Jump to content
Dogomania

Ifat

Members
  • Posts

    323
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ifat

  1. Czy są nadal jakieś chętne osoby, które myślą o treningu agility?
  2. Tor w G. chyba też jest nieco "skromniejszy" [url]http://wizard.czart.pl/mojepsy/klipy/BankyAgility1.mov[/url] [url]http://wizard.czart.pl/mojepsy/klipy/BankyAgility2.mov[/url] [url]http://wizard.czart.pl/mojepsy/klipy/BankyAgility3.mov[/url]
  3. Może i znalazłaby się osoba chętna do poprowadzenia - Kasia Darowska z Wrocławia. "jeśli masz kompletny tor na ogrodzonym terenie, nie masz trenera, ale znajdzie się wśród Twoich znajomych min 8 osób chętnych do treningu pod moim okiem, możesz zorganizować takie spotkanie u siebie i mnie zaprosić, a poprowadzę treningi :-)))" Więcej informacji: [url]http://www.mojepsy.v.pl/index.php?lang=0&f=szkolenie/week_a_s.html[/url] Tylko ten tor Gostaru nie jest niestety ogrodzony:(
  4. Czytałam, że nie powinno się zostawiać psa samego, kiedy on śpi i nie wie, że właściciel wychodzi. Pies potem się budzi i z przerażeniem stwierdza, że jest sam. A przed wyjściem rzeczywiście nie powinno się z psem bawić, głaskać go, bo wtedy on tym bardziej będzie chciał z nami wychodzić. Najlepiej nie zwracać wtedy na niego uwagi, a wychodząc za każdym razem powiedzieć np. "czekaj" albo "zostań" i wyjść. Zresztą każdy ze swoim psem z reguły wypracowuje jakieś zmiany porad, dostosowując je do własnej sytuacji. Ja na początku zostawiałam psa zamkniętego w moim pokoju, co kończyło się piszczeniem, zdzieraniem tapety a potem drapaniem ściany i drzwi, itp. Odkąd pies przestał być zamykany w pokoju, na razie nie ma żadnych zniszczeń.
  5. Mam nadzieję, że tor do agility zostanie w Gostarze w Katowicach:D Ćwiczenia na przyrządach najbardziej podobały mi się w przedszkolu, mam nadzieję, że mojemu psu też.
  6. Jest super, gdy widać jakieś, chociaż malutkie postępy :D Życzę powodzenia.
  7. Trudno będzie nauczyć Ci zostawiać psa samego w domu, skoro on nawet nie potrafi zostać sam w innym pokoju, gdy Ty jesteś w łazience. Najpierw chyba powinnaś zacząć przyzwyczajać go do zostawania samemu w innym pokoju, gdy jesteś z nim w domu. Najpierw np. na minutę, jak będzie cicho to wejdź do pokoju, pochwal go i daj smakołyk. Ale wszystko to w pokoju, w którym chwilkę był sam, a nie po wyjściu.
  8. Ifat

    Nawyk czy potrzeba??

    Nawet weterynarz mi mówił, że patyki są bardzo niebezpieczne. Szczególnie, że mój pies nie zjada raczej gałązek, tylko takie duże, ostre kawałki, raczej drewna. Na razie Karen (jak jej nie przypilnuję i zje) z reguły je zwymiotuje, ale wet mówił, że jak będzie starsza, to może już nie mieć takiego szczęścia. Nie znałam nigdy żadnego psa, który chciałby przeczyścić przewód pokarmowy patykiem, za to wszystkie robiły to przy pomocy trawy (oczywiście nie każdej, tylko takiej szerokiej, twardej i długiej).
  9. I co? Jest już coś wiadomo na temat tego toru?
  10. Ifat

    Nawyk czy potrzeba??

    To podaj mi, proszę, adres tej strony. Może w końcu coś zadziała. Czasami już myślę, że może przyjąć odwrotną taktykę - czyli właśnie bawić sie z nią tymi patykami, żeby jej się znudziły. Tylko że dostałam poradę, żeby właśnie wprowadzić zakaz na te patyki i uczyć psa podnoszenia z ziemi tylko tego, na co ja pozwolę. Ale jak widać kiepsko mi to idzie:(
  11. Ifat

    Nawyk czy potrzeba??

    Mój szczeniak, oprócz "zwykłych" śmieci, zjada na spacerach patyki. Uczę go, że na "pluj" na wypluwać, jak wypluje, to dostaje smakołyk. Tylko czasem najpierw zje patyk, a potem czeka na smakołyk :o A zanim weźmie patyk czy śmieć do pyska to jest "zostaw" i pociągnięcie smyczą. I co? I nic. Spacer na smyczy polega na szarpaniu się od jednego śmiecia do drugiego. Wszystko, co nie jest śniegiem jest ładowane do pyska. Czasami jak zajada patyk, ja podsuwam smakołyk, a piesek odsuwa głowę, bo patyk przecież lepszy. Ostatnio straciłam cierpliwość i zakładam psu kaganiec:(
  12. Tak, znalezienie fachowca jest tutaj jak najbardziej wskazane! A ciekawe czy pies, gdy leży na kanapie czy w łóżku, na wyuczone hasło zeskakuje? Mój poprzedni pies (mieszaniec jamnik + ?), mógł leżeć na kanapie czy w fotelu, ale na hasło "złaź" (nie za piękne) od razu schodził.
  13. Zofia Mrzewińska (sędzia i instruktor ZKwP) twierdzi, że przewracanie szczeniaka na plecy i przyduszanie go jest niedopuszczalne! Szczenię uczy sie wtedy, że "człowiek jest nieobliczalny i nie można mu ufać, ale można z nim walczyć". Polecam książkę "Z kluczem do psa", do której dołączona jest płyta z nagraniem pracy i zabawy ze szczeniakiem (najpierw 3, a potem 6-miesięcznym). O wychowaniu szczeniaka dzień po dniu można poczytać też w blogu na [url]www.owczarek.pl/zofia[/url] Pani Mrzewińska ma suczkę trudnej rasy- owczarek belgijski.
  14. Sprzedawanie w Polsce psów bez rodowodu jest przestępstwem? Ja też kupiłam tego psa w N. Sączu. Chociaż teraz chyba trochę żałuję tej decyzji:(
  15. Starałam się chodzić z niż tylko po trawie albo pustym chodniku. Albo jak złapała kamień, to dawałam jej ciastko, ona wypluwała kamień, a ja ją odciągałam. Wyciągnąć jej coś z pyska jest bardzo trudno:( Na razie kamienie chyba mamy z głowy. Za to teraz "w jadłospisie" są m.in. takie rzeczy, o których napisała Anna: liście, chustki, worki po kanapkach, największym przysmakiem stały się patyki:( W parku jest ich pełno, ale staram się "wymieniać" je na biszkopty. Przed blokiem niestety chodzi w kagańcu, bo szczególnie wieczorem trudno coś zobaczyć (p.w. kości - wyrzucane nie wiem dla kogo, bo bezpańskiego psa w mojej okolicy widziałam ostatnio chyba 10 lat temu). Mam nadzieję, że kiedyś jej to też przejdzie, bo już czasami nie mam do tego siły.
  16. Jak już powstanie ta szkoła (miejmy nadzieję, że się uda), to moglibyście podać jej adres internetowy? Jesli oczywiscie będą mieć stronę:)
  17. Ja pozwalam ludziom głaskać mojego szczeniaka, nie mam nic przeciwko temu. Jednak większość osób - tragedia. Uczę ją chodzić na smyczy, a nagle ktoś ją woła z tyłu, z boku. Żeby ją pogłaskać też nikomu nie chce się ukucnąć, tylko schylają się i od razu biorą do głaskania po głowie:( Na większość nie działa jak im mówię, żeby tak nie robili, bo pies się boi, tylko żeby ukucnęli itp. Albo jakiś pies podbiega do mojego, a właściciel - nic nie rób, zostaw szczeniaczka itp jakby ten pies miał go zjeść. Ale najgorsi są tacy, którzy uważają, że ich piesek to aniołek. Ostatnio musiałam moją psicę ewakuować na ręce (niestety), bo wielka suka sąsiadów tak się delikatnie z nią bawiła, że o mało jej nie staranowała. Na moją sugestię, żeby psa wziąć na smycz - ale on się tak bawi, jak fajnie. Potem skakała po mnie, no ale to przecież (wg włascicielki) taki uroczy piesek, że jak sobie po kimś poskacze, to co za problem.
  18. Mój szczeniak (niecałe trzy miesiące) na spacerach zjada kamienie:( Raz już zwymiotował kamień. Boję się o niego, bo znajomy labrador też tak robił i dwa razy miał robioną operację, bo kamień utknął mu w jelitach. Może ktoś wie, jaka jest tego przyczyna i czy można temu jakoś zaradzić (poza kagańcem)?
  19. Myślę, że trochę przesadzacie. Oczywiste jest, że rasowy jest tylko pies z rodowodem, że jeśli kupuje się takiego psa, to wiadomo kim byli jego przodkowie, pies ma książeczkę zdrowia, itd. Nie rozumiem waszej złości na "rozmnażanie kundelków". Jeśli ktoś puszcza wolno na całe dnie suczkę z cieczką i potem ona ma szczeniaki, ktorych nikt nie chce i często sie ich po cichu pozbywa, to też się tak złościcie? Nie każdy właściciel kundelka "w typie psa rasowego" (w tym przypadku bullteriera) jest wstrętnym handlarzem. Te szczeniaki przynajmniej bedą miały dom. Farciarz może nie wiedział, ze powinien raczej kupic psa z metryką, ale co teraz ma zrobić? Uśpić psa, bo jest kundelkiem? Mieć do końca życia wyrzuty sumienia, że popełnił takie wielkie przestępstwo? Nie kochać tego psa? Wiecej nie pytać się na forum o porady, bo najważniejsze zawsze dla innych będzie to, że jest właścicielem kundelka w typie psa rasowego?
×
×
  • Create New...