Jump to content
Dogomania

souris

Members
  • Posts

    474
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by souris

  1. Gazy łzawiąco duszące, albo pieprzowe, względnie paraliżująco obezwładniające ( najbardziej niebezpieczne, ja taki mam, mam psa małych rozmiarów więc właściwie bez gazu z domu się nie ruszam ) nie robią krzywdy. Drażnią tylko układ odechowy, a obezwładniające unieruchamnia napastnika ( człowieka, psa ) na około 10 minut. Nie wywołuje to trwałych cielesnych uszkodzeń. Ja porponuję klasyczny pieprzowy, bo nawet jak się rąbniesz to nic się własciwie nie stanie z tym moim obezwładniającym jest trochę więcej zachodu i w zasadzie jeszcze nie miałam potrzeby go użyć. Gdyby jednak jakiś pies czy człowiek zaatakował mojego psa czy mnie, gazu nie wahałabym się użyć ani przez chwilę ! Gaz taki można zakupić na allegro, zaraz Cio wyszukam parę aukcji, w sklepach z militariami ( internetowe też istnieją ) w sklepach sportowych np Kuguarze, w sklepach gdzie można kupić wszystko co dotyczy broni. No więc nie wiem prawdę mówiąc w czym problem. Ale możesz spróbować przegłodzić psa jeden dzień. Tzn przez cały jeden dzień nie dostaje jeść. Następnego dnia bierzesz ogromne ilości najbardziej lubianych przez niego smakołyków i próbujesz egzekwować komendę chodzenia przy nodze, pakując w psa żarcie. To krok numer jeden, druga rzecz to już trzeba właśnie innego łagodnego psa. Poszukaj wśród dogomaniaków może jest ktoś z Twojego miasta kto chciałby się umówić na spacer. A jak się zachowuje do małych psów, może stpopniowo trzeba zwiększać wielkość psa i nagradzać każde pożądane zachowanie ? A może po protsu Twój pies skoro ma już 12 lat zwyczajnie przestał przepadać za psami. Wśród ludzi też są takie przypadki że niektórzy staruszkowie nie chcą przebywac w towarzystwie innych osób.
  2. No tak tylko kto wtedy zabierze psa ? :lol: :lol: Gwarantuję że następnym razem właściciel tak potraktowanego pieska bedzie brał pupilka i nogi za pas i schodził wam z drogi.
  3. Jestem przeciwna tegorii dominacji, ale tu jest chyba typowy przykład. Mówisz że tylko gdy pies wychodzi z Tobą na spacer majha miejsce takie sytuacje. Mogę przypuszczać że pies uważa się za wyższego w hierarchi od Ciebie i chce stada bronić. To jest na razie jedyna hipoteza która mi przychodzi do głowy. Jak z resztą członków rodziny ? Ile masz lat? Czy jesteś w stanie odebrać mu bez problemu kość ? Przesuwać z mebli, albo gdy Ty przechodzisz pies się od razu usówa ? Respektuje Twoje polecenia ? Nie lubię pana Fischera ani pani Fennel ( dla jasności, oboje czytałam ) ale może ich metody mogłyby pomóc ? Ewentualnie dłuższa droga, tzw klikerowa, aczkolwiek klikera mieć nie musisz. Z grubsza polega to na tym, że trzeba pokazać psu alternatywę, tzn karać za zachowanie złe i jednocześnie wskazać mu zachowanie nagradzane. Psy zwykle szybko łapią które się bardziej opłaca. A na natretne psy, proponuję gaz. Właściciele których piesek zostanie gazem potraktowany zwykle szybciutko zabierają swoje psy.
  4. Uważam że metoda an3czki może dać rezultaty. Ja bym jej spróbowała. Szczeniakowi bardzo zależy na naszej uwadze w tym wieku, bardzo dotkliwie odczuje że jest ignorowany.
  5. Zobaczysz za 4 miesiące będziesz mieć po przeszkoleniu ze szczeniakiem taki refleks, że bedziesz w stanie jednocześnie złapać za fafelki, ale wtedy to już chyba nie będzie potrzebne. Po prostu dłonią przesuwasz szybko po kufie tak żeby chociaż trochę tej skóry wcisnęło się pod ząbki, nie masz jej zrobić ran tylko żeby oan poczuła że jej gryzienie boli także ją samą. Nie można zbyt długo używać ( jeśli już się używa ) chwytania za kark.
  6. A z podkładaniem fafelków pod ząbki tez próbowałaś czy jeszcze nie ?
  7. Spróbuję kupić zobaczymy co z tego będzie. Zdam relację jak się przyjęło u mojego psa.
  8. No widzisz, dziekuję bardzo a nie orientujesz się może w jakiej cenie są dostępne ? :D
  9. No tak, słuchajcie ja wiem że małe pieski są upierdliwe i sama też czasem mam ochotę zrobić takim krzywdę cielesną. Ale temat nie brzmi "Dziamgające pieski i ich działanie na otoczenie", ale prosiłam żeby mi ktoś napisał gdzie można dostać humanitarny kaganic. Proszę o konkrety, czyli odpowiedzi typu : Tak znam taki sklep, mieści się przy Ul xxx w mieście xxx. Bardzo mi zależy na szybkim znalezieniu kagańca.
  10. Pytam własnie dlatego, że nie widywałam w sklepach takich kagańców. Chodzi o takie kagańce jakie kupuje się dla owczarkow, ja na to mówię "klatki". Bo pies ma pełne pole manewru pyskiem, może sobie ziewać, ziać, ale nie może robić nic innego. W tym wypadku kaganiec jest potrzebny ponieważ jamniczka to klasyczny "odkurzacz", żre wszystko z predkością światła.
  11. Czy ktoś kupował może na tej stronie ? [url]http://www.proformance.pl/index.php/cPath/21[/url]
  12. Ale ja pisalam że mam pieska niewiele większego od jamnika, 15 kg worek wystarczylby na 1 rok. Nie jestem pewna czy karma powinna tyle stać otwarta. XChyba będę musiałą poszuakć innej karmy.
  13. Mam pytanko szczególnie do właścicieli dużych psów którzy posiadają tzw humanitarne kagańce, tzn takie w których pies może swobodnie ziewać. Czy można zakupić taki kaganiec w rozmiarze dla jamnika ?
  14. Flaire a jaki masz sposób na to żeby Twój szczeniak nie sikał już w wieku 3 miesięcy ? Jestem tym bardzo zainteresowana bo mój ma 7 miesięcy i dalej mu się zdarzy :-?
  15. A czy można kupić w sklepach tę karmę ? Bo ja mając pieska niewiele wiekszego od jamnika raczej nie chcę płacić drugie tyle co za karmę, za przesyłkę.
  16. Ja proponuję wymyślić całkiem inne komendy i zacząć nie od siadania a od warowania. Wymysl najlepiej w innym języku i od nowa zacznij naukę zachowania. Jak będziesz miała opanowane całkowicie warowanie próbuj dołączać siad z tym że jak zacznie jej się mylić to znowu wracasz do samotnego warowania. Spróbuj też uczyć ja na gesty np reka w górze - siad, ręka w dole - waruj, a wyciagnięta w stronę psa - łapa. Tak łatwiej psu skojarzyć. Z tym że i przy wprowadzaniu gestów i słów uczysz od zera.
  17. Mogłabyś zrobić zdjęcie podczas komendy hei hitler ? :lol: :lol: :lol:
  18. Weronika ale ucha jej nie ogdryzłaś ? :o Jak na to piesek zareagował ?
  19. Ja tabelki na karmach traktuję trochę z przymrużeniem oka. Stopniowo zwiększam psu dawkę karmy, nie ma u mnie sytuacji że jednego dnia 200g a następnego ( bo skończył 6 miesięcy ) 320g. Stopniowo zwiększam porcje pokarmu.
  20. Ja nie twierdzę że trzeba krzyczeć, moim zdaniem wystarczyłaby nagana słowna. Uważam że to jest nienajlepszy sposób na wychowywanie psa, nie podoba mi się wsadzanie psu nosa w produkty przemiany materii, czy to by było szorownie tym nosem po kałuży czy tylko trzymanie głowy z zamoczonym nosem. Dla mnie to jest okrutne.
  21. Behemot nie poddawaj się ! Czytałaś temat o jamniczce, dziewczyna miała to samo ale nie poddawała się ! Ja proponuję naukę chodzenia na smyczy zacząć od szeleczek. Moj piesek na początku chodził na szelkach i potem bez najmniejszego problemu przestawił się na obrożę. 1-wszy dzień z szeleczkami polegał na tym, że pies miał je cały czas założone i cąły czas był zabawiany, czy karmiony żeby na szelki nie zwracał uwagi. Potem nieruchomiał gdy tylko się brało szelki do ręki, żeby jak najszybciej mu je założyć i żeby jak najszybciej mógł wyjść na spacer. Z szelek szczeniak się nie wysunie, ( mój nie potrafił, chociaż są takie spryciule które to potrafią )można go bezpiecznie odciągnąć od czegoś i nie urwać głowy. Ja polecam na pierwsze miesiące spacerów szelki, szczeniak szybko rośnie i potem szeleczki już trzeba będzie wymienić, ale z mojego doświadczenia żyją dłużej niż obroża. Potem piesek wychodzi na spacerach w szelkach i obroży a na końcu w samej obroży. U mnie coś takiego się sprawdziło. :D
  22. Nie znalałam pana Pawłowa, ani jego metod dokładniej też nie poznałam. Nie ma dla mnie usprawiedliwienia, dla męczenia psa w imię nauki. Myśląc tak możnaby powiedzieć że koncerny testujące swoje karmy na zwierzętach w nienajbardziej humanitarny sposób też mamy pochwalać bo dzięki temu dowiadujemy się o wpływie składników na organizm. Nie chcę rozpoczynać dyskusji na temat, że teraz psom się żyje lepoiej bo kiedyś kilka z nich przecierpiało. Po prostu mimo całego szacunku jaki dla Sainta żywię nie podoba mi się że tak karał psa. Moim zdaniem wystarczyłabvy reprymenda głosowa. Eksperyment jako taki nie jest zły.
  23. Nie chodzi tu o wywaołanie u szczeniaka odruchu wymiotnego, tylko o wciśnięcie zwiniętej pięści głębiej do pyszczka żeby pies sam ją wypluł.
  24. To ja Ci zaproponuję jeszcze jedną rzecz. Znam z innego forum dziewczynę która ma jamniczkę, gryzącą jak szatan. Poczytaj, może akurat to Ci pomoże. [url]http://www.belgi.com.pl/[/url] w dziale Różności, jest temat "Forumowa jamniczka Figunia", ciekawa lektura, poruszająca problemy związane z wychowywaniem szczeniaka. Ja stosowałam metodę właśnie podkładania fafelków, i wpychania rąk doi gardziołka.
  25. Z tą treścią żołądkową to był żart. Ale fakt faktem podawanie surowej wołowinki w mgnieniu oka uczy szacunku i co ważne zwracania uwagi na twarz ! Piesek po kilku takich sesjach częściej zwraca uwagę na twarz bardziej się skupia i jest wobec niej delikatniejszy. Na początku też mnie to zaszokowało, po czym jak spróbowałam od razu metoda mi się wydała skuteczna. Mój pies na surowe mięsko reagował dość dobrze, dużo lepiej niż na jakieś kupne cistaeczka. Może to troszkę dziwne metody, ale wierz mi lub nie, działają. :D
×
×
  • Create New...