-
Posts
323 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ifat
-
Ja mam coś podobnego (tylko bez tego pod spodem), ale skoro piszesz, że zgrzebło mu nie służy, to :niewiem: [img]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_2065.jpeg[/img]
-
Może warto spróbować czesać zgrzebłem? Mój pies bardzo lubi być czesany, ale tylko tym. Mam też grzebień z obrotowymi zębami, ale on jednak więcej ciągnie.
-
[quote name='Behemot']ale co będzie, kiedy w końcu trzeba będzie ją zostawić samą? [/quote] Można też kupić domowy kenel i przyzwyczaić do niego szczeniaka. Gdy zostanie sam, nie zniszczy niczego w mieszkaniu, nie zrobi sobie też krzywdy. Masz szczeniaka od tygodnia, ale chyba na okrągło ktoś z nim nie siedział? Od początku trzeba psa przyzwyczajać do spokojnego zostawania samemu w domu - najpierw na króciutko, ale żeby chociaż troche był juz sam i wiedział, że nic strasznego się nie dzieje. Najgorsze jest, gdy najpierw zawsze ktoś dyżuruje przy piesku a potem nagle zostaje sam - i to od razu na długo.
-
A nie można zacząć bez kompletnego toru? Chyba się nie uczy wszystkich przeszkód na raz? Jak tak dalej pójdzie, to agility zacznie się wiosną :(
-
Nawet prowadzanie psa tylko na smyczy albo w kagańcu też jest bez sensu. Co to za atrakcja dla psa, który nie przepada za zabawą z innymi psami, za to uwielbia bawić się z właścicielem w aportowanie :niewiem: A bawić się we frisbee to już w ogóle się nie da. Gdyby u mnie w mieście była taka sytuacja jaka powstała w Szczecinie, to nie zdecydowałabym się na psa :( Nie rozumiem, jak mozna być przeciwnym parkom bezsmyczowym.
-
Wiadomo już kiedy wszystko się zacznie? W jakie dni i o której będą zajęcia, i za ile? Czy dalej nie ma żadnych konkretów?
-
Chciałam jeszcze dodać, że koło parku w Bytomiu jest fajny teren do ćwiczeń. Ma ogrodzenie z 2 stron, a z dwóch pozostałych - częściowe. SM tam nie zagląda, ludzie z psami rzadko. Rosnie tam trawa i male chwasty.
-
Na temat żywienia suchą lub domową możesz przeczytać np. tutaj: [url]http://www.belgi.com.pl/viewtopic.php?p=36824#36824[/url]
-
Przeczytaj też blog Zofii Mrzewińskiej - opisała w nim jak wychowuje swojego nowego psa. Jest tam mnóstwo porad, a do tego fajnie się czyta. Znajdziesz go tutaj [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] Możesz porównać wychowanie Twojego psa z wychowaniem Raszki :) A tutaj jest rada Zofii jak oduczyć psa atakowania samochodów (problem nr 4): [url]http://www.belgi.com.pl/viewtopic.php?t=838&postdays=0&postorder=asc&start=105[/url]
-
To może w piątek (21.10) ktoś ma czas? Bo w ten weekend nie mogę.
-
A nie można zamiast "parków bezsmyczowych" dążyć np. do tego, aby w zwykłym parku można psa puścić luzem i bez kagańca od-do? Np. od 22 do 8 rano?
-
[quote name='olekg18'] to wkoncu same suczki bedą???? [/quote] I jeden pies - Maks. :)
-
[quote name='sota36']Moja rada jest jeszcze taka - sprobuj jej zabierac miske w trakcie jedzenia - i po chwili oddaj -[/quote] Owszem, można to robić, ale tylko po to, żeby zrobić psu dokładkę. Zabieranie "dla samego zabierania" jest moim zdaniem bez sensu. Możesz też trzymać miskę w rękach, gdy pies je. Gdy pies skończy jeść, chowasz miskę i dajesz jeszcze cos pysznego "na deser". Będzie wiedziała, że opłaca się oddać miskę:)
-
5 dojedziesz do Placu Sikorskiego (ostatni przystanek) i potem musisz się przesiąść na 6 albo 41 i wysiąść na trzecim przystanku. Najlepsze byłoby takie miejsce, do którego wszyscy mają mniej wiecej taką samą drogę. Szkoda, że nie mam samochodu :(
-
[quote name='coztego'] Myślę, że pociągniesz dalej sprawy organizacyjne ;) [/quote] Ja i organizacja :roll: Mam nadzieję, że drinki nie są wymagane :wink: Hmm, wszyscy już wiedzą o osach. Ale zaznaczam, że to nie była moja wina :) A więc - czy wszystkim pasuje w tym tygodniu? Myślę, że byłoby to raczej "spotkanie organizacyjne" (ale głupio brzmi). A jeśli w tym tygodniu, to jaki dzień i raczej rano czy po południu. W weekend jest wystawa w Rybniku, pewnie ktos się wybiera. Jeśli chodzi o ten park Mick. to z dworca autobusowego w Bytomiu jest do niego jeden przystanek 830/820. Może na pierwszy raz tutaj, a potem pomyślimy? :niewiem: Czyli są 4 suczki i jeden piesek? :)
-
Widzę, że jednak parę osób jest chętnych :multi: Teraz przydałoby się gdzieś spotkać, poznać (chociaż niektórzy już się tu znają), i ogólnie przekonać się czy jest szansa, żeby coś z tego wyszło.
-
[quote name='AG']Piszecie o akcji w Wejherowie-chip za podatek. Ale co z psami na wsiach, na posesjach podmiejskich gdzie podatku sie nie płaci, bo z reguły nie ma takiego obowiązku? Żeby chipowanie miało sens, musi być ogólnopolskie, objąć WSZYSTKIE psy. Psa (a raczej jego właściciela) musi się dać zidentyfikowac wszędzie. A do tego są potrzebne odpowiednie ustawy i finansowanie. I tu koło się zamyka :-? [/quote] Więc najlepiej stwierdzić, że wszystko jest bez sensu i nic się nie da zrobić.
-
Jak to sobie wyobrażam? Chodziło mi m.in. o to, że nie wszystko da się samemu wyćwiczyć - np. pozostawanie w grupie psów, odwoływanie od zabawy, różne rozproszenia, chodzenia przy nodze między siedzącymi psami, itp. Różne rzeczy można wymyślić:) Mój pies np. strasznie ciągnie na smyczy, gdy idzie z nami druga osoba (również z psem). I żeby to miało sens, to musiałoby być częsciej niż np. raz w miesiącu. Dlatego właśnie chodziło mi o osoby z Bytomia, żeby nie było problemu z długim i uciążliwym dojazdem. Ale oczywiście nie mam nic przeciwko osobom spoza Bytomia! Ja z moim psem ćwiczę sobie w parku - dla kilku psów miejsca zawsze starczy na jakiejś polance (tylko musiałyby być na niektórych na lince, chociaż przy coraz gorszej pogodzie SM nie przewiduję). Ostatnio byłam też w czymś takim jak Park Mickiewicza (czyli większy ogródek) - tak były pustki. Ja sie zawsze trzymałam centrum, bo nie oduczyłam psa zjadania z ziemi, a np. w okolicach ogródków u mnie jest jeden wielki śmietnik. Ale z pewnością są też inne fajne miejsca, nie tylko w Bytomiu. Ale się rozpisałam. Nie wiem, czy to komuś coś rozjaśniło (zachęciło?). Mam nadzieję, że tak :)
-
[quote name='Olgierd'] Zofio - a gdybyś była Noem - zaprosiłabyś pity na Arkę? Być może wówczas był czas, Noe o ile pamiętam działał na zlecenie Wszechmogącego - ludzie nie mogą sobie uzurpować tych samych praw. [/quote] Olgierd, a skad Zofia ma widzieć, co zrobiłaby będąc Noe? Przecież nim nie jest i nigdy nie będzie, nie żyje również w ówczesnej rzeczywistości. Poza tym pity nie są dziełem Wszechmogącego, tylko ludzi. Człowiek nie może sobie uzurpować tych samych praw co Wszechmogący? :cunao: Popatrz co sie dzieje na świecie. Ludzi ogranicza jedynie "praktyczna niemożnośc" zrobienia wielu rzeczy. W ten sposób poziom merytoryczny dyskusji "sięgnął bruku".
-
[quote name='Leni'] O pomstę do nieba woła postawa kynologa - pani Zofia Mierzwińska (...) Pani kynolog wszystko sprowadza do prostej zależności, wg. niej psy dzielą się na te z dużym potencjałem agresji i te z małym potencjałem agresji. Psy z dużym potencjałem agresji dzieli na niebezpieczne dla człowieka ( tu jako przykład podaje pitbulteriera) oraz na te bardziej bezpieczne i tu jako przykład podaje jamnika. Po co taki człowiek zostaje kynologiem... Zaproszenie takiej osoby do programu- to kolejna kompromitacja mediów w tym temacie..." Idąc dalej za tokiem myślenia pani kynolog można stwierdzić, że potomstwo prymitywnego bandziora pozbawionego uczuć wyższych, który to dopuścił się morderstwa - również z racji genów będzie bandytami i mordercami... [/quote] Skoro Twoim zdaniem NIC nie zależy od genetyki, a wszystko od wychowania, to dlaczego nikt nie wychowa charta do zaganiania owiec (w końcu szybki jest), dalmatyńczyka do psich walk, psa od urodzenia bojacego się huku wystrzałów nie wychowa do udziału w polowaniach z myśliwym z bronia palną? Jeśli wszystko zależy tylko od wychowania, to dlaczego (jak sądzę) masz bulla? Tylko ze względu na wygląd? Czy może ze względu na konkretne cechy charakteru, z którymi powinien się urodzić (hmm, czyli jednak geny?) Dzieci bandyty niekoniecznie musiałyby być złe - w końcu nikt nie stworzył rasy psów w jednym pokoleniu. [quote name='Leni'] Po co taki człowiek zostaje kynologiem... Zaproszenie takiej osoby do programu- to kolejna kompromitacja mediów w tym temacie... [/quote] Na Twoim miejscu spaliłabym sie ze wstydu obrażając Zofię Mrzewińską. Nic nie wiesz o tej osobie, nie masz pojęcia ile dobrego zrobiła (i robi nadal) dla psów, a także ich właścicieli. Można się nie zgadzać z czyjąś opinią, ale, po pierwsze - trzeba mieć argumenty, a po drugie - troche szacunku.
-
Może jeszcze jedna osoba będzie też chętna. Może z Bytomia jest mało osób na Dogo? :niewiem: A w grupie przecież można urozmaicić ćwiczenia, no i robić też takie, których nie da się samemu. Można ułożyć ślad, oswajać psie strachy... Możliwości jest wiele. :roll:
-
Ja również uważam, że tereny bezsmyczowe w Szczecinie (i pewnie w innym mieście też) to za duże żadanie. Myślę, że (ze względu na klimat wobec psów oraz niechęć radnych) należy na razie próbować przeforsować małe (a dla psów ogromne) zmiany - czyli na razie domagać się możliwości wyprowadzania psów tylko na smyczy. Dostałam odpowiedź od jednego radnego, żadnych rzeczowych argumentów, ale dzisiaj nie mam już siły mu odpisywać. Nie jestem ze Szczecina, ale myślę, że tam każdy, komu zależy na dobru psów powinien działać. Same próby zmiany uchwały to za mało. Trzeba starać się zmienić zachowanie właścicieli, żeby pokazali, że są odpowiedzialni. Trzeba uświadamiać też ludzi, że psy to nie mordercy. Łatwo napisać, trudno zrobić, szczególnie, że miasto pewnie nie pomaga - gdyby wałęsajace sie psy były rzeczywiście wyłapywane (ciekawe czy jak ktos widzi takiego psa i zadzwoni do odpowiednich służb, one się zjawią i psa złapią :-? ), wszystkie szczepione psy, te w schroniskach i te wyłapane zostałyby zachipowane, a za niesprzatanie po psie dostałoby sie mandat (swoją drogą, na początku pewnie dużo mogliby sobie zarobić na mandatach, pewnie wiecej niż za gonienie tych, którzy nie założyli psu kagańca) z pewnością wiele zmieniłoby się. Ale w końcu po co władze maja zajmować sie tymi sprawami, lepiej ukarać wszystkich kagańcem. Może miłośnicy psów mogliby promować szkolenie psów (na poziomie obedience 0), organizować pokazy, próbować zachęcić innych właścicieli do robienia czegoś z psem. Osoby, które są nauczycielami poświęcić jakąś lekcję wychowawczą (jest jeszcze coś takiego?) na np. obalanie mitów na temat psów (każda suka musi mieć szczeniaki, od jedzenia słodyczy pies ma robaki, itp), potrzeba socjalizacji, itp. Jaki konsekwencje karne grożą za poszczucie psem. Pokazywanie pozytywnego obrazu psów - ile osób wie o działalności STORATU i udanej akcji ratowniczej Platona, grupie Z. Mrzewińskiej wizytujacej dom pomocy społecznej w Krakowie, itp. Oraz to, ile wysiłku i czasu kosztowało wyszkolenie tych psów. Takie działania musiałyby być długofalowe i nie tylko przy okazji zmiany uchwały. I najlepiej, gdyby wzięło w tym udział wiele osób, włączył sie ZKwP. Wiem, łatwo napisać, strasznie trudno coś zmienić. Szczególnie, gdy ludzie nienawidzą zwierząt, dlatego że są zwierzętami. Sama będę próbować robic coś u mnie (mimo, że u mnie uchwała jest ok), rezultatów pewnie nie będzie, ale ... [b] "(...) wszystkie nasze czyny, słowa i myśli mają wpływ na przyszłość. To właśnie nasi dziadkowie i rodzice zostawili nam świat takim, jaki jest teraz. Niekoniecznie trafiają do mnie argumenty o niemocy i niemożności" Jacek Bożek [/b]
-
Może znalazłby się ktoś chętny do wspólnego ćwiczenia/szkolenia/socjalizacji/zabawy z psami? W Warszawie się udało, to może u nas będzie też ktoś zainteresowany?
-
Napisałam coś takiego: [quote]Piszę do P w sprawie uchwały nr VI/106/03 Rady Miasta Szczecina z dnia 27.05.2003 r., a dokładniej §20 pkt. 8: „W miejscu przeznaczonym do użytku publicznego zwierzęta domowe należy zaopatrzyć w odpowiednie środki zabezpieczające, takie jak kaganiec, klatka, uprząż itp. Właściciele psów zobowiązani są zabezpieczyć zwierzę poprzez smycz i kaganiec. Obowiązek używania kagańca dotyczy również psów w miejscach przeznaczonych na wybiegi.” Uważam, że obowiązek, aby psy wszędzie na terenie miasta Szczecina przebywały na smyczy i w kagańcu jest szkodliwy i niehumanitarny. Psy to zwierzęta wysoce socjalne, które do istnienia potrzebują kontaktu z ludźmi, opieki ze strony ludzi i regularnej aktywności fizycznej, aby móc funkcjonować poprawnie z psychicznego punktu widzenia. Pies nie może przebywać wyłącznie na smyczy i w kagańcu we wszystkich miejscach poza swoją posesją / mieszkaniem – większość mieszkańców Szczecina posiada psy w zwykłych mieszkaniach. W obecnej sytuacji prawnej nie są w stanie zapewnić im odpowiedniej porcji ruchu, ani kontaktu z właścicielem (np. poprzez zabawę w aportowanie), bo wg prawa lokalnego pies musi być na smyczy i w kagańcu, a dostępne wybiegi dla psów w Szczecinie są tylko dwa. Jestem przekonana, że bezpieczeństwo mieszkańców miasta można byłoby najskuteczniej zwiększyć, wprowadzając obowiązek powszechnego chipowania psów w Szczecinie. Dzięki możliwości identyfikacji każdego psa, a co za tym idzie – właściciela, możliwe będzie karanie nieodpowiedzialnych posiadaczy psów, co w konsekwencji doprowadzi do zwiększenia ich odpowiedzialności. Spowoduje to również rezygnację z zakupu psa przez te osoby, które nie będą w stanie (lub nie będą chciały) ponieść konsekwencji wynikających z posiadania tego zwierzęcia. W takiej sytuacji możliwe będzie ukaranie nieodpowiedzialnych właścicieli psów, którzy będą musieli ponieść poważne konsekwencje, jeśli ich pies spowoduje szkodę innemu zwierzęciu lub człowiekowi. W mieście powinno być również promowane szkolenie psów, aby właściciele wiedzieli, że szkolić należy każdego psa, nie tylko tego, który będzie startował w zawodach posłuszeństwa. Natomiast w szkołach powinny odbywać się pokazy z udziałem wyszkolonych psów; dzieci powinny być również uczone prawidłowego zachowania wobec psów. W tym miejscu chciałabym przytoczyć opinię Pani Zofii Mrzewińskiej (międzynarodowy sędzia kynologiczny prób pracy, instruktor szkolenia, autorka poradników szkolenia, założycielka grupy wolontariuszy odwiedzających z psami dom pomocy społecznej), która na pytanie Pani M. Urban: „Które problemy związane z życiem psów w naszym społeczeństwie powinny być – Pani zdaniem – rozwiązane w pierwszej kolejności?” odpowiedziała: „ [b] Za bardzo ważne uważam wprowadzenie powszechnego oznaczania (chipowania) psów. Wymusi to zwiększenie odpowiedzialności właściciela za psa, zaostrzenie rygorów wobec nieodpowiedzialnych właścicieli – co wcale nie znaczy, że wszystkie psy zawsze i wszędzie muszą być trzymane na smyczach lub nosić kagańce! Wystarczy, aby człowiek, który dopuści do tego, by jego pies wyrządził krzywdę drugiemu człowiekowi lub zwierzęciu, zawsze poniósł poważne konsekwencje finansowe i karne. [/b] Jeśli ktoś po pijanemu prowadzi samochód, powinien mieć odebrane prawo jazdy, ale z tego powodu nie wszywa się esperalu wszystkim kierowcom ani nie zamyka wszystkich browarów. Niestety, wobec psów rygory stosuje się u nas na wyrost, a w praktyce poszczucie swojego psa „dla rozrywki” na inne zwierzę nie grozi właścicielowi żadnymi konsekwencjami.” („Mój Pies”, nr 4, kwiecień 2005, str. 21). Jestem przekonana, że przedstawione wyżej propozycje zwiększą bezpieczeństwo mieszkańców miasta Szczecina. Mam również nadzieję, że przepis z uchwały nr VI/106/03 Rady Miasta Szczecina z dnia 27.05.2003 r., a dokładniej §20 pkt. 8, zostanie zmieniony na obowiązek wyprowadzania psów na smyczy, a na wybiegu – bez smyczy i kagańca. Takie rozwiązanie jest sprawiedliwe wobec odpowiedzialnych właścicieli psów oraz nie krzywdzi normalnych, dobrze wychowanych psów. Zależy mi na tym, aby przepisy odnośnie psów w zielonym mieście Szczecinie zostały zmienione, dzięki czemu będzie on mógł dołączyć do tych miast (np. Warszawy, Krakowa, Poznania czy Bytomia) w naszym kraju, których przepisy są przyjazne psom. [/quote] Wykorzystałam fragment wywiadu z Zofią, mam nadzieje, że zgodnie z prawem.
-
[quote name='Ulka18'] moja mama ma 62 lata, data urodzenie byla pod podpisem w liscie. [/quote] Czyli ten pan po prostu pokazał jaki jest naprawdę. Ale najważniejsze jest to, że pewnie zauważył, że sprawa nabrała trochę rozgłosu i pewnie dlatego tak go to zdenerwowało.