Jump to content
Dogomania

arnika

Members
  • Posts

    386
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arnika

  1. arnika

    wybór hodowli

    Leon, jakbyś gdzieś umieścił fotki psiaków, albo choć na maila przysłał to z chęcią bym się pozachwycała :D
  2. arnika

    wybór hodowli

    tak, tak, o twoim borysie już co nieco czytałam :lol: dzięki za dobrą radę heh pozdrawiam
  3. czeeeeść :D
  4. arnika

    Tuffi Boy Buteo

    no, no, takiemu to dobrze. i tragarza własnego chłopak ma. to się nazywa pieskie życie! :sg168:
  5. arnika

    wybór hodowli

    no dziewczyny, przecież zdaję sobie z tego sprawę i też nie oczekuję żadnej gwarancji, ale to nie znaczy, że wezmę pieska z pierwszej lepszej hodowli :) wiem, ze natura płata figle, ja np po przeciętnym ojcu, a jaka śliczna wyszłam? :lol: nie złośccie się na mnie, ja po prostu jestem bardzo przejęta tą decyzją. szczerze, to oczywiście na pierwszym miejscu jest dla mnie zdrowie pieska, szczególnie że tak dużo się czyta o chorobach nerek u biednych bullków :( przecież nawet jak będzie brzydactwem po wspaniałych rodzicach to też będzie w domu uwielbiany, kochany i pieszczony. :D
  6. arnika

    Tuffi Boy Buteo

    czy już pisałam, że jest CUUUUUDNY :D ? można gdzieś zobaczyć więcej jego zdjęć?
  7. arnika

    wybór hodowli

    jak dla mnie: przydomek hodowlany daje mi już pewne rozeznanie (i sędziemu na wystawie zapewne też :evilbat: ) natomiast ważniejsze jest konkretne skojarzenie. ważne jest dla mnie to, czy w linii występowały choroby genetyczne (w przypadku bullków szczególnie nerek), czy występowały typowe wady (np zgryz), jakie wygląda rodzeństwo rodziców i potomstwo rodziców z innych skojarzeń (wiem, że to że pies jest debeściak nie zawsze oznacza, że daje ładne potomstwo)..
  8. arnika

    wybór hodowli

    Złośnica, chyba nasza dyskusja idzie za daleko. nie chodzi mi o to, żeby prowadzić potyczki słowne, choć wiem, że je lubisz :wink: ja tez lubię i niechętnie ustępuję, ale nie o to w tym temacie chodzi.
  9. arnika

    wybór hodowli

    czy to oznacza, że nie ma znaczenia z jakiej hodowli wezmę pieska? :lol:
  10. arnika

    wybór hodowli

    czy ja gdzieś napisałam, że oczekuję gwarancji? daleko posunięta nadinterpretacja. pies to chyba nie mikrofalówka, na którą dostajesz kartę gwarancyjną i podbijasz przy każdym uszkodzeniu. chyba to dobrze, że się radzę ludzi, którzy mają większą wiedzę na temat hodowli niż ja, że zbieram publikacje itp. no, ale oczywiście nie wszyscy muszą podzielać moje zdanie.
  11. mój jamnior bał się bardzo jeździć samochodem. na uspokojenie dostawał hydroksyzynę.
  12. mojego parówę wzięłam 7 lat temu ze schroniska. już wtedy nie miał prawie wcale sierści, miał nużeńca i grzybicę skóry. nie jestem w tym momencie w stanie stwierdzić czym był leczony, gdyż miałam wtedy 15 lat i zdecydowanie mniej wiedzy na temat psiaków i ich chorób. wiem, ze leczenie trwało 8 miesięcy, dostawał zastrzyki (tylko też ja głupie nie wiem do końca na co bo pies miał jeszcze tasiemca, zapalenie pęcheza i dziesiątki innych chorób:( ) i wcieraliśmy płyny i maści (kurcze, na na serio czuję się jak debil i wstyd mi za moją niewiedzę). psu sierść nie odrosła, ma ją tylko na tyłeczku, mordce i łapkach. przez te 7 lat nigdy żaden weterynarz nie sugerował kuracji przeciwko nużycy. wczoraj byliśmy u weta i powiedział,że wypadałoby mu podać serię zastrzyków. mi osobiście nie przeszkadza to, że mój jamnior jest łysy, a wetrynarz nie wyjaśnił mi do końca w czym oprócz odzyskania sierści pomoże psu kuracja. no i właśnie o to chodzi. czy jest sens?
  13. nie sądzicie, ze logiczniejszym i bardziej funkcjonalnym rozwiązaniem było by założyć topiki o lecznicach w danych województwach??
  14. A może raczej "wielorasa" Przykro mi arnika, ale niestety u większości z kundelków można się doszukać podobieństwa do jakiejś rasy, ale nie można powiedzieć że jest to jakaś rasa ale mi wcale nie jest przykro, ani właścicielom też nie, bo jak go brali to się nie zastanawiali nad tym czy jest rasowy, tylko nad tym, że psina potrzebuje domu :santagri: po prostu byliśmy ciekawi, tak jak wyżej wspomniała Patka, z jakich ras blekuś przejął ich najlepsze cechy :evilbat: no bo ładny w sumie psiaczek, nie? :lol:
  15. arnika

    wybór hodowli

    kurcze, zaczynając ten temat nie sądziłam, że będzie aż tak "śliski". chyba w ogóle źle zaczęłam, ponieważ powinnam zapytać ogólnie o hodowle, a nie o te konkretne 2 przypadki. wiem już, że ciężko jest się wam wypowiadać publicznie i nieanonimowo na temat hodowców, gdyż bulloholicy to dość hermetyczne środowisko, gdzie prawie każdy każdego zna. nie chcę zmieniać waszych dobrych relacji między sobą, z drugiej strony jakby na to nie patrzeć, jesteście najbardziej kompetentnymi osobami w temacie :wink: dzięki za dobre rady i oczywiście jestem łasa na więcej :turn-l: jak już chyba wspomniałam zależy mi na suczce, którą mogłabym z powodzeniem wystawiać, dlatego nie podejmuję decyzji "na wariata", tylko staram się wybadać teren :lol: moja wiedza o bullkach systematycznie rośnie, również, a raczej przede wszystkim dzięki ludziom poznanym na forum, dzięki ich radom i przesyłanym materiałom (dzięki,dzięki, wiadomo dla kogo :P ). nie czuję się jednak jeszcze na tyle mocna w temacie, żeby samodzielnie podjąć decyzję o wyborze hodowli.
  16. heehhe a tak poza tym to blekuś czuje się bardzo podbudowany waszymi wypowiedziami;) pieska tego znalazła moja rodzicielka, obecnie wychowuje go mój kuzyn. wiele ludzi zaczepia go pytając co to za rasa, lub co głupsi pytają czy to bull albo ast. no psiak niewątpliwie ma w sobie kroplę bullowatej krwi. ja się z pewnością gorzej znam na rasach niż większość tu obecnych, więc dlatego pytam. poza tym wiecie, różnie w życiu bywa. kiedyś na tej samej klatce schodowej, na której moja mama znalazła bleka ja znalazłam małego rudego, niebieskookiego kociaka. wcisnęłam go koleżance, po czym okazało się, że to rasowy, piękny kocur, który gdyby miał papierki byłby sporo warty. według weterynarza był wyjątkowym przedstawicielem tej rasy, a moja koleżanka pokazywała mi przy każdej okazji zdjęcia jego krewniaków, ich "motyle" na plecach dokłanie takie jak u leona i w ogóle miała wielką frajdę:)
  17. link raz jeszcze bo w tamtym img się wkradło :-? http://de.geocities.com/bdinput/blacki/blacki.html
  18. kto mi powie co to za rasa? :lol: reszta zdjęć pieska http://de.geocities.com/bdinput/blacki/blacki.html
  19. moja najlepsza przyjaciółka ma asta. ma na imię hammer i jest kochanym pieskiem. łasi się prawie do wszystkich i ogólnie jest przemiły i towarzyski. takie duże ciele. niestety tylko dla ludzi. jeśli chodzi o inne psy to jest po prostu nieobliczalny. i tak, z życia hammera: kiedyś kinia chciała zrobić przyjemność mojemu facetowi (który hamcia uwielbia) i przyprowadziła hammera na jego urodziny. hammer już od progu rzucił się na moją witającą go merdaniem ogonka parówę. całe szczęście ast był na lince i w kolczatce, więc nie zjadł mojego psa. wzięłam szybko parówę i zamknęłam go w ostatniej chwili na balkonie, po czym hammer wyrwał się, z wściekością lecąc przez pół mieszkania i dopadł drzwi balkonowych, które gdyy nie interwencja chłopaków, zostałyby pewnie rozwalone a mój parów pożarty. dałam kindze na taksę, odwiozła hamcia a olek(parów) przez całą noc dochodził do siebie. jak go wyciągnęłam z tego balkonu to trząsł się jak osika (a do bojaźliwych nie należy, azyl go uodpornił) i tak pzrez kilka godzin. story nr 2: hamcio bawi się z małym rasowym pieskem na osiedlu. anka, siostra kingi, spuściła go ze smyczy (choć zazwyczaj tego nie robi) gdyż hamcio znał. tego pieska już od dłuższego czasu. bawią się, bawią a tu nagle hamcio haps!! i trzyma łebek pieska w swojej paszczy. krew się leje, hamer nieruchomo trzyma głowę psa w paszczy. właściciele pieska i anka próbują coś zrobić, ale żadne środki persfazji nie działają. wreszcie anka chwyta hamcia za przeproszeniem za jajka i dopiero wtedy pies uwalnia uścisk. piesek przeżył, ale ile to cierpienia, nerwów i pieniędzy kosztowalo psa, właścicieli i ankę ..to chyba nie muszę tlumaczyć. na zakońcdzenie dodam, że hamcio wychowywał się z jamnikiem, śp. skarkiem. nie dochodziło między nimi do antagonizmów a to już tak na podsumowanie całej dyskusji o jamniorach: no i właśnie oto całe meritum sprawy.
  20. MSMIMI - pierwsza rozsądna i obiektywna wypowiedź. bardzo dziękuję, ja cały czas o tym samym, ale najwyraźniej moje posty są mniej zrozumiałe. a wszyscy pieniacze zanim znowu zaczną atakować niech jeszcze raz przeczytają mój pierwszy post. a jak są na to za leniwi i nie chce im się analizować jego treści to niech spojrzą na post powyżej. też się pod nim podpisuję
  21. u mojej mamy na osiedlu są 2 bulle. 1 jest cudny i słodki, drugi natomiast jest cudny,ale pogłaskac się go nie da. zresztą.. nie wciskajcie mi kitu, że nikt nigdy nie widział agresywnego bulla, bo to już chyba lekka przesada. i nie odbierajcie moich postów jako ataki na bullki, bo sama chcę sobie sprawić jednego i też uważam, ze generalnie to kochane psiaki. podobnie jak większość jamniorów, które znam:P a co do opinii o agresji bullów. myślę, niektórzy z was są że na tym punkcie troszkę przewrażliwieni. jeśli pokutuje wciąż teoria, że bulle to mordercy, to raczej wśród osób starszych lub takich, które ogólnie z psami za wiele do czynienia nie mają a swoją wiedzę czerpią najczęściej z głupich filmów. szczerze, jeśli o mnie chodzi to mam opinię takich ludzi w głębokim powarzaniu.
  22. łee coś mi się z tymi cytatami pofyrtało:) sorki
  23. złośnica: anulka78: patka: :evil: No i wpadli! są wściekli i nie szczepieni! :evil: wiecie co, co jak co, ale wy to chyba powinniście okazać trochę zrozumienia! wstyd normalnie. żalicie się wszem i wobec, jaka to was niesprawiedliwość dotyka, bo z bullków robią krwiożercze bestie i w ogóle masakra och, ach, biedne niesprawiedliwie oceniane prosiaczki! a sami co robicie? dokładnie to samo! propagujecie stereotypy o rasach, tyle, ze nie waszych, więc wszystko jest ok. oczywiście, miałam jamniora, teraz mam kolejnego i będę bronić parów. mój nikogo nigdy nie użarł, raczej jest gotowy zalizać na śmierć. daleki jest od rzucania się do nóg, nie jest rozwrzeszczany, a upierdliwy jedynie wtedy, gdy chce być non stop głaskany. lubi inne pieski i chętnie się z nimi bawi. owszem, charakterny jest, ale akurat pod tym względem jamniory mają dużo wspólnego z bullem. podobnie jak one są indywidualistami i uparciuchami. i owszem zdarzają się osobniki paskudne, tak samo jak wśród bulli zdarzają się agresory. najczęściej jest to wynikiem błędów wychowawczych - źle prowadzony bull ma inklinacje do dominacji, które przejawiają się później w agresji, a źle wychowany jamnior jest krzykliwy, upierdliwy i wydaje mu się, że jest panem świata. jamniorów jest zdecydowanie więcej niż bulli, więc zapewne częściej można spotkać wychowawcze antywzorce, poza tym jak bull jest agresywny i właściciele sobie nie mogą z nim poradzić to najczęściej oddają go do schroniska albo usypiają (swoją drogą to ja bym prędzej tych właścicieli uśpiła), bo bull stwarza zagrożenie. natomiast ze źle wychowanym jamniorem da się żyć, bo nie stwarza potencjalnego zagrożenia dla zdrowia czy życia właściciela. zarówno wśród posiadaczy bulli jak i właścicieli jamniorów spotykamy "niefrasobliwców", którzy nie przejmują się otoczeniem. obojgu należy się za to bura. ale kurcze, chyba wy najlepiej powinniście o tym wiedzieć, że jak już kogoś osądzać to nie psa, tylko właściciela!! uff, sory, ale musiałam zrobić zrzuta :roll:
  24. arnika

    wybór hodowli

    Tak szczerze - to nikt na forum nie napisze Tobie, dlaczego poleca ta hodowle, a nie inna - bo wiekszosc z nas zna sie osobiscie, chocby z wystaw - i nie chce sobie "nagrzebac"... Kurcze, czy to jest takie dziwne, że jak ktoś nie siedzi w temacie to pyta? Chyba po to jest forum. Z jednej strony rozumiem, że ktoś nie chce sobie z kimś relacji psuć, ale z drugiej strony gdzie ktoś taki jak ja ma zasięgnąć porady w tej sprawie? Jestem "nówka sztuka" na dogomanii, więc nie sądzę, żeby wysyłanie do was maili czy prywatnych wiadomości było na miejscu. A może z drugiej strony popełniam forumowe faux pas zadając takie pytanie publicznie? Co o tym sądzicie? arnika
×
×
  • Create New...