-
Posts
386 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by arnika
-
i jeszcze taka mała dygresja - im więcej czytam postów DINGO tym: a) bardziej go lubię :) b) widzę, że są hodowcy z prawdziwego zdarzenia c) mam nadzieję, że jest ich więcej d) mam nadzieję, ze kiedyś też takim będę e) pewnie już ma żonę :biggrina: pozdrowionka :lol:
-
[quote name='baskomaniak'] Taka opcja sprzedaży szczeniąt i/lub umieszczenie takiej informacji na stronie internetowej to indywidualna sprawa każdej hodowli. oczywiście, że indywidualna sprawa, skąd jednak ludzie mają się dowiadywać o takich możliwościach? dla nich sprawa jest raczej prosta - pies kosztuje kilka tysięcy a mnie na to nie stać/mogę kupić taniej/po co mi taki drogi pies z rodowodem itp - mówię o ludziach "nieuświadomionych" w tej kwestii, co nie znaczy, że nie będą kochającymi właścicielami. oczywiście, ze nie każdemu, ale jeśli ludzie w ogóle nie będą sobie zdawać sprawy, ze takie coś istnieje to po prostu nie napiszą. no to jest chyba oczywiste. o takiej możliwości także mało kto wie, poza nie wszyscy hodowcy na to przystają tu się zupełnie nie zgodzę. takie kwestie też można choćby wyjaśnić na stronie internetowej i chyba z PR-owskiego punktu widzenia (przy założeniu, że celem nadrzędnym nie są oczywiście pieniądze) to chyba najlepsze rozwiązanie. może warto by było przemyśleć czy na stronie nie warto by było umieścić podstrony o tym, dlaczego powinno się wybrać psa z rodowodem, jaki jest nadrzędny cel hodowli i że tak naprawdę nie trzeba być krezusem żeby posiadać takiego pieska, bo jest wiele możliwości? Może ten sposób również okaże się pomocny w nawracaniu społeczeństwa? ;) niektórzy hodowcy też nie pozostają dłużni. ja np kiedyś po wysłaniu maila, w którym się przedstawiłam, napisałam kilka słów o sobie i o swoim doświadczeniu z psami, o samej hodowli etc, zadając na końcu pytanie co do ceny i ewentualnej pomocy w zakresie prowadzenia psa, dostałam odpowiedź w postaci dwóch maili : mail 1: Cena 2000 - 2500 mail 2: tak, full service :lol:
-
Myślę, że Flaire ma rację. Mój jamnio niestety też cierpi z tego powodu. Wiem, ze w sklepach zoologicznych można dostać specjalny preparat do smarowania łapek, nei wiem jednak czy jest skuteczny, ale może ktoś z forumowiczów stosował? Ja osobiście staram się unikać chodników sypanych solą (choć to oczywiście w pewnym stopniu nieuniknione), zresztą mój leniwy parów nie bardzo ma ochotę na spacerki jak jest zimno, więc go nie zmuszam. po spacerze warto skorzystać z rady Flaire i po prostu umyć psinie łapki.
-
ja nie napisałam, ze jestem "za", tylko, ze nie jest to zabronione. każdy kto ma choć blade pojęcie o genetyce wie, jakie mogą się wiązać konsekwencje z krzyzowaniem wsobnym. jednak uważam, ze nie ma co w tym wypadku generalizować, bo każdy przypadek jest inny i jeśli już hodowca decyduje się na takie krycie powinien mieć naprawdę solidne uzasadnienie.
-
Adda, polecam książkę R.Alberti, M.Emmons "Asertywność" wyd.Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne :D
-
jakoś nigdy nie spotkałam się na stronie hodowli, żeby ktokolwiek informował o takiej możliwości, również w bezpośrednich kontaktach rzadko się to zdarza. może reformę poglądów powinno się więc zacząć od hodowców, którzy mają zdecydowanie większą wiedzę na temat kynologii? tak jak napisała M10M, niestety niewielu stać aby wydać tak dużą kwotę na szczenię.
-
a może ja się wybiorę... ale jeszcze nic nie obiecuję. w każdym razie jakby ktoś chciał zostać to może mogę pomóc w załatwieniu jakiegoś spania. :D
-
inbreed nie jest jest zabroniony. to nie tak jak z kazirodztwem u ludzi :lol:
-
zajrzyj sobie na "wychowanie", albo załóż topik na swojej rasie, na pewno ci poradzą jak uczyć małego:) życzę dużo pociechy z psiaka
-
Zmieniłam już weta i ten na wstępie zrobił Olkowi badania krwi. Co do jego paskudztw - tłuszczaków kazał nie ruszać, natomiast brodawczaka albo usunie przy okazji tomografii (pieska i tak trzeba uśpić do tego badania) albo go podwiąże, tak, zeby sam usechł i odpadł. Co o tym myślicie?
-
kurde, coś się dwa tematy chyba nie potrzebnie na jednym spotkały :/ czemu nikt nie ustosunkuje się do tego co napisałam? :confused:
-
[quote name='aga_ostaszewska'][b]arnika:[/b] Nie wiem co mam pisac w zwiazku z tym co napisala arnika! Oby diagnoza byla sluszna i psika szybko dochodzil do siebie! Przy podpisie fotki sa urocze :lol:[/quote] dzięki :multi: szkoda, ze nie mogę więcej tu wstawić heh
-
[b]arima[/b] - normy u psów są zupełnie inne i ja posiadam, ale dzięki :D mi chodzi o INTERPRETACJĘ tych wyników, bo co mi z tego, ze wiem, ze mój pies ma podwyższone RBC, HGB, MCHC czy inne jak nie mam pojęcia co to oznacza??
-
dzięki arima, juz wcześniej czytałam o niedoczynności tarczycy, też międzyinnymi na vetserwisie:D moze jesteś w stanie, albo ktokolwiek jest w stanie :D coś powiedzieć na temat pozostałych wyników badań? z tym niestety nie umiem sobie poradzić:(
-
Moim zdaniem Baskomaniak trafił w 10. ale moi drodzy, dlaczego tak się dzieje? brak refleksji i kasa, kasa, kasa - ot co. Jak już większość z was zauważyła, jesteśmy w mniejszości jeśli chodzi o podejście do problemu rodowodu. Nie zgodzę sie z tymi, którzy mówią, ze najlepiej siedzieć cicho. Owszem, wielu zareaguje tak jak rodzina Addy, ale są też tacy, którzy przemyślą sobie pewne rzeczy i zmienią zdanie. Czy nie tak właśnie było z dużą częścią z was? Nawet jak przekonasz 1 na 20 to i tak sukces. Jeśli choć 1 osoba, która miała zamiar rozmnażać swojego pseudorasowego psa zmieni zdanie, pomyślcie ile mniej psów oznacza to w praktyce. A teraz o tych co kupują. Jak już wyżej napisałam, refleksje na temat tego czy rodowód jest istotny czy nie, jeśli się w ogóle pojawiają to są bardzo uproszczone. Dla przeciętnego zjadacza chleba rodowód równa się wystawy i pasja kynologiczna. Mało kto zastanawia się nad głębszym sensem całego tego procederu. Mało kto wiąże kwestię rodowodu z tym, że oprócz doskonalenia rasy jest taki bardziej ludzki, społeczny powiedzmy wymiar kynologii, czyli ograniczanie populacji psów porzucanych. Może więc zamiast tłumaczyć takim ludziom proceder udoskonalania rasy lepiej zacząć od takich argumentów? Opowiedzieć o pseudohodowcach, o warunkach w jakich przychodzi żyć takim pieskom, jak bardzo suczki są eksploatowane, co się dzieje ze szczeniątami które nie znajdą nabywców. Na pewno znacie wiele przykładów z życia wziętych. Później podać statystyki - powiedzmy, że suka przez 8 lat co pół roku rodzi 5 po szczeniąt, czyli 10 szczeniąt na rok, czyli w ogólnym rozliczeniu 80 szczeniąt z jednej suki. Pseudohodowcy zwykle mają ich po kilka, załóżmy, że 3, co nam daje 240 szczeniąt, czyli już całkiem spory azyl. I wszystko to od 1 człowieka z ogromną chęcia zysku. Te dane to i tak "lekka" wersja. Często zdarza się tak, że rodzice ulagają presji dzieci, które wymarzyły sobie takiego a nie innego pieska. I ciężko się dziwić tutaj dzieciom, bo często nie mają jeszcze tak rozwiniętej zdolości abstrakcyjnego myślenia, żeby zastanawiać się nad konsekwencjami kupienia pieska na giełdzie. Nie ma się też co dziwić rodzicom, że jeśli decydują się na psa, to chcą zrobić jak największą przyjemność dzieciom i wziąć właśnie pieska tej rasy. Nie zawsze jednak stać rodziców na wydanie powiedzmy 2 tys. zł. na psa, lub po prostu nie widzą takiej potrzeby. Zadaniem naszym jest wytłumaczyć im dlaczego nie powinni kupować piesków bez rodowodu, a ich zadaniem jest wytłumaczyć to dzieciom. Wszystko zależy od poziomu rozmówcy oraz od jego stosunku do kynologii. Nie starajmy się zrobić ze wszystkich miłośników kynologii! Ludziom, których tak na prawdę mało to obchodzi, argument o udoskonalaniu rasy na prawdę na niewiele się zda, a jeszcze was potraktują jak lekkich czubków. Spróbujcie sposobu, o którym napisałam wyżej. Następnie opowiedzieć ile takich "rasowych" psiaków mozna znaleźć w schronisku i zaproponować pomoc w szukaniu. Zaproponujcie, żeby wytłumaczyli te kwestie dzieciom i niech one same zdecydują czy wezmą pieska ze schroniska czy będą zbierać pieniążki na swoją wymarzoną rasę. A jeszcze co do kwestii finansowych.. Wielu z was pisze, że nie robi tego dla pieniędzy, że koszta i tak się nie zwracają itp. Skąd więc te wyśrubowane jak na portfel przeciętnego Polaka ceny? Skoro są wśród was ludzie o podejściu takim jak Dingo, którym zależy rzeczywiście na rozwoju rasy i prowadzeniu wspaniałej hodowli, czemu głównym kryterium zakupu szczenięcia pozostaje cena? Wiem, ze hodowcy zazwyczaj sprawdzają do kogo idzie piesek i jakie będzie miał warunki, ale mimo wszystko rzadko zdarza się, ze jest to kwestia decydująca. Tzn prędzej hodowca odda psa do dobrego domu, do ludzi, którzy nie zamierzają jeździć na wystawy ale zapłacą, niż komuś kto nie ma na tyle gotówki, ale marzy o wystawach. Mało się mówi o wzięciu psa na warunek hodowlany, może powinno się częściej. Wtedy hodowca, który rzeczywiście hołduje wszystkim zasadom ZK powinien być zadowolony, a i może mniej ludzi zdecyduje się na zakup szczenięcia z giełdy.
-
dostał 2 zastrzyki , niestety poza DEXAFORTem (już drugi raz), ciężko jest mi rozczytać (wiecie, przypadłość lekarzy). moze ELFOXIN, albo coś w tym stylu. Kropelki EFA OLIE - codziennie po 10 kropli EUTHYROX 25 - raz dziennie, pół godziny przed posilkiem 1\2 tabletki KARSIVAN - raz dziennie 1\2 tabletki za miesiąc mamy przyjść do kontroli i wtedy się okaże co dalej. wet powiedział, ze to w sumie lekka niewydolność tarczycy i dlatego takie dawki. powiedział też, że z wątrobą coś nie gra, ale stwierdził, że może się to poprawi jak się z howmonami unormuje. powtórzymy badania za miesiąc i wtedy zadecyduje o ewentualnym leczeniu no i o tym, czy robić tomografię.
-
dobra, więc tak: TSH (3-cia generacja) <0.004 T3 78.1 T4 1.53 ------------------------------------------------------------------------------------- ALT 100 AST 18 Białko c. 7,0 Bilirubina 0,5 AP 129 Kreatynina 1,2 Mocznik 27 -------------------------------------------------------------------------------------- PLT Flags: MIC WBC 7.2 RBC 8.61 HGB 19.3 HCT 53 % PLT 240 MCV 62 MCH 22.5 MCHC 36.5 RDW 13.9% MPV 9.1 DIFF: %LYM 13.9 %MON 3.6 %GRA 82.5 #LYM 0.9 #MON 0.2 #GRA 6.1 Są jeszcze wykresy WBC, RBC, PLT, ale tych już niestety nie umiem narysować:) dla mnie to co powyżej to czarna magia, więc liczę, że moze ktoś z was może się wypowiedzieć na ten temat
-
wyrazy uznania ode mnie i parówy :) oby się psiaki chowały tak dobrze jak mój parów :lol:
-
dzięki za zainteresowanie:) nigdzie nie znalazłam interpretacji wyników, więc zaraz pozwolę sobie je tutaj umieścić, może ktoś miły się znajdzie i mi pomoże w ich interpretacji:D tylko muszę coś wszamać, bo przez jakieś cholerne tłumaczenia offów jeszcze dziś nie zdążyłam nic do gęby włożyć :-?
-
a może po prostu na browca?:drinking: brzmi bardziej zachęcająco? :lol:
-
no i co te krakusy takie niemobilne? :lol: podnoszę temat, bo już śnieg za oknem, może łąki za NCK reaktywacja?
-
diagnoza - niedoczynność tarczycy, wątroba też nie najlepiej. jestem już zmęczona calym tym wariackim dniem, jutro wam napiszę jak było, a dziś zwracam się z prośbą. czy ktoś może podać mi linka do jakiejś stronki (jeśli taka istnieje) gdzie można znaleźć znalizę wyników badań krwi pieska? chodzi mi nie tylko o prawidłowe wskaźniki, ale przede wszystkim o analizę, czyli co oznacza np podwyższony poziom bilirubiny i takie tam. z góry dziękuję. P.S. wreszcie udało mi się wstawić fotki do podpisu. prawda, że uroczy? :wink:
-
mój parów też jest ze schroniska na rybnej i jak go brałam to naprawdę był... paskudny :lol: łysy, broczące ropą rany (grzybica), brak kawałka ucha, połamane żebra, do tego to czego widać nie było ale również obrzydliwe - tasiemiec, i rzesze innych przypadłości. jest u mnie już 7 lat, nadal łysy, ale ogólnie w lepszej kondycji. kiedyś ktoś powiedział, ze parów jest tak brzydki, że aż piękny. mimo całej swej brzydoty dla mnie i tak jest najcudniejszym psem pod słońcem. BIERZCIE BRZYDALE! uwierzcie mi, że z każdym dniem, jakkolwiek pies nie był by brzydki, w oczach swego właściciela w czarodziejski sposób pięknieje :laugh2_2:
-
:BIG: gratulacje Hania. cieszymy się bardzo, ja i kumpel z rybnej, który właśnie chrapie na kanapie :lol:
-
:B-fly: cieszymy się :B-fly: oby tak dalej, tzrymamy kciuki no i .. :new-bday: mam nadzieję, że z moim parówką też będzie dobrze i będziemy mogły się wirtualnie stuknąć niewirtualnym piwkiem ;) jutro wyniki