-
Posts
3508 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmbbaj
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[size=6]Trzymamy mocno :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: za wszystkie ogarki w Katowicach, Powodzenia!!![/size] :laola: -
[quote name='sabina1']Kiedy wlaśnie o to mi chodzi, że ona ciągnie na flexi i nie wiem czy to urządzenie nie działa "demoralizująco"(...) Ale i tak chodziła na niej ładniej, dopóki nie miała flexi. Dlatego obawiałabym się zaczynać od tego , chyba, że jak mówisz będziesz zmieniać.[/quote] Hmm...no to już sama nie wiem :( , może chociaż jutro spróbuję... Wiesz tak "po prawdzie" to ja od początku byłam przeciwna flexi i dlatego dla Bajana kupowaliśmy tradycyjne smycze! Bo flexi to takie trochę pośrednie rozwiązanie i mnie osobiście przeszkadza, że tego psa się na niej "nie czuje", może z psem jest podobnie? :roll: Kiedyś na spacerze wdałam się w rozmowę z dziewczyną, która opowiadała, że ma dwa psy.Zwróciła uwagę na naszą smycz i powiedziała "dobrze pani zrobiła, że normalna smycz, ja popełniłam ten bład, że korzystałam z flexi i teraz nie ma siły żeby nauczyć na normalnej" Efekt jest taki, że kiedy wychodzi z dwoma psami na spacer musi korzystać z kolczatki bo nie jest w stanie nad nimi zapanować :( Myślę, że jutro spróbuję, bo jestem ciekawa jak Bajan zareaguje, może tak jak na linkę?, ale po ulicy napewno będzie szedł na normanej, tradycyjnej smyczy :P A przy okazji opowiem Ci coś :cunao: Wielu fachowców od tematu "pies" twierdzi, że pies nie rozumie ludzkiej mowy, prawda? No to słuchaj! Dokazywaliśmy sobie z Bajankiem na ( :lol: )...kanapie.W pewnym momencie poczułam charakterystyczny...zapaszek :oops: Mówię do niego "Bajan! puściłeś bąka............śmierdzi", popatrzył się na mnie, wstał, podszedł do mnie i zaczął ...wąchać mój nos! :-? mówię : "jaaaa??? NIE!!!", a on na to zaczął wąchać powietrze wokół nas, aż skończył w okolicach swojego ogona! :P Zrobił przy tym minę pt. "ojej wielkie mi rzeczy!" Oczywiście już wcześniej uważałam, że bardzo dużo rozumie z tego co mówimy, ale na ten "temat" nie rozmawialiśmy napewno :lol: To była taka malutka historyjka na "dobranoc" :wink: , mam nadzieję, że nikt nie wezmie mi jej za złe?....... :fadein:
-
[quote name='sabina1'] Mmbbaj - Ja nie śmiałabym Tobie polecać książki z metodami wychowania, zresztą nie wiem jaką opinię ma autorka wśród " ogarzych" autorytetów(...). (...) Natomiast na luźnej smyczy idzie b. ładnie przy nodze( skąd wie, że na flexi może sobie rozłazić się na boki?).(...) doszłam do wniosku, że ja chyba jej tym flexi szkodzę, bo ona nie poczuwa się do tego,żeby na niej iść przy nodze, a na smyczy normalnej przypomina sobie o tym natychmiast . Pozdrawiam ciepluteńko[/quote] [b]Sabina[/b] - :o dlaczego miałabyś mi nie polecić książki z metodami wychowywania??? Nie jesteś czasem zbyt skromna? :P A kto jest ogarzym autorytetem? :wink: Twoja sunia jest bardzo mądra skoro wie do czego służy flexi :lol: i to jest to co jutro zamierzam przerabiać z Bajankiem :roll: W trakcie spaceru będę mu przepinać : na trawnik flexi, na ulicę zwykła smycz - zobaczymy jak będzie... :-? Bo my na flexi jeszcze nigdy nie chodziliśmy! Zaopatrzyła nas w nie dzisiaj Bea, żeby spóbować.Sama wiesz jak w tej chwili wyglądają trawniki, nie mam specjalnej ochoty po nich chodzić, ale nie chcę ograniczać Bajana choć on jest bardzo zdziwiony i ....zawiedziony zmianą dekoracji :D Szczerze mówiąc na dzisiejszym spacerze mieliśmy problem i z siusiu i kupką bo na "jego" miejscu istne grzęzawisko :( Bajan zachowywał się jakby wylądował na księżycu :cunao: Tak więc ja bardzo bym chciała żeby Bajan nauczył się rozgraniczać chodzenie na flexi od chodzenia na zwykłej smyczy bo to ułatwiłoby nam spacery! Hania proponuje żeby taką różnicę zrobić za pomocą szelek, ale spróbujemy najpierw tak bo szelek nie mamy, zresztą flexi też pożyczone :P Dzisiaj Bajanek pobiegał sobie z mamą Dusią w ogrodzie u babci Bei :P Ściślej mówiąc to pobiegał Bajanek bo Dunieczka coś się mocno oszczedzała......... :wink:
-
[quote name='Agitka'][b]mmbaj[/b]Proponuję przy przejściu przez jezdnię wprowadzić np. "siad zostań". i Pożniej "idziemy równaj" Mieszkasz rozumiem w tłocznym miejscu, chyba warto zaakcentować brak samowoli przy jezdni. ja tak robię z Aresem. ![/quote] Zawsze jak dochodzimy do jezdni, bez względu na to czy jest zielone czy czerwone światło daję Bajanowi komendę "stój".Jeśli musimy poczekać dłużej, a to młody psiak więc niecierpliwy,mówię do niego "czekaj", może to jednak niedobrze mieszać te dwie komendy?Po "stój" kiedyś, na początku dawałam mu nagrody, ale przestałam bo on to rozumiał, że już może iść.Teraz przy jezdni mówię "stój" i jak możemy przechodzić to po prostu sama ruszam mówiąc "równaj" - póki co z różnym skutkiem :D Tak, mieszkam w tłocznym (niestety) miejscu bo prawie w centrum Warszawy! serdecznie pozdrawiam :P
-
[quote name='Hania'] MMbaj Myślę, że powinniście pomyśleć o szelkach. Jak macie siłę i cierpliwosć ćwiczyć luzną smycz to ćwiczycie na obroży. Jak nie - to smycz przypinasz do szelek. Tak, żeby Bajan załapał, że na obroży NIGDY nie ma szns na ciągniecie - bo wtedy sa drzewka i do celu się nie dochodzi.[/quote] [b]Witaj Haniu :P[/b] Głównie chodzi mi o to, żeby Bajan nie ciągnął na ulicy.Wiesz gdzie mieszkamy i jeśli mają być długie spacery to ulicami musimy chodzić.Właśnie chcąc pokazać mu różnicę, zaczęłam pokazywać mu, że jak łazimy np. po trawniku,między blokami to ja dostosowuję się do jego potrzeb i chęci i może do woli wąchać, zawracać itd. i ja się na to zgadzam.Kiedy jednak zaczynamy iść chodnikiem to ma być luzna smycz, ale już nie taka dowolność.Kiedy zaś przechodzimy przez jezdnię ma być równaj.Tak sobie założyłam, ale nie wiem czy to dobra koncepcja :roll: Marek czasem idzie z nim na takie spacerowisko psów wzdłuż torów kolejowych i tam puszcza go na długiej lince, wtedy może się wybiegać.Ja chodziłam z nim w czsie ferii na boisko szkolne zamknięte, ale ferie się skończyły i nie wpuszcza nas już ochrona :( Staram się nawet trochę biegać razem z nim żeby mu spacer urozmaicić :lol: , tylko ja mam gorszą od niego kondycję :oops: Więc nie wiem czy teraz szelki nie wprowadziłyby dodatkowego zamieszania? Wiem, że Bławat nienawidzi szelek, ale nosi je tylko dlatego, że wypiął się raz z obroży więc to tak dla ochrony :D Ale od dwóch dni jak zaczęła się odwilż Bajan jest totalnie zdegustowany spacerami :wink: Patrzy tylko jak tu iść aby tylko nie zamoczyć nóg.Chyba ma to po mamusi :P Na spacerze chodzi jak w bajce, stawia nogi jak baletnica :roflt: Metody drzewka próbowaliśmy zaraz po przeczytaniu postów, zareagował zawróceniem do mnie zdziwiony 8) Nie możemy jednak ćwiczyć narazie dalej bo przez tę pogodę Bajan przestał ciągnąć :mdrmed: serdecznie pozdrawiam :calus:
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[quote name='PIKA'] puścilam dzisiaj losa na środę [img]http://manu.dogomania.pl/emot/Banan_VW.gif[/img][/quote] [size=6]Pika!!! Czy już jesteś milionerką :o :o :o [/size] -
[quote name='sabina1']Czytam teraz " Z kluczem do psa" - Zofii Mrzewinskiej(...) ale np nie wiedzialam, że "Jeżeli wychodzimy ze szczeniakiem i pozwalamy by przez kwadrans wybierał miejsce dla fizjologii, podążamy za nim, nie robiąc nic, lub cierpliwie czekamy kiedy szczenię się zatrzyma - sami sobie szykujemy klopoty(...) " To jest zabawa dla cierpliwych - najpierw pies pokonamoże pół metra przy nodze, może nawet aż metr" - więc [b]Mmbbaj [/b], Bajanek, na podstawie tego co wyczytałam , jest bardzo zdolny, bardzo, ma przecież dopiero pół roczku, a i metody masz jak najbardziej słuszne ( sie nie mądrzę - to na podstawie lektur)[/quote] [b]Witaj Sabino!!! :P :P :P[/b] Bardzo się cieszę, że się odezwałaś! Dziękuję Ci za polecenie lektury, z pewnością się o nią postaram :o Powiem Ci szczerze, że ja też nie wiedziałam, że kłopoty mogą się zacząć już w chwili wyboru miejsca do siusiania :roll: :P Okazuje się, że może opatrzność nad nami czuwała albo zadziałała intuicja bo w naszym przypadku jest inaczej! Kiedy wychodzimy z Bajankiem od razu idziemy w stałe miejsce, mówimy (lub nawet nie musimy) "zrób siusiu" i Bajan kuca (bo jeszcze kuca) i już :P Jeśli chodzi o kupkę to ma ona chyba u piesków "wyższą rangę" bo trzeba trochę miejsca poszukać, ale przez krótki czas i też mówimy mu "zrób kupkę" i on wie o co chodzi :grins: Jedno czego żałuję teraz to tego, że nie wybrałam na te czynności jakiegoś innego hasła :-? Trochę to śmiesznie wygląda jak powtarzam do niego : zrób kupkę, zrób kupkę, a np. ktoś przechodzi i słyszy, ale tak naprawdę to niewiele się tym przejmuję :P Tak samo śmiesznie by było gdybym mówiła np. zorro, bingo czy konwalia, nie? :P Tak więc fizjologie mamy za sobą już na początku spaceru, chyba, że mamy jakieś kłopoty, ale to raczej sporadycznie. Mam dla Bajana całe morze cierpliwości! A chłopak jest rzeczywiście ogromnie zdolny i cieszę się, że to mówisz - chciałabym żebyś go poznała, wiem o Twojej miłości do ogarów :P pozdrawiam Cię serdecznie :hand:
-
[quote name='urszulaizula'] Jestem przeciwna stosowaniu sily i szarpania: do ktorych to kategorii zaliczam np. "stanowcze przyciaganie smycza do nogi" lub lancuszki zaciskowe, kolczatki etc. Moja ambicja jest wytlumaczyc psu, o co mi chodzi, i ze najzwyczajniej w swiecie oplaca sie zrobic to o co prosze.(...) (...) Smycz nie ma byc napieta - i na to nie potrzeba komnedy, to mam byc zachowanie domyslne (...). Problem z mlodym psem w miecie jest jednak takze inny. Ta metode super mozna stosowac wychodzac na spacer z psem mieszkajacym w ogordku. natomiast, wedlug mnie, nie mozna jej "mechanicznie" stosowac do mlodziutkiego psa w miescie. Pieso musi sie spokojnie zalatwic i musi mies mozliwosc sie wyszalec. (...) Bo ja tu widze dwa problemy:(...). Drugi: ten tak naprawde dla Was powazniejszy : jak nie zpsuc tego czego sie uczy jesli nie sposob zawsze tej metody stosowac (pies musi sie zalatwic, nawachac, z kumplami przwitac etc)[/quote] [b]Witam Cię bardzo serdecznie "na dogo" Urszula :P[/b] To bardzo słuszna uwaga, żeby nie zepsuć tego czego się uczy! dlatego właśnie nie działam pochopnie, dlatego prosiłam Was abyście podzieliły się ze mną swoim doświadczeniem :D Nie bardzo rozumiem co masz na myśli, ale zrozumiałam, że nauka luznej smyczy nie nadaje się dobrze dla psa mieszkającego w mieście bo pies musi się wybiegać i wyszaleć? :roll: Taki młodziutki pies jest nieprzewidywalny więc nie odważyłabym się spuścić go ze smyczy w rejonie w którym mieszkam, ale staram mu się wynagrodzić to długimi spacerami dlatego ważne jest aby nauczył się chodzić na luznej smyczy. Oczywiście staramy się aby miał możliwość wybiegania się, ale nie jest to możliwe na codzień :-? Nie stosuję do Bajana żadnej siły ani szarpania! To on mnie ciągnie, nie ja jego :P Chcemy go nauczyć chodzić w sposób "cywilizowany" aby właśnie uniknąć kolczatek czy innych tego rodzaju akcesoriów :lol: Jestem osobą drobną i chcę uniknąć problemów kiedy Bajan urośnie :wink: Serdecznie Cię pozdrawiam i jestem otwarta na rady :D
-
[quote name='Agitka']Ale wiecie co?! tak sobie myślę, ze jesli mmbaj chce aby psiak chodził przy nodze, bo w końcu tego go uczy, to trzeba coś wprowadzić jako przerwę. Tylko co? Dlatego myślałam o wprowadzeniu drugiej komendy. No bo nie powinien bez odwolania komendy chodzić jak chce. Wtedy efekt byłby taki, ze albo by szedł przy nodze albo nie.A przecież trzeba być konsekwentnym. [b]mmbaj[/b]przecież możesz spróbować każdej z podpowiedzi, najwazniejsze, zeby siersciuszek wiedział o co Ci chodzi. Przecież wiem że dużo już go nauczyłas. Spokojnie nic nasiłę, no i troszkę czasu to może zająć, ale niekoniecznie.Jak się uda to koniecznie opowiedz co poskutkowało.To cenne doświadczenie(...) A co do wieku kiedy zaczynał treusurę - miał 4 m-ce.Był najmłodszym psem podchodzacym do tresury.(...)[/quote] [b]Witaj Agitko :P i witajcie Wszystkie Forumowiczki :P[/b] Bardzo Wam dziękuję za taką natychmiastową reakcję :D W Waszych postach jest tak dużo treści, że muszę po kolei :wink: co zresztą zrobię z przyjemnością :P Zacznę od tego, że to na czym mi najbardziej zależy w tej chwili to rzeczywiście jak zauważyła [b]Urszula i Zula[/b] - nauczyć Bajana chodzenia na luznej smyczy!To co doskwiera najbardziej na spacerach to ciągnięcie przez niego czy to za cudownymi zapachami :x , innymi pieskami czy wogóle w kierunku, którego nie wybrałam! Jeśli próbuję wtedy komendę "równaj" to wyłącznie w celu przywołania go do porządku, a nie dlatego, że tak wyobrażam sobie cały spacer. Doskonale wiem, że nawet nie udałoby mi się tego uzyskać, a przynajmniej jeszcze nie teraz :lol: [b]Agitko[/b] - jeśli chodzi o naukę chodzenia przy nodze, to uczony jest metodą klikierową. Powiem Ci jak to było na kursie: wydajemy komendę i ruszamy, jak Bajan ładnie idzie przy nodze klikamy i dajemy smakołyk. Często klikamy i często dajemy smakołyk, aby go motywować.Odwołaniem komendy jest danie smakołyka nagrody, właściwie wygląda to tak: komenda,idiemy, klikamy, nagroda, komenda....itd. Jak tylko zaczęliśmy to Bajan tak szybko to chwycił, że wszyscy się zachwycali :P Chodził jak przyklejony do mnie! Mogliśmy robić ósemki, biegać, zwalniać, w lewo, w prawo - naprawdę super! Ćwiczyliśmy też na spacerach, ludzie na nasz widok się uśmiechali :D Nawet jak zwalniałam go mówiąc "biegaj" to on z własnej woli wracał i szedł przy nodze! Kiedyś widząc nas jakaś starsza pani mówi "tak na niego patrzę i myślę sobie, że tylko pies tak potrafi kochać! Jaki on w panią wpatrzony!" - nie wiedziała, że ja mam całą kieszęń krojonych parówek :roflt: Starałam się wydłużać czas od komendy do nagrody.Wiecie co? ja się już nawet wtedy (głupia!) martwiłam, że on nic z tego spaceru nie ma, że już nie jest taki uradowany, że nie podskakuje radośnie tylko taki skupiony :roll: No i nie wiem co tak naprawdę spowodowało, że potem zaczął wytracać ten ogromny zapał : czy zadanie przestało mieć urok nowości, czy przenosiny z grupy do grupy na kursie, czy to, że właśnie spadł pierwszy śnieg i wszystko zaczęło inaczej pachnieć :-? Niuchanie w śniegu stało się zajęciem numer 1! Z innej strony patrząc to nawet zabawne, nie wiem co za wiadomości sobie pieski zostawiają, ale niektóre wywołują u Bajana ogromne poruszenie :P , czasem gwałtownie odskoczy, czasem wykona serię radosnych podskoków, a również często rusza takim tropem i urządza całą serpentynę - zawraca, biegnie, znowu zawraca . I tylko na nosie robi mu się coraz większa śniegowa kulka :cunao: Ciekawa jestem jak się sprawdzi na szkoleniu tropowców bo się w maju wybieramy! Tak Agitko, spróbuję Waszych podpowiedzi! o to mi właśnie chodziło :P Bajan jak zaczynał kurs, miał niecałe 4,5 miesiąca i naprawdę było bardzo obiecująco! Na wiosnę zaczniemy od początku!
-
[b]Dziewczyny!!![/b] Myślę, że wszystkie nas poniosły trochę emocje i rzeczywiście czas już zakopać topory wojenne :P Ten topic to był naprawdę świetny pomysł [b]Pasz[/b], tylko poszło nie w tym kierunku :oops: I myślę, że po trochu każda z nas jest za to odpowiedzialna więc teraz pokażmy, że jesteśmy ponad emocjami i rozmawiajmy,Liczę na Was dziewczyny bo powiem Wam, że absolutnie każda z Was tutaj , w temacie "pies", jest ode mnie mądrzejsza, bardziej doświadczona i....skuteczniejsza. Przeczytałam wszystkie te posty jeszcze raz i wiecie co? doszłam do wniosku, że od każdej z Was mogę się czegoś nauczyć i każda z Was może podsuwać mi dobre rady w sytuacjach, które mnie albo przerastają, albo zwyczajnie ich nie rozumiem :-? Dlaczego? Dlatego, że macie już swoje osiągnięcia w pracy z psem więc przeszłyście już tę drogę, na której ja jestem dopiero na początku. Nauczyłam Bajana wielu rzeczy, ale wielu go jeszcze nie nauczyłam i chciałabym skorzystać z Waszego doświadczenia, ale jak każdy uczeń potrzebuję do tego sprzyjającej atmosfery. Dla mnie Bajan to właściwie mój pierwszy pies i powiem Wam, że tak naprawdę nie przypuszczałam nawet co to znaczy wychowywać go, szukać dróg porozumienia, metod wychowawczych itd. Są dni kiedy wydaje mi się, że podążam we właściwym kierunku, jak pewnie się domyślacie to takie dni kiedy wszystko dobrze idzie :wink: Są jednak i takie dni kiedy wydaje mi się, że cofamy się do początków i jestem wtedy nieco podłamana, dzisiaj jest właśnie taki dzień :( W domu, jak do tej pory, Bajan właściwie nie stwarza problemów tym bardziej, że ja jestem z nim cały czas. Problemem są spacery! Też nie zawsze, ale nigdy nie wiem jak będzie :-? Ot choćby dzisiaj! Pierwszy długi spacer o 12-tej trwał 1,5 godziny i było prawie idealnie! Bajan szedł na luznej smyczy, ładnie reagował na wymijanie kałuż, zmianę kierunku, przejście przez jezdnię itd. Nachwalić się go nie mogłam! O 18.30 zdecydowałam się zrobić ponownie dłuższy spacer po ulicach, a nie jak zwykle w okolicy domu. Kompletna odmiana! Bajan ciągnął smycz i frapowało go wszystko tylko nie ja! Z małym wyjątkiem: wzięłam ze sobą klikier i pyszne smakołyki, ale wiecie jak to wyglądało? Bajanek przy nodze (klik) smakołyk i .....Bajanek skok w bok bo wykonał już zadanie :P .Oczywiście od czasu do czasu pamiętał o smakołykach i wracał do nogi, ale dokładnie wg poprzedniego scenariusza! Klikałam mu również na luzną smycz kiedy ładnie szedł z lewej strony, ale chyba on to traktuje jak jednorazowe zadanie :( Prowadzenie na smyczy takiego psa jak Bajan jest bardzo ważną sprawą, będzie silnym psem, a my mieszkamy w mieście i już choćby ze względu na jego bezpieczeństwo musi być karny! Taki szarpany spacer nie jest też przyjemny! Bajan doskonale wie co znaczy "równaj", na szkoleniu był super! Tylko, że jemu chyba kojarzy się to do momentu kiedy dostaje nagrodę! Czasem jest tak zajęty "tropieniem", że nawet komendę ignoruje! Jak poradziłyście sobie z tym problemem i ile czasu to trwało? Mam nadzieję, że udzielicie mi jakichś wskazówek, każda z Was korzysta może z innej metody, ale wszystkie opieracie się na pozytywnym szkoleniu, a tylko na takim mi zależy :D Bardzo serdecznie Was Wszystkie pozdrawiam i proszę, niech ten topic zacznie spełniać swoje właściwe zadanie, pomóżcie nowicjuszce! :fadein:
-
[quote name='Klaudia']:D dwa razy zafajdana podłoga (żeby w jednym miejscu) i w związku z tym jej kilkukrotne szorowanie domestosem w celu usunięcia niepożądanej woni :-? (kto powiedział że spacer jest po to aby załatwiać swoje potrzeby?)[/quote] Witaj Klaudio! :P Kiedy po okresie szczepiennym zaczęliśmy wychodzić z Bajanem na dwór to początkowo odmawiał załatwiania tam swoich potrzeb! Ciągnął do domu i urządzał prawdziwy cyrk :lol: Dla niego w tym jeszcze czasie właściwe miejsce kojarzyło się z tym dotychczasowym w domu. Z siusianiem poszło szybciej, ale kupkę zdarzało mu się "przynieść" do domu.Od momentu wychodzenia za każde siusiu i kupę zrobioną na spacerze dostawał nagrodę smakołyk, za zrobione w domu oczywiście nic! Nigdy na niego nie krzyczałam z tego powodu ani nie karciłam.Sam zaskoczył kiedy jest chwalony i nagradzany i wtedy już wiedział o co chodzi, nie mamy wpadek.Może Ci się przyda taka rada :P Myślę, że Twój piesek do tej pory miał możliwość dowolnego poruszania się na dworzu i załatwiania swoich potrzeb wszędzie, mogło tak być? Napewno się nauczy tylko trochę cierpliwości :wink: Jest śliczny! Życzę powodzenia :kciuki:
-
[quote name='Agitka'] (...) Jako szczeniak, Ares był BARDZO AGRESYWNY!!! (...) Jeśli tego nie rozumiecie, ze można zrobić coś więcej dla psiaka i siebie oprócz przytulanek, wspólnego spania to znaczy, ze kupiliscie sobie kolejną maskotkę - a w to nie wierzę!!! Dziwię się, ze tak reagujecie, bo zauważyłam, ze jednak sporo osób wśród miłosników gończych ma potrzebe szkolenia i prawidłowego wychowywania swoich pociech. Spróbujcie sami a zobaczycie ile radosci psu sprawia nauczenie się czegoś nowego. Dlaczego się cieszy?! Bo lepiej poznaje swojego właściciela![/quote] Jaką maskotkę??? Przeczytaj dotychczasowe posty i powiedz, która z nas twierdzi, że psu nie jest potrzebna nauka i szkolenie? Ja swojego uczę wielu rzeczy, nawet o tym pisałam, będziemy również chodzić na szkolenie. Ja jednak odnoszę wrażenie, że Ty chcesz nas przekonać, że nic nam się nie uda bez stosowania podanych przez Ciebie zasad :-? To super, że udało Ci się tak świetnie wychować Aresa, ale może z nim trzeba było postępować szczególnie bo piszesz, że był agresywny! Jak najbardziej uważam, że psu trzeba pomóc odnalezć się w świecie ludzi i ustanowić pewne zasady, których pies przekraczać nie może! Jeśli mówię do Bajana "wyjdz" to on wie co ma zrobić,"nie wolno", "zostaw", "tam nie" i uniwersalne "nie" rozumie doskonale i stosuję te komendy w odniesieniu do sytuacji na których mi zależy rzeczywiście.I chwalę go i nagradzam za wykonanie - oboje jesteśmy wtedy zadowoleni :P Trudno mi zacytować wszystkie Twoje wypowiedzi, ale mogę jedynie stwierdzić, że mówisz do nas jak do osób komletnie nieodpowiedzialnych ponieważ kwestionujemy pewne zasady stosowane przez Ciebie! Mówisz jak totalna dominantka! Ta zasada albo żadna! Czy nie zauważyłaś, że każda z nas mówi o jakichś swoich sukcesach w pracy z psem? Mimo, że jedzą na nas kości, śpimy z nimi w łóżkach i pierwsze przechodzą w drzwiach? Mój pies nie jest dla mnie maskotką! Jest dla mnie tak ważny, że boję się zastosować nieprzemyślane posunięcia, a jest psem niezwykle inteligentnym, wrażliwym i łagodnym.I jest ogarem, a nie dobermanem! Jeśli twierdzisz, że nauka psa jest dla niego przyjemnością, a ja też tak uważam, to dlaczego nie mamy uczyć go w domu, bo mówisz, że w domu ma mieć spokój? Twój pies nigdy nie ma do dyspozycji swoich zabawek, to co on robi całymi dniami jeśli akurat nikt się z nim nie bawi? Mój jeśli nie mam czasu bawi się sam, nawet zdziwiłabyś się jakie zabawy sobie wymyśla, ale on ma swoje zabawki zawsze do swojej dyspozycji. I jeszcze jedno! Chyba nie zrozumiałaś tego co napisała Hania! Przeczytaj jeszcze raz i pomyśl! Twoja riposta jest ośmieszająca i nie na temat - nasze psy nie mówią nam "dzieńdobry" rano, ani nie chcemy ich uczłowieczać. Wiemy, że pies nie będzie człowiekiem, a pies wie, że nie jesteśmy ani wilkiem ani psem!
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[quote name='miroj']Chyba się udało Bławatek padnięty nawet na wieczorny spacer mu się nie chciało wyjsć[/quote] [b]Dzięki Miroj[/b]! Bajan też! :P Śpi jak suseł, jedyne na co miał siłę to najeść się mięska i pomachać ogonem na widok naszego gościa! :wink: Pewnie mu się przyśnią zabawy z rodzeństwem :roflt: Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale robione komórką i kamerką komputerową, stanowczo musimy pomyśleć o aparacie :roll: ... -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[b]Kochani[/b] :P w związku z tym, że technika nas przerasta :oops: , pozostaje mi tylko napisać o tym ogarkowym spotkaniu :D Przede wszystkim- [b]Bea Kochana[/b]! To był cudowny pomysł :loveu: Gdybyście widzieli jak maluchy witały się z babcią!!! A babcia wzruszona chyba sama nie mogła uwierzyć, że oto dzieciaki Dunieczki brykają po Jej ogrodzie :multi: :multi: :multi: ...Błoga (czyli Bunia), Bławat (czyli Maksio) i Bajanek... Mama Dunia - niezawodna! Onieśmielonej i trochę przestraszonej Błogiej natychmiast zaczęła udzielać lekcji :D , ale jak ona to robi! Ileż w niej delikatności i wyczucia - to, wiecie! ludzie mogliby się od niej uczyć! Efekt był taki, że "panna" coraz śmielej baraszkowała i z braćmi i z matką :fadein: Gonitwom, przewrotkom,przepychankom nie było końca! A wszystkie ogarki uśmiechnięte, szczęśliwe! Staliśmy i podziwialiśmy, napatrzeć się nie mogliśmy na ten wspaniały widok- cudownie zaśnieżony ogród i na tym śniegu cztery wspaniałe, rozdokazywane ogary - wiecie, ani ja nie jestem w stanie tego widoku opisać, ani żadne zdjęcia nie oddadzą w pełni uroku tej chwili! Byliśmy bardzo szczęśliwi patrząc na nie...i postanowiliśmy, że takich spotkań musi być więcej :P Kiedy już z ogrodu poszliśmy do domu, nasze niezmordowane pupile nadal dokazywały, buszowały po całym mieszkaniu, chlapały wodą, skakały po kanapach, a babcia Bea? Kochani! jak prawdziwa babcia z bajki! Sama dobroć, uśmiech i wyrozumiałość i ciągle nie mogła się nacieszyć, że znowu widzi je razem! Widać było jak im razem ze sobą dobrze, jak łatwo im się porozumieć, a każdy gest łapką odczytany jest we właściwy sposób! Tak, te łapki są niesamowite, tego się rzeczywiście nie widzi w innych rasach! [b]Bea[/b]! Dziękujemy :calus: - jesteśmy tym rodzinnym spotkaniem oczarowani! -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[quote name='bea100']Mmbbaj, nic a nic się nie otwiera :([/quote] No, wiem Bea i jestem bardzo zmartwiona :( , Ty wiesz, że ja to już kompletnie się w tym nie orientuję, ale Markowi wydawało się, że zrobił wszystko jak trzeba, a sama widzisz jaki rezultat :oops: Zdjęcia widziałam i bardzo chciałabym je pokazać, ale ta technika... :oops: :( Jeśli ciocia Pika w tym nie pomoże to nie wiem... :roll: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
:( No i nie udało się...i naprawdę już nie wiemy dlaczego :niewiem: Może jakaś litościwa dusza pomoże? :modla: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[b][size=6][/size]W dniu dzisiejszym odbyło się cudowne spotkanie Ogarków u mamusi - DUNI, w ogrodzie Bea100. Spotkały się Bajan, Bławat vel Max i cudowna siostrzyczka Błoga. Jak wspaniale się bawiły do granic padnięcia może będzie można zobaczyć na załączonych zdjęciach [/b][size=3][/size](jeśli udało mi się prawidłowe ścieżki zapisać) A więcej o spotkaniu napiszemy później. :D :hand: [img]http://us.f2.yahoofs.com/users/41bf0e23z1c3f80bf/ad04/__tn_/4d04.jpg?phYE0MCBWMAzee6O[/img] [img]http://us.f2.yahoofs.com/users/41bf0e23z1c3f80bf/ad04/__tn_/e32d.jpg?phYE0MCBxesDeSTM[/img] [img]http://us.f2.yahoofs.com/users/41bf0e23z1c3f80bf/ad04/__tn_/f586.jpg?phYE0MCBwtQyIjxP[/img] [img]http://us.f2.yahoofs.com/users/41bf0e23z1c3f80bf/ad04/__tn_/f86c.jpg?phYE0MCB8qy1cbIQ[/img] [img]http://us.f2.yahoofs.com/users/41bf0e23z1c3f80bf/ad04/__tn_/9e34.jpg?phYE0MCBLZOv_F.T[/img] -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[quote name='bea100']Uwaga, Uwaga: ogłaszam w sobotę o 12tej spotkanie Warszawskich wnuków (Błoga potwierdziła przyjazd), czekam teraz na Bajana i Bławata !!! Wasza babcia[/quote] [size=6]Kochana Babciu :P Przyjadę do Ciebie napewno!!! Strasznie się cieszę :multi: Twój wnuczek Bajanek[/size] -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[b]Puz[/b] - [size=6]Wielkie gratulacje dla Puzonka i Bohunka! :thumbs: :thumbs: [/size] Bohunek ma już tzw "pierwsze koty za płoty"! :P Na zdjęciach prezentuje się znakomicie!!! Zdradz mi; czy on cały czas tak ładnie chodził przy nodze?Strasznie miło mi było go zobaczyć! :P Spisały się chłopaki! :terazpol: -
[quote name='Klaudia'] Pytasz co gdy nam sie nie uda żyć pod psa, nie mogę teraz przysiądz, że wszysto od poczatku będzie super, ale mogę przysiądz że zrobię wszystko w mojej mocy aby tak było :roll: [size=1]Dziękuję tym, którzy mi zaufali :oops: [/size][/quote] Nie pytałam o to, jestem pewna, że zrobisz co w Twojej mocy aby było dobrze! Ja chciałam tylko zwrócić Ci uwagę na pewne kwestie jeszcze na etapie podejmowania decyzji. Dlaczego? dlatego, że człowiek jak bardzo czegoś pragnie to na ogół nie chce dostrzec tej gorszej strony medalu :wink: I wydawało mi się, że chcesz podyskutować na ten temat, ale może zle zrozumiałam. Serdecznie Cię pozdrawiam
-
Klaudio, Puz, Sprytko Chyba doszukujecie się czegoś czego nie ma! Absolutnie nie miałam zamiaru być ani niemiła, ani złośliwa! Dlaczego miałabym być? Zaangażowałam się w temat Klaudii i starałam się postawić w Jej sytuacji. Przecież Ty sama Klaudio poddałaś dyskusji na forum kwestię posiadania psa, opisałaś sytuację w jakiej obecnie jesteś! Chyba miało to czemuś służyć? Składając to "do kupy" wyłonił mi się obraz dziewczyny, która studiuje, będzie robić pracę magisterską, dorywczo pracuje, będzie szukać pracy (co też jest w dzisiejszych czasach pracą!), wychodzi za mąż, chce mieć dziecko, ma 2 koty i królika i .......szuka psa.Psa, który umiałby dostosować się do Twoich obecnych warunków.Nie będę się już wdawać w dywagacje na ten temat bo znowu mogę być zle zrozumiana! Najogólniej rzecz ujmując...może Ci się Klaudio uda i pies się dostosuje, mnie chodziło o to co będzie jeśli nie? Dlatego napisałam, że żałuję, że pies sam nie ma szans podać tych kryteriów jakich oczekiwałby od przyszłych właścicieli.Kryteriów czyli warunków! Nie była to żadna krytyka Twojej osoby! Akurat Twoje marzenie o posiadaniu psa doskonale rozumiem! I przez bardzo długi okres czasu zadawaliśmy sobie pytanie "czy jeśli go wezmiemy właśnie teraz to czy uszczęśliwimy psa i siebie czy skomplikujemy sobie życie?"Cieszę się, że mamy go teraz. Czasami dobrze jest wytyczyć sobie jakąś kolejność; napisałaś Klaudio, że w kwietniu wychodzisz za mąż więc taka była moja sugestia, żebyś właśnie na nim skupiła się "na początek". Zwróć uwagę na emotionka :wink: , właśnie jego tam użyłam aby nie zabrzmiało to zbyt poważnie. Nikogo nie miałam zamiaru urazić, a widzę, że powstała "burza w szklance wody"! Jeśli poczułaś się Klaudio dotknięta to wybacz, nie miałam takich intencji.
-
[quote name='Klaudia'] A czy Ogary sa na tyle spokojne, aby wytrzymać 8h samotnie w domu? (...) Beagle miały też ten plus, że nie są olbrzymami i myślę że jedzą mniej niż np Goldeny. (...)Staffordshire bullterier III gr chyba- nie są to psy, że tak to ujmę, w moim typie :) ale jeśli okaże się że faktycznie spełniają postawione przez nas jakieś tam wytyczne, a z tego co zdąrzyłam do tej pory przeczytać to spełniają, to pewnie zdecyduję się mimo iż wygląd mnie nie zachwyca(...) Nic.. szukam i czytam dalej, postanowiłam że nie będę spieszyć sie z wyborem :)[/quote] Ja osobiście żałuję bardzo, że psy niestety nie mają tej szansy i nie mogą same określić kryteriów, które mają spełniać ich potencjalni właściciele! Może podstawowym kryterium, które proponuję Tobie to zastanów się kogo chcesz uszczęśliwić; siebie czy psa? Bo może Ci się nie udać ani jedno.......ani drugie :-? Może na początek skup się na małżeństwie :wink: ?Ono też wymaga i pracy i czasu...
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[size=7]Kochani! wiadomość z ostatniej chwili!!! Mała Gama/Szelma pojechała właśnie do nowego domu :multi: Wszyscy :laola: :laola: życzymy jej szczęścia :P :P :P [/size] -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[size=7][color=red]Bea[/color][/size] [size=6]niech Ci się spełnią marzenia :drinking: , kłopoty idą precz :drinking: , a my za Twoje zdrowie :drinking: !!! Bajanek też za babci zdrowie :chlup: [/size] -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
mmbbaj replied to bea100's topic in Ogar polski
[quote name='bea100'] Mmbbaj; dzięki , ale co ja mam z ,,tym" uczynić ( bo nie wiem) :oops:[/quote] Nic nie masz z "tym" uczynić, Marek uczy się wklejać zdjęcia, a ponieważ tam jest Dunia z Bajanem, zadedykował je Tobie.Nie przewidział, że zdjęcie wyjdzie takie malutkie.