-
Posts
337 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinia_w
-
Jak to było na początku z waszymi Yorkusiami ???
kinia_w replied to Madzialena's topic in Yorkshire terrier
Ja też miałam szczęście, znaczy się (odpukać) do tej pory nie stało się nic, co by mogło wskazywać na to, że pani, od której kupiłam Muszkietera była jakaś nieuczciwa. Piesu nie ma rodowodu, ale hodowla była polecona przez bardzo polecaną hodowlę (pani miała szczeniaczki z kryciqa piesiem z tej bardzo polecanej hodowli). Muszki jest zdrowy, rozwija się wzorcowo, pani dzwoni co 2 tygodnie i robi mi przesłuchanie ;) czy się dobrze opiekuję pieskiem, bo się przejmuje i ochrzania mnie, jak ja nie dzwonię, bo ona się wtedy martwi, że małemu się dzieje krzywda. A teraz właśnie mały łobuziak dorwał klocki domina i w próbie uratowania jego podniebienia i klocków rozciął mi się palec. Po wczorajszej chorobie małej bestii nie ma już ani śladu :) -
Dzięki za odpowiedź. Już się skontaktowałam z wetem, mamy przyjść na odrobaczanie za parę dni, jak Muszkieter wypocznie. Jak znowu tak zareaguje, to będzie dostawał zastrzyk.
-
Zadzwonię jutro rano do weterynarza i się dowiem, co i jak. Teraz chory kulek przyszedł do łóżka, znalazł sobie środek najfajniejszej poduchy i śpi. Niech śpi na zdrowie :)
-
Chyba spanikowałam, bo to 1. odrobaczenie, które Muszkieter przechodził od czasu, kiedy u mnie zamieszkał. Wymiotował przez ponad godzinę co 2-3 minuty, nie chciał wody, słaniał się na nóżkach, poszedł spać, potem znowu zaczął wymiotować, w końcu usnął spokojnie i spał bez przerwy aż do teraz: 2,5 h. Na szczęście teraz wychłeptał trochę wody, obmyłam mu w końcu pyszczek i śpi dalej. Ale zaczyna już machać ogonkiem i po drodze do łóżka zacząć broić - chyba wraca do normy :)
-
Dzisiaj mój piesu (3 miesięczny york) miał 3 odrobaczanie (1, kiedy jest u mnie). Dwie godziny po podaniu środka (Drontal? w sprayu) zaczął wymiotować i wymiotować przez godzinę co 2-3 minuty, potem usnął na chwilę, wstał, znowu kilka razy zwymiotował (tylko na początku jedzeniem, potem jakby zażółconą pianą) i znowu się położył (przepraszam za opisy, jeśli ktoś wrażliwy to czyta). Muszki też bardzo osłabł i nie chce nawet nic pić. Wet wspominała, że może się źle czuć, mieć biegunkę, ew. wymiotować, tylko, że to mój pierwszy piesek i dosyć się martwię, czy jego reakcja nie jest przesadna i czy nie szukać pomocy weterynarza? Z góry dziękuję za odpowiedź.
-
Maleństwo się rozchorowało potwornie po odrobaczaniu :(
-
Byłam dzisiaj z moim małym stworkiem u weterynarza na odrobaczeniu i się okazało, że to 'małe' wcale nie jest takie małe :D 3 miesiące skończył kilka dni temu i waży 1600 gram (co do grama ;) przybiera na wadze równo 10 dag tygodniowo (bo równo 3 tygodnie temu miał 1300 gram)), wet powiedziała, że rozwija się wzorcowo :)
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
kinia_w replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Witamy (śpiący jeszcze Muszkieter i ja) i czekamy na zdjęcia :) -
Mamusia ma jakieś 3,0 - 3,2 kg, tato prawie 3. A dziadków nie znam. Teraz Muszkieter je drugie śniadanie - na pierwsze zjadł Royala, teraz uznał za stosowne zjeść mój plecak :]
-
A ja mam pytanie do osób, które się na tym znają ;) czy mój pies nie rośnie za szybko? W niedzielę skończył 12 tygodni, ważony był tydzień wcześniej i ważył wtedy już 1300 gram. Jak widzę inne mały yorki, to jego rówieśnicy są zawsze od niego mniejsi. Muszkieter nie jest gruby, tylko już na długość się wyciąga. Nie zjada też zbyt dużo jedzenia, raptem parę razy udało mu się zjeść dzienną porcję, zawsze tak maksymalnie do 2/3 wcina. Nie marudzę, że rośnie, czy coś, tylko nie wiem, czy nie za szybko to wszystko. W końcu u ludzi za szybki wzrost łączy się z jakimiś tam problemami, mam nadzieję, że Muszki jest w normie :) A pytam na forum, bo wizyta u weterynarza dopiero za 1,5 tygodnia, a ja się tu zamartwiam. I jeszcze takie pytanie: czy jak on teraz tak szybciutko rośnie, to czy skończy to swoje 'rośnięcie jak na drożdżach' wcześniej od innych piesków, czy po prostu będzie takim 'wielkoludkiem'? Z góry dzięki za odpowiedź :)
-
A ja muszę się pochwalić wiadomością :) Od kilku dni Muszkieter ma nie tylko kolorową główkę i nóżki - ma też na szyi, tak za uszami i na brzuszku pierwsze złoto-srebrne włoski (ich koloru nie jestem w stanie ocenić, bo ich tylko kilka, kilkanaście jest, ale zawsze :D )
-
Niektóre z tych piesków wyglądają pociesznie :) , całkiem zgrabne wyszły te mieszanki, ale nie we wszystkich przypadkach. Ten cały biały tylko z yorkową główką wygląda niespecjalnie udanie.
-
Ja mam raptem 2-miesięczniego Muszkietera i pewnie dlatego nie używam żadnych środków do czesania :) Co do sposobu: ja jeszcze takiego nie mam. Biorę pieska na kolana, dostaje jakąś kość do gryzienia (to jedna ręką już zajęta), a w drugiej ręce mam grzebień/szczotkę i czeszę psa, dopóki się nie zorientuje, a jak się zorientuje, to akurat jest moment na czesanie podwozia ;), kładę go na plecy i czeszę dalej, dbając o to, żeby za dużo nie chciał mnie gryźć. Ale też mam nadzieję, że w końcu znajdę sposób na to, żeby był grzeczny :)
-
To mnie uspokoiłyście :) Muszki nigdy nie miał żadnych rewelacji żołądkowych, zdrowa bestia to jest :) Dzisiaj Muszkieter dostał chrupki pochlapane mlekiem i zjadł całą poranną porcję :D
-
Mam takie pytanie do bardziej doświadczonych dogomaniaków: czy szczeniaczek może dostawać trochę mleka? Weterynarz co prawda mówił, że lepiej z tym uważać, pani, z której hodowli kupiliśmy Muszkietera też powiedziała, że jak nie trzeba, to nie podawać, ale... Muszki ostatnie dni mało je - przez 3 dni zjadł w sumie 1,5 dziennej dawki. Kręci nosem na chrupki, które mu do tej pory smakowały i które pałaszował z chęcią. Ale w momencie, kiedy porcję chrupek poleje się małą łyżeczką mleka - wcina wszystko w 5 minut :) To jak? Nie zaszkodzi mu w takich ilościach, czy wymyślić jakiś inny sposób nakłonienia piesia do jedzenia?
-
Dzisiaj wielki sukces :D Muszkieter poza momentami, kiedy dostaje posiłki, w miseczke ma nasypane trochę Royala, że gdyby mu się odwidziało, to żeby sobie pochrupał chrupek. Wchodzę sobie właśnie do kuchni, a Muszki wcina chrupki, aż mu się uszy trzęsą i prosi o dokładkę :D Jak to się utrzyma, to będzie po prostu cudownie :)
-
Muszkieter dzisiaj skończył dokładnie 2 miesięce - ma więc 8,5 tygodnia. Ważony był w poniedziałek i było tego już 1100 gram (dwa tygodnie wcześniej 800), zastanawiam się, czy nie jest zbyt dużym żarłokiem ;) Na długość urósł i troszkę zmężniał :) Na dworze był kilka razy przed drugimi szczepieniami, załatwianie się tam mu nie wychodziło, bo był zafascynowany, ale też przestraszony troszkę otaczającym go nowym światem, no i też zbyt długie te spacery nie były, bo sie trząsł trochę z zimna. Na spacery to wychodzi sobie na balkon, gdzie buszuje do woli wśród różnych rzeczy (w końcu 18 metrów kwadratowych to dla niego ogromny teren :D) Na dwór teraz z nim nie wychodzimy (załatwia się albo na podłogę :/ albo na takie gąbki obszyte, które normalnie kładzie się np. na taborety). Weterynarz powiedział, że jeżeli to, że jego WC na razie będzie w domu nie będzie nam za bardzo przeszkadzało, to lepiej z nim teraz nie wychodzić, bo przy takiej pogodzie i zaraz po szczepieniach może jakieś paskudztwo złapać. Uszka stanęły mu tak jakoś same, nawet nie zauważyliśmy dokładnie kiedy ;) na pewno pomiędzy tym, kiedy do nas trafił (6 tygodni i kilka dni), a wizytą u weterynarza (tydzień później), który stwierdził, że Muszki ma wybitnie mocne dobre geny i że piękny jest :) (tak, chwalę się swoim maleństwem :D ) To chyba tyle, więcej grzechów nie pamiętam, a jak sobie przypomnę, to napiszę :)
-
Też bym wolała, bo i kłopot mniejszy, i nie trzeba przygotowywać tej ciapki. Dzisiaj wsunął na drugie śniadanie rozmoczone chrupki, nawet poprosił o dokładkę, chyba jakaś siła perswazji forumowej, bo wczoraj nie chciał tego tknąć :]
-
Takie pytanko mi się nasunęło: Muszki obecnie karmiony jest albo jedzeniem domowej roboty (pierś kurczaka + marchewka + ryż) albo zmieloną karmą Royala dla szczeniaków zmieszaną z wodą i z małą ilością całych chrupek. Chciałabym go nauczyć jedzenie suchej karmy bez konieczności jej mielenia i przygotowywania papki, tylko wolałabym najpierw zasięgnąć porady doświadczonych yorkoposiadaczy ;) kiedy takie proces zacząć, jak to najlepiej zrobić i ile coś takiego powinno trwać, żeby piesio bez problemu przestawił się na nową postać karmy i jadł ją równie chętnie, co taką zmieloną? Na razie wcina pojedyncze chrupki tylko jeśli są podane z ręki i zajmuje mu to dosyć dużo czasu. Z góry dziękuję za odpowiedź :)
-
O północy Muszkieter idzie spać, a o 6 wstaje i rozrabia, ale w nocy budzi się jeszcze kilka razy :] Zobaczymy, jak będzie dzisiaj, aktualnie wdrapał się na kolana i dobrze mu tutaj, zaraz pewnie zacznie ziewać i utnie sobie małą drzemkę :)
-
Dziękuję za miłe przyjęcie :) Zapomniałam jeszcze o jednym, jakże ważnym pytaniu ;) : do jakiego wieku szczeniaki budzą się w nocy? Muszki budzi mnie 2-3 razy w ciągu nocy, zasypia koło północy, a po 6 już wstaje, trochę się przez niego nie wysypiam :] Dzisiaj łaskawca dał mi pospać trochę dłużej, ale to tylko dlatego, że znalazła jakiś sposób na wdrapanie się do mojego łóżka i położenie się na mnie :D I czy to jest jedyny sposób, żeby piesek spał trochę dłużej? Moja matka coś tam marudzi na temat spania psa w łóżku (ja po dzisiejszej pobudce dopiero o 7:30 nie mam takich obiekcji :])
-
Dzień dobry :) Po pierwsze, chciałam się przywitać na yorkowym forum. Sama mam od tygodnia mały huragan w domu (o imieniu Muszkieter), a tę stronkę poleciła mi znajoma. A po drugie mam pytanie: Muszki ma skończone 7 tygodni, po ostatnim szczepieniu kilkudniową kwarantannę już odbył, kiedy można zacząć go wyprowadzać na spacery i jakiej długości i częstotliwości powinny być one na samym początku? To mój pierwszy pies i wolę się spytać, zamiast palnąć w jego wychowaniu jakieś głupstwo i za długo albo za krótko go trzymać w domu. Pozdrawiam :)