Jump to content
Dogomania

kinia_w

Members
  • Posts

    337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinia_w

  1. Operacja ściśle tajna ;)
  2. Muszkietero miał spać tylko i wyłącznie w swojej budzie. Obecnie przysypia w swojej budzie, na moim łóżku, na jednej z trzech rozłożonych po podłogach poduszek, na jednej kanapie, na drugiej kanapie albo na jednym pufku. Przecież jak wiadomo: KAŻDY PORZĄDNY YORK PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ TRAFI DO ŁÓŻKA SWOJEGO WŁAŚCICIELA :D Co do długości snu: jako maluszek spał prawie cały czas, aż się martwiłam, czy nic mu nie jest. Potem zaczął spać coraz krócej i krócej (w dzień, w nocy śpał nadal). W końcu, kiedy przyszła zima i zaczęły się intensywne zabawy i piesu zaczął się bardzo intensywnie na nich ruszać, znowu zaczął spać dłużej, rano śpi bardzo długo - czasami do 10. Kiedy ja wstaję o 6, to patrzy na mnie, jakbym go chciała zamordować. W dzień też co chwilę przysypia i też przeważnie w pomieszczeniach, gdzie jest. Jak się obudzi i się okaże, że nikogo w danym pokoju nie ma, to robi wędrówkę i szuka takiego, gdzie ktoś przebywa i tam zwija się w kulkę :)
  3. Kup sobie jeszcze tak: - aparat fotograficzny, żeby strzelać foty cudnemu zwierzaczkowi co chwilę i co rusz (ale nie po oczach, bo się potem będzie piesek bał aparatu :) ), - dużo cierpliwości, - jeszcze więcej czasu, - dużo, dużo gazet, ew. szmatek, żeby wycierać, jak zacznie się załatwiać 10 razy dziennie w przeróżnych miejscach ;), - jeszcze z kilka kilogramów luzu, żeby nie histeryzować i nie latać do weta po każdym niedobrym 'beknięciu', pisknięciu i krzywej mince szczeniaczka. Wiesz, to tak na wstępie :D Potem zoabczysz, co jest jeszcze potrzebne.
  4. Kurczę, bardzo dziwnie. U nas żeby oddać krew, to przeprowadzają wywiad, czy ktoś nie był tam a tam, czy nie siedział w areszcie, czy nie miał wypadków, przeszczepów, niektórych leków. A tam sobie biorą organy od człowieka na narkotykach. Aż taka duża presja na lekarzy, żeby 'wykorzystywać' wszystko, co się tylko da?
  5. kinia_w

    Mleko Dla Psa

    [quote name='Madziara'] Uważam, że jak lubi, to niech pije, ale nie za dużo, bo co za dużo to ... ;)[/quote] to zostaje w misce :)
  6. Mój piesu ukradł sobie ostatnio kawałek surowego ziemniaka, kawalątek po prostu. Sam się zdziwił, jak za 10 minut zaczął wymiotować :( Po gotowanych (też kiedyś ukradł, nawet nie wiem skąd - patrzę, a pies łapą rozwala na miazgę kawałek ugotowanego kartofla) nic mu nie było. A marchewkę uwielbia pasjami i codziennie dostaje jej trochę :)
  7. A może ona tak w celach rozrywkowych? Żeby państwo zbyt spokojni nie byli? ;) A wracając do tematu: dobrze znać sposób na skłonienie psa do usunięcia tego, co pożarł. Psy mają takie pomysły czasem, że głowa mała :o
  8. kinia_w

    Mleko Dla Psa

    Mój piesu pije mleko - dostaje pół miseczki co 2 - 3 dni. Uwielbia je i nigdy nie miał żadnych sensacji :) Ser biały tez uwielbia, przy czym wet mi powiedział, że bezpieczniejszy jest ser.
  9. Muszkietero co chwilę wrzuca rzeczy pod łóżko / za łóżko, ew. szafkę. Wtedy choćby chciał, to nie sięgnie. Skrobie po podłodze, szczeka, warczy, czeka, aż to coś, co wlazło sobie wylazło. A najszczęśliwszy jest, kiedy widzi w rękach człowieka długą linijkę - znak, że będzie wyciąganie kawałków marchewki, albo małych kości spod łóżka :D
  10. A ja też mam takie pytanie dotyczące odrobaczania: Muszkietero był odrobaczany kilka razy, na moje oko robaków nie miał. Tylko tak się zastanawiam: jak często to jest przypadłość? Czy jest czymś dziwnym, że pies przez ileś tam odrobaczeń okazuje się czysty?
  11. Mi powiedziano, że to wygląda jak taki makaron - białe nitki, mogą być też całkiem króciutkie. Podobno po przyjrzeniu się widać dokładnie, że coś jest nie tak, nawet jak nie wie się dokładnie, jak miały owe robaki wyglądać.
  12. kinia_w

    YORK DAY

    Widziałam. To futerko było okropne. I nie wiem, czy wszystkie ubranka były takie 'odlotowe', ale ja miałam wrażenie, że na smyczach czy rękach to prowadzą jakieś lalki na baterie, które trzeba tylko ładnie poubierać :([/i]
  13. Przepraszam za wszelkie pomyłki :) Co do środka dla całkiem małych maluchów - niewykluczone, że nazywa się tak, jak napisała Wind (w sumie: na pewno tak ;) ), ja to przepisywałam z książeczki, gdzie jest średnio czytelnie. Co do Drontalu - wyglądało to tak, że wet wycisnął z takiego małego pojemniczka ten środek prosto do pyszczka Muszkiego, więc nie będę się kłócić :) W sumie nie wiedziałam, że środki na odrobaczenie mogą być w płynie :)
  14. To trochę dziwne :o Przecież kiedy taki malec idzie do nowych właścicieli, to powinien już być po jakimś szczepieniu. Na to wychodzi, że przez jakiś czas taki piesek jest kompletnie bezbronny :( Muszkietero (też york) 3 razy był odrobaczany u hodowcy (2, 4, 6 tydzień) pastą (tutaj nie wiem, co jest nazwą, w książeczke jest napisane takie coś: Bahminth, pasta Pytantelembonat), potem pierwsze odrobaczanie u mnie pastą Drontal, ale bardzo źle ją przyjął i od tej pory to ćwierć tabletki Paretex (to znosi nadzwyczaj dobrze, jedyne co mu dolega, to głód ;) kiedy dostaje je na pusty brzuchol).
  15. [quote name='bachar']Ale również robi dokładnie takie same zdjęcia.[/quote] Tylko pod warunkiem, że takie same = dużo małych obrazków na dużej kliszy ;) W rzeczywistości to dwa zupełnie różne badania. Tomografia - wykonywane w dużej ilości zdjęcia rentgenowskie. Obrazy powstają dzięki temu, że różne tkanki mają różny stopień pochłaniania promieniowania rentgenowskiego. Uzyskane obrazy to niejako pomiary tego, ile dana tkanka zawiera substancji pochłaniających promieniowanie X. Rezonans - też obrazy powstają w dużej ilości, jednak ich źródłem jest to, że tkanki złożone są z różnych pierwiastków, których atomy różnie reagują na bardzo szybkie zmiany silnego pola magnetycznego, wysyłając 'w zamian' promieniowanie o różnej częstotliwości (rejestrowane i odpowiednio interpretowane). I niektóre ze zmian chorobowych, które 'idealnie' widać na tomografii, są prawie niewidoczne na rezonansie i na odwrót. I to na pewno nie są takie same zdjęcia.
  16. Duża ilość zdjęć (+ ew. kontrast) to tomografia komputerowa. Rezonans magnetyczny (jak sama nazwa wskazuje) wykorzystuje silne pole magnetyczne, a nie promienie X.
  17. Kupiłam ostatnio Muszkieterowi żwacze - pożarł zaraz jednego, smakowało mu to niesamowicie (i takie zadowolony potem wywalił się na poduszkę i spał ;) ). Tylko mam takie pytanie: co jaki czas podaje się psiakowi takie 'pachnące' smakołyki? Nie chciałabym przedobrzyć, ale z drugiej strony, nie skąpić mu tej niebywałej przyjemności.
  18. Kilka dni temu byłam z Muszkieterem u weterynarza, też między innymi w sprawie zabków. Muszki ma teraz 6 miesięcy, wszystkie zęby stałe i jeszcze 4 mleczaki. Wet powiedział, że można jeszcze poczekać z miesiąc (do końca 7 miesiąca) i jeśli wtedy nie będzie miał tylko stałych, to głupi jaś i usuwanie ząbali. To jest chyba taki graniczny wiek. Przy czym powiem tak, że lepiej iść wcześniej do weta, to zobaczy zębiska i sprawdzi, czy wszystkie rosną prosto, i czy czegoś nie trzeba już na teraz usuwać ;) (kiedy np. jakiś zaczyna już rosnąć bardzo krzywo). Jeden stres mniej, bo wiadomo, na czym się stoi.
  19. [quote name='tufi']Moj wet zaleca podanie tabletki w niewielkiej ilosci jedzenia - typu jeden plasterek sera - na czczo - jak organizm nie ma co trawic, to tabletki lepiej zadzialaja niz przy pelnym brzuchu jedzenia, w ktorym moga zginac.[/quote] No i ponadto ewentualne sensacje żołądkowe będą mniej kłopotliwe, jeśli piesio będzie na czczo (i po zjedzeniu tabletki też nie bedzie jadł ok. 2 godzin).
  20. Muszkieter przeciwko wściekliźnie był szczepiony w czwartek - po wymianie większości zębów. Wet mi powiedział, że to, że od szczepionki mogą się 'zepsuć' zęby można wsadzić między bajki. Dodał za to, że w momencie wymiany zębów może występować minimalne obniżenie odporności i dlatego lepiej nie szczepić akurat w momencie, kiedy psiak może mieć jakieś ranki w mordce. Zauważył oczywiście, że takie ryzyko jest minimalne, ale jeszcze mniejsze jest ryzyko spotkania zakażonego zwierzaka w środku miasta. Dla mnie brzmi to sensownie, choć od razu mówię - nie wiem, czy ma to jakieś odbicie w rzeczywistości.
  21. Jeszcze poważniej: zwierzak nie strawił tego jedzenia w kilka minut, tylko akurat tak pewnie wypadało, że jedno jedzonko 'wypychało' to poprzednie :)
  22. Muszkietero też tak samo: jakby mógł, to suchą by zostawił tam, gdzie jest, czyli w worku ;) Ale nie ma tak - trochę jej zjada, mniej niż jakiś czas temu. Najpierw powodem było to, że karma trochę wysuszyła się i nie pachniała aż tak, potem po prostu przestał tak szybko rosnąć - pewnie i potrzeby ma mniejsze, to mniej je :) Ale nie stresuje mnie to jakoś specjalnie, zawsze wsunie jeszcze trochę serka i owoców, za które dałby się zabić. I po kilku dni (kila tygodni temu), kiedy w ogóle nie chciał jeść, wsuwa suche jedzonko. Czasem z dodatkiem mleka (uwielbia!), czasem do michy wrzucam mu parę płatków kukurydzianych. Mniej niż dawka dzienna przewiduje (gdzie tak pół do 2/3), ale wcina. Jak zje to opakowanie Royala, to zobaczę jakąś inną karmę, teraz już dla dorosłych małych bestyjek (bo tę to zje za jakieś 1,5 - 2 miesięcy) :D Może mu coś spasuje tak, że będzie wcinał więcej, ale jak nie, to też bez tragedii - nie słania się z braku energii, biega, krzyczy, bawi się, zdrowy i piękny jest, czyli mniejsze dawki jedzenia mu nie szkodzą :)
  23. Muszki uwielbia zabawę, którą odkryłam przypadkiem kilka dni temu. Potrzebny jest śnieg :D Na fruwające kulki nie zwraca uwagi na zasadzie: o, leci, o, spadło, rozbiło się i co z tego? Za to na takie toczące się :D Bierze się kulku i toczy po ziemi tak jakby się chciało zbić kręgle, a piesu gania za nimi niezmordowany i nawet się nie zorientuje, kiedy się wybiega :D
  24. Powiem tak: u mnie samo tak wyszło. Muszkieter przez długi czas nie był spuszczany ze smyczy, bo po prostu bałam się, że nie przyjdzie, ktoś go napadnie ;) podepcze i w ogóle będzie klops. Po jakimś czasie, kiedy zaczął dawać znaki, że 6 metrów smyczy to za mało nawey na 2kilowe stworzenie 'z pewną taką nieśmiałością' spuściłam go ze smyczy raz i drugi. A on już po prostu się nauczył, że chodzi się koło mnie kilka metrów i tak już jest :) Czasem odbiega kawałek dalej, jak mu coś rzucam, albo idziemy w dwie osoby i wołamy go co chwilę, żeby między nami sobie pobiegał, ale tak normalnie to pałęta się pod nogami co chwilę i rzadko kiedy przekracza te około 5-6 metrów :)
  25. kinia_w

    chory :(

    Jejku, jak się cieszę :D Muszkietero również. Teraz ten czas, kiedy piesio będzie zdrowiał, szybko minie i już będzie wszystko OK. :) Nadal trzymamy mocno kciuki :D
×
×
  • Create New...