-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marka
-
Kurcze, w sumie ciekawa ta dyskusja i przez Was będę siedzieć w Święta w brudzie i bałaganie, bo zamiast sprzątać to wyczytuję dogomanię :cool3: :evil_lol: Ale Panią Zofię czytać uwielbiam - dzięki Pani Zosiu, że Pani tu jest, bo Pani wypowiedzi bardzo podnoszą poziom tego forum :Rose: [quote name='Berek']BTW niestety wszelkie urocze teoretyzowanie znad stosu książek ma na pewno walor poznawczo-estetyczny, tylko... gorzej, jak owo teoretyzowanie przesłania pole widzenia wielu wlaścicielom psów; jakże często też bullikow, AST-ów czy pitów.[/quote] Oj, często, często - spotkałam kiedyś przed lecznicą SGGW chłopaka z wielkim astem, i ten to człowiek nie proszony gorliwie zaczął mi opowiadać o swoim psie, że taki nietypowo duży, bo amerykański (z hodowli w USA prosto) i taki wspaniały. Zapytałam o agresję w stosunku do innych psów - dowiedziałam się, że pies jest łagodny, że nie przepada tylko za malamutami, bo jak był szczenięciem, to go taki niedobry malamut ugryzł, no więc wiadomo... Po czym weszliśmy razem do poczekalni weterynaryjnej. I tam się zaczęło - ast po zajęciu miejsca zaczął ryczeć na wszystko, co się ruszało wokół - niezależnie od rasy i płci (a był oczywiście bez kagańca). Zaczęłam się zastanawiać z kim tu jest bardziej nie tak - z psem czy jego panem..? Wiem, wiem - ja też mam fioła na punkcie moich psów, jak wielu psiarzy - ale na miłość boską, mam jeszcze poczucie ODPOWIEDZIALNOŚCI i wiem doskonale, na co stać mojego psa i wiem jak temu w razie potrzeby zapobiec. [quote name='Berek'] Zaś na wolanie o to żeby było odpowiedzialniej dowiadujemy się, że oto "nagonka na konkretne rasy" itd. [/quote] Otóż to - możemy tu przenieść nagonkę na wariatki ubierające swoje yorki w pidżamki do spania - tyle, że to zupełnie inna waga problemu - tam nie chodzi o życie ani bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Wg prawa inaczej się karze osobę strzelającą do innej z procy a inaczej z kałasznikowa - bo i skutki są różne. I stąd cała sprawa z bullami - ludzie mają dość terroru tych psów, z czegokolwiek ten stan by nie wynikał :roll:
-
Ci ludzie, u których mieszkała w bloku twierdzili, że nie było z nią najmniejszych problemów, że była prze-kochana... I że najbardziej lubiła leżeć sobie na balkonie i oglądać świat... :-( PS. Eura - ja też nie bardzo pamiętam, ale chyba faktycznie Saba przełaziła przez siatkę - zresztą tak twierdził ten jej ostatni właściciel. Więc [B]albo powinna mieszkać w bloku albo w domu, w którym jest np. metalowy parkan[/B] (ogrodzenie po którym nie da się wspiąć)...
-
[quote name='Zbyszek']Teriery typu bull były stworzone do walk. Tak. Tego nikt nie neguje. Sprawa więc jest prosta [B]– efekt starcia psa jednej z tych ras z innym psem, jest o wiele bardziej dramatyczny, niż w przypadku starcia dwóch psów innych ras[I].[/I][/B] Ale chodzi tu [COLOR=red]tylko[/COLOR] o efekt, a nie o jakieś specjalne predyspozycje do agresji. [/quote] tylko...! :roflt: no faktycznie - tylko...! Poza tym posłuchaj sam siebie - skoro te psy zostały stworzone do walk, to chyba jednak nie dlatego, że mają świetny węch, co? Tylko właśnie dlatego, że miały predyspozycje do agresji, którą wykorzystano i wyeskalowano w tym właśnie celu :razz: [quote name='Zbyszek'] No cóż, nie jest to jednak wina rasy, ale tego, co z niej zrobiono poprzez nieprzemyślaną i złą hodowlę. [/quote] I co z tego, że taka jest przyczyna? EFEKT jest taki, że ja nie życzę sobie spotkań ze spuszczonym ze smyczy astem, szczególnie jeśli kroczy za nim młodociany kark (jak w 90% przypadków :cool3: ) PS. A genralnie - mistrzu - wpychałeś swojemu psu ręce do pyska po to, żeby zdobyć cenną lekcję, że to nic nie daje, a można się pokaleczyć? :thumbs:
-
Wiem, że Mysia-Luisia już po sterylce. I jak się ma maleństwo? Dzielne jak zwykle? :loveu:
-
Wczoraj przez telefon Larysa przekazała mi niepokojące wieści z forum. Tak się bałam tu dzisiaj zajrzeć... Zwierzaku boski - walcz, wszyscy tu na Ciebie czekamy!
-
[quote name='Apbt_sól']Gdyby ludzie mysleli nie byłoby takich przypadków, ani wymyslania sprzetów[/quote] Apbt - masz rację - po co wymyślać takie wynalazki dla właścicieli astów jak dźwignie rozwierające im pyski po ugryzieniu innego psa - czy nie prościej jest założyć swojemu astowi kaganiec, skoro on MOŻE ugryźć innego psa? Ja mam dwa psy - jeden zupełnie niegroźny, drugi niestety nie przepada za innymi psami (a jest bernardynem - a nie astem), dlatego w miejsca inne niż odludne nigdy nie chodzi bez porządnego, metalowego kagańca. Jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby zamiast tego nosić w kieszeni patyczek do rozwarcia mu pyska w razie gdyby.... :cool3: Alicjarydzewska - który Twój post pozostał bez komentarza? Ten, w którym piszesz, że nie zawsze ast jest agresorem? A co tu komentować? Oczywiście, że NIE ZAWSZE, i ja osobiście bardzo Cię poważam i gratuluję, że wychowałaś sobie takiego psa. Ale dla mnie nie zmienia to ogólnego obrazu, że asty są psami niebezpiecznymi, bo niestety w ogromnej większości przypadków są bronią w rękach niefachowych, nieodpowiedzialnych, a często zwyczajnie niedorosłych, ale agresywnych ludzi. Taki to już Wasz - właścicieli tych psów - swoisty pech, że posiadacie psa rasy, która jak lep muchy przyciąga zupełnie nieodpowiednich ludzi. I kilku rozsądnych właścicieli astów tego obrazu niestety nie zmieni.... [I]BTW - może o astach pogadajmy jednak w innym temacie, bo ten miał być o rozdzielaniu psów, a jest o astach (trochę przeze mnie, to fakt[/I] :oops: )
-
Przeczytałam sobie calutki ten temat ciągiem i pewnie zostanę zaliczona do grona "napastujących biedne bullowate" ale po tej lekturze mam nieodparte wrażenie, że piszący tu właściciele astów mają specyficzny stosunek do agresji swoich psów - choćby przykładowe "co za głupoty wypisujecie o rozdzielaniu psów, trzeby tylko wziąć odpowiednią dźwigienkę i rozewrzeć pyszczek swojemu pieskowi" albo " moja suka chodzi luzem bo nie gryzie nie sprowokowana" - a co jest w stanie ją sprowokować? Obecność zabawki? Drugiego psa? A czy któryś właściel asta pomyślał o tym, że jeśli jego psa sprowokuje np. jack russel terier to w takim starciu ast pewnie nie zostanie nawet "dziabnięty" a lekki terrier może zostać przecięty na pół? Oczywiście - pies psu nie równy, każdy może być agresywny i gryźć - ale nie każdy z siłą szczęki dwie tony :cool1: Właściciele astów na pewno to wiedzą i pytanie jest tylko czy to ludzie bez wyobraźni czy może imponuje im właśnie to, że mogą terroryzować otoczenie swoim pupilkiem? Bo dla mnie każdy ast biegający bez smyczy to potencjalne zagrożenie - dużo większe niż biegający bez smyczy pies rasy nie stworzonej do eliminacji swoich pobrytńców :cool3: A generalnie Pani Zofia ma świętą rację - właściciele psów, które nie zabezpieczone smyczą i kagańcem zaatakowały ze skutkiem pogryzienia/zagryzienia innego psa powinni być surowo karani, a w najgroźniejszych przypadkach ich psy - usypiane. Tylko to w tym dzikim kraju mogłoby dać komukolwiek do myślenia (przynajmiej tym, którzy są do tego zdolni :razz:).
-
[quote name='pati']wlasnie ja znalazlam bidulka bede pytac i podnosic mala masz nowa cioteczke[/quote] Witam, cioteczko Pati i dzięki wielkie Tobie :Rose: i wszystkim innym za pomoc w podrzucanu tematu i pokazywaniu Saby światu - to cudowna suka - ona naprawdę nie zasłużyła na taki pechowy los :-( PS. Bodziulka - bardzo Ci "do avatarka" z tym podpisem ;) :lol:
-
No cóż, ja mam taki internet, że przejrzenie dwóch tematów zajmuje mi pół dnia, i gdyby nie to, że Deszczowa wygadała się przez telefon to do tej pory bym nie wiedziała, że jej się stado powiększyło! :razz: :lol: Rude cudeńko - cudne :loveu: A jaki miało fart!!! :multi: W ogóle Baruś i Mika to śliczniusia parka (a`propos "parka" - kiedy sterylka rudzielca? ;) ) PS. A-ha, to ja w takim razie nie rozumiem, dlaczego na avatarku Baruś siedzi tak samotnie? chyba lepiej by im było we dwójkę? ;) [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Bannery/Ivavatarek.gif[/IMG]
-
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Czy takie oddanie nie jest nic warte..? [img]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Huzar/Huzar03.jpg[/img] -
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-Sonia'] Żal mi tych psów, które trafią do takich ludzi.[/quote] Mnie prawdę mówiąc też... Bo część z nich, jak się zestarzeje, to trafi do schroniska, jako "bezużyteczny odrzut" (to coraz liczniejsza grupa psów trafiających do schronisk - te bezużyteczne, stare i przez to brzydkie :shake: Nawet czytałam o tym w jakiejś gazecie - Pani Ewa z Palucha mówiła, że u nich widać wyraźnie, jak to zjawisko rośnie - no pewnie, skoro w dzisiejszych czasach tak łatwo o nowego, "rasowego", za dwie stówy z bazaru :cool3: ). -
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Przygotowuję taką świąteczno-psią prezentację do rozsyłania mailem - po niedzieli pewnie będzie gotowa - chętnych do jej rozpropagowywania proszę o podanie mi swoich maili! :p * * * Po piątkowym ogłoszeniu w GW trzy osoby dzwoniły w sprawie Huzara, i we wszystkich trzech przypadkach, po opisaniu psa i poinformowaniu, że ma ok. 8 lat, usłyszałam "[I]eee, to za stary...![/I]" Szczególnie podminował mnie trzeci telefon, od mocno leciwej (sądząc po głosie) baby ze wsi, której to już miałam wielką ochotę wypalić "ale nie tak jak pani!", na szczęście w porę ugryzłam się w język :razz: A Huzar jest jednym z najbardziej energicznych psów w schronisku i jestem pewna, że te dobre parę lat, które jeszcze przed nim, spędzi bardzo aktywnie ;) Jeśli tylko będzie miał gdzie... Przeraża mnie ta pogarda dla niemłodych psów i myślenie o nich w kategorii do-niczego-się-nie-nadających-odrzutów :cool3: Jak dzieci mają szanować starszych ludzi, jeśli oni sami dają taki przykład?! Inna sprawa: jak ludzie mało wiedzą o psychice psa, jeśli wydaje im się, że 8-letni pies się już "nie nadaje". Ta ignorancja też mnie przeraża, prawdę mówiąc... :shake: -
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Huzar - jeszcze jedna fotka z sesji nocnej: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Huzar/Huzar16.jpg[/IMG] [I]i kontakt dla zainteresowanych: [/I]0-507920043 -
Słodka Perełeczka - "nie mam łapki, ale mam DOM!!!!!!!"
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Ale piękne zdjęcia :loveu: A co do "trójłapkowce nie kopią" - hmmm, możecie się jeszcze zdziwić, jak jakaś nornica zrobi sobie gniazdo w ogrodzie - wtedy i jedna łapka może zdziałać swoje! ;) :D PS. Mam umowę adopcyjną ze schroniska i kwit wpłaty do kasy - niestety jak na razie na pocztę mi nie po drodze, ale postaram się jutro list wysłać :oops: -
przepięęęękna! :loveu: zresztą oni oboje to piękne bernardyny - jak rzadko :D PS. Założyłam na bazarku aukcję pluszowego misia dla nich [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2565602#post2565602[/url] - zapraszam do licytacji! :)
-
[quote name='Czarodziejka']Impulsywna i konkretna Czarok...czemu mnie to nie dziwi :evil_lol: (...) A Medar...no cóż, faceci są zawsze bardziej cherlawi. :roll: [/quote] A ja tam wolę myśleć, że on, jako opiekuńczy gentelman, ustępował jej przy jedzeniu, żeby sunia mogła więcej zjeść, i stąd jego ciężki stan... Czy to nie piękniejsza wersja? :oops: PS. Ja staram się nie za często zaglądać na ten wątek - Medar jest tak podobny do mojego benia, którego codziennie obcałowywuję po wielkim pycholu, że serce boli... :-(
-
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[B][I][COLOR=Green]:x-mas: [/COLOR][/I][/B]Dziś [B][COLOR=Red]Mikołajki[/COLOR][/B] - a więc: [B][I][COLOR=Green]Mikołaju Drogi, ja bym w tym roku pod choinkę chciała dobry dom dla Huzara... byłam grzeczna raczej...[/COLOR] :oops: [/I][/B] -
O Boże drogi...! Przypadkiem trafiłam na ten temat i widzę, że są zdjęcia psa, a nie ma zdjęć suczki? [B] Emir - czy one już szukają domów czy za chwilę, jak wydobrzeją?[/B] Ja bardzo chętnie pomogę umieszczając informacje o nich na stronie adopcyjnej bernardynów ( [URL="http://www.bernardyny.net"]www.bernardyny.net[/URL] - strona cieszy się sporą oglądalnością :p). Ten pies jest bardzo podobny do mojego własnego benka...:-( Tylko że mój waży 65 kilo...
-
Po raz pierwszy przybyła do sochaczewskiego schroniska latem 2005 r. Nie wiadomo skąd, wiadomo, że nie miała wtedy jeszcze roku. Od razu stała się pupilką wszystkich, ujmowała swoją przyjaznością i łagodnością. Pomieszkała w schronisku jakieś dwa-trzy miesiące i została adoptowana do domu, w którym miała zastąpić swoją poprzedniczkę - staruszkę podhalankę. Miała być kochana i hołubiona. Nie wiem, czy była - wiem, że wiosną tego roku zauważono ją błąkającą się po ulicach. Jej właścicielka jej nie szukała - suka trafiła do schroniska - po raz drugi - a kobieta najwyraźniej nie była zainteresowana jej odzyskaniem... Jej miły, przyjazny charakter nie uległ zmianie i po kilku tygodniach Saba znalazła nowy dom - zamieszkała w bloku, z przemiłą rodziną z trójką dzieci. Wszyscy oni pokochali ją ogromnie, ale ludzie i pies nie cieszyli się swoim szczęściem zbyt długo. Właściciel mieszkania, wynajmujący od lat lokal tej rodzinie, na wieść o psim lokatorze postawił stanowcze ultimatum - albo rodzina pozbędzie się psa, albo znajdzie sobie inne mieszkanie. I tak we łzach Saba została przywieziona do schroniska po raz trzeci. Ten czwarty raz to była adopcja znowu do domu z ogrodem. W nim Saba mieszkała dwa dni, bo już pierwszego dnia, podczas nieobecności nowego właściciela, przeszła po siatce na podwórko mieszkającego obok rolnika i zadusiła mu kurę... Awantura, jaka powstała, była jednocześnie wyrokiem - pies nie może mieszkać na tej posesji. Od kilku tygodni Saba znowu mieszka w ciemnym, schroniskowym boksie... Całe dnie stoi przy jego siatce i wyczekuje. Wierzy, że to tylko chwilowy pobyt, że zaraz przyjdzie ktoś miły, kto weźmie ją na smycz i suka wróci do domu. Sama nie wie, jaki to będzie dom, ale mimo to niecierpliwie czeka. [B]Jest piękna, miła, niezwykle przyjazna i mądra. [/B] I serce się kraje, kiedy się patrzy w jej pełne nadziei oczy. Czy kiedyś skończy się wreszcie ta smutna wędrówka Saby? [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/saba05.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Saba06.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/saba01.jpg[/IMG] [COLOR=blue]* * *[/COLOR] [COLOR=blue][I]Kontakt w sprawie jej adopcji:[/I] tel. 0-507920043, [EMAIL="psiapoczta@poczta.fm"]psiapoczta@poczta.fm[/EMAIL] [/COLOR]