Fuko, myślę, że na pewno porozmawiamy, jeśli będę miała pewność, że jest tam piesek, o którego mi chodzi. Pisałam Ci na pw, dlaczego spokojna rozmowa może być utrudniona ;-).
Mnie nie chodzi o psa ZA WSZELKĄ CENĘ - jeśli wśród tych piesków znajdzie się jakiś, będę się cieszyć i być może udałoby się nam w ten sposób "dopsić", ale jeśli nie - trudno... Dla mnie najważniejsze i podstawowe są dwa warunki i MUSZĘ to wiedzieć, ZANIM zacznę myśleć poważnie o którymś z psów Twojej koleżanki - stosunek psa do dzieci i do kotów, które są dla mnie równie ważne, jak psy. Mam dość "żwawego" 6-letniego synka, dlatego NAJWAŻNIEJSZE jest dla mnie to, jak pies reaguje na takie dzieci. Tego nie można "sprawdzać w praniu", bo różnie się to może skończyć (mieliśmy kiedyś psa, którego kupiliśmy już jako prawie dorosłego, okazało się, że ma uraz do dzieci, pogryzł moją starszą córkę, dlatego nie mogę dopuścić do powtórzenia takiej sytuacji), a najgorsze, co mogłby spotkać psa, to przerzucanie go z domu do domu. Także koty są dla mnie b. ważne, tym bardziej, że dwa są ze schroniska, po przejściach i pies musi być wobec nich przyjazny.
Fuko, to nie jest tak, że ja MUSZĘ mieć teraz i natychmiast drugiego psa. Jeśli się uda, to dobrze, jeśli nie - trudno. Istnieje także możliwość, że jednak zdecydujemy się na kupno drugiego psa - młodego, ale być może pozostaniemy jednak przy jednym.
Te sprawy, o których Ci pisałam, są dla mnie podstawowe i bez nich nie mogę myśleć o konkretnym omawianiu ew. wzięcia pieska. Mam nadzieję, że to rozumiesz.