Jump to content
Dogomania

mch

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mch

  1. jest tez jedna czarnulka robol w lublinie , tzn u nas na wsi :eviltong: , dziewczynka z Traho.
  2. [quote name='qarina_77']W lubelskim schronisku nie ma tabliczek informujących o zakazie fotografowania, schronisko jest nowym obiektem, teoretycznie na pierwszy rzut oka jest ok :roll: ale p. kierowniczka widząc jak robię zdjęcie przybiegła z agresją i wykrzyczała: kto mi pozwolił robić zdjęcia!? Powiedziała że nie można ale jak zapytałam dlaczego to odpowiedzi nie było, coś tam zaczęła pod nosem mówić że ludzie są później wprowadzani w błąd ale nie wyjaśniła mi :angryy:[/quote] no wlasnie , a schronisko nie ma nawet stronki w necie :placz:.
  3. tylko te dwa udalo mi zrobic ukradkiem ten pierwszy nie za wysoki , typowy użytek :lol: z umaszczenia i paroletni donek mocny łeb wiec mniemam ze samiec ,mocno szczekający . a schronisko chyba nawet nie ma strony internetowej . była ... ale... http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/news.php?action=view&newsId=12
  4. nenemuscha -gratulacje !!!!!! mam dzis stresa, byla pierwszy raz w zyciu ,moze wstyd przyznac w schronisku psim :placz:. uroczy wgresywny sharpek o którym w dziale w potrzebie siedzi na kwaraantannie i pewnie lada dzien trafi do adopcji i ktos sobie weźmie ,,słodkiego pomarszczonego " agresora :roll:. no ale do rzeczy , mimo ze nastawialam sie psychicznie by wejsc ,popatrzec i wyjsc to nie da sie tak bez emocji. dwa piękne onki , dziesiątki onkowatych , briard z zielonym glutem :placz:przy nosie , cane corso , seter ,mnóstwo szczeniaków , tabuny niewielkich gabarytowo piesków . jeden słodki słodziak onkowaty który mi wybitnie serce poruszyl i lizal siatke popiskując ,merdając ogonem .jedne tylko patrzą stając przy siatce , inne szczekają ,jeszcze inne tylko ledwo podnosza głowy z kąta. najgorsze ze to schronisko nie cieszy sie dobrą sławą ,mimo swietnych warunków lokalowych ,terenu .nie wolno tam robic zdjec psom, wolontariuszom juz dawno powiedziano precz.
  5. [quote name='WŁADCZYNI']Ja dzisiaj w szoku, pozostaję w nim od jakiś trzech godzin - idę po parku Su luzem, trzy psy Eli też, na widok innego wołamy zapinamy, państwo zrobili to samo, mineliśmy się psy znowu luzem...czy naprawdę nie mogło by być tak zawsze? Psy puszczone łukiem nawet nie miaukneły na siebie tylko poszły, a ile mniej nerwów dla wszystkich i sympatycznie. Umok to że nie powinno się łazić nie znaczy że czasem nie trzeba tam wejść lub jest to park/łączka a ja chce się położyć nie koniecznie w psiej kupie:diabloti: albo z psem pobawić i nie musiec jej kąpać.[/quote] a ja zuwazylam pewną prawidłowosc , jak pedzimy przez osiedle to co chwila dobiega do nas cos i szczeka , albo wlasnie ,,on tylko chce sie sie bawic " :evil_lol: taaaa z dwoma wielkimi bydlątkami , a jak pedzimy o świcie w polach to mijamy sie z kilkoma stałymi psami, nie mialy sie nigdy okazji zapoznac z moimi ,ale bez problemu jest odwolanie psa ze sciezki , ktos tam schodzi na bok , dzien dobry sobie juz mówimy i kazdy idzie w swoją strone . ta prawidłowowosc moim zdaniem to wlasnie taka ze jak ktos puszcza psa zeby tylko sie zalatwil kolo bloku ,ma psa bo ma i tyle , to nie zwaza na innych , a ze wiekszosc rozmiarów mniej niz srednich to i szacunek ma sie nalezec ,bo to male to mu wszysto wolno . a jak ktos jak ja np :eviltong: leci z psami o 6ej w pola poza osiedle to tak mysle ze osoba rozumiejąca potrzeby psa, posiadająca go bardziej swiadomie i tym samym umiejąca zachowac pewne normy. co do chamstwa , no cóz ,mam w sąsiedniej klatce faceta z pekinczykiem biegajacym luzem ,oszczekujacym nas . i notoryczne komentarze-agresory, ja was zalatwie gdzie kagance, ja was ,,skameruję" ,policja itp . na początku próbowalam spokojnie panu tłumaczyc ze nie wiem o co chodzi bo psy me na smyczy , i wlasciwie to idziemy od klatki do samochodu i tyle nas widzial ,ze przepisy i dla onków i dla jego psa takie same . nie szło sie dogadac . kolejne jego wystepy pozostawialam w milczeniu , mimo ze pokazowo odskakiwal 5 m w bok gdy szlismy do domu i mamrotał cos obok nas. i przyszedl dzien gdy na smyczy szły moje psy dwa duze , i kolegi pies tez duzy i pekinczyk słodki wystartowal do nas z zebami . a pan szanowny podziwial jak 3 duze psy z zadzwieniem obserwuja cos malego ,szczekającego i skaczącego metr przed nimi . i to byla jedyna reakcja zadziwnienie duzych psów , facet w koncu bez słowa zabral futrzaka i od tamtej pory a mijalismy sie juz dwa razy . obym nie zapeszyła ,tfu tfu z tym milczeniem. ja doskonale rozumiem ze nie mozna porównac ewentulanych skutków agresji pekinczyka i onka ,ale facet nie mial zadnych podstaw by podejrzewac moje psy o złe zamiary . kiedy one na male cos to raczej wpatruja sie z niedowierzaniem .
  6. czyli to bidusia zabiedzona. jest piękny !!!!! super ze dostal nowa szansę . no i pasja aportu :loveu: to juz w ogóle ekstra baza do wszelkich dalszych poczynan . brawo pascal !!!
  7. i nie zapominajmy ze nie tylko rozgrzeje ale i nastrój poprawi :lol:
  8. [quote name='AM']To zupełnie jak Kenny... Na treningu z nim musze bardzo uważać co robię bo zaraz jest "biedny, nieszczęśliwy, bity" piesek :shake: Obejrzałam wszystkie i.... [LIST=1] [*]Aport i chodzenie wygląda :happy1:[/LIST][B]dzieki , choc ze względu na ten ,,wypadek" z aportem na razie nie wymagam wytrzymania siadu do komendy wysyłającej po aport. [/B] [LIST=1] [*]w filmie "do mnie" - zostawiłaś psa na waruj, odchodzisz a pies sobie usiadł, wstał, Ty go zwołałaś i dostał nagrodę. Uczysz go, że może sobie zmieniać pozycję bez Twojej komendy bo i tak potem go zawołasz i nagrodzisz. Ja na treningu odchodząc (przy siad czy waruj w marszu) cały czas obserwuję psa. Jeśli mi zmieni pozycję natychmiast wracam (ale nie biegiem) i poprawiam psa na właściwą pozycję. Odchodzę, potem wracam do psa i chwalę tylko słownie. Nagroda w postaci piłki jest tylko jak pies zrobi "na czysto". Myślę też, że często robiłaś przywołanie z waruj i Źaba już dobrze wie co bedzie i próbuje na własną łapkę zrealizowac ćwiczenie. Spróbuj zmieniać - raz przywołaj, raz wróć. Tak, żeby pies nie wiedział co będzie.[/LIST] [B]no wlasnie widze i rozumiem :oops: , on generalnie ma problemy z zostawaniem z dala ode mnie ,a tu po prostu wyłamuje sie a ja nie bylam konsekwentna. czyli wracam , bez słowa zabieram go na poprzednie miejsce lub sklaniam do zajecia tej pozycji jaka miala byc .[/B] [LIST=1] [*]W kolejnym filmie jest podobnie, zawarowałaś psa, pies podniósł się, podszedł kilka kroków, zawarował. Ty zwołałaś i dostał nagrodę za nieprawidłowo wykonane ćwiczenie. Rada: j.w. ;)[/LIST][B]tak jest j.w.[/B] [LIST=1] [*]Film "oszczekanie" - ja nie uczę oszczekania takiego jak w namiocie na piłkę i na siebie. Zrobiłam to z owczarkiem i szczekał mi piskliwie a tam ma być agresja i trudno mi to było odpracować. Szczekanie na piłkę czy na jedzenie robię do komendy "głos" ;)[/LIST][B]ja na razie zauwazylam tylko ze źaba odsuwa sie jesli oszczekuje mnie , no i rzecz jasna ze nie ma tego zapalu co na placu . ale chodzi mi generalnie o utrwalanie komendy , pozoranta mamy 2-3 razy w tyg. pytalam czy tak moge cwiczyc i zaaprobowal . na razie nie ma jakichs tego negatywnych skutków ,a źaba wreszcie przestal próbowac chwycic cokolwiek gdy znajduje ten walsciwyt namiot. [/B] [B]dzięki za rady , wklejam to wlasnie po to no i zupelnie jasniej widze swoje błedy oglądając to z boku. [/B] a to juz klarcia długo trwalo zanim przebiegla miedzy nogami, wczesniej zawsze w ostatniej chwili robila unik i biegla obok [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=Ka0j9zYwsws"][COLOR=#800080]http://pl.youtube.com/watch?v=Ka0j9zYwsws[/COLOR][/URL] próbuję ją troche przyspieszyc :placz: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=ltig6yJz1xU"][COLOR=#800080]http://pl.youtube.com/watch?v=ltig6yJz1xU[/COLOR][/URL] oszczekanie ,a tle źabowski [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=OZ8enOGtAG4"][COLOR=#800080]http://pl.youtube.com/watch?v=OZ8enOGtAG4[/COLOR][/URL] do mnie i ten jej dystans:angryy: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=SQOpBc0nx4I"][COLOR=#800080]http://pl.youtube.com/watch?v=SQOpBc0nx4I[/COLOR][/URL] [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=L0zQeFPX9dQ"][COLOR=#800080]http://pl.youtube.com/watch?v=L0zQeFPX9dQ[/COLOR][/URL]
  9. skoro mowa o czarnych , zobaczcie jaka ślicznota [URL]http://www.allegro.pl/item249083386_znaleziono_psa_do_oddania_w_dobre_rece.html[/URL]
  10. w potocznym mniemaniu to prosty ,,nie pokrzywiony" super zdrowy ,super mądry ,twardy jak skala- czarniawy, kanciasty pies ze stojącymi uszami :eviltong:. nie to to co teraz -te garbate i chore panie tego dzieju :evil_lol:. to tak na zgryźliwego na szybko . ja teraz to mysle ze pojecie ,,użytkowy" stało sie tak modne ze stracilo na wartosci.
  11. to chyba na czarne nie łatwo trafisz ,raczej poszukaj moze w czechach albo na słowacji ,am-on chyba gdzies podawala linki do ichnich hodowli i podejrzewam ze cena molze byc nizsza niz u nas,bo ostatnio donki u nas sa strasznie w cenie :crazyeye: . to co ja widzialam zdjecia kilku czarnych z polskich hodowli donkowych to sa jakby hmmm takie nierówne , tzn nie w jednym typie i ja w niektórych widze jakies cechy budowy belgów gronendali.
  12. am-on ja mialam problem z źabą podobny ,nie bylo urazu fizycznego a raczej psychiczny . jak juz kiedys pisalam on jest cham i twardziel ale nie wtedy gdy chodzi o jakies negatywne boźdzce ode mnie . w momencie gdy podejmowal koziołek i patrzyl na mnie , wypadla mi pileczka spod brody ,machnełam rekoma, krzyknelam i źaba juz koziołka nie podniósł przez tydzien . troche odpracowalismy ale jeszcze czasem pojawia sie u niego to wahanie . [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=DixvAqG_Mww[/URL] chodzenie [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=_GCp4JSxHco[/URL] do mnie [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=Ybqa1-8iHtA[/URL] tu mamy problem , jak sie odwaracam tylem źaba robi co chce [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=_h1kEpmSKPQ"][COLOR=#810081]http://pl.youtube.com/watch?v=_h1kEpmSKPQ[/COLOR][/URL] źaba oszczekanie , przy mnie sie oddala , przy rekawie jest blizej [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=-vrHUUO6SvI"][COLOR=#810081]http://pl.youtube.com/watch?v=-vrHUUO6SvI[/COLOR][/URL]
  13. a ja sądze ze to nie jest HODOWLA !!!! tylko seee ktos wg wlasnego widzimisie bez uwzględniania czegokolwiek poza kolorem ,rozmnaza psy dla pieniedzy .
  14. :loveu:no dobra . fajna dobka ,fajna anieeeeta, a gdzie keniu ciastuś ? ja chcem keniolaaa
  15. ten zabieg jest nagminnie polecany prze wetów . tylko prze zostatnie dwa dni rozmawialam z dwoma posiadaczami młodych akurat donków i oba miały te zabiegi . koszt jednego z nich mnie wzruszył , 450 zł.
  16. no potrzebna bedzie inna okazja , niunio dzis mial piękny chwyt ,wole walki i ani śladu ze cos mu dolega w szczękę :loveu:
  17. no ale przeciez nie po to kupujemy sobie psy by mial sie z kim bawic pies sąsiada !! no przynajmniej nie po to ja mam ONki . owszem w dziecinstwie kazde z nich mialo swoich psich kupli do memlaków , owszem czasem spotykam sie ze znajomymi z jakimis psami ale raczej w celu iścia np na 3 godz w bezdroża czy lasy czy tym podobne i dla mnie jest oczywiste ze psy sie beda bez problemu akceptowały .jeździmy na weekendy do znajomych gdzie jest młody onek i tez nie widze problemów w ich relacjach . psy po prostu sa obok, jest szybki marsz. mimo ze nie udaje sie z nimi na osiedlowe spędy psiarzy ,czyli stanie w kółku i plucie a psy robią co chcą . osiedlowi psiarze nas znają , mysle ze nie uwazają nas za snobów ani odludków , wrecz przeciwnie wiele razy slysze wyrazy uznania dla wyszkolenia ,wychowania psów . do szalu mnie doprowadza baba z wypierdkiem który dobiega do nas staje 0,5 m.od zasiegu smyczy psów i szczeka . a idiotka mi mówi ze moze by sie pobawiły . powiedzialam jej ze ok , ale moje tez bedą bez smyczy i zeby spojrzala na róznice gabarytów ,ze moj pies w przyjaznych zamiarach pacając lapką moze zlamac kręgosłup jej psu. tych chcących sie zaprzyjaźnic :evil_lol: jest duzo ,zazwyczaj sa niewielkie i jest takie głupie niepisane prawo ze ja swoje psy przytrzymam ,mają sie pozwolic oszczekac ,ale nic z tego . teraz juz nie mam skrupułów ,wale głosne ,wwwwonn" i ide dalej . zabawy doroslych psów ? hmmmmmmmmmm nie widze tego . jak jakis bedzie sie chcial zabawic z moim samcem ,to zostanie ohuczany i owarczany niezaleznie czy pies czy suka jesli mój niunio sobie przypomni ze gdzies przy mnie jest jego pileczka . i wcale nie uwazam tego za naganne. spotkania suki konieczne- z suką w pracy skonczyly sie po 3ej walce dziewczynek , którą to spowodowal taki jeden wszechwiedzący co uwazal ze jak rzuci patyk i powie -belka- to pobiegnie tylko belka a 3 pozostale aportery poczekają .teraz mowi ze one na pewno sie na nowo zaprzyjaźnią :crazyeye:. ja na te chwile nie widze opcji zeby moje dorosłe psy zabawialy sie z nowymi obcymi , znane od dawna poznają,wąchają i tyle . bez problemu natomiast oba przyjeły w ciągu roku do naszego grona dwa szczeniaki . no i apropos tych zabaw psich , spotkalam wczoraj nad zalewem pana z 6 m-czną donką , wlasnie wraca do zdrowia po ,,zabawie "z dorosłą obcą suką , miala tylko 7 pekniec w łapie przedniej. a teraz facet pomyka w rybackich strojach ,wlazi do wody z psem na rękach i zmusza ja do plywania . jedyna szansa rehabilitacji.
  18. mysle ze bardziej od piłeczek niz od rekawa scierają .ale nie wiem czy to tez nie osobnicze sklonnosci . klara ma prawie 4 lata ,i rekaw i pielczka i patyki i koleczki badyla i ma o wiele ladniesze zeby . źaba ma wlasnie tez poscierane-stępione koncówki . asher kurcze super propozycja ,ale jak nie bedzie źaby bolalo i bedzie gryzl jak wczesniej to trzaaa bedzie wymyslec inne okazje :evil_lol:
  19. a widzisz mimoza nie do konca sam . bo źaba absolutnie nie nosi patyków ,nei memla ich ,nie gryzie ,patyki raz na sto lat przynosi z wody. nie nosi też kamieni . przedmioty w jego pysku to: moje buty namietnie , koziołek (ale tu tych zebów nie uzywa przeciez) , rękaw lub piłeczka. i tak mysle ze jakby to sie stało na rekawie to jakos moze ten moment nadlamania by zasygnalizował ? choc przy jego nakręceniu to swiat nei istnieje ,moze ból tez nie ? ja tak czasem wyszarpuje mu piłke z gęby i moze wtedy ? no ale nie ma co plakac ,troche mi lżej ze nie jest to jedyny mlody pies któremu cos takiego sie dzieje ,nie zebym byla wredna ,ale po prostu baaardzo sie martwilam,a teraz sie okazuje ze to nie taki ewenement.
  20. ja bylam u weta bo ten kawalek sie trzymal , nie wiedzialam tez jaki jest rozmiar zniszczen ,czy przypadkiem nie lepiej bedzie usunąc niz zostawiac niepewne cos co sie znów nadlamie przy okazji .
  21. przedwczoraj źaba napędzil mi stracha , zauwazylam ze maly :evil_lol:zabek koło kła górnego jest nadłamany ,tzn ta końcóweczka sie rusza wraz z takim zadziorkiem idącym w góre zęba (z tyłu),ruszalam to lekko ale trzymalo sie dalej. natychmiast do weta , źaba nie dla obcemu nic zbyt dokladnie obejrzec a juz na pewno nic w szczęce ,wiec dostał ogłupiacza. po ogledzinach weci stwierdzili ze nie jest najgorzej , ten odłamek dal sie oderwac , ząb jest ale bez koncówki . tak mysle ze to ja mu te krzywde zrobilam przy pileczce ,albo zrobil to sobie na rękawie . ale nie dal nigdy zadnego znaku przy chwycie ze auuuu, cos mnie zabolalo . czytalam ze Balto ma podobnie , kurcze to mlode chłopaki ,czemu tak ? :crazyeye:
  22. wracając do tematu , ja sie odstresowywuję patrząc na mojego rudego cudaka [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=21w7ToPuUZU[/URL]
  23. ja widzialam wilczaste eksteriery na wystawach które byly oceniane b.dobrze . uzytkową dziewczynke widzialam tylko raz , stanela tylko do opisu ,dostala doskonała .
  24. ale wilczasta banda , a trzeci ?? to kto ?
  25. hamraty jest jedyny w swoim rodzaju :lol: moje łobuzy ,nie takie duże :shake: i nie takie kudłate :shake:
×
×
  • Create New...