-
Posts
1529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saskja
-
Im dłużej patrzę, tym bardziej jestem chora na niemca - na czekoladkę, na czarnuszkę i na dereszka:loveu:. Ratunku! Choroba wyżłowa!
-
Jovanna, a witaminki jakie chcesz włączyć? A tak a propos, ostatnio znalazłam w necie ofertę firmy Orling, mają tam preparat chroniący stawy i kości, który się podaje suce w drugiej połowie ciąży, potem karmiącej mamie, a wreszcie szczeniętom. Zastanawiam się nad tym. W ubiegłym roku nie podawałam żadnych dodatków, ale potem, gdy maluchy zaczęły bardzo szybko rosnąć (już w nowych domach, po kilku miesiących), okazało się, że dwa sposród nich miały niewielkie - ale jednak - kłopoty z kośćmi. Chciałabym teraz zrobić wszystko, żeby tego uniknąć. Podajecie coś takiego?
-
Babeczki, nie kłócić się, bo będzie deszcz. Wyżeł warszawski jest najpiękniejszy na świecie, a ja np. tych zdjęć jeszcze nie widziałam i nie wiedziałabym, że są stare, bo niby skąd. Zresztą sama też czasem wklejam stare zdjęcia, gdy je znajde i sobie uświadomię, że jeszcze ich nikomu nie pokazywałam. Sylwia, a swoich świeżych chwilowo nie mam, bo obie suczki miały cieczkę i spacery były ograniczone do minimum. Ale mam nadzieję to nadrobić podczas nachodzących Świąt. Tylko pogodę dajcie, pogodę!!!
-
Ja też się nimi zachwycam, ale niestety nie ja je robiłam, lecz przyszły zięć właściciela Hatricka, pan Michał Dudek :-) Muszę się dowiedzieć, jaki ma sprzęt :-) A tak na marginesie, to właśnie jedno z takich zdjęć wygrało konkurs na zdjęcie miesiąca w lutym, w czasopiśmie 'Mój pies'. Też piękne. Można je zobaczyć na ich stronie, klikając w zakładkę 'konkursy', a potem 'Jak Wam sie podobam'.
-
Jejku, jejku, to prawie już; czekamy na zdjęcia maleńkich boksiaczków :loveu:
-
Dzięki ogromnej uprzejmości Sylwii jeszcze trochę Hatrickowych zdjęć: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/2627/nubinosibh6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/5084/nubiportretku7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/6347/nubiuszyii3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img240.imageshack.us/img240/9578/nubisiesmiejefv8.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzięki Sylwia. To ja Ci podeślę resztę rzeczywiście, bo mi tu cuda wychodzą.
-
Znowu Hatrick: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4966/nubistoiuq5.jpg[/IMG][/URL]
-
Ratunku, nie mogę zmniejszyć tego zdjęcia w pixresizerze, bo robi się całe czarne!!! Chciałam zamieścić jeszcze inne, ale jak?!
-
Oto chłopczyk z pierwszego miotu mojej Grzanki - Hatrick Grey Fellow: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://i25.tinypic.com/2wckxo5.jpg[/IMG] [/URL]
-
[URL]http://emailfromgrandma.com/2008/03/17/washing-cats/[/URL] Obejrzyjcie sobie biedaków :-)
-
Gratulacje!!! Wielkie ucałowania w plastelinowy nochalek Fortka!!!
-
Rewelacja :-) Tylko u mnie izolacja wiąże się z płaczem tej młodszej suni. Jest niesamowicie przywiązana do dużej, śpi tylko wtulona w nią, wszędzie za nią łazi... No ale jakoś sobie poradzimy. Kaladan, to będziemy stękać w tym samym czasie :-)
-
Dziewczyny, a jak postępujecie, jeśli chodzi o druga suczkę w domu? Czy na czas porodu izolujecie jakoś jedną od drugiej? Czy pozwalacie być razem? Wąchać maluchy, lizać itd? Jak to jest? U mnie w zeszłym roku była tylko jedna suka, teraz są dwie, ta druga 10-miesięczna; nie chcę się uczyć na własnych błędach...
-
No, my już po drugim kryciu. Nie było łatwo :-) Teraz poczekamy troszkę i pójdziemy na USG. Nasz wet pobił ostatnio rekord i wypatrzył u kogoś maluszki już po dwóch tygodniach. Ale my raczej poczekamy ze 20 dni.
-
Ha, u nas w 12. dniu cieczki raniuśko było 4,7, zanim dojechaliśmy na krycie do Czech, pewnie wzrosło ponad 5. W każdym razie ani suka, ani pies nie mieli żadnych wątpliwości, że to już ;) Pierwsze krycie za nami, jutro jedziemy na drugie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Zamierzałam tym razem jechać później, bo czytałam, że wielu zagranicznych hodowców kryje dopiero powyżej 10 - ale jakoś poczułam, że trzeba zaufać suce. Szkoda, że nie mogę zbadać jeszcze jutro przed wyjazdem na 'poprawiny' - bardzo jestem ciekawa, ile by wyniósł progesteron. No ale to niedziela, no i trzeba by czekać na wynik kilka godzin, a my chcemy jak najprędzej.
-
U nas we wtorek (9. dzień cieczki) progesteron był 1,5 - czyli zaczęło się teoretycznie, ale nie wiedzieliśmy, czy będzie rosło powoli czy błyskawicznie, bo przecież i tak bywa. W środę wet zrobił wymaz i pooglądał sobie komóreczki - wyszło na to, że niewiele się dzieje. Zresztą suka była jeszcze spokojna. Dopiero w nocy zaczęła szaleć, cały czwartek (wczoraj) też nie była sobą... Dziś (12. dzień cieczki) zawozimy krew na kolejny progesteron, czekamy na wynik i jeśli będzie dobry - jedziemy. Mam nadzieję, że połączenie tych trzech metod - obserwacja suki, badania krwi i śluzu - okaże się skuteczne.
-
Kika, ale co się stało: przegapilaś dni płodne czy co? Szkoda, fajny wyścig miałyśmy rok temu :-)
-
Nie ma chyba w Polsce ani jednego. Szukając informacji o moich gaskońskich ulubieńcach też się rozglądałam za innymi Francuzami, ale niestety niewiele można znaleźć. Właściwie to chyba nawet NIC.
-
U mnie to zawsze na początku wyglądało tak, jak u Honey - regularna rozgwiazda. Potem jednak pyszczki przesuwały się w stronę jedzenia braciszka, ale dupki zostawały - i się robiła jakaś taka wirująca śrubka. [IMG]http://i25.tinypic.com/15ib4e8.jpg[/IMG]
-
Gonek, rewelacja!!! Wiedziałam, że są cudne, ale że AŻ tak skaczą - nie wiedziałam. Na zdjęciach to jednak inna bajka.
-
A jeszcze wracając do podenków, to owszem, ibicenco jest największy, może mieć do 74 cm. Niesamowicie skacze wzwyż. Znalazłam gdzieś w necie kiedyś stronę hodowli, gdzie były nieziemskie zdjęcia skaczących podenków. Cudo!
-
Tak tak Honey, przez Ciebie wszystko. Za co jesteśmy Ci bardzo wdzięczni :-)
-
Chyba wiekszość terierów to psy na szczury... Ale mogę się mylić, bo nigdy się nimi nie interesowałam, a teraz ostatnio mi się też niektóre zaczęły podobać. Co do łobuzerskich błysków w oczkach, to te maleńkie 'Dinmont coś tam teriery' mają takie iskierki. Świetne. No i jest to wersja kieszonkowa. Ursa, pytasz, czy podenco szorstki czy gładziutki. Oczywiście, że nie mogę się zdecydować, więc oba :-) Ale koniecznie w największym rozmiarze. A Ty Goshka nie myśl, że Hera jest tylko Twoją miłością. Moja gaskonka wzięła sie właśnie stąd, że zakochałam się w Herze, znalazłam hodowlę, z której Herka pochodzi, zdzwoniłam się z Honey, Honey mi namieszała, no i zobaczyłam Cara gaskońca, i chciałam już mieć tylko kłapoucha. Nielogiczne, ale jednak. A wszystko zaczęło się od Herki.
-
Ja mam połączenie nietypowe, bo weimarka z gaskonką to nikt mi nie powie, że często w przyrodzie występuje :-) A chciałabym jeszcze trzy rodzaje gończych szwajcarskich, wielkiego gaskońca, wilczarza, spinone italiano, springera, podenco ibicenco... Ojojoj, długo bym mogła wymieniać. Mam nadzieję, że choć jedno z nich zawita do mojego domu, niech no tylko go wybuduję. Na razie jedno wiem na pewno - jeden pies to pies smutny i samotny, może nie zawsze, ale często. Tylko że mając jednego psa o tym nie wiemy, bo nie mamy porównania. Dwa psy to psy radosne, szczęśliwe jak dzieci. Jak to musi być, gdy jest więcej - nie wiem, ale się domyślam i o tym marzę.