Jump to content
Dogomania

Ifat

Members
  • Posts

    323
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ifat

  1. To fajnie :) A robisz coś z nią na spacerze? Czy ona sobie sama wynajduje zajęcia? Moj pies nie miał szczęścia do innych psów, gdy był mały :( A teraz świetnie nadaje się do oswajania szczeniaków, bo jest bardzo delikatny. Jakie to niesprawiedliwe :placz: :wink: :)
  2. Mój pies akurat chciał uciekać w stronę domu, a potem chciał żeby go brać na ręce :( Ale codziennie zabierałam go daleko od domu i mu przeszło. A gdybyś sprobowała zabrać Sonię do tramwaju/autobusu i zawieźć ją do parku?
  3. [quote name='Behemot'] Klatka i trzymanie na smyczy b. mi się nie podobają. ale nie chcę stosować represji, tylko wzmocnienia pozytywne :)[/quote] Biedne psy na spacerach, które są na smyczy - wszystkie są represjonowane :( :-? :wink: A pacnięcie gazetą? To przecież nie jest wzmocnienie pozytywne :)
  4. Nie chodzi o to, że masz ja cały czas nosić. Tylko przenieść na rękach od tego miejsca, w ktorym zaczyna się zapierać (do miejsca z którego nie chce już wracać), a potem, np. w parku już nich sama chodzi i biega. Do domu już bez problemu wróci na własnych łapkach. U mnie to podziałało. Może w Waszym przypadku też się sprawdzi :)
  5. [quote name='Behemot']Ifat, ale jeżeli ja próbuję odejść trochę dalej od domu, ona zapiera się łapami i nie chce. Przecież nie będę jej ciągnąć, a kuszenie smakołykiem działa tylko na kilka metrów.[/quote] Mój pies też tak robił, więc brałam go na ręce i "odnosiłam" od domu. Jak już nie wiedział, jak wrócić, stawiałam na ziemię i wtedy nie miał wyjścia - musiał mi towarzyszyć.
  6. A gdybyś spróbowała odejść daleko od domu (tak, żeby nie widziała domu, ani nie wiedziała, jak do niego wrócić)? Iść np. do jakiegoś parku? Poza tym powinnaś zabierać ją w różne miejsca, nie tylko spacerować w pobliżu domu.
  7. Ja niestety jestem teraz chora, więc nie mogę. Może ktoś inny będzie miał czas :)
  8. [quote name='rzaba'] przecież przez drzwi wchodzi ostatni, dostaje jeść po nas, nie łazi po meblach, kurcze no, było dobrze. poradźcie coś.[/quote] Przewodnikiem "stada" dla psa jest się wtedy, gdy robi się coś z psem, daje mu jakieś zajęcie - bawi się w posłuszeństwo, ćwiczy agility, tropienie, szukanie zabawek, itp. Ciekawe, jak sie sprawa rozwiązała.
  9. A czy ten pies koniecznie musi mieszkać w domu? Skoro ma długą sierść i już 4 lata jest na dworze - myślę, że w domu będzie mu i tak za gorąco i lepiej będzie sie czuł na dworze. Nie możesz spróbować go umieścić w kojcu, a nie na łańcuchu? Myślę, że pies będzie bardziej szczęśliwy, jeśli będziesz poświęcać mu czas - bawić się z nim, ćwiczyć posłuszeństwo, itp - dać mu jakieś zajęcie. Jeśli umie chodzić na smyczy i panujesz nad jego zachowaniem - zabierać na spacery poza posesje. Moim zdaniem tak będzie lepiej, ale mogę się mylić.
  10. I co z tym torem w Gostarze?
  11. Gdy chodziłam z moim psem do przedszkola, też pytałam się w Gostarze o agility. Na pewno miękki tunel mają nowy, bo po moim telefonie wyciągneli go na zajęcia :) Może teraz kupią nowe przeszkody, bo w tym nowym miejscu pewnie nikt ich nie zniszczy. Jeśli zajęcia będą z p. Nowakowską (mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwiska) to super:) Kiedyś mieli też maszynę do flyball, wiec w razie czego :roll:
  12. Olek, mnie niekoniecznie za daleko, ale mojemu psu napewno :( Ja wszystko dostosowuję do niej. Jakbym miała auto to wszędzie byłoby mi blisko, no ale cóż :-?
  13. Fajnie, że coś się może w końcu uda. Dla nas to niestety będzie już raczej za daleko :( Może najlepiej założyć nowy temat, bo kiedyś chyba tor w Gliwicach powstanie i wtedy ten topic może się jeszcze przydać :)
  14. Hej! Dzisiaj w parku w Bytomiu znalazłam psa w typie owczarka podhalańskiego - pies jest młody, przyjacielski. Miał kolczatkę. Na tylnich łapkach "dodatkowe" pazurki. Nosek jasny. Pies biegał też po ulicach, bałam sie,że wpadnie pod auto, więc zadzwoniłam po schronisko :( Niestety, podobno w tym schronisku większośc psów się usypia. Nr tel. schroniska: 395 21 75 lub 395 21 44. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się właściciel albo ktoś chętny się nim zaopiekować. [color=RED] OGŁOSZENIE NIAKTUALNE - ZNALAZŁ SIĘ WŁAŚCICIEL :) [/color]
  15. Nie wiem czy żyje :( To zależy czy ktoś jest chętny :) PS Magda, wysłałam Ci PW, ale były problemy z wysłaniem, więc nie wiem czy doszła :-?
  16. [quote name='olekg18'] na gotowe byście przyszli :-? [/quote] Hmm, coś w tym złego? :)
  17. [quote name='Pandzia'] ja tylko powiem, ze lepiej skarcic psa łapiąc go za pysk, a nie za skore na karku. [/quote] A ja uważam, że w ten sposób można psa nauczyć bać się ręki, która zbliża się do pyska. I potem będą problemy z obejrzeniem zębów, założeniem kagańca, itp. Przy okazji - to jest jeszcze malutkie psie dziecko, warto o tym pamiętać :)
  18. [quote name='Gucio'] Dziś sie tak przyjzałam-ona sie zaczyna kłaść jak ja się pochylam... [/quote] Najlepiej sprawdzić czy pies reaguje już na komendę w ten sposób, że staje się przed psem i odwraca do niego plecami i wydaje polecenia (trzeba trochę zaglądać czy zrobił :) Albo psa zostawić w pokoju, np. koło dużego lustra, wyjść na korytarz, żeby pies nas nie widział, ale my jego odbicie w lustrze tak i wydawać komendy, itp. Przy szkoleniu superpomocą jest też nagrywanie swojej pracy (pomocnik niezbędny), wtedy dokładnie widać, jakie błędy się popełnia. Fajnie jest też zobaczyć coś takiego po pewnym czasie. Życzę powodzenia :) PS W poscie wykorzystałam pomysły, jakie stosuje Zofia Mrzewińska.
  19. Mnie się wydaje (mogę się oczywiście mylić), że Tosia tak naprawdę to nie umiała tych komend. Wykonywała je dlatego, że zauczyla się, że w danej sytuacji trzeba się położyć lub zrobić coś innego, poza tym może nauczyła się reagować na jakieś Twoje niewielkie ruchy. Ja też sama uczę mojego psa i wydawało mi się, że reaguje on na "'waruj" i "noga". Ale porządna trenerka popatrzyła na nas przez chwilę i stwierdziła, że mój pies reaguje na moją mowę ciała a tych komend w ogóle nie zna! :( Musiałam uczyć ich od początku i pilnować się, żeby znowu psu "nie podpowiadać".
  20. Może kup sobie ksiażkę "Jak rozmawiać z psem" Zofii Mrzewińskiej. Zofia opisała w niej krok po kroku jak nauczyć psa (i jakich błędów nie robić) - siad, leżeć, daj, aport, noga, wróć, itp. Książka jest tania, ja kupiłam za 11 zł. Można zamówic (tanio) też płytkę z zabawami z psem (m.in. ze szczeniakiem) - [url=http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=7388&PN=1]Tutaj[/url] Zawsze sie przyda :)
  21. Obrożę najlepiej załóż na czas szalonej zabawy - szczeniak nie zwróci na nią (obrożę) uwagi. Podobnie ze smyczą. Na początku przyzwyczajaj do samego faktu, że ma założoną smycz, a dopiero potem do prowadzania. I nie ciągnij jej na smyczy, tylko zachęcaj smakołykiem, zabawką do tego, żeby Ci towarzyszyła.
  22. [quote name='Goldenmanka'] jak np. sie obrazi i wezme go na ręce i chce np. wycałować to odwraca głowe i sie wogule na mnie nie patrzy a mine ma właśnie taka strasznie obrażoną :evilbat:[/quote] Pies odwraca głowę nie dla tego, że sie obraził, tylko wysyła Ci sygnał uspokajający. Poczytaj o tym w ksiażce "Sygnały uspokajające" Turid Rugaas. Behemot, a jak uczysz szczeniaka "siad"? W jaki sposób? Szczeniakom trudno jest się skupić - najlepiej robić kilka sesji po pięć minut (szczeniak się tak szybko nie znudzi i efekty będą lepsze). Z jakiej literatury korzystasz przy szkoleniu? Jak najbardziej masz od niej wymagać "kliku rzeczy z posłuszeństwa", ale wszystko w formie ZABAWY, żeby było miłe dla psa. A poszła spać nie dlatego, że się obraziła, tylko dlatego, że wysiłek intelektualny bardzo męczy (już Ci o tym pisałam :) ) I ciekawy artykuł: [url]http://www.belgi.pl/page/0/105/6/[/url]
  23. Ifat

    IAL # 4.2005

    Ogromek, przyznam się, że nie poznałam, że to może być golden :o :oops: Fajny psiak :)
  24. Ifat

    IAL # 4.2005

    A co to za śliczny psiak (oczywiście wszystkie są piękne, ale ten mnie zaciekawił)? [img]http://img49.imageshack.us/img49/893/img6785xy2xh.jpg[/img]
  25. A uczysz już ją jakiś komend - siad, waruj, wróć, noga? Oddawania zabawek i kości? "Myślenie" bardziej psa wyczerpuje od biegania. Jak sie pożądnie zmęczy, to będzie miała mniej siły na wariactwa. Może jednak będziesz zabierać ją (na rękach albo w torbie) na dwór, żeby sobie popatrzyła na różne rzeczy? Chociaż na kilkanaście minut. Takie wrażenia też powinny ją zmęczyć.
×
×
  • Create New...