Jump to content
Dogomania

Katcherine

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katcherine

  1. :cool1: Czy wy myslicie ze lekarz hindus z lamana angielszczyzna naprawde bedzie wiedzial co to jest ta niemiecko skad inad polska kapusta ...w sumie popsuta???? Bo on chyba z innej galezi hindusow- znaczy sie nie z garmazeryjnej , lecz z lekarskiej. Jak bym psu dala chili- to moze by zrozumial.... A tak...zaczna krazyc wiesci ze polacy to nawet psy kapusta karmia:roll: .Jak skuma co mu mowie. I znowu bedzie sensacja:placz: .
  2. Alez cioteczki :loveu: Mi chodzilo o angielska nazwe zeby Weterynarz zrozumial jak mu bede tlumaczyc PO CZYM MY MAMY TO OGROMNE S....E. a co do zakupow- sama posiadam maly zapasik pakowanej prozniowo kapustki POLSKIEJ zakupionej w hinduskim sklepie, tylko ze niestety nie przetlumaczyli na angielski co to jest:lol: Tak samo ze zrozumieniem sadze by mial niemieckiej nazwy :cool1: . No nic czekam jeszcze pare dni- i chyba sie wykosztuje na RTG z kontrastem...zebys prawdzic z ktorej strony i dlaczego wewnetrznie przeciekamy. Ja juz platynowa jestem. PS. Kasie- Taak- pelnoletnia, a co???
  3. pytam bo Grysiek 3 tyg. temu pozarl pileczki- zabawki- pozniej je zwrocil...a ostatnio dostal rozwolnienia , w piatek bylo samo krwawienie- naprawde mnostwo samej krwi ciemnej . Na szczescie dzis juz sie sytuacja o tyle ustabilizowala po antybiotyku i nospie- ze mamy normalna kupke- ale troszke jeszcze ciemna- i sie tak zastanawiam czy...przypadkiem pileczka nie przechodzila dosc brutalnie przez psa:placz: :cool1: Gryf pewnie bez zadnej zachety by pozarl caly gar kapusty. Tylko no wlasnie- to permanentny biegunkowiec. Potrafi dostac takiego rozstroju zoladka- ze po 2 dniach biegunki wyglada jak cien psa... a ja nawet nie wiem jak po angielsku jest kiszona kapusta:placz: :placz: :placz: :placz: .
  4. tak sobie cichutko czytam o tej kapuscie i oleju...No i teraz mam pytanie- jaki wplyw taka kuracja bedzie miala na psa z tendencja do wszelkich biegunek itp?Czy sie przypadkiem nie skonczy MEGA sraczka? Irma- pytam o Gryfka- nie analizuj wszelkiego zla co do Serwusia;) .
  5. :loveu: Gratulacje Sabinko:loveu: :lol:
  6. O Boze Irma...myslalam ze tylko u nas wesolo... Trzymaj sie MOCNO- mamy nadzieje ze kapselek sam wyjdzie, bez przygod. Gryf wlasnie jest po parodniowym krwawieniu zamiast kupy....juz siwa jestem. I jeszcze sie z wetem nie moge dogadac:wallbash: . ps. a ta twoja pomoc domowa...to mniej wiecej jak moj TZ. Upor osli czy jak?
  7. Wszystkiego najlepszego Cioteczki- mam cichutka nadzieje ze wasz 2007 rok lepiej sie plecie niz u Nas. Dropsiate rewelacyjnie. Natomiast My mamy urwanie glowy z niezakonczonymi sprawami 2006 roku. I do tego Grysiek sie rozchorowal. Juz przed swietami byly delikatne klopoty zoladkowe. Ale w piatek 5.01. wyladawalismy w sytuacji awaryjnej u weta. Z Gryfa lala sie krew z przewodu pokarmowego jak z sikawki strazackiej.Dostal antybiotyk, i zrobilam badanie krwi. Parametry watrobowe, i nerki ok- natomiast reszta wskazywala na krwawienie. W sobote Gryska zastopowalo. Dzis niestety luzna bardzo kupka- i znowu krew. Musze poobserwowac- ale juz sie nastawiam na powtorke antybiotyku... I co niestety mnie przeraza dochodze do wniosku ze musimy z Gryskiem po ustabilizowaniu sie kupki koniecznie sprawdzic- czy ta cala sytuacja nie swiadczy ze Grysiek sie dorobil nowotworu jelita. Grysiek po glodowce- od wczoraj dostaje swoja karme. Ech cioteczki. Oby tylko zdrowie bylo- to reszta nie wazna... Trzymajcie za Gryska kciuki- bo nam sa strasznie potrzebne:oops: .
  8. Kiarus- trzymamy wszystkie lapki. Dziewczyny- jestescie blyskawiczne. Dzieki za tak milutkie wiadomosci.
  9. Justynko- Ja cie bardzo przepraszam...ale widok zloto lsniaych oczu z tlem kaganca na pysiu nasunal mi skojarzenie z Bajka o Czerwonym Kapturku... :lol: Ktos Wilka z Bajki Zlapal? Smyczka nawet w odpowiednim kolorze... Ucalujcie Zefirka od nas. Grysiek ma to samo :placz: - jestesmy juz po wizycie u weta, dostal antybiotyk. No chlopaki- do roboty- nie wyglupiac sie.Poprosimy o sliczne, ksztaltne, zdrowe kupki...
  10. :lol: popieram na ''dwie rece''... ale co do reakcji... Grysiek podniesie glowe popatrzy...a pozniej Dropka sprowokuje do wystepku- np. do wziecia pileczki lezacej od miesiecy i wogole nie lubianej itp i mu ''wleje'':cool3: . Dropek natomiast popatrzy...zastanowi sie...i pozniej bede miala nosa pod pacha , przypominajacego ze mam 2 nosy, i zagladajacego do Gryska czy Grysiek rozumie ze on nie chce zeby byc wazniejszy tylko on chce TEZ;) . a jest jeszcze jedna opcja zwana Gwozdzik. No ten to stratuje, przyniesie sklep zabawek, pojdzie po pusta miseczke i jak sie juz na niego przezucisz...No to wtedy bedzie Gryfowi sie prezyl i mowi- jednak ja jestem wazniejszy i to mnie pncia kocha:eviltong: .
  11. :lol: Kasie- mozemy chyba rozmawiac wrecz bez slow. jak to dobrze znac kogos- nawet tylko wirtualnie - kto tak doskonale rozumie ten caly psi swiat:cool3: . Ano w imie ''przyjazni'', i pokoju miedzy narodami zasada panuje- nikt nic nie ma innego jak My- w tej samej ilosci, jakosci, zapachu i smaku.Starszy wchodzi pierwszy wszedzie- ale tez nie ma prawa zakazywac wchodzenia mlodszym...itp itd. Komunizm jak sie patrzy:diabloti: . Czy moze socjalizm?...
  12. :megagrin: :megagrin: :megagrin: Kasie- ale wiesz co? ja to Ci zazdroszcze. Jak ja bym chciala miec psa ktory moze jesc non stop. nie mowie o checi- bo Gryf pewnie checiami by Cale stado Twoje i Kingi przescignal. tylko chodzi o mozliwosci zoladkowe. No i tak wiec Grysiek by chcial- a musi jesc 3 razy dziennie- mala skromna dawke karmy- i zadne smaczki i inne dobrotki niestety nie wchodza w rachube. Na stale. I tak do konca zycia pies jedzie na diecie pustelnikow:placz: psssssst- A Dropsiate niestety bedzie musial jesc w ukryciu- lub tez pozostanie na diecie...Bo go Grysiek za niesprawiedliwosc by pral co minute zeby mu przypomniec ze Dropek jadl a Grysiek nie :roll:
  13. Katcherine

    Anglia

    To ja sie czaje na fotorelacje z dogomaniackiego spotkanka. Gryf sobie wlasnie wybral moment na biegunke. Jest na scislej diecie, dostaje lekarstwa- i ma bardzo zgryzliwy humor....a musimy dojsc do kondycji przed 15 stym- zeby sie zaszczepic i nie stracic Serologii i kwarantanny:roll: . Ale jedno co musze napisac- ze jest zakochany w Border Collie.Nareszcie psy ktore jego zamieranie i koci krok kumaja bez tlumaczen i nieporozumien:lol: . Inne rasy szczegolnie nieprzyzwyczajone do Gryskowo/ Borderkowego zachowania sa przez Gryska traktowane juz bardziej restrykcyjnie. Natomiast niezaleznie od plci i rasy - kazda jakakolwiek proba zdominowania neutralnego Gryska wyzwala potfora.I jest niestety pamietliwy...Na tapecie mamy czekoladowego labradora. Grysiek teraz jest na etapie prowokowania awantury- nie daruje 3 letniemu w pelni sil mlokosowi...:roll:
  14. :angryy: az mi sie niecenzuralne slowa wcisely- czemu do cholery ona jest taka CHUDA?????????????? Ma takie same zaniki miesni na pyszczku jak Dropsiek w najgorszym okresie...I do tego przerazona- te oczy mowia wszystko. Czy przypadkiem prawdziwym powodem oddania nie jest jakas choroba? Przepraszam was dziewczyny- ale pierwsze co mi przychodzi do glowy patrzac na nia to ze ona jest za chuda. Tak nie wyglada 8-mio letni wyzelek. Chyba ze jest bardzo zaniedbany, niedozywiony i wogole. Bo chyba w schronisku nie jest dlugo...:placz: . Moze jakis TYMCZAS? Kto moglby zaoferowac Kiarce malusi kacik u Siebie w domku?
  15. Panciu- bardzo smutna wiadomosc. Ot tak czasami bywa. Ale to nie Pancia wina- choc pewnie sie czasami nam wszystkim kolata mysl:''moze gdybym pomyslala wczesniej- udalo by sie...''. Niestety tak trudno ludziom dostrzec w innych istotach te iskre ktora nas wszystkich laczy.Ze pomimo roznic tak naprawde jestesmy z tymi psiakami bardzo podobni- ze czasami psiaki sa bardziej ludzkie od nas samych- ludzi. Ci ludzie potraktowali te sunke przeciez tak jak niektorzy psiaki widza- jak rzecz, bez uczuc, bez poczucia emocji,bez zrozumienia ze dla niej przeciez to zycie bylo jedynym zyciem... Panciu- glowa do gory. Jeszcze tyle jest do zrobienia- zeby coraz mniej ludzi tak patrzylo na inne istoty.
  16. Ja nie wiem czy taki biedny- ogonek merda, pychol zainteresowany i usmiechniety... Naprawde podziwiam psiaki jak one akceptuja swoje ograniczenia.One chyba wiedza co tak naprawde jest wazne. A Serwus wie najlepiej. Irmo- jestem naprawde pod wrazeniem Twojej pracy, czasu, i serca dla Serwusia. Tak trzymaj. Choc wiem- ze caly ciezar to Ty dzwigasz.
  17. asiu- jak bys mogla ciut miejsca na skrzynce zrobic- wysylam pw. Bardzo Ci dziekuje:) juz poszlo :)
  18. Rany- czemu wszystko zawsze na jedna chwile...:roll: Justynko- powiedz Zefirkowi zeby sie nie wyglupial. Z Gryfem sie zmowili czy jak? NNo dobra- sprobuje zadzwonic do mamy. Sytuacja awaryjna. Moze cos sie uda wykombinowac. Asiaf1- czy w takiej sytuacji moglabym sie do Ciebie zwrocic o mala pomoc? Justynko- z doswiadczenia- zanim zaczniecie te karme- ja bym Zefirowi podawala przez jeden- dwa dni - a nawet dluzej sam rozgotowany dokladnie ryz.Male porcje- powiedzmy 3-4 razy dziennie. Zeby wyciszyc jelita. Wiem ze zaglodzony, ze chudzinka- ale w razie czego moga mu podac kroplowke z elektrolitami. Gryf niestety jest wiecznym biegunkowcem. I podanie nawet specjalistycznej karmy od razu przy ostrym stanie nie pomaga- a wrecz drastycznie pogarsza sytuacje.
  19. Kasie- ale pieeeeeknie :loveu: I te dwa pieseczki pasowalyby do widokow jak ulal :cool3: .
  20. Dziekuje Asiu- ide kombinowac zeby pieniazki przelac.Jak sie uda- dam znac.
  21. Wigilijne opowiesci Dropka. Dropsiate z mama zostalo zaproszone do babci na Wigilie. Ale poniewaz moja mama jak zwykle asekurantka- wiec Ciocia- jej siostra musiala podjechac komunikacja miejska pod nasza dwojke bohaterow. Dropsiate w obrozce, smyczce i kaganczyku podretalo na tramwajowy przystanek. Wiecie jak to w swieta- multum ludzi w wielu kierunkach udeptuje cala Warszawe. Dropsiate mialo wsiadac na koncu tramwaju- ale niestety ciocia- jako temperamentna- wpadla pierwsza innymi drzwiami. Mama zawisla na schodkach- Dropek zrobil osiolka i....jakis obcy pan wzial koniec Dropka do gory i podsadzil nam klapouszka:evil_lol: . Dropsiate w szoku grzecznie usiadlo z ciocia i mama na koncu Tramwaju- i przez cala droge strozowalo. Nikt nie mial prawa zblizyc sie do mamy i cioci- bo sie rozlegalo tubalne HAU HAU. W kocu po wielu perypetiach owianych tajemnica dojechali wspolnie na Wigilie. Na wigilii Byla cala rodzina wlacznie z Keyka bokserka- rezydentka imprezowanego mieszkania. Keyusia biedactwo spedzila cala Wigilie pilnujac swojej poduszeczki. Dropek za to dostal amoku na zapachy Wigilijnych potraw. Przykleil sie do mamy i wedrowal, wedrowal, wedrowal wedrowal...od kuchni do pokoju i z powrotem:loveu: . Na Wigilii bylo: Ryba po Grecku, lazanki, Ryba smazona, Ryba w galarecie, salatka warzywna, Barszczyk z uszkami, Kutia, Wigilijna kapustka, Sledziki... Jedyne czego Dropsiate nie skonsumowalo to sledziki i kapsutka- reszta wraz z miseczka Keyusi byla na biezaco degustowana. Keyka Dropkowi darowac nie mogla tej miseczki. Co Dropek ja mijal to mu WRRRR- a Dropek zabiegany, spracowany mimochodem tez WRRRRR...:evil_lol: Objedzeni do granic wytrymalosci co 1,5 godzinki mieli spacerki- Keyusia obrazona lapa za lapa tup, tup, tup...Dropek na koncu Flexi FRUUUU, FRUUUU FRUUUU. Noc spedzili z mama w lozeczku, Keyusia pilnujac swojej podusi... Na drugi dzien wedrowka i degustacja sie powtorzyla, choc w mniejszym Gronie. Dropsiate dostalo od Mikolaja sznur. UWIELBIA te zabawke. Godzine Ludzkiej mowy Dropek przechrapal blogo... I tak chcialam tylko powiedziec ze Dropek powiedzial na migi ze goscie, Swieta i potrawy to jest to co Dropki U W I E L B I A J A. Keyusia nie skomentowala :diabloti: . Oto jak przebiegla pierwsza Wigilia Dropka.
  22. [U]Wszystkim Dropkowym Cioteczkom Zyczymy Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2007 Roku. Spelnienia marzen, milosci, pogody ducha, pieniedzy na wydatki, i Jak najwiecej sierotek w nowych domach.[/U] Rowno o 12-stej w Nowy Rok odbylismy z babcia i Dropkiem konferencje Noworoczna. Dropek spiewal do telefonu i tubalnym hau hau mowil ze strzelaja Grysiek dawal znaki na migi uszami.(nieopatrznie go szampanem przestraszylam ;) ) Chcialabym jeszcze raz podziekowac Glownym bohaterkom adopcji Dropka. Bo widzicie cioteczki bez was nasza rodzina by sie nie powiekszyla o jeden z najwiekszych naszych i najukochanszych ze wszystkimi czterolapymi skarbek. Juz sie nie moge doczekac kiedy przygotujemy Dropsiowo Gryfusiowe mieszkanko na powitanie pewnego lapserdaka Niegdys z Tarnowa- a terazniejszego Warszawiaka.Teskni nam sie trojgu bardzo za noskiem strasznie. I choc musimy przezwyciezyc jeszcze pewne zawirowania zdrowotne w rodzinie- z takim wielodropkiem latwiej znosic stres. Dropsiate jest przegrzeczne przekochane i nadal zachowuje sie jak wyrosniety szczeniak. Sprawia duzzzzo radosci mojej mamie. A my na ten zaszczyt z niecierpliwoscia czekamy. Gorace pozdrowienia i Najlepsze Zyczenia przesyla Dropsiowa Rodzina:BIG: :calus:
  23. Sprobuje sie dowiedziec jak by wygladala wplata za pomoca PayPal- jak wyglada procedura- i jakie sa warunki przesylania pieniazkow. Niestety- z konta na konto jest za drogo- bo w przeliczeniu na zl wychodzi okolo 100zl za jeden przelew....
  24. Dziewczyny- napiszcie mi namiary na konto gdzie bede mogla wplacic na leczenie Zefirka.
  25. ;) mam po prostu cichutka nadzieje na Wigilie 2007 wreszcie z pieknymi koledami. W tym roku panowala niestety zastraszajaca Cisza.TZ-ta stratowal slon nie po uszach lecz po strunach glosowych...a ja za to sluchu nie mam- to sie nie bardzo nadaje...
×
×
  • Create New...