-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Katcherine replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
beatko- ja jestem ...na wyspach. Pokombinuje- zeby pieniazki wyslac jakims sposobem bez mamy angazowania, ktora jest w Polsce.A jak juz wykombinuje sposob to Ciebie poprosze o przetrzymanie plytki dla nas do naszej wizyty w domu. Ok? -
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Katcherine replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
Ja jestem...tylko ze mama idzie na operacje i nie mam jak przekazac pieniazkow....BUUUUUUUU! -
:lol: My wlasnie przed pierwsza wizyta u weta...Oj zamieszania sie zrobilo...Czyzby gazet nie czytali?;) Sluchajcie jak to jest z ubezpieczaniem psa? Gryfa probowalam w paru ubezpieczyc- ale chyba wiek 13 lat u psa nie jest dla ubezpieczycieli do przelkniecia- odrzuca mi dane w momencie wstukania wieku :roll: . Malutka trzymam mocno kciuki za domek. Angielski sposob zalatwiania spraw moze kazdego doprowadzic do wybuchu temperamentu...
-
Zefirek niezwykły psiak znalazł nowy dom za granicą :)
Katcherine replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Ja nadal podtrzymuje oferte pomocy finansowej jezeli chodzi o wspolfinansowanie leczenia Zefirka. Nie stac mnie w obecnej chwili jednak na zadne deklaracje w sprawie hotelu.:shake: sytuacje w PL mam bardzo niepewna i nie moge sie zobowiazywac do jakichkolwiek dlugoterminowych wplat. Strasznie mnie boli ze Zefirek nie znalazl domu tymczasowego- jednej osoby ktora by sie nim zajela i ogarnela logistycznie wydatki na jego utrzymanie i wyprowadzenie do zdrowia. Przepraszam ze to napisze- ale co do hotelikow...mam bardzo mieszane wewnetrzne uczucia co do ratowania w ten sposob. -
:evil_lol: aj tam czepiacie sie tej bezsennosci...
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Katcherine replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Do Mnie dotarlo ze sprawa powazna. Tylko tak jak ostatni ulan na koniu rzucajacy sie przeciw czolgom probowalam... Czasami jednak chyba lepiej pochylic czolo- i przyznac- nie dam rady. Szkoda mi zarowno Hoski- jak i Doroty. No coz- Gryf przy mnie byl i w takich sytuacjach jak Dorota opisala. Tylko ze Ja bylam sama i Gryf tylko ze mna. Moze samotnie latwiej stawic czola bitwie.I latwiej wybaczyc rozne psie psikusy. -
Osiolek- nadinterpretujesz. Nie chodzi o to gdzie jest sie szczesliwym- tylko co i jak jest prowadzone zeby wscieklizna nie zbierala zniwa. Uznawanie terenu czystego od danej choroby poprzez ilosc zakarzen u ludzi jest bledem. W Polsce w ostatnich 10 latach bylo zewidencjonowanych okolo 4 przypadkow wscieklizny u ludzi. pokosanych przez dzikie zwierze i nie zglaszajacych sie do lekarza. Czyli co- ta dziewczyna jednak weszla do statystyki jako 0?Widzisz jak latwo operowac liczbami? Sluzba zdrowia w Anglii jako bogatym kraju...oj mialabym duzo do powiedzenia. tym bardziej ze wlasnie przez liczenie kosztow- stracilam tutaj wujka. Byl wyliczony jako zbyt drogi pacjent.Pomimo ze cale swoje zycie pracowal dla tego kraju.I byl obywatelem tego kraju. Zycie to zycie- i jak sie zaczyna podchodzic do jego ratowania perspektywa kosztow... to sie zaczyna zwykla ekonomia- co sie oplaca, co nie. A tak z zyciem nie mozna.
-
no i wlasnie doszlismy do sedna sprawy- jednak zycie ludzkie ma swoja cene. W pieniadzu- przeliczane co i jak. Ja wiem jaki jest koszt osoby nie zdiagnozowanej ze ma wscieklizne. I to samo zwierze.Umieranie w meczarniach.
-
ale gdyby rodzice nie powiedzieli o Tajlandii....sama widzisz.
-
Osiolek- ale nikt ci nie zagwarantuje ze w tym ogrodzie niby bez wscieklizny- nie pojawi sie nietoperek... Anglicy nie szczepia swoich psow na wscieklizne. No to kto jest bardziej narazony- pies szczepiony i pod czujnym okiem czy pies nieszczepioy w ''bezpiecznym'' miejscu? Ja naprawde nie wierze w zapewnienia ze na danym terenie nie ma wscieklizny.Bo jak nie ma to sluzby weterynaryjne nie kontroluja czegos czego teoretycznie nie ma... W Polsce byly przypadki ze lekarz weterynarii nie zdiagnozowal wscieklizny...a przeciez mogl przypuszczac ze moze to byc- bo u nas wystepuje..to co lekarz weterynarii zrobi w kraju gdzie niby wscieklizna nie wystepuje...? Przykladem takiego postepowania moze byc babeszioza- zanim swiat weterynarii sie obudzil ze babeszioza sie rozprzestrzenia po Polsce- i dotarla do np. Warszawy- mnostwo psow zdechlo na te chorobe.Przekonanie ze choroba nie powinna byc, i nieumiejetnosc jej rozpoznania uwazam ze jest bardzo grozna.Juz nie pisze o nieumiejetnosci leczenia...
-
A ja wlasnie wole wiedziec ze jestem gdzies gdzie moze cos grozic- i byc po prostu ostroznym. Czasami przekonanie o bezpieczenstwie moze byc zludne. No i zaden z moich diablekow jak narazie nikogo nie ugryzl- wiec nie musze byc pytana o szczepienia.A kontrola nad psem powinna byc zawsze- niezaleznie czy wscieklizna za plotem, czy tylko niewinne szwendanie sie burka samopas. I niech tak pozostanie.
-
nietoperek juz dolecial- w 2002 roku odkryli wscieklego nietoperka na terenie anglii. Oczywiscie nikt nic nie mowi czy sprawdzili czy innych dzikich zwierzat nie zakazil...Ot byl- znalezli- i znikl. A kwarantanna i inne *******ki nadal obowiazuja;).
-
hmm- to czemu grysiek jednak w samochodzie jechal a nie w klatce?;) zapomnieli napisac o tunelu... eee tam- znowu aby cos napisac a zadnych konkretow wystarczyloby wejsc na dogo..do watku Anglia;)
-
Ekhm...sirion- w pierwsze urodziny czyli 12 sto miesieczny..? Przykra sprawa. Nie wiem- moze oni po prostu uznali ze ma wszystko zrobione...nikomu nie przyszlo do glowy ze mogloby byc inaczej- i moze to lepiej. uniknelas problemow- nieswiadomie. :roll: szczerze- pisalam prace na temat zoonoz i przepisow majacych im zapobiegac. przekonanie ze te wszystkie kwarantanny i serologie sa funta klakow nie warte nadal we mnie tkwi. szczegolnie ze wscieklizna jest u nietoperzy, i innych zwierzat- nie tylko u samych domowych pupili. Juz widze jak na granicy pytaja kazdego nietoperka czy jest wsciekly czy nie:diabloti: .
-
Czy to jest częściej spotykane u wyżłów?
Katcherine replied to Yorija's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
aj tam narzekacie:lol: czy to wazne jak bardzo jest do czegos podobny- jak sam w sobie jest najsliczniejszy dla panci? :cool3: po to sie ma kundelki zeby miec nie czysto a cos ponad ;) oczywiscie kundelki po przejsciach- nie wlasnej hodowli:shake: . ps. nie mowiac juz o tym ze...przegladajc caly wachlarz ras czasami ma sie wrazenie ze zdjecia niektorych psiakow to sa przez pomylke. Jak ktos chce swojego burka nazwac wyzelek nadwislanski, nadodrzanski itp. To ma wyzelka:lol: . -
ok- czyli tylko albo bezposrednio z anglii do szwecji, albo sobie darowujemy wycieczki.Koszt podwojnej serologii jest ciut juz przesada.
-
[quote name='kamila-dog']Ok.Wiec zaszczepie wczesniej :p Dzieki :lol:[/quote] ;) no wiec wlasnie- po co sobie stresow dokladac
-
Tak wiec pytam szwedzkich dogomaniakow- czy moglibyscie zapytac szwedzkich lub norweskich urzednikow jak to wyglada w takiej sytuacji? ps. w sumie co do angielskich psow uwazam ze...to sprawiedliwe;) . Skoro kazdy kto wjezdza do angli ma miec tak- to czemu nie angielski pies ktory chce sie wojazowac?He? z autopsji mam przyklad kiedy grupa ratownicza z psami ma wlasnie taki problem;)- ze wzgledu na koszty probuja wymoc zgode na ominiecie ich psow w serologii i kwarantannie- a ja sadze ze nie uzyskaja tej zgody.Bo jak tylko zdarzy sie wyjatek- to reszta ludzi tez im napisze ze tez chca zniesienia kwarantanny i serologii;)
-
Czy to jest częściej spotykane u wyżłów?
Katcherine replied to Yorija's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
hmmmm a to zalezy co gdzie jest...sama widzialam wyzly patrzace w ''podloge'' znaczy w ziemie...chyba misz czy cos...i wlasnie zamieraly.:lol: Gryf -nie wyzel- w ten sposob sledzi pajaki i karaluchy....na podlodze. A ja nie wiem czy z tatuazem. Tutaj w Uk widzialam spinone-parke- i ten na zdjeciach jest identyczny w Sochaczewie. -
poniewaz w anglii niby nie ma wsciekliny i nie ma obowiazku szczepienia psow -dlatego w anglii zeby pies WJECHAL z powrotem obowiazuje 6 miesiecy od daty szczepienia to czas kiedy niby weterynarz obserwuje psa czy nie ma powiklan poszczepiennych. chcialam tylko nadmienic ze jezeli angielski pies chce wyjechac na kontynent i pozniej wrocic do domu czyli do anglii przechodzi identyczne procedury jak psy z polski i innych krajow- czyli zachipowanie- paszport- szczepienie, serologia, kwarantanna. Natomiast juz zupelnie nie rozumiem czemu szwecja ma np. 120 dni, anglia od 30 dnia do 365 dni od daty szczepienia- i dlaczego pies z raz wykonana serologia o wyniku powyzej 0,5 milimola nie moglby jechac do szwecji. Chyba nikt logiki ustalania tych przepisow- roznych przepisow do konca nie kuma. Wiec pytam- czy pies moze jechac ktory jest przygotowany na modle angielska ???
-
a nie mozesz zaszczepic ciut wczesniej po prostu? My z Gryfem zawsze pare dni wczesniej szczepimy niz uplywa rok od daty.
-
No wiec wlasnie- moje psy maja wszystko- paszporty serologie kwarantanny- ale roznica polega na tym ze serologia byla wykonana 4 tygodnie po szczepieniu nie 12 tygodni. 6 miesiecy kwarantanny wykonane. Gryf juz w UK - Drop dopiero przyjedzie. Wiec pytam czy psy ktore sa przygotowane do wwozu do angli moga np. za rok pojechac do szwecji- bez powtarzania calej procedury. Pilnujac szczepien na wscieklizne co roku kwarantanna odbyta i serologia utrzymuja waznosc.I psy teoretycznie moga podrozowac wszedzie- moje pytanie- czy do szwecji tez? Bo psy sa Polskie- ktore wywedrowaly do anglii- i moze by chcialy odwiedzic szwecje;).Ma ktos mozliwosc zapytania Szwedow?;)
-
Czy to jest częściej spotykane u wyżłów?
Katcherine replied to Yorija's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
no coz- jeden spinone czeka na domek w sochaczewie...wiec ja nie wiem jak to jest;) poza tym czy to zawieszanie nie jest czasem stojka? nie wszystkie wyzly same z siebie robia klasyczna stojke. ale najwazniejsze to kochac swojego futrzaka;). -
a ja tak z ciekawosci- jezeli pies ma wykonane wszelkie papiery i badania ale na modle angielska-czyli serologia wykonana po 4 tyg od szczepienia- czy moze tez podrozowac do Szwecji i Nirwegii- czy musi miec wykonane wszystko jeszcze raz?