-
Posts
474 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by souris
-
Behemot masz autentyczny skarb w domu. !!! I tylko się cieszyć z tego !!! Pies nigdy nie przychodzi do człowieka dla niego samego, jesteś atrakcyjna bo dysponujesz patyczkami, umiesz je "ozywiać", dla psa jestes pewnie cudotwórca i czymś najwspanialszym na świecie :lol:
-
"Skradziona" została za mała obroża. Zastanawiałyśmy się nawet nad oddaniem na policję z doniesiem, że pies został puszczony bez opieki i w takiej obroży, ale włąściciela nie znamy. :niewiem:
-
Nie lubię radzić w takich sytacjach. 1. Pies nie ma prawa być puszczany bez niczego ! Dopóki nie będziesz 100% pewna że przyjdzie ZAWSZE. 2. Linka ma luźno ciągnąć się po ziemi, służy do tego żeby ograniczyć psu możliwość odejścia i nauczyć go że w pewne miejsca się nie chodzi. Najlepsze jest 20 m, 10 m to wg mnie za mało. 3. Pies nie przychodzi bo jesteś dla niego za mało atrakcyjna, jeśli chceszmieć pewność że będzie przychodził zawsze on sam musi tego chcieć. Trzeba psu organizować czas, aportowanie potem można troszeczkę poćwiczyć posłuszeństwo, potem np wspólna gonitwa przeciąganie się z psem jakąś zabawką. Wspólne zabawy. Jednym słowem współpraca z psem. Nakręć go na piłeczkę, bądź dla psa całym światem i czymś najciekawszym na świecie. Bez smakołyków nie ruszaj się z domu ( ale to nie ma być karma którą dostaje na codzień, ale coś czego codziennie nie dostaje np parówka, ciastka, kiełbaska, serek itp ). Jeśli pies na wołanie nie reaguje to zacznij kwiczeć, krzyczeć, skakać, robić coś dziwnego żeby się pies Tobą zainteresował. Jak się na Ciebie popatrzy spróbuj zachęcić go do zabawy, do gonitwy, wepchnij w niego dużo smakołyków dużo chwal głosem, pieszczotą, pobaw się. On musi wiedzieć że z Toba jest najfajniej na świecie !
-
Pisząc małe rasy miałam na myśli jamnika standarda. Jamniczka nie dawała sobie rady z kulkami Belcando Premium, ani z Arionem Lamb&rice. Czy można kulki PRO porównać jakoś do tych któe wymieniłam ? Nie wiem czy wskazane jest podawanie jamnikowi ( skłonności do tycia) karmy dla szczeniąt. Mam jeszcze jedno pytanie czy można kupić karmę PRO w opakowaniu 1 kg ? Czy dostepne są tylko 3, 7,5 i 15 kg opakowania ?
-
A jak z wielkością kulek karmy w karmach Adult i Maintenance ? Bo PRO nie ma chyba linii dla doroslych psów małych ras ?
-
Wybieganie to jedno a zapewnienie psu pracy zgodnej z jego przeznaczeniem to drugie. Husky wybiegać i do domu, czemu nie ! Briarda wybiegać, wymeczyć psychicznie i do mieszkanka czemu nie. Ale Kaukaz ma swoje predyspozycje z którymi się trzeba liczyć. Ma za wszelka cenę brać kaukaza bo każdego psa da się trzymać na 2 metrach kwadratowych jesli wybiegany ?
-
Żaden pies nie powinien przebywac sam w ogrodzie, to się rozumie samo przez się !
-
Mam pytanie dotyczące kwalifikacji pewnego czynu. Nie chcę rozpętywać zbędnej dyskusji tylko wiedzieć czy grożą sprawcy konsekwencje prawne czy nie. Znajoma, zaparta przeciwniczka kolczatek wyszła ze swoim psem na spacer. Spotkała psa z gatunku puszczanych na cały dzień luzem. Wcześniej nigdy nie miał obroży. Taki przyjazny sredni piesek, który często znajomą odwiedza gdy spaceruje ona ze swoim psem. Pies nie miał żadnego numerka i codziennie biega cały dzień puszczony luzem, właściciel jest nieznany. Pies miał założoną za mała kolczatkę, którą moja znajoma po prostu mu ściągneła. Zaznaczam że nie miał żadnego numerka na szyi, nic co by świadczyło o tym że do kogoś nalezy. Rozglądanie się i szukanie właściciela rezultatu nie przyniosło, nie wiemy kto to jest. Czy znajomej może grozić posądzenie o kradzież ? Pies wyglądał na bezpańskiego, nie było nigdzie właściciela. Głupio zrobiła, trudno teraz się tylko martwimy co z tym zrobić. W przypadku znalezienia właściciela obroża pewnie zostanie zwrócona. Co o tym sądzicie ?
-
KaRa psy zostały wyhodowane z pewnymi predyspozycjami. Kaukaz na pewno nie jest psem z natury łagodnym jak baranek, nie jest psem łatwym, ani na pewno nie bedzie sam grzecznie spędzał długich godzin w mieszkaniu. Te psy były hodowane żeby stróżować, i czują się najlepiej gdy moga pilnować jakiegoś terenu. Tak jakbyś dawała wyżłowi polować i spełniać się w pracy, tak kaukazowi powinno się dać kawałek terenu na którym mógłby pilnować. To nie są husky, któe jak wybiegasz bedą szczęśliwe.
-
Nie powiem co myślę :lol: Przepraszam, ale wydaje mi się że jednak kaukaz w mieszkaniu to troszkę niepoważne. Jesli się chce czegos dowiedzieć o rasie to się wpisuje w jakąkolwiek wyszukiwarkę nazwę rasy i się przegląda odpowiednie strony z hodowlami, amatorskie właścicieli takich piesków itp. Na pewno pierwszą rzeczą która się w śliczne oczka rzuci jest to że taki bydlaczek w bloku się bedzie czuł raczej nieszczęśliwie. I na pewno nie bedzie to pies greczniutki i łagodny sam z siebie, a juz na pewno ostatnia rzecza którą bedzie robił to zostawanie samemu grzeczniutko w domciu na dłuższy czas. :lol: Innymi słowy taki pies się do bloku nie nadaje !
-
Tylko piłki na sznurku się psu raczej nie zostawia żeby sam się nia bawił. To ma być chyba zabawa razem z przewodnikiem. Przynajmniej ja tak robię i nasza piłka żyje sobvie już kilka miesięcy w odpukać dobrym zdrowiu :lol:
-
Mój komentarz: Jezus Maria ! Czy Ty wiesz jak wygląda Owczarek Kaukaski ?! Czy Ty wiesz jakie mają charaktery te psy ? To są psy stróżujące, pracujące, one się do bloku absolutnie nie nadają !!!
-
Zasada numer 1 przy uczeniu psa czegokolwiek. Nagroda jest ZA zachowanie czyli PO tym co pies zrobi. Nie PRZED ! On ma nie wiedzieć czy akurat teraz mu dasz czy nie, co prawda ja do przywołania tego nie stosuję ale przy innych rzeczach tak. Należy jak najszybciej wykorzenić łapówkarstwo ! Jeśli pies do Ciebie nie chce podejść jak nie masz łapówy to zacznij robić coś dziwnego, skacz, kwicz, wydawaj jakieś dziwne odgłosy, wyma**** rękami. Pamiętaj że Twoim celem jest zainteresowanie psa Twoją osobą. W chwili gdy pies się zaczyna na Ciebie patrzeć już przystępuj do wylewnego chwalenia, pies powinien od razu podbiec zainteresowany za co go tak chwalisz, i dopiero wtedy wyciągasz dużo nagród i chwalisz psa. Bardzo dobrym pomysłem jest upieczenie ciastek włąsnoręcznie.
-
marlenisz abosolutnie dobrą !!!!!!! Ale jeszcze zanim znajdziecie hodowlę skontaktujcie się z jak najwieksą ilościa właścicieli westów i pytajcie, pytajcie, pytajcie. O szkolenie, o wychowanie, o wszystko !
-
Przecież to małe białe to jeszcze szczeniaczek :lol: ;) Śliczna :cool3:
-
Lanie w tyłek w ogóle jest najgłupszą karą jaką można było wymyślić. Jeden pies odbierze zbicie jako baaardzo bolesne inny jak poklepanie. Dlatego natężenie i sposób kary nalezy dobierać naprawdę indywidualnie. Karanie wymaga dużo więcej wiedzy i umiejętności niż nagradzanie. Jest to bardzo trudna sztuka, spóźnienie kary o kilka sekund już daje zupełnie inne efekty. Jednak ludzie którzy mają wiedzę i odpowiednie umiejętności wychowują swoje psy tak by nie trzeba było ich karać. Ja ukarałabym psa tylko w kilku sytuacjach, bardzo boleśnie szybko ale i krótko. Gdyby mi pies próbował ugryść kogoś, otrzymałby bardzo bolesną karę tak by zachowania nie powtórzył. Żeby kara była skuteczna musi być odpwiednia, do wygaśnięcia niektórych zachowań potreba naprawę kary wielkiego kalibru, bo tylko ona przyniesie oczekiwany efekt. Ja jednak nie znoszę zadawać kar.
-
Pozwolisz Marmasza że odpowiem. Guciu dotkliwie tzn tak żeby pies więcej czynności nie powtórzył i tak żeby nie trzeba było karać go znowu. Czasem karanie jest potrzebne na codzień nie. Żeby psa ukarać musi być stosowna przewina, np chęć ugryzienia człowieka. Bodziec na być tak silny, tak nieprzyjemny i bolesny żeby pies zachowania nie powtórzył. Osobiście też nie muszę mojego psa karać, najwyżej karcić ale baaardzo rzadko, wolę powiedzieć "nie" i wskazać mu zachowanie zastępcze.
-
Współczuję sytuacji. Życzę Ci wytrwałości żebyś doczekała tego momentu w którym tyumfalnie wyprowadzisz się na swoje, mając w nosie taką rodzinę.:mad: Może teraz wystarczą środki prowizoryczne, czyli po prostu zabezpieczone ogrodzenie ? W końcu wieczności tam obie nie spędzicie, a szkolenie bedzie mozna poprowadzić w nowym domu. Dla psa to nawet lepiej, nowy dom nowe zasady, jeśli się od początku nie dopusci do takiego zachowania problemu nie będzie. Pozdrawiam cieplutko :D
-
Myślę że chodzi o uniezależnienia komendy od sytuacji. Spokój to spokój bez względu na to czy pies szczeka czy nie. Chociaż właściwie pies bedzie prowokował wydawanie tej komendy jesli zrozumie że po szczekaniu i po tej komendzie jest nagroda.:lol:
-
Uwięzić męża dopóki pies nie wyzdrowieje.:lol: :lol: :lol: 3 metry to zdecydowanie za mało. 10 m nie jest takie straszne. Ja teraz uważam że to jest za krótkie i przygotowuję się do dokupienia jeszcze co najmniej 5 :lol:
-
[quote name='asher']Oj, nie trza było sie patyczkować, tylko gówniarza cap! za ucho!!! I on i mamunia na dłuuugo by sobie zapamiętali taką lekację :evil_lol: Ojjj, chciałabym, żeby ten bach trafił na moje "spokojne emeryty", zarobiłby kagańcem jak nic! Co prawda plastikowym, ale i tak trochę by zabolało :evil_lol:[/quote] I powiedzieć że takie dzieci to na smyczy powinno się wyprowadzać, żeby nie stwarzały zagrożenia.
-
Potrząśnięcie za kark jest tylko karą i niczym więcej. Nie pokaże psu co wolno robic. Lepiej psu pokazać alternatywę, czyli skarcić ( np słownie, zamykając na chwile, sadzając na dłuższą chwilę, ignorowaniem ) i pochwalić zachowanie które nam pasuje. Dla szczenięcia rodzice są całym światem, w przypadku psów całym światem stają się ludzie. Szczenię pragnie być otoczone opieka, chce czuć się bezpiecznie, chce mieć pełny brzuszek i rozrywkę, chce znać reguły. Ono wie że bez rodzica (=człowieka) sobie nie poradzi, gdzie by mu w głowie byla wobec tego dominacja ?! Jeśli przez pierwsze miesiące człowiek okaże się przewodnikiem=rodzicem godnym zaufania, już tak zostanie. Pies mający zapewnione wyżej wymienione rzeczy nie bedzie próbował stawać wyżej w hierarchi bo po co ? Skoro wywiązujemy się z wszystkim naszych "psich" ( ;) ) obowiązków, zapewniamy wszystko, jestesmy dla psa czytelni i przewidywalni, skoro współpracujemy z nim, to po jakie licho ma coś zmieniać ? Przewodnictwo to z pewnością jest fucha trudna, który pies mający zapewnione wszystkie potrzeby bedzie chciał zmieniać hierarchię ? Tylko wybitnie dominujący osobnik, a takie pieski zdarzają się baaaardzo rzadko. ( zresztą czy możemy mówić o hierarchi w stosunkach psio-ludzkich, powtarzam się już bo gdzieś to pisałam ale pies wie że człowiek to nie jest drugi pies )
-
Pies faktycznie piękny. Też najbardziej mi odpowiada takie umaszczenie. :loveu: [SIZE=1]Bedę nudna, ale czemu znowu kolce ? :sad:[/SIZE]
-
Najlepszym sposobem jest współpraca z psem, to pogłębia więzi. Jeśli staniesz się dla swojego psa mistrzem staniesz się dla niego wszystkim. Po za tym musisz być dla psa przewidywalna, pewna i zrównowazona. To zapewnia bezpieczeństwo i sprawia że pies chętnie z taką osobą przebywa.Szczerze mówiąc wiele Ci chyba moim postem nie pomogłam. :oops:
-
Czytałam już , faktycznie czyta się wspaniale i daje to dużo do myslenia. Już nie mogę patrzeć na ludzi bezkrytycznie zapatrzonych w Fisherowskie rady i takie opowieści może pomogą coś ludziom zrozumieć. A nawet jeśli to prowokacja to tym lepiej, nie cierpi pies a być może ktoś kto bedzie miał podobny problem od razu weźmie się do roboty. :)