Jump to content
Dogomania

Marka

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marka

  1. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Huzar/Huzar07.jpg[/IMG] [SIZE=1][I](tel. w spr. adopcji Huzara: 0-507920043)[/I][/SIZE]
  2. Była w sochaczewskiej gazecie lokalnej, ze zdjęciem nawet - ale bez rezultatu.
  3. [quote name='Bodziulka']A jak bierze jedzonko z ręki? delikatnie?[/quote] Tak, jedzenie bierze delikatnie (choć te smaczki to takie mało smaczne były - zwykły frolic ;)) [quote name='AśkaK']dajcie znać dziewczyny co dla psa można zrobić? Allegro (pewnie już jest?:p ), jakieś inne ogłoszenia dać?[/quote] Na allegro teraz przed Świętami wolałabym go nie dawać - jeszcze komuś wpadnie do głowy zafundować rodzinie taki prezent :cool3: W ogóle się zastanawiam czy go tam dawać, bo pies jest niewykastrowany, a na allegro bokserki się bardzo dobrze sprzedają :angryy:
  4. [quote name='Aggie'] gdzie jesteś ktosiu od Huzara???? Co to jest 8 lat? toż to połowa wieku mojego poprzedniego quasi -wilka Barusia [/quote] Dokładnie! Ja jestem przekonana, że Huzar, będąc ogólnie w tak wspaniałej kondycji (ten pies ma najpiękniej błyszczącą sierść ze wszystkich psów w schronisku!) przeżyje jeszcze bardzo aktywnie jeszcze doooobrych parę lat! Zagrożony jest tylko jego wzrok... Ale co zrobić, kiedy cyfra 8 ludzi tak przeraża, jakby ten pies nad grobem stał... :shake: No nic, czekamy na tego jednego mądrego człowieka, któremu nie trzeba będzie zbyt wiele tłumaczyć, bo sam zrozumie, że taka MIŁOŚĆ nie zdarza się codzień...
  5. Kilka dni temu do schroniska "Azorek" pod Sochaczewem trafił ten piękny pies. Przywiózł go prawdopodobnie jego własny pan - człowiek ten przyjechał samochodem pod schronisko, powiedział, że chce zostawić psa, na informację od pracownika, że schronisko ma zakaz przyjmowania zwierząt ze względu na przepełnienie i przebudowę - przybysz zawrócił gwałtownie samochodem, otworzył drzwi, wywalił psa i odjechał! [B]Porzucony w ten sposób bokser to pies ok. 3-4 letni. Psiak jest ewidentnie nadpodbudliwy - ma takie bokserze ADHD, tylko w wersji max ;) Na widok człowieka reaguje szalenie entuzjastycznie (pracownicy się śmieją, że jest w stanie zalizać na śmierć). Ogólnie ma taką ilość energii w sobie, że prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie tego psa mieszkającego w bloku (no, chyba że przyszły właściciel zabierałby go codziennie na kilkukilometrowe wycieczki za rowerem albo za koniem[/B] :lol:). Co istotne w jego kwestii - mam podejrzenie, że jego poprzedni właściciel próbował poradzić sobie z nadmiarem energii tego psa przez układanie go przemocą - pies chwycony przeze mnie za kark (przy zakładaniu obroży) podskoczył i zareagował tak, jakby chciał się bronić (obrócił się gwałtownie, jakby gotowy do odparcia ataku) - kiedy zobaczył, że nic złego się nie dzieje - dalej szalał radośnie. Podejrzewam, że został wywalony bo ugryzł lub próbował ugryźć w obronie przed agresją własnego opiekuna... [B]Psisko potrzebuje więc rozsądnego człowieka, który przywróci mu ufność do ludzi, a równocześnie zapewni możliwość codziennego wytracenia nadmiaru energii[/B] :p [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/boxadhd01.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/boxadhd02.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/boxadhd03.jpg[/IMG] [SIZE=3]Kontakt: tel. 501338312, mail: [EMAIL="ania14p@o2.pl"]ania14p@o2.pl[/EMAIL] [/SIZE]
  6. Wola życia w tym wychudzonym olbrzymie jest ogromna - dzielny, wspaniały pies! (wiadomo - bernardyn ;) :eviltong: ) Tak bardzo się cieszę, że jest lepiej :cunao:
  7. Halo! No i co z tymi fotkami Luisi w kubraczku na ryby? ;) Bardzo proszę o zdjęcia, bo niestety przed Świętami już nie uda mi się z Wami słoneczka spotkać (mam nadzieję, że wykupię się tymczasem karteczką świąteczną, którą Wam wysłałam :oops: ;)).
  8. [quote name='Ania-Sonia'] Marka, czy to jest nowy psiak??? Bo ja raczej kojarzę takiego podobnego pieska-samca, starsznie zalęknionego i zdominowanego przez współlokatorów boksu. Obraz nędzy i rozpaczy...[/quote] Nie - ona jest w schronisku odkąd pamiętam, tylko boksy zmienia... Dosyć długo mieszkała w tym dużym na rogu, do którego nikt nie zagląda. Teraz od jakiegoś czasu jest pod wiatami, skąd z kolei nie widać świata... Beznadziejna sytuacja...
  9. Boszszsz, a jeśli jego to oczko boli..? Taki maluch, samotny, wystraszony, w zimnej budzie i do tego z chorym oczkiem... To potworne..! :placz:
  10. [quote name='Ania-Sonia']Płakać mi się chce, że Muszka i Lisek dalej są w tym cholernym boksie :shake:[/quote] Ania - a żebyś Ty widziała jak Kama tęskni! Jak mnie dziś zobaczyła to o mało ze skróry z radości nie wyskoczyła - myślała, że będzie spacerek... [B] Bardzo martwi mnie też ta ratlerkowata babunia - sunieczka tak się śmieje, jak się do niej podejdzie, a sama w ciemnym boksie pogrąża się w strasznej rozpaczy, do tego stopnia, że cierpii na chorobę sierocą - kręci się w kółko, wokół swojej własnej osi, jakby wolała oszaleć niż tak strasznie tęsknić... To naprawdę tragiczne... [/B]:-( [B] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Babcia01.jpg[/IMG][/B] [B] Ale jej szanse na adopcję są niewielkie - jest większa od ratlerka (ma ok. 35 cm wys.) i do tego siwy pyszczek - wygląda jak babunia, mimo, że ma w sobie tyle życia! [/B]
  11. Saba ciągle czeka w schronisku na nowy dom - ten ostatni...
  12. Ludziska - to nie o to chodzi. Huzar jest bardzo energicznym psem, spragnionym kontaktu z człowiekiem - kiedy się do niego podchodzi to on skacze z radości jak kangur i jest tak podekscytowany, że nie można mu zrobić zdjęcia (chyba, że się zasłucha w drapanie za uchem, ale wtedy ręce już się ma zajęte) więc w warunkach schroniskowych precyzyjne podawanie mu [B]antybiotyku[/B] jest niemożliwe - antybiotyk trzeba psu podawać bardzo regularnie i nie można przegapić ani jednego podania, bo pies się na ten lek udoporni i wtedy już żadne leczenie mu nie pomoże! To jest gra o zbyt wysoką stawkę, żeby "kombinować". W schronisku jest jeden pracownik dziennie i nie da sobie rady z Huzarem. A schronisko jest na takim zadupiu, na którym wrony zawracają - tylko samochodem można się tam dostać. Jak pies jest w domu, 24 h na dobę z własnymi opiekunami, oswojony z sytuacją - to właścicielowi jest łatwiej, bo przecież pies nie będzie całą dobę szalał z radości - będzie też odpoczywał, spał - i wtedy można skorzystać z momentu i podać mu lek. Dlatego pomyślcie raczej co jeszcze zrobić, żeby znaleźć mu dom - bo to jego jedyna szansa! Bo tymczasem nikt go nie chce - a powód jest jeden: "za stary"... :shake: Nikogo nie interesuje, że ten pies potrafi kochać jak żaden inny na świecie... [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Huzar/Huzar17.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Huzar/Huzar18.jpg[/IMG]
  13. Na Huzara i jego najbliższych kolegów (dla wszystkich niestety mi nie starczy :sad:) czeka już w moim plecaku smaczna swiąteczna kość - dzisiaj się zobaczymy w schronisku :p
  14. Może rzeczywiście - spróbuję podmienić w wolnej chwili, bo to trochę trwa :razz: [quote name='carolinascotties']Jak w praktyce wygląda nacieranie jego oczka- ile razy tygodniowo robią to pracownicy schroniska? [/quote] W schronisku Huzar ma oczy zakraplane tylko kroplami ze świetlikiem, wtedy, kiedy się da.
  15. [quote name='Aganiok']ależ ona jest piękna.....[/quote] Piękna, mądra i dobra. Tylko ten straszny pech... :shake:
  16. Bullomaniacy - ja ten temat już chyba sobie daruję, bo ręce opadają. Nie dociera do Was w żaden sposób, że Wasze psy są inne. Są inne z zachowania, ze sposobu walki. Na wszystkie argumenty - Wy jak radio: goldeny też gryzą, ONki też gryzą, a najgorzej gryzą małe dziamgacze :roll:. Ja w czasie dwuletniego wolontariatu schroniskowego miałam nie raz okazję widzieć wlaczące ze sobą psy różnych postur i wielkości, ale właśnie atak asta to było coś przerażającego. Po tym psie po prostu widać, że [B]on nie chce ustalić hierarchii - on CHCE ZABIĆ[/B]. I to jest cała różnica. I dlatego nie boję się, że moją suczkę zaatakuje kiedyś jamnik czy ONek - bo wiem, że damy sobie radę i skutki nie będą tragiczne. Gdyby zaatakował ją ast - kalectwo lub śmierć byłyby bardzo realnym skutkiem. I dlatego - napiszę to jeszcze raz - nie życzę sobie spotkać na spacerze w parku asta biegającego bez smyczy (bo z daleka nie będę widziała, że to właśnie ten jeden na dziesięć - dobrze wychowany :cool3:, a z bliska - może być już za późno... ).
  17. Chyba nie ma co czekać na fotki - psiak bez oka praktycznie nie ma szans na adopcję w schronisku - a jest jeszcze malutki... :-( Jego trzeba ratować!
  18. [SIZE=3][B]AMEN[/B][/SIZE] (chciałoby się powiedzieć :p)
  19. [quote name='Marmasza']Owszem w Polsce prym wiodą ONki i mieszańce onków, ale wynika to z ich popularności - statystyki amerykańskie wyraźnie wskazują na psy w typie pitbulla jako częstego sprawcę pogryzień ludzi i zwierząt. Ponadto w wielu krajach hodowla tych psów jest mocno ograniczona (prawnie) ze względu na częste przypadki bezzasadnej agresji wobec ludzi i zwierząt. [/quote] U nas też by już tak pewnie było, gdyby nie to, że Polacy nie mają w zwyczaju zgłaszać policji pogryzień swojego psa (rzadko się zgłasza pogryzienia człowieka - mam wrażenie, że tylko te bardziej drastyczne). A`propos - może ktoś wie [B]jakie roszczenia zgodnie z obowiązującym prawem może wnieść właściciel pogryzionego czworonoga? [/B]Jaka jest prawna procedura postępowania?
  20. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/Huzar/Huzar07.jpg[/IMG] [I][/I]
  21. I proszę mnie nie posądzać o generalizowanie, bo tego nie robię. Bo nawet wierząc, że są wśród bernardynów psy bardzo szybkie i wybitnie inteligentne - to nie przyszłoby mi do głowy przekonywać wszem i wobec, że to główne cechy tej rasy (rasy, którą nota bene tak lubię :p). W Polsce też są pewnie łagodne i przyjazne wszystkim stworzeniom asty. Szkoda tylko, że jest ich tak mało...
  22. [quote name='Apbt_sól'] czynnik rasy w połaczeniu z głupota daje niestyty takie efekty[/quote] no właśnie - i to jest właśnie ta "rzeczywistość" - że paradoksalnie groźne psy przyciągają najbardziej nieodpowiedzialnych ludzi, a te psy posiadając nadprzeciętną doporność na ból, ogromną szybkość, agresję i tą jedyną w swoim rodzaju gameness - tworzą z takim właścicielm mieszanką bardzo niebezpieczną. I te próby wmawiania nam przez właścicieli astów, że asty to cudowne anioły, tylko głupi ludzie takie rzeczy gadają, niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Bo głupio wychowywane są psy wszystkich ras (asty nie mają monopolu na posiadanie nieodpowiednich właścicieli, mimo, że takich głównie przyciągają, ale z kolei asty to nawet nie połowa populacji polskich psów) - a to jednak spotkania z agresywnymi astami należą do najbardziej niebezpiecznych. Takie są fakty. I to one są powodem, dla którego ludzie się buntują widząc te psy bez smyczy i kagańców.
  23. [quote name='Zbyszek'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Marka. Nie, te psy nie uśmiechają się do siebie. Ale czy Ty podeszłabyś tak blisko jak ten „sędzia” do dwóch walczących psów innych ras? [/SIZE][/FONT][/quote] Zbyszek - odwrotnie - podeszłabym tak blisko do walczących ze sobą psów jakiejkolwiek innej rasy lub bez rasy (i podchodziłam, bo miałam niestety okazję rozdzielać psy walczące ze sobą w schronisku). Do tych bym nie podeszła - bo nawet jeśli nie z premedytacją, to gdybym została przez takiego psa ugryziona omyłkowo - mogłoby się to dla mnie tragicznie skończyć (dużo groźniej, niż w przypadku "normalnych" psów). A poza tym ten temat nie jest o agresji psów w stosunku do ludzi, tylko o agresji psów w stosunku do innych psów (i ich rozdzielaniu w przypadku starcia - przynajmniej takie było założenie ;)). [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3] Ten człowiek (obcy dla psów) właśnie pewnie przed chwilą wykąpał te psy (aby usunąć ewentualne środki trujące wtarte w sierść) a na znak właściciela będzie mógł w każdej chwili psy rozdzielić. [/SIZE][/FONT][/quote] ooo? a jak? za pomocą tej słynnej dźwigienki..? no bo jeśli dodać słynny zacisk szczęki bulla do tej sławetnej gameness - to inaczej się chyba nie da :razz:
  24. [quote name='Zbyszek']Marka. Mylisz pojęcia. (...) Tak jak wspominałem wcześniej, walka psów na ringu nie ma nic wspólnego z agresją. Po pierwsze, nie towarzyszą jej emocje typowe dla agresji [/quote] [RIGHT][IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Inne/walkipsow.jpg[/IMG] [FONT=Arial Narrow][SIZE=1][I] (fot. [B]POLITYKA[/B] 37/2005, art. "Do czego służy pies")[/I][/SIZE][/FONT] [/RIGHT] myślisz, że one się w ten sposób do siebie uśmiechają..? :hmmmm: ;)
×
×
  • Create New...