-
Posts
474 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by souris
-
Twoi rodzice się zgadzaja na hodowle ? Może Teddy i parówki ? :lol: :lol: :wink: Parówki Teddyego ? :lol: A tak na poważnie to może Z Gangu długich Teddyego ?
-
To ja z moim psem jesteśmy ewenementy na skalę światową :o . Mój pies najpierw umiał słowo, a po jakims czasie w kilkanascie minut równoczesnego wydawnia komendy głosowej i optycznej, reagował na samą optyczną. Przy czym faktycznie reagując na gest był pewniejszy niż reagując na słowo.
-
Ja się na jamnikach nie znam ale zawsze uważałam że najbardziej użytkowe są szorstkowłose.
-
Ja to rozumiem jako uczenie psa zamiast na słowa, na gesty. Np zamiast wydawac psu komendę "siad" wyciągasz rękę do góry.
-
Czyli fotek już niet ? :( :( :( :( :( Mnie brakuje tych ślicznych maluszków ! :cry: Haniu ja też mam przeogromną nadzieję że to nie ostatni miot Buchty. Chociaż kto wie co będzie za 2 miesiące :wink:
-
A ja nie widzę w tym nic dziwnego. Raz nawet specjalnie poprosiłam zagorzałego zwolennika pewnej karmy, żeby wobec tego sam ją zjadł jak taka cudowna. No niestety pan się nie dał przekonać i odszedł zniesmaczony moim chamstwem :lol: :lol: :lol: Mój brat kiedyś przeprowadził testy, miał do wypróbowania brzydziej pachnącego Royala i pięknie smakowicie pachnącego Hillsa. Royal mu posmakował Hillsa wypluł i potem sobie zęby mył. :lol: A żeby nie byłol całkiem na temat karma rybna Cibau też nie jest najgorsza. Mój piesek ostatnio wcina i momentalnie skończyły się problemy, delikatnie mówiąc "bąkowe".
-
Od razu naucz małą że jak podchodzi ktoś obcy to się siedzi. jak zaczniesz odrazu to małą to przyjmie jako zasadę, zawsze się siedzi jak się z kimś wita. Potem oszczędzi Ci to wieeeelu problemów ! Czyli bierzesz ochotnika, każesz suni siadać ten ktos podchodzi bliżej ( jasne że suczka nie wytrzyma, stanowczo acz łagodnie usadzasz znowu, dajesz smakołyki i wtedy ktoś może głaskać ) i dopiero wtedy jest głaskanko.
-
darek już ja wolę żeby psy zostały wykastrowanez tego powodu niż żeby suki miały raz szczeniaki dla zdrowia.
-
Jak pies robi duże kupy to znaczy że nie trawi dobrze karmy. A to z kolei oznacza że karma nie jest dobrze przyswajalna przez psa. Nie zależy to raczej od karmy jako takiej a od psa.
-
Mnie się żadko szczeniaki podobają, ale te są najpiękniejsze jakie w życiu widziałam. Naprawdę :D Mnie się w ogóle Buchta straszliwie podoba i gdybym miała możliwość i gdybym się nadała to jedną suczkę miałabyś zaklepaną Haniu :D
-
Zawsze tuż przed karą mów łagodnie, stanowczo słowo które używasz do zakazów wtedy zacznie lepiej kojarzyć. Pies gryzie w trakcie gryzienia mówisz to słowo i wsadzasz psa do łazienki
-
Nie dramatyzuj, to jeszcze mały szczeniak ! Widocznie zwyczajnie się w domu nudzi. Jak zaczniesz z nią wychodzić, jak ona zacznie poznawać świat, bawić się z psami z tobą w domu bedzie tylkko spać i jeść. Ona musi się nauczyć delikatności dla rąk i innych części ciała. Musisz być konsekwentna i stanowcza. Za gryzienie wyrzucaj karnie do innego pokoju, gdzie będzie sama ( to bedzie naprawdę dotkliwa kara dla szczeniaczka ). Nie ma zmiłuj, zawsze jak choćby leciuteńko dziabnie idzie za karę do innego pomieszczenia, samo zaprzestanie zabawy nie działa w przypadku piesków które są bardzo nakręcone, bo pies i tak za Tobą lezie i podgryza. Tylko zawsze przed wyrzuceniem do innego pokoju mówisz "nie"albo "fe". Żeby wiedziała że po tych słowach ma przestać bo się ją odłączyu od rodziny. W zależności od tego jak mocno gryzie na tak długo ją gdzieś zamykaj ( max 3-4 minuty, potem już nie bedzie wiedziała czemu jest sama ). Po wypuszczeniu daj jej kilka komend, ostatnią nagródź i wróć do zabawy i tak do skutku. Jak zostanie 20 razy dziennie wyrzucona za gryzienie może zrozumie. Życzę powodzenia :D
-
Guciu ja tylko mam jedną uwagę, nie potzebna jest dodatkowa komenda zostań, jak mówisz "siad" pies ma siedzieć dopóki go z polecenia nie zwolnisz. Nie ma sensu psu dodatkowo mieszać komendą zostań.
-
Arima dzięęęęękuję Ci pięęęęęknie :D :D :D :D
-
No tak, tylko przez internet ta karm jest dosyć droga. Wolałabym się zaopatrywać we własnym zakresie. :D
-
Ja proponuję spróbować cicho pochwalić, spokojnie stanowczo "przejąć inicjatywę". Pokazać mu że przewodnik został zaalarmowany, sprawdził wszystko w porządku. Czytałam że wiele razy taka metoda uspokajała psy, bo pozbawiała je odpowiedzialności. Czyli pies szczeka, podchodzisz powoli do drzwi, możesz pzelotnie pogłaskać psa po głowie, powiedzieć "dobrze w porządku" i odejść. jeśli pies się nie uspokoi, skarcić go słowem np "nie" i kazać siedzieć przed tymi drzwiami 2-3 minuty. Jak po każdym szczekaniu posiedzi sobie trochę to może mu przejdzie. U mnie to zlikwidowało w jeden dzień chęć ujadania i pogoni za samochodami. Z tym że pies siedzi coraz dłużej jeśli nastepnym razem znów się zdecyduje ujadać. U mnie zadziałało.
-
Ja uczyłam komend na odległość na dwa sposoby. Jeden oddalałm się od psa gdy siedział/warował, łaziłam sobie dookoła i on wiedział że jesli będzie siedział na zadku to angrodę dostanie. Potem próbowałam się od niego maleńkimi kroczkami odsuwać ( szczerze mówiąc nie wiem co przyniosło skutek, czy to właśnie czy następny sposób ). Przywiązywałam psa na smyczy do dzrewa, oddalałm się na kilka kroków i wydawałam komendę ( pilnowałam przy tym żeby od początku smycz była napięta [najpirw cmokałam żeby pies zwrócił na mnie uwagę ] nie przydusząłma go do drzewa ale dawałam mu jak najwięcej swobody ). Pies nauczony komendy chcąc nie chcąc wykonywał ja na odległość i dostawał za to ogromne ilości smakołyków. Po jakimś czasie załapał że jak pańcia każe siedzieć to się siedzi w tym mioejscu w którym się aktualnie jest, i za to bedzie nagroda. Gdy pies do mnie podchodził spokojnie odprowadzałam na miejsce usadzałam we właściwej pozycji oddalałam się i wracałam z nagrodą. Bardzo szybko pies zrozumiał o co chodzi. :D
-
Gdzie można kupić tę karmę ? Bo nie widziałam jej w żadnym zoologicznym. Czy w Krakowie można ja kupić ?
-
Dzięki, a nie ma nikt dawkowania Pro paca ? :D
-
PiotrekJ ale ja się pytałam czy ktoś zna dawkowanie. Przepraszam że jestem taka drobiazgowa ale jak o coś pytam to chcę konkretnych odpowiedzi. dziękuję Marcino :D
-
Czy ktoś mógłby mi podać dawkowanie wyżej wymienionych karm, dla ważącego 7 kg, 8 miesięcznego szczeniaka ?
-
"właściciel" + piesek na spacerze = kłopot (pies-s
souris replied to GreenEvil's topic in Wychowanie
Nie trzeba mieć pozwolenia, ale zdaje się że trzeba mieć 18 lat. Na allegro na aukcjach zawsze przytaczają prawnicze mądrości. -
"właściciel" + piesek na spacerze = kłopot (pies-s
souris replied to GreenEvil's topic in Wychowanie
Berek nie zawsze tak jest. Pewne psy jak się starzeją po prostu zaczynają się inaczej zachowywać. Pies mojej babci wcześniej nie cierpiał małych piesków jak skończył 10 lat szczeniole mogły sobie robić z nim co chciały i nie reagował na to. Być może czasem się psu zmienia psychika na starsze lata. Nie wiem. Mam jeszcze jeden pomysł, zainspirował mnie post Berka. Jak pies stawia "szczotę" podnosi ogon i zaczyna się zachowywwać mało przyjaźnie, psróbuj wkroczyć miedzy niego a psa i stanowczo głosem powiedzieć "fe", warknąć na niego, albo iść na niego odpychając go kolanami. To mi się przypomniało apropos jedengo znajomego agresywnego psiaka z osiedla. Dziewczyna miała z nim niemałe problemy, poszła do szkoleniowca, który doradził jej spokojnie ustawienie hierarchi ( żadnego Fischera ! ) i dawanie psu do zrozumienia po psiemu, co jej się podoba a co nie. Gdy dziewczyna w takiej sytuacji stawała pomiedzy psami jej własny piurek się momentalnie uspokajał. Wyraźnie akcentowała że jej jako przewodnikowi takie zachowanie się nie podoba i że nie bedzie go tolerować. Mnie przekonuje zachowywanie się w stosunku do psa po psiemu. Np mój pies spokojnie zeżre żarcie leżące na moim łóżku a ja sobie mogę mówić fe do upojenia. Gdy cichuteńko warknę zaznaczając że żarcie jest moje, mimo że wyjdę z pokoju pies jedzenia nie tknie. Może leżeć przed nim talerz z kanapkami z kiełbaską, ale jak ja jestem w pobliżu i raz warknę gdy on próbuje się do żarcia zbliżyć nie tknie go, choć ślina mu się leje z pyska litrami. To taka mała dygresja. Życzę Ci żeby Twój problem został pomyslnie rozwiązany Pozdrawiam :D -
Aga&Bafi nie chcę być niegrzeczna, ale prosiłam żeby wypowiadać się a temat. To jest temat o kagańcu dla jamnika a nie o tym czy prawo w jakimś mieście jest krzywdzące czy nie. Bardzo proszę o czytanie mojego pierwszego postu,a potem odpowiadanie. Niunia a jaki masz kaganiec ? Jeśli chodzi o mnie mieszkamw Nowym sączu. Za ile kupiłaś ?
-
Behemot troszeczkę za bardzo się przejmujesz. Troszkę dystansu ! Nadgorliwością czasem można więcej zepsuć. Popatrz na swojego szczeniaka poobserwuj go. Zobacz jaki ma charakter. Poczytaj o wychowywani psów i dobierz sposób któy najbardziej do Ciebie przemawia i który bedzie odpowiedni do charakteru Twojego psa. Psa który jest bardzo uległy bez sensu jest dominować na każdym kroku, bo piesek będzie się wtedy bał właściciela. Analogicznie pies o charakterze bardzo pewnym siebie, nie może mieć wszystkiego podtykaneg pod nosek, bez żadnych wymagań. nie ma jedynej słusznej metody wychowqania psa. Czasem trzeba też polegać na intuicji od tego ją masz. W miare upłuwy czasu coraz łatwiej Ci to będzie przychodzić bo poznasz włąsnego psa. Nie przejmuj się tak, bo możesz pogrszyć sprawę i jeszcze jedna rzecz, taki mały piesek nie wie co to dominacja, wierz mi. Ogromnych sukcesów w wychowywaniu małej życzę Pozdrawiam :D