Jump to content
Dogomania

Izabela.S

Members
  • Posts

    245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izabela.S

  1. Wczoraj podpisałam umowę adopcyjna i ... Kenzo juz jest mój :loveu: Nigdy bym nie pomyślała, że będę opiekunką... pekińczyka :p a jednak, serce nie sługa, w małym szkrabie, tez można zakochać się.
  2. Na razie Rambo pracuje z Bablem pod okiem behawiorysty. Na dzień dzisiejszy Bąbel nie nadaje się do adopcji, no chyba że znalazła by się rodzina, która jest w stanie poświęcić mu tak dużo czasu i "naprostować go".
  3. Kenzio jakby lepiej. Osłuchowo nad płuckami ok. Dr Garncarz stwierdziła endokardiozę zastawek serca, dwudzielnej i trójdzielnej. Mamy piguły do podawania, tak będzie już do końca życia. Za to dr Garncarz zalecił krople do oczu. Niestety Kenzo na jedno oko nie widzi już nic. Ciśnienie w gałkach ocznych ok. Za dwa miesiące mam zrobić foty oczu i wysłać do doktora. Pozostaje jeszcze zrobić rtg. A tak poza tym... jest fajnie. Chodzimy na spacerki, bardzo wolniutkie spacerki bo Kenzio do sprawnych ruchowo nie należy. Wydaje mi się, że powoli przyzwyczaja się do rytmu mojego życia, że rozpoznaje mnie ( chociaż to jest dyskusyjne bo za ciekawym zapachem leci nie zwracając na mnie uwagi) i wychodzi na prostą.
  4. Poznałam Bąbla, fajny z niego gość :) Nawet udostępnił wannę do kąpieli pewnemu bardzo brudnemu pekińczykowi ;) Bąbel będzie świetnym kompanem dla osoby aktywnej. Ma niesamowitą ilość energii, może mógłby startować w [I]agility? :razz:[/I]
  5. Dzięki Aga za rady. Jutro idziemy do Garncarzy. Będzie też jego żona, ona jest kardiologiem. Kenzo już tak nie "puka", trochę wyciszył się. Oddechowo i krążeniowo lepiej. Codziennie jeździ ze mną do lecznicy, gdzie mam praktyki i codziennie jest monitorowany osłuchowo. Wet wykluczył kastrację. Nie przy jego wadzie serca. Za miesiąc uruchamia wziewkę, może wtedy. Jeśli nie, pozostaje kastracja farmakologiczna. Zęby, po mimo jego zaniedbania ma dobre, nawet bardzo dobre. I wcale nie ma 10 lat, może 6-7. Z karmieniem przez pierwsze dni była maskara. Myślałam, że zagłodzę psa. Teraz już wciąga animondę tacki, kurkę gotowaną i indysia. Lubi też kiełbasę :roll: ale w niej dostaje tabletki, tylko i wyłącznie. Za jakiś tydzień RTG. Ciągnie i stawia dziwnie tylne łapki. Myślałam, że to po tych wrastających pazurach ale i tak zarzuca nim na boczki i trzeba sprawdzić odcinek lędzwiowo-krzyżowy. [SIZE=1]To prawda, pekin jest rewelacyjny! Już tak go kocham, że to przechodzi ludzkie pojęcie :oops: mój mały gremlinek :)[/SIZE]
  6. Koci leżak też jest cool :) Uploaded with ImageShack.us
  7. [quote name='Kana']Jedno zdjęcie płasko ryjca wrzuciła i myśli że my zadowoleni :lol: :loveu:
  8. Byliśmy rano na osłuchaniu serduszka i płucek. Jest poprawa, malusia ale jest! Płyn ładnie schodzi, serduszko nie jest już takie obciążone. Oby tak dalej! A tak poza tym, to dlaczego nikt nie zachwyca się moim pekińczykiem? ;)
  9. Kana, wiesz może co on jadł w schronie? kurde, dupelek mały zjada porcje jak mucha :roll:
  10. Bóg mnie opuścił i mam na DT pekińczyka Zabrałam go ze schronu. Na razie jest leczony i na chwilę obecną nie szukam mu domu. Kenzo ma zdiagnozowaną chorobę serca, dość mocno zaawansowaną. Na prawe oko nie widzi, na lewe wchodzi jaskra. Pazury w tylnych łapkach wrastały mu zakręcone w podusie. Ogólnie obraz nędzy i rozpaczy 12 czerwca w Gdyni jest dr Garncarz z żoną. Idę ze swoim kotem wiec jego również zabiorę, może o tym jego serduszku więcej się dowiem. Może uda się go jakoś ustabilizować ale na razie jest mega kiepsko :( Nie mam pojęcia co dawać mu do żarcia. Suchego nie, mokrego nie, już nie mam pomysłu. Wet mówił, że przy tak ogromnym schorzeniu serducha apetyt niestety kiepski. Może mu coś ugotować? Edit: wczoraj mu nagotowałam, zjadł. dzisiaj już nie chciał mięska :roll: puszki animondy też nie chciał. Czasami zjada kocie chrupki, które leżą na podłodze. Z miski nie chce jeść. Taki jakiś dziwny jest, chyba jak to pekińczyk ;)
  11. Bóg mnie opuścił i mam na DT pekińczyka ;) Zabrałam go z gdyńskiego schronu, gdzie zresztą pracuję i zajmuję się... kotami. Czasami trafiał pod moją opiekę rottek ale takie małe cuś mam pierwszy raz. Moje koty zdziwione :lol: Kenzo ma zdiagnozowaną chorobę serca, dość mocno zaawansowaną. Na prawe oko nie widzi, na lewe wchodzi jaskra. Pazury w tylnych łapkach wrastały mu zakręcone w podusie. Ogólnie obraz nędzy i rozpaczy :( Nie mam pojęcia co dawać mu do żarcia. Suchego nie, mokrego nie, już nie mam pomysłu. Wet mówił, że przy tak ogromnym schorzeniu serducha apetyt niestety kiepski. Może mu coś ugotować? A to kudłacz przed wizytą u weta. Aha, ciągle coś chce gwałcić :roll: nogę, kapcia. Można go tego oduczyć? [URL="http://img411.imageshack.us/i/20100604014.jpg/"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4703/20100604014.th.jpg[/IMG][/URL]
  12. Juz wiem, ze Brusik ma dom :)
  13. Brusio rzeczywiscie sama slodycz :) Czy nadal szuka domku?
  14. 5 wrzesnia Jozio odszedl ode mnie... to juz rok. Jozieczku pamietam ...
  15. Najswiezsze wiesci od Maslaka- jest cudownie :loveu: Piecho dobrze sie sprawuje i jest mega kochany :loveu:
  16. Maslaczek jest grzeczny w nowym domku, pokochal Panka i ... reszte rodziny rowniez :) Ma superancki ogrod, taras i kominek tez :) Nikt na niego nie krzyczy jak zbiera kamyczki ze skalniaka i kopie dolki w marchewce ;) Moge go odwiedzac kiedy chce, poza tym poszedl do znajomych mojej przyjaciolki wiec rece sprawdzone :multi::multi::multi: Aha! na nikogo sie nie szczerzyl, jest bardzo posluszny, Panek nawet po kryjomu w nocy do niego wstawal :) Mysle, ze to dom na cale zycie :)
  17. Maslak ma super rewelacyjny dom z ogrodem :loveu::loveu::loveu: jak ochlone to napisze wiecej :multi::multi::multi:
  18. ..........znalazlam mu chyba dom :loveu::loveu::loveu:
  19. PROSZE O KCIUKI!!!!!! jade do pracy ... :loveu: kciuki plissssssssss! :loveu:
  20. [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/6405/maslak2rh8.jpg[/IMG]
  21. [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/642/maslak3ew1.jpg[/IMG]
  22. Maslak chyba czeka az mi sie trafi wygrana w lotto i ten obiecany dom nad jeziorem ;) Z nowych wiesci o Maslaczku... Jest juz psem ekipy Ciapkowa, nie musi czekac na mnie az przyjde do pracy i pobiegniemy na spacer. Chlopacy wypuszczaja go raniutko z kojca i ten biega uchachany po calym terenie. Pozniej wpada do socjalnego na kawe i sniadanko a o 11.00 dlugi spacer po lesie. Tylko kiedy ide do domu, jego uszy sa jeszcze dluzsze i te smutne psie oczy...
  23. Maslaka na prezentacje trzeba wyciagac z boksu bo inaczej dziaboli :roll: i odstrasza potencjalnych chetnych. Malo osob cos tu zaglada, nie dam rady go sama zareklamowac bo czesto mnie nie ma :( Dziekuje wszystkim fanom Maslaczka za podbijanie watku :)
  24. Spijam kawe i biegne do pracy, na obowiazkowy, poranny spacer z Maslakiem :)
  25. Moze jeszcze domku nie widac ale juz niedlugo ustawi sie po niego kolejka, wierze w to! :cool1:
×
×
  • Create New...