że jak bardzo by nie był podobny do Bajanka to to nie będzie on...I dlatego potrzebujemy czasu aby następnemu pozwolić być innym i kochać go właśnie za to... [quote name='samograj'][FONT=Comic Sans MS][B]KOCHANI !!! [/B][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][B]WCZORAJ ŹLE SIĘ POCZUŁAM I WCZEŚNIE ZASNĘŁEM, PIERWSZY RAZ NIE ZAPALIŁAM ŚWIATEŁKA BAJANKOWI:placz: :placz: :placz: [/B][/FONT][/quote] Aniu, nie ma żadnego powodu żebyś się usprawiedliwiała :loveu: W naszych sercach płoną na stałe światełka dla Bajanka i one są najważniejsze. A pisząc "w naszych", mam na myśli tych wszystkich, którzy ciepło czasem pomyślą o naszym chłpoczyku...W naszym domu, każdego wieczora zapalamy światełka dla Bajanka i jego nowych przyjaciół za TM...i tak już zostanie na zawsze, gdziekolwiek byśmy nie byli... A w galerii...w galerii Bajanek będzie zawsze i pamięc o nim..., a światełka muszą zacząć przygasać, żebyś ty, my i nni nie poczuli się źle, kiedy go nie zapalimy...
-
[quote name='Poświata']Nie myślałam o Tobie Małgosiu... w zasadzie chyba nie myślałam o nikim konkretnym... tylko tak ogólnie... W Twojej galerii nie byłam od ostatniego mojego wpisu, zaraz po wypadku, wybacz może to nie ładnie, że nie masz z mojej strony wsparcia, ale za świeże jest wspomnienie o tym co spotkało Barysia niewiele ponad miesiąc wcześniej...więc nie mam pojęcia co się dzieje... A zajrzałam do swojej galerii za sprawą Asiaczka i powiadomienia o jej poście... gdyby nie Ona pewnie nadal bym tu się nie pojawiła... Moje życie toczy się nadal, na głeboki żal i jego okazywanie nie bardzo mogę sobie pozwolić, chociażby ze względu na dzieci... mam Barysia w sercu, na zawsze... jego odejście boli... ale nie ma miejsca na długą rozpacz, łzy... musiałam szybko się pozbierać, bo cała reszta rodziny i zwierzyńca na mnie liczy... tak trochę w myśl powiedzenia "trzeba twardym być, nie miętkim..." I tak to jakoś niezręcznie wyszło.... :oops:[/quote] Rozumiem Beatko... i nie mam żalu do ciebie...:calus:
-
Witajcie kochani... Byliśmy u Kasi na herbacie, wczoraj miała imieniny...Staramy się...z różnym skutkiem...Od wielu dni żyjemy w wielkim stresie i zaczynają się również fizyczne jego objawy, właśnie Marek cierpi na okropny nerwoból w plecach...Nadal nam ciężko..., ale staramy się...
-
[quote name='Poświata']... [B]nie należę do osób które się wywenętrzniają publicznie[/B]... poza tym Baryś nie był psem, a tu jest psie forum i koty są jedynie dodatkiem... itd, itp...[/quote] To o mnie?...Przykro, że tak to widzisz... I, ja nie widzę różnicy czy przeżywasz żal po stracie psa czy po stracie kota, ważne jest to co czujesz. Myślę, że wiele osób zaglądało do twojej galerii w tym czasie, ja też do nich należałam...Kiedy masz z kimś kontakt bezpośredni, jest łatwiej, wystarczy uścisk ręki, przytulenie, czy po prostu spojrzenie...i wiesz, że nie jesteś sama. To jest jednak forum i tu się pisze...Nie odpowiedziałaś na posty, nie podjęłaś rozmowy więc pomyśl, czy nie mogliśmy w takim przypadku pomyśleć, że nie chcesz rozmawiać bo ci ciężko i jeszcze nie umiesz? Ludzie różnie reagują w obliczu tragedii, która ich spotkała...Popatrz, zobaczyłam w galerii, że napisałaś posta i od razu tu weszłam...Co miałam napisać ci wcześniej? Zapytać dlaczego cię tu nie ma? Przecież wiedziałam dlaczego... Czy wiesz dlaczego w galerii Bajanka tak wiele osób pisało i nadal pisze? Bo im na to pozwoliłam, bo ich potrzebowałam. I nadal potrzebuję. Do mnie też nie piszą niektóre osoby, o których myślałam, że będą przy mnie...Trudno..., ale wiele innych osób dawało i daje mi swoje wsparcie i jestem im za to ogromnie wdzięczna. Każda z nas mogłaby żyć bez dogo, ale przecież jesteśmy tu...Wybrałaś przerwę, twój wybór, ale zajrzałaś tu...więc może dlatego, że widzisz nie tylko posty, ale ludzi za nimi?...Wierz mi, nie ma jednej, właściwej drogi do przeżywania bólu po stracie...I trudna jest rola osób, które chcą pomóc, bo boją się, że mogą być niedelikatne...
-
[quote name='samograj']QRCZE tak strasznie chciałabym opanować jakiś program , najlepiej PSP, ale nie potrafię sama, gdyby tak ktoś do mnie przyjechał, posiedział ze mną ile potrzeba , pokazał przynajmniej pierwsze kroki :placz: :placz: :placz: [/quote] Witaj Aniu :loveu: [URL]http://psp.matness.net/Analiza/index.html[/URL]
-
[quote name='sota36']powiedz Mu to! Wykrzycz! On uslyszy! Wiem to napewno![/quote] Nie muszę krzyczeć... on wiedział... i wie... Ogary nie lubią krzyku, lubią ciepłe ciche słowa...i spokój... słyszą szept i rozumieją dużo, dużo więcej niż nam się może wydawać.... Witajcie wszyscy, kochani... Przepraszam, że wczoraj nie odpowiedziałam nic na wasze posty. Byłam mało rozmowna... , ale czytałam je po kilka razy i myślałam o was :loveu: Zajrzałam też do Soni i wiem, że już jest lepiej, ucałuj ją Behemotku. A Dogajka... Dogajka... :buzi:
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/263/2d98f1a94f3693a2.jpg[/IMG][/URL] [B]Bajanku, nasz najsłodszy ogareczku, misiaczku malutki, syneczku...dziś mijają dwa tygodnie...Tak dawno i tak niedawno...Kiedy byliśmy dziś, tam pod jabłonią...położyłam rękę na ziemi i pomyślałam, że jestem tak blisko ciebie i tak daleko zarazem... Zapaliliśmy ci światełka i bardzo, bardzo trudno było nam odejść, bo przecież zawsze z ogrodu wracałeś razem z nami do domu... I kiedy jednak w końcu zaczeliśmy odchodzić, tęsknota za tobą kazała mi się odwrócić i spojrzeć raz jeszcze... Popatrzyłam na jasne płomyki w tej ciemności i zaczęłam ponad nimi widzieć... twoje oczka, twój nosek, twoje uszka... patrzyłeś na nas... Zawołałam tatusia i pokazałam mu ciebie... Chyba mi nie wierzył, ale kiedy stanął dokładnie w tym samym miejscu co ja.... powiedział... widzę...i zapłakał... tak jak ja... [/B] [B]Tak bardzo chciałam cię zawołać......I powiedziałam tylko...kocham cię...[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/264/44d07324a8fad094.jpg[/IMG][/URL]
-
A ja patrzę na te światełka i myślę...to naprawdę dla mojego Bajanka...mój Bajanek za Tęczowym Mostem...ach, jak trudno, jak trudno mi wciąż w to uwierzyć...:-(
-
[quote name='samograj'] [FONT=Comic Sans MS][B]GOSIU , TO, ŻE TWOJA, WASZA TRAGEDIA PORUSZYŁA NASZE SERCA I U NIEKTÓRYCH OSÓB (U MNIE) SPOWODOWAŁA PRZYGNĘBIENIE I LEKKĄ DEPRESJĘ, ŚWIADCZY TYLKO O TYM, ŻE ŹLE, NIE DO KOŃCA PRZEŻYŁAM WŁASNĄ ŻAŁOBĘ, TAK JAK POWINNAM, ŻE JESZCZE W ZAKAMARKACH PODŚWIADOMOŚCI TKWIŁY NIEDOTKNIĘTE OBRZARY, DO KTÓRYCH DZIĘKI WAM DOTARŁAM I MAM NADZIEJĘ, ŻE Z WASZĄ POMOCĄ WSZYSTKIE TE "DZRZAZGI" ZOSTANA USUNIĘTE:loveu: :loveu: :loveu: [/B][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][B]POPRZEZ WASZ BÓL, WASZE SZCZERE OPISYWANIE TEGO CO CZUJECIE [COLOR=red]STALIŚCIE SIĘ TERAPEUTAMI DLA INNYCH, [/COLOR][COLOR=black]KTÓRZY NIE MIELI MOŻLIWOŚCI TAK OTWARTEGO MÓWIENIA O SWOIM BÓLU!!![/COLOR][/B][/FONT] [B][FONT=Comic Sans MS]JESTEŚCIE KOCHANI I DZIEKUJĘ WAM BARDZO, [/FONT][/B] [B][FONT=Comic Sans MS]NIE POZWOLIMY ZAMKNĄĆ [COLOR=purple]BAJANKOWEJ GALERII[/COLOR][COLOR=black]!!![/COLOR][/FONT][/B][/quote] Aniu, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w niektórych osobach, nasza szczerość budzi uczucia dezaprobaty i niezrozumienia...Wydaje mi się, że jest to pierwszy przypadek na dogomanii, przynajmniej ja nie znam takiego, gdzie prawie dzień po dniu osoby, które poniosły bolesną stratę, piszą o tym.Tak przecież zostaliśmy wychowani, że smutek, rozpacz, ból, są intymnymi przeżyciami, które powinniśmy ukrywać przed innymi, a światu pokazywać dzielną twarz, albo ostatecznie nie pokazywać jej wcale...Ocena postawy "jak ona /on dzielnie to znosi, tyle w nich godności" , że wypłakać można się w domu, w poduszkę, ale już publicznie wprawia wielu w zakłopotanie...Taka postawa w stosunku do siebie i innych powoduje, że faktycznie niewiele jest takich momentów w ciągu dnia, gdzie można uzewnętrznić swoje uczucia bo wiele osób boi się i wstydzi, że albo zostaną posądzeni o słabość, albo dodatkowo zranieni tym, że nie otrzymali tego o co prosili, o wsparcie w ich bólu...Ty, też przypuszczam spychałaś swój żal i ból, bo niektórzy mogli uważać, że trwa za długo, albo nawet ty sama się tego bałaś...Przecież chciałaś być dzielna...Ja nie jestem dzielna...Cierpię i mówię o tym. Tak jak potrafię. I cieszę się, że w obliczu tej tragedii jaka nas spotkała i strasznego poczucia straty, żalu i cierpienia, mój Marek też przeciął swoją skorupkę i otworzył się...Bo nie jest to mężczyzna, który łatwo mówi o sobie w ogóle, a w szczególności o swoich przeżyciach. Gdybyśmy poszli do psychologa, zaleciłby nam terapię, która opierałaby się przede wszystkim, a może wyłącznie na mówieniu o tym co czujemy i szczerości w tym, aż do bólu.Po to żeby przyjąć do świadomości i uwierzyć w to co się stało i właśnie właściwie przeżyć to, nie chować w zakamarkach, ale przeżyć...Po to aby umieć żyć dalej...
-
[quote name='Alicjarydzewska'][B][I]Małgosiu jak cudnie ,że przyśnił Ci się Bajanek ...i w takich miłych okolicznościach , taki sen jest najpiękniejszym darem , też na taki czekałam i budziłam się rano ze łzami w oczach kiedy nie przyśnił mi się Harley ..aż pewnej nocy przyszedł ....od tego ranka zaczął się dla mnie inny etap w życiu bez Harleya , świadomość że jest mu już dobrze że ja muszę pozwolić mu pozostać tam dokąd pobiegł za swym przeznaczenie ....:calus: A o odejściu nawet nie myśl ....nie zostawia się rodzinki [/I][/B][/quote] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/270/20f991726cc74685.jpg[/IMG][/URL] zobaczcie tylko jak inaczej odbiera się teraz pewne zdjęcia... Ja też Alu bardzo chciałam żeby Bajanek mi się przyśnił...Za każdym razem kiedy budzę się, pierwszą moją myślą jest to, że go nie ma..., dziś też, ale dziś był ból, ale nie było już szoku...Tylko pogodzenia jeszcze we mnie nie ma... [quote name='samograj'][B]gosiu!!![/B] [B]musisz Zostać, Ja Czytałam Tę Książkę I Dlatego Zaraz Na Początku Napisałam O Etapach żałoby I O Tym, że Trzeba Mówić, Otwierać Sie , Pokazywać Swój Ból!!!![/B] [B]rób Cie To Nadal!!!proszę[/B][/quote] Tak, wiem Aniu, poznałam te słowa w tej książce... [quote name='Teklunia']Gosiu, ja wiem co napisać! Jesteś mądrą i dobrą kobietą![/quote] Kasieńko...:loveu:, teraz to ja nie wiem co napisać... [quote name='kalinaM']bajanku(') [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/9392/bajan2tq6.png[/IMG] Widac ze bardzo go kochaliście, a on Was i ta miłosć pozostanie nierozerwalna.[/quote] Tak, kalinaM, ta miłość pozostanie... [quote name='Vogue']Znow placze ze wzruszenia... Malgosiu i Alu mnie tez przysnil sie moj piesek, gdy odszedl za TM i tez bylam szczesliwa, ze do mnie wrocil. Od tego dnia czulam wiekszy spokoj, wyciszylam sie.. Malgosiu nie odchodz!!![/quote] Ja też płaczę Vogue i też jestem wzruszona.. [quote name='Behemot']Małgosiu, jakoś tak czułam, że będziesz już chciała się z nami pożegnać... :-( Byłoby mi - i nie tylko mi - bardzo przykro, gdybyś to zrobiła, ale w tej chwili nie my jesteśmy ważni, tylko Ty i twoje potrzeby, emocje. Może pisanie w galerii Bajanka już bez Bajanka :-( sprawia Ci zbyt wielki ból, rozdrapuje rany? Nie odchodź jednak tylko dlatego, jeżeli obawiasz się, że przysparzasz nam zmartwienia.... Jesteś mi (nam) potrzebna... Zrób tak, by było dobrze Tobie, nie nam.... Gdybyś jednak podjęła decyzję o odpoczęciu od Dogo, nie proś moda o zamknięcie galerii Bajanka.... proszę.... :oops: :-([/quote] Behemotku, to wy jesteście mi potrzebni :loveu: Tak, cieżko jest pisać w galerii Bajanka o nim, w czasie przeszłym, że był...:-( Ale w ogóle jest ciężko...Kiedy myślałam o zamknięciu galerii też było mi ciężko, bardzo! Nigdy nie prosiłabym moda o zamknięcie :shake: [quote name='sota36'] [B]Nie zamykaj galerii!!![/B][/quote] Nie zamknę. I będę pisać...Nawet jeśli zaleję się łzami, a może właśnie dlatego...jak listy do moich przyjaciół :loveu:
-
Witajcie kochani... Wczoraj wieczorem myślałam o galerii Bajanka...Myślałam o tym, kiedy ją zakładałam, bo chciałam wam pokazać naszego chłopaczka, o tym jak się rozwijała poprzez to, że wstawiałam ciągle nowe zdjęcia, ale przede wszystkim dlatego, że właśnie tu mogłam o nim z wami rozmawiać, radzić, żartować...Zakładałam ją w listopadzie, rok temu...Byliście tu i z wieloma z wami nawiązałam bliski kontakt, zawsze byliście...Mogłam włączyć komputer i podzielić z wami naszą radością i naszą troską...Nie przypuszczałam nawet, że można być z kimś tak blisko, właśnie przez internet...Kiedy Bajanek był malutki, o dogomanii powiedziała nam Bea, ale ja wolałam być z nim, takim rozkosznym maluchem, niż siedzieć przed komputerem. I stało się tak, że to Marek pierwszy tu zajrzał i namówił w końcu mnie...Przez długi czas otwierałam dogomanię tylko w grupie 6 i tam pisałam, w końcu mieliśmy ogarka...Jednak, dopiero własna galeria Bajanka, spowodowała, że poczułam się w niej jak u siebie...to dzięki wam :loveu: Byliście tu z nami w tym tragicznym czasie, kiedy potrzebowaliśmy was najbardziej...Szukaliście słów pocieszenia i wsparcia i dawaliście nam swoją obecność, właśnie poprzez te słowa...jestem wam za to nieskończenie wdzięczna, że umieliście je w sobie znaleźć :loveu: I właśnie wczoraj, kiedy weszłam do galerii Bajanka ....pomyślałam, że wszystko już zostało powiedziane, skończone...Wiem dobrze, że teraz kiedy wchodzicie tutaj, nie wiecie po prostu co napisać. Wiem też, że ani ja ani Marek wam tego nie ułatwiamy...Więc wczoraj postanowiłam, że dziś do was napiszę...Chciałam zamknąć galerię, chciałam się z wami pożegnać bo nie zasługujecie na to żebym zniknęła tak bez słowa...Dziś od rana nie umiałam się na to zdobyć...I zaczęłam czytać książeczkę, którą wczoraj dostałam od Kasi, "Żal po stracie czyli o przeżywaniu żałoby"...Czytałam ją dość wyrywkowo, ale już wiem, jak wielką rolę odgrywa możliwość wypowiedzenia swojego bólu i żalu...Jak potrzebne są łzy i wzruszenie żeby się z niego oczyszczać, żeby pomału wracać do życia, do swoich bliskich i do siebie samej...Ta droga jest wyboista, potkniemy się na niej nie raz...I trudna...Jednak wiem, że nie jest rozwiązaniem ucieczka, a jedynie świadome przejście przez te kolejne etapy...Więc jeśli pozwolicie to chciałabym tu zostać i móc czasami podzielić się z wami sukcesem lub porażką na tej drodze i czerpać od was siłę... Dziś czuję się jak taka bardzo chwiejna konstrukcja, w każdej chwili może runąć, ale przecież ....stoi... Nad ranem przyśnił mi się Bajanek...byłam w kuchni, a on stał w progu i dałam mu kawałek chlebka z masłem...i pogłaskałam go jak zawsze... Powiedziałam "smakuje ci malutki,dam ci jeszcze", ale kiedy odwróciłam się z nową kromką, nie było go już, a ja obudziłam się w tym samym momencie... Ten sen był jasny i ciepły, noszę go w sercu cały czas...:loveu:
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/260/55aa5cf9547efc0d.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='bea100']...taki ponury dzień i leje i żałoba narodowa[/quote] [quote name='shirrrapeira']i ja tez, bardzo mi jest smutno z powodu tej tragedii na Slasku. Nawet niebo placze, przynajmniej w Markach.[/quote] [quote name='Alka'] U nas wprawdzie nie leje , ale strasznie smutno...:-( To druga w ciągu roku straszna tragedia na Śląsku...:-([/quote] Wiem...i bardzo mi przykro...Ja też łączę się w bólu z rodzinami tych synów, mężów i ojców... Ale mój własny, prywatny ból nie opuszcza mnie ani na chwilę...i ciągle rośnie...z każdym dniem tej niechcianej rozłąki, tej tęsknoty... [quote name='leemonca']ja też pozwoliłam sobie coś dla Was zrobić [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/3599/fot14li2.jpg[/IMG] :-([/quote] Leemonca, jak pięknie :loveu:, dziękuję...Tak było, tak właśnie było...:-( [quote name='Alka'] i moja skromna przeróbeczka dla Bajanka [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4097/fe3rz51ty811wrfneap8.jpg[/IMG] [/quote] Alu, i to jest piękne, miałam już wcześniej ci napisać...To był taki piękny czas, jeszcze tak niedawno...i już nigdy nie wróci :-( I wzrusza mnie ogromnie to, że macie taką potrzebę, żeby to robić, że zatrzymujecie się nad zdjęciami Bajanka i chcecie z nim zostać na dłużej, trochę dla niego, trochę dla nas, a trochę dla was samych...po prostu dziękuję wam :-(
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/222/8de79a5e117f72d3.jpg[/IMG][/URL]
-
Jestem...Marek, przed wyjściem do pracy też tu był...Nie umiemy inaczej...Dziękuję wam, że i wy jesteście, ciągle z nami i z naszym Bajankiem... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/267/6d88a3252ad430c1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/221/54057733c40a6d0a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/257/708b0b9bf7d19b01.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/257/6cf5e42fdd33b2c1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/267/cafeb3a6a9008e16.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/267/77e4432305875d66.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/267/b2b93d5b9b235fe5.jpg[/IMG][/URL]