Jump to content
Dogomania

Marka

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marka

  1. [quote name='Ania-Sonia']Chciałabym, żeby to było NA PEWNO, a nie tylko PEWNIE. Tylko, czy to możliwe?[/quote] Matko, ale ja to mam ten internet, szesc minut czekalam, zeby to napisac: MOZLIWE, Aniu, MOZLIWE!!!!! ;) :eviltong: :lol: :multi:
  2. Bardzo bym chciała, żeby wszystkim psom, którym szukamy domu, sytuacja się w ten sposób "skomplikowała" ;) :lol: Bo od nadmiaru chętnych do przygarniącia psa nigdy nas tu, na tym forum, głowa nie bolała :p
  3. [I]"Przesyłamy pozdrowienia! Byliśmy dzisiaj spełnić obywatelski obowiązek, oczywiście Mefi (zdrobnienie od Mefista - (bo tak się będzie wabił, a powód, to jego diaboliczne spojrzenie stalowych oczu ;)) był z nami. Wydaje się, że pies czuje się coraz lepiej i coraz bezpieczniej, wczorajsza noc była spokojna, ostatni spacer odbyliśmy ok. godz. 22, a dziś wyspani wyszliśmy na poranny spacer ok. 7.30. Mefi jest, zgodnie z Pani przewidywaniami, przytulanką, uwielbia być w pobliżu, któregokolwiek z nas, ale również wraca na swoje miejsce bez protestów. Mamy nadzieję, że tak już zostanie i zarówno On jak i my będziemy z siebie wzajemnie zadowoleni, a przecież o to chodzi. Jutro wybieramy się do weterynarza na szczepienie p/wściekliźnie."[/I] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_Kropek10.jpg[/IMG] :angel:
  4. Kochani - stało się - Kropek pojechał dzisiaj do nowego domu. To drugie podjeście do tematu jego adopcji, ale tym razem jestem dobrej myśli, bo pies trafił do dojrzyłych ludzi, którzy przez 12 lat mieli swojego dalmatyńczyka (jak się okazało w rozmowie - charakterek wypisz-wymaluj nasz Kropuś, więc nie powinno ich nic zaskoczyć ;) :p) Pani Ela zgłosiła się do mnie jako osoba szukająca dla siebie psa tej rasy, dzięki Doddy, która wiedząc, że szukam usilnie domu dla takiego psa, przekazał mój telefon tej Pani. Doddy - jestem Ci niezmiernie wdzięczna!!!!! :Rose: :Rose: :Rose: Kropek zamieszka w bloku, ale na obrzeżach W-wy, bardzo blisko dużego lasu - więc jak tylko przywiąże się do swoich nowych właścicieli to będzie miał gdzie się wybiegać :D A najfajniesze było to, że już dzisiaj, podczas długiego spaceru zapoznawczego, widać było, że nawiązała się jakaś więź między psem a jego nowym Panem - Kropek od razu jakby jego sobie wybrał i mimo, że odwiedziły go w sumie 4 nowe osoby - to tylko z Panem wymieniali porozumiewawcze spojrzenia ;) :p (choć u mnie w domu to na kolanach Pani wylądował w którymś momencie pstrokaty łeb - ale ta cwana bestyjka prawdopodbnie wiedziała po prostu do kogo się podlizać przy stole :lol:). Państwo mają dorosłe dzieci i nie mają innych zwierząt - więc Kropek będzie - jak to określiła Pani Ela - "ich jedynym oczkiem w głowie". A ja myślę, że ten stan rzeczy najbardziej odpowiada samemu Kropkowi :p :lol: To zdjęcia z dzisiejszego spaceru: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_kropek07.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_kropek08.jpg[/IMG] a to Kropek u mnie - zgoniony z łóżka wyraźnie dawał do zrozumienia, że na podłodze się nie położy i wymusił, żeby umościć mu takie posłanko :evil_lol: : [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_kropek09.jpg[/IMG] Wiem już, że pies dojechał szczęśliwie do swojego nowego domu, tam od razu dostał w prezencie wielkie świńskie ucho do obgryzania i jest prze-szczęśliwy, a jego nowi Państwo nim zachwyceni. I oby tak zostało :thumbs: * * * PS. Kropek ma dom, co mnie nadzwyczajnie cieszy :multi:, a ja mam 160 zł długu w hotelu za jego pobyt tam, co nie cieszy mnie już wcale :shake: (długi za jego leczenie mam w rodzinie - więc to nie jest aż taki problem :razz:). Dzięki więc Aniu-Soniu za pomoc i zapraszam wszystkich do naszych licytacji - wspomóżcie proszę fundusz Kropka! :modla:
  5. Ogłoszenie we wczorajszej Gazecie o Kropku się ukazało, ale telefon w jego sprawie wczoraj był tylko jeden - myślałam, że będzie miał większe powodzenie :sad: A dzisiaj Kropek będzie miał sympatyczne odwiedziny i spacer - więc będą nowe zdjęcia :p
  6. Kropek już drugi tydzień przebywa hotelu dla psów, a jego utrzymanie tam przekracza moje możliwości :shake: - dlatego [B]bardzo Was proszę o pomoc i zapraszam na aukcje mikołajkowych upominków[/B] - pieniądze z tych aukcji zostaną przekazane na konto właścicielki hotelu, w którym przebywa Kropek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2417441#post2417441[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2417501#post2417501[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2417724#post2417724[/URL]
  7. Przypominam wszystkim naszego bohatera : [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_kropek05.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_kropek06.jpg[/IMG] i swój telefon: 0-507920043 (w sprawach adopcji)
  8. Lewkonia - skąd Ty tak dobrze znasz dalmatyńczyki..? :p Dokładnie tak jest - Kropek jest dosyć zazdrosny i niespecjalnie chce się dzielić pańcią z innymi stworzeniami (choć gdyby jego koleżanką była suczka - oooo, tak, Kropuś byłby zachwycony, ale pieskami już niestety się nasz bohater nie zachwyca... :cool3: )
  9. [quote name='andzia69']bardzo to wszystko przykre :shake: u nas 3 dalmaski szukają domów:placz:[/quote] no właśnie, a one, z tą swoją aksamitną sierścią, zimą powinny spać w łóżku pana, a nie marznąc w budach... :sad: [B]Vika[/B] - wielkie dzięki za chęć pomocy! :) [B]Bodziulka[/B] - koniecznie daj go na "aksamitki" - jego i "[I]Sharka[/I]" jeszcze! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2376111#post2376111[/URL]
  10. Kropek będzie w piątkowej Gazecie Wyborczej, a w necie, poza dogo, jest na [URL="http://www.psy.pl allegro"]www.psy.pl[/URL] , [URL="http://www.mojpupil.pl"]www.mojpupil.pl[/URL] i allegro. Wszelkie inne miejsca, gdzie umieścicie Kropka, będą na pewno pomocne! :)
  11. Dzięki kobitki za podnoszenie Kropka, bo on sam niestety źle znosi hotelową samotność i zawodzi całe dnie (w swoim poprzednim, tymczasowym domu, ulubioną formą spędzania czasu było wylegiwanie się w łóżeczku razem z opiekunką - Kropek to bardzo przytulasty pies... A w hotelu ma tylko budę i swoją maskotkę... :sad:)
  12. W klinice już nie ma długu - teraz ja jestem zadłużona :cool3: [B]A piękny Kropek bardzo pilnie poszukuje domu![/B] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Dalmatynczyk/dal_kropek06.jpg[/IMG] (tel. 0-507920043)
  13. No niestety - dzisiaj odbieramy Kropka - próba jego adopcji się nie powiodła :shake: Jego tymczasowa Pani jest filigranową osóbką, a Kropek to duży, bardzo energiczny pies, wychowany prawdopodobnie w domu z ogrodem i przez to nieumiejący się grzecznie zachowywać na spacerach na smyczy. Jego Pani zupełnie sobie z nim na tych spacerach nie radzi - więc musimy szukać innego domu dla niego :sad: [B]Tak więc [SIZE=3][COLOR=red]Kropek pilnie szuka domu[/COLOR][/SIZE] - i powinien to być albo dom z ogrodem albo dom u kogoś, kto będzie umiał ułożyć trochę energicznego Kropka.[/B]
  14. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/szczIX2006_minimama_01.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/szczIX2006_minimama_02.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/szczIX2006_minimama_03.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/szczIX2006_minicorcia_01.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/szczIX2006_minicorcia_02.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/szczIX2006_minicorcia_03.jpg[/IMG]
  16. Mam jeszcze dwie fotki Perełeczki: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Perelka05.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Perelka04.jpg[/IMG] *** Kto pokocha to małe biedactwo..?
  17. A to dalszy ciąg tych wspaniałych wieści :multi: : [I]"Witamy, śpieszymy donieść, ze Gutek aklimatyzuje się wybornie. Sika i kupka na dworze. Z nowych rzeczy, oprócz aportowania pileczki, potrafi przynieść do nas pustą miske do wody, rzucić nam pod nogi i spojrzeć z wyrzutem. PiBo nauczył go z gracją wskakiwać na fotele i kanapy oraz szybko wbiegać i zbiegać po schodach w pogoni za kotem. Stosunki z PiBo jak najbardziej poprawne. Wczoraj PiBo mógł sie oddać swojej ulubionej czynności - wylizać Gutkowi uszy i umyć mu zęby. Najbardziej stratnym jest kot Antoni, za którym Gutek biega jak szalony i szczeka głośno. Antek, jak widać na zdjęciu, stara się więc alienować w pudełkach po przeprowadzce. I to na razie tyle. Pozdrawiamy serdecznie PS. trwają dyskuje nad nowym imieniem :) "[/I] I fotki z nowego domu :p : [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio30.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio31.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio32.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio33.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio34.jpg[/IMG] [I]:loveu: [/I]
  18. Wstaw! Ja dałam o niej ogłoszenie do GW i robię do niego stronkę z jej zdjeciami :p
  19. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Jaga-wnd01.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Jaga-wnd02.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Jaga-wnd03.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Jaga-wnd04.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Jaga-wnd05.jpg[/IMG] :loveu:
  20. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Wierka13.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Wierka14.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Wierka15.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Wierka16.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Wierka17.jpg[/IMG] :loveu:
  21. Wyobraźcie sobie sunieczkę niewiele większą od ratlerka. Wyobraźcie sobie, że to jeszcze psie dziecko, bo ma tylko 4 miesiące i mleczne kiełki. I wyobraźcie sobie stworzenie, dla którego cały świat to ludzkie ramiona - bo ona nieustannie chce się tylko tulić i tulić, jakby wierzyła, że to ją obroni przed całym złem tego świata... A potem wyobraźcie sobie, że to maleństwo nie ma przedniej łapki. I pomyślcie: czy to tak naprawdę ma jakieś znaczenie..? [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Perelka02.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Perelka01.jpg[/IMG] Perełeczka trafiła do schroniska po amputacji łapki. Prawdopodobnie pogryzł ją pies - mała ma ślady po zębach na łepku i prawej łapce. Lewej nie udało się uratować. Ona sama doskonale sobie bez tej łapki radzi, jest bardzo sprawnym pieskiem. Nie radzi sobie tylko bez ludzkiego ciepła, do którego lgnie jak najczulszy kot. [B]Czy ktoś da jej dom?[/B] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Perelka03.jpg[/IMG] Tel. 0-507920043 (mój) lub 601925696 (Asiaf1)
  22. Fakt, że ostatnio już sama za sobą nie nadążam i nie bardzo wiem, jak się nazywam ;) , ale jeśli to z pożytkiem dla psiaków - to chyba dobrze :lol: Bodziulko - w tej sytuacji aukcje na rzecz Gutka trzeba chyba przerobić na aukcje na rzecz [I]Azorkowego Funduszu Ratownia Psiaków[/I]? :p
  23. Sama jeszcze nie wiem jak to się stało, bo jestem w szoku, ale nasz gapcio Gucio właśnie jest w drodze... do nowego domku! :-o :lol: :lol: Było już po 20-tej, kiedy zadzwonił do mnie Pan, który powiedział, że mieli dwa psy - małego ratlerka i wielkiego mieszańca, i że właśnie dzisiaj ten duży pies odszedł za TM (babeszjoza, mimo leczenia na SGGW nie udało się psa uratować). I że mają w domu tak wielką rozpacz, że nie mogą sobie dać z tym rady i że znaleźli ogłoszenie o Guciu, który jest podobny do Bruna (ich poprzedniego psa) i czy mimo późnej pory oni mogliby przyjechać (ok. 100 km..!). Pan był tak przejęty, że wiedziałam, że to ludzie, dla których pies nie jest tylko psem, ale członkiem rodziny, więc zgodziłam się. W takiej sytuacji faktycznie najlepszym chyba rozwiązaniem jest przygarnąć od razu kolejnego psa - żeby ulżyć sobie w rozpaczy i zająć się tym nowym, bo przecież poprzedniemu i tak nie można pomóc, a pamiętać o nim i tak się będzie zawsze - ten nowy tego nie zmieni. No i przyjechali do nas Pani i Pan oraz półtoraroczny, mocno zdenerwowany, jak to zwykle bywa, ratlerek ;) Na początku było ciężko - ten mały na kolanach u swojej Pańci był gotowy życie oddać za to, żeby tego wielkiego burasa przegonić jak najdalej od swojej ukochanej Pańci. Gucio pierwsze atatki przyjął ze zdumieniem, po czym postanowił nakrzyczeć na tamtego - i szczekał tak kilka minut, tłumacząc, że on chce się bawić i nie wolno go gryźć ;) :evil_lol: Wreszcie puszczone wolno na podłogę oba psiaki zaczęły wchodzić w bezpośredni kontakt, który rozwijał się od prób walki i przepychania aż do zagryzania, ale już nie na poważnie, tylko w duchu fantastycznej zabawy :multi: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio26.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio27.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio28.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Psy/Gucio/Gucio29.jpg[/IMG] Teraz są już w drodze - ponoć oba grzeczne i pogodzone z tym, że od teraz będą już zawsze razem :p No cóż - tak błyskawicznej adopcji jeszcze nie przeprowadzałam, ale myślę, że to dobra decyzja i że dzięki niej Gucio zyskał swoją własną Rodzinę i prawdziwy (a nie tymczasowy) DOM :p
×
×
  • Create New...