Jump to content
Dogomania

Marka

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marka

  1. Boxia ciągle czeka na dobry domek! Ma mnóstwo szczenięcej energii i wdzięku. Jest żywa i wesoła - jeszcze wierzy, że ktoś się nią zainteresuje...
  2. Byliśmy w schronisku w południe, a potem jeszcze raz po południu do 18-tej - nikt o boxię nie pytał, nikt też do mnie nie dzwonił... :( Boxia czeka na dom!
  3. Z "boxią" jesteśmy już kumpelki! :lol: Wczoraj jak byłam w schronisku to boxia była z całej trójki piewszym pieskiem przepychającym się do siatki, żeby się przywitać! :D Jest cudowna i boska! :loveu:
  4. [quote name='doddy']Mam nadzieje, że nic nie stanie na przeszkodzie i Gaja niebawem pojedzie do nowego domku.[/quote] Niebawem? Ale przecież Gaja miała jeszcze 2 tygodnie być na leczeniu w klinice?
  5. Super, Lagunka, dzięki! Jakby co - masz mój telefon - w pierwszym poście!
  6. [quote name='doddy']Gaja jak weszłam wstała, podeszła do mnie i......... machneła ogonkiem :o[/quote] i to jest właśnie to, o co w tym wszystkim chodzi... Doddy - gratulacje!!
  7. [quote name='doddy']U Gai wszystko dobrze. (...) Widzę jednak, że stresuje się jeśli wchodze do niej z innymi osobami. Nie wie wtedy co sie będzie dziać i sie mocno stresuje. [/quote] No właśnie - mnie też świrzbiło, żeby napisać do Doddy, czy można małą odwiedzić, ale się powstrzymałam - bo dla mnie to by było fantastyczne przeżycie - ale dla niej - już raczej nie - no bo kto ja dla niej jestem? Ona niedawno zupełnie zmieniła środowisko, ciągle ktoś nowy się pojawia, na uczelni na pewno przez szpital przewija się mnóstwo ludzi - to z pewnością jej nie uspakaja - raczej przeciwnie. Dlatego Doddy - nie wpuszczaj może jeszcze ludzików do jej boksu - niech przynajmniej to miejsce będzie jej azylem. Chyba, że uznasz inaczej - to oczywiście chylę czoła :)
  8. Iza, bardzo dobrze było! :kciuki: Szkoda tylko, że na wszystko dali Ci pół minuty czasu... :evil: a potem przerwali w pół zdania głupio puentując. Ale taka już nieznośna formuła tego programu - niczego konkretnego nie można się z niego dowiedzieć, bo prowadzący bez przerwy miotają się między rozmówcami, kuchnią, sceną, pogodą, panoramą i generalnie przypomina to cyrk... :x
  9. Lagunka, a jak duże ma to być dziecko? Ja mam stosunkowo mało znajomych dzieci - może Eurydyka coś wymyśli? Ale generalnie uważam, że najlepiej byłoby, gdyby zainteresowani Państwo przyjechali do schroniska razem z dzieckiem - wtedy na spacerku, poza boksem doprowadziłybyśmy do bezpiecznego zapoznania.
  10. Lagunka, po prostu postanowiłam wykorzystać naturalną skłonność szczeniaków (a ta "boxia" to jeszcze szczenię psychicznie) do naśladownictwa (jak szczeniak nie wie co zrobić, to obserwuje dorosłe psy - jak one się zachowują) i postanowiłam najpierw "skraść serca" dwóch psiaków, które siedzą z boxią w boksie :wink: W tym celu mój pomysłowy TZ zorganizował im jakby dodatkową zagródkę przed ich boksem, po czym otworzyliśmy na oścież bramkę ich boksu - w przeciwległym końcu tej zagródki kucnęłam ja (żeby nie było, że jestem wielka i groźna, tylko malutka i miła, co akcentowałam dodatkowo piszcząć wysokim głosem różne okrzyki zachwytu - coś jak nad malutkim dzieckiem w wózku :lol: ) - i na to wszystko najpierw ruszyła ku nam młoda bura sunia, która z miejsca zaczęła wkakiwać mi na kolana i lizać po twarzy, potem mały kundelek, trzytulał się machając żwawo ogonkiem no i na koniec - boxia, która uznałała, że nie chce, żeby ją taka fajna zabawa ominęła! :lol: Boxia na początku nie wiedziała jeszcze, czy na pewno bezpiecznie jest blisko podejść, ale za każdym razem, kiedy się decydowała - dostawała smakołyk :P i wreszcie uznała, że ci ludzie są jednak fajni! Chwilę później pojawili się Eurydyka z mężem - i do jego rąk boxia już cudownie przylgnęła na dłuższą chwilę, wsłuchując się w drapanie za uszkami :) A oto fotki z tego wydarzenia: Cudna "boxia" czeka więc na serdecznego, cierpliwego człowieka, który nigdy już nie zawiedzie jej zaufania!
  11. Iza, w każdym razie, gdyby był temat o sprawianiu sobie psa to spróbuj może przekonać ludzi, że nie warto KUPOWAĆ sobie przyjaciela, bo oni już czekają - w schroniskach... I duzi, i mali, i dorosłe psy i te całkiem malutkie szczeniaczki... Wystarczy pojechać do najbliższego schroniska.
  12. no właśnie... :( nie pozwólmy na to...
  13. Dzięki, Lagunka! Przeklejajcie gdzie możecie (poza Allegro) - bo ona się w schronisku zupełnie zmarnuje... :(
  14. Ta przepiękna ok. 8-miesięczna suczka "prawie-bokserek" trafiła niedawno do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Azorek" pod Sochaczewem. Prawdopodobnie oddał ją tam jej właściciel... Sunia jest młodziutkim pieskiem, ale niestety brakuje jej młodzieńczej radości i ufności... Suczka jest nieufna, z jednej strony ciekawa ludzi, ale z drugiej bojaźliwa, co demonstruje cichym warczeniem w systuacjach, których się boi (zawarczała na mojego TZ kiedy ten podszedł do siatki z aparatem fotograficznym wycelowanym w nią). To na pewno częściowo skutek stresu związany ze znalezieniem się nagle w takim miejscu, jakim jest schronisko, ale obawiam się, że nie tylko... Dlatego jest to pies wyłącznie dla osoby, która miała już psy i która będzie miała dużo cierpliwości żeby oswoić tą ślicznotkę i powolutku ją zsocjalizować i przystosować do normalnego życia. Wyzwaniem będzie tutaj odkrycie w psinie pokładów szczenięcej radości, których na pewno ten psiak ma w sobie mnóstwo. Boksery to psy polecane rodzinom z dziećmi - w tym przypadku powinny to być raczej większe dzieci, a ew. chętna rodzina powinna zapoznać się z suczką jeszcze w schronisku - żeby tam sprawdzić, na ile suczka ich akceptuje. Oto ona: Podczas pobytu w schronisku w najbliższy weekend spróbujemy wyprowadzić ją na spacer i poobserwować w bardziej przyjaznym środowisku. Telefon do schroniska: 0-692 005 758 Telefon do mnie - wolontariuszki tego schroniska - 0-507920043 - chętnie pomogę podjąć decyzję w sprawie tej suczki!
  15. Iza - naprawdę pozwolą Ci mówić o Starachowicach? Bo to z założenia program "lekki, łatwy i przyjemny" - ale mam nadzieję, że jednak Ci się uda! Powodzenia!
  16. Jaka ona jest piękna... :iloveyou: i jest ślicznie wygląda w tych szorkach :P Doddy - a jak z jedzonkiem u niej? dobrze? Dzięki Ci, że jesteś tam codziennie - to dla niej na pewno bardzo ważne (stały, przyjazny element w niepewnej sytuacji) - będziesz pewnie niedługo pierwszą osobą od bardzo długiego czasu, na widok której się ucieszy!
  17. [quote name='asiuniap']A to czerwone z białym to chyba jakaś chusta?[/quote] Mój TZ też myślał, że to na szyi - to czerwona bandamka. A jak zobaczył, że ja nic nie mówię, tylko mi łzy lecą, to zaczął fantazjować na temat: co by zrobił temu gościowi, który ją tak załatwił...! :evilbat: (po prostu każde z nas radzi sobie ze stresem jak może...) To co, kochani, zbieramy na drugi pokój dla Doddy? :wink: :D
  18. Tajdzi, napisz może "cudowne szczeniaki po niezwykłej Gai" - choć to słowo i tak nie w pełni oddaje całego poświęcenia tej dzielnej suki...
  19. No to trzymam za Was wszystkich! (jeden kciuk za Gaję i Doddy, drugi za Katherine z całą piątką) :thumbs: Myślę, że suńce jeszcze za wcześnie zakładać oddzielny wątek adopcyjny, bo w końcu sami jeszcze nie wiemy, jaka ona jest - żeby udzielić informacji na ten temat. Natomiast zastanawiam się, czy nie warto by było założyć oddzielnego wątku dla tej słodkiej piątki szczeniulków - ich temat adopcyjny jest jak najbardziej aktualny, a w ten sposób byłby może bardziej widoczny?
  20. Eura, kochana, to nie są spory - to się nazywa konsylium 8) Ja też się bardzo cieszę, że Doddy podjęła się pomocy :)
  21. [quote name='asher'][b]Marka[/b], a czy twoja znajoma behawiorysta nie mogłaby przyjechać do suni, obejrzeć ją? [/quote] Asher, jak będzie taka potrzeba - to ją o to poproszę, ale myślę, że oglądanie suni tam gdzie jest wiele nie zmieni - ją trzeba koniecznie przenieść. A poza tym Doddy też jest świetnym specem (wiem, bo słyszałam z wielu źródeł 8) i na pewno wie co robi i pomoże! [size=2]PS. Szlag mnie zaraz trafi, bo pada mi internet...!!! (mam satelitarne gówno za przeproszeniem!! a nie internet!)[/size]
  22. No właśnie! Asiaf - moja trenerka - behawiorystaka z kilkunastoletnim stażem w szkoleniu i "prostowaniu" psów (ale to chyba nie ta sama? :wink: ) też tak mówi - przestrzeń! Z małym boksem jest tak jak z psem na łańcuchu - on szczeka jak podchodzisz najczęściej nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że się boi, bo wie, że będąc na łańcuchu nie może uciec! Kasiek - kochana! - nie żadna obroża - szorki! Dziewczyny, na miłość boską, pamiętajcie - jej trzeba zdjąć kaganiec!!! Pies bez picia przed czas dłuższy niż trzy dni, do tego w takim stresie - może paść!!! Tu nie można planować niczego na piątek - tu się liczą godziny!
×
×
  • Create New...