Jump to content
Dogomania

Saskja

Members
  • Posts

    1529
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saskja

  1. Ha, witamy i my po roku przerwy. Wczoraj zaczęła się cieczka, podobnie jak rok temu za wcześnie :-) Pewnie za jakieś dwa tygodnie będziemy u ślicznego chłoptasia w Czechach. A potem świat stanie się piękniejszy o kilka jedwabistych srebrnych pyszczków.
  2. Ależ kwas foliowy podaje się w zupełnie innym celu - aby zabezpieczyć przed wadami cewy nerwowej u płodów. Zarówno u kobiet, jak i u psów. Należy go podawać co najmniej pół roku przed planowaną ciążą. Sama brałam i daję mojej suce, zabezpiecza to m.in. przed załomkami na ogonku. Nie jestem wprawdzie specjalistą, ale słyszałam to od tylu hodowców i wetów... i czytałam w tylu artykułach, że aż wydaje mi się nieprawdopodobne, że miałby on też zwiększać ilość komórek jajowych. Po drugie - czytałam, że należy zwiększyć nieco procentową zawartość tłuszczu zwierzęcego w diecie tuż przed kryciem i tak utrzymywać przez jakiś czas, aż zarodki się zagnieżdżą w macicy. Potem wrócić do narmalnej diety i dopiero w drugiej połowie ciąży przejść na wysokoenergetyczną karmę. Ten większy procent tłuszczu ma ponoć wpływać na liczebność miotu. Pozdrawiam i powodzenia.
  3. A może ktoś ufocił moją gaskonkę? Była na ringu zaraz po ogarach. Pewnie nie, ale zawsze lepiej spytać...
  4. Rewelacyjne to zalotne spojrzenie! Prawdziwy z niego Casanova :lol:
  5. Mam wrażenie, że to jakieś dziecko rude było, z daleka widziałam. Maleństwo chyba, chude takie. Ładne jak to rude :-)
  6. Ależ one piękne!!!
  7. Ja przygotowałam umowę jako właścicielka suki, że należność za krycie jest wpłacana od razu, jednak w przypadku gdy miot jest mniej liczny niz 3 sztuki, właściciel reproduktora zwraca mi połowę, natomiast w przypadku braku ciąży - całość. W Polsce przy pierwszym kryciu umowa została podpisana bez sprzeciwu, natomiast teraz kryję za granicą i pani od reproduktora miała wielkie obiekcje, twierdząc, że opłata jest za krycie, a nie za szczenięta. Dla mnie to jest zwykła chciwość. Tak też jej napisałam, wyjaśniłam moje stanowisko - że to ja ponoszę koszty, wiozę sukę kawał drogi, biorę wolne z pracy, gdzieś tam rezerwuję nocleg itd; ryzykuję, że na próżno, bo równie dobrze suka może zajść w ciążę, ale zresorbowac zarodki, bo np. podróż za długa itd. tymczasem ona nie ponosi żadnych trudów, a jej pies, no wybaczcie, ale chyba za bardzo się nie nacierpi przy kryciu... Tymczasem jeśli np. szczeniąt będzie mało lub będą słabe i nie przeżyją, to nigdy się nie dowiemy, z czyjej winy; równie dobrze nasienie mogło być nie najlepszej jakości... Uważam więc, że odpowiedzialność za jakość i liczebność miotu spoczywa na obu stronach. No i pani się zgodziła. Jednak... Tak sobie teraz myślę, po tych Waszych opowieściach... że może mi podpisac tę umowę, a potem w razie czego i tak mi nie zwrócić pieniędzy... Pozostaje tylko zaufanie.
  8. krótka fotorelacja z wczorajszej włóczki poprzedzonej spacerem: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2552/caaao5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6599/zastanwmysiqo5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/1421/zadeket8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6835/chciaabymibojesiewi6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/7536/cotojestli6.jpg[/IMG][/URL] Generalnie nie było źle, jak na pierwszy raz. Wiatr był boczny, a po nawietrznej leżała odrzucona wcześniej rapeta, co nam nieco popsuło robotę :-) Ale ogólnie Saskja doszła ładnie, trochę nieufnie obwąchała znalezisko i polizała rapetki, no i tyle. Raz szczeknęła, no ale głoszenie to to nie było. :lol: Zobaczymy, jak się zachowa na farbie. Przed nami masa roboty, bo geny to nie wszystko. Przy okazji wyszło na jaw, jak źle u nas z posłuszeństwem :oops: Aaa, zapomniałam dodać - bilans zysków, poza nauką i dobrą zabawą - do domu przywieźliśmy 8 kleszczy, z czego 6 na mnie, 1 w kocyku Saskji, 1 na mężu, a na Saskji nic a nic. Były to kleszcze mutanty, średnica ok. 7 mm. Urocze.
  9. Honey; na tyle, na ile udało mi się ją jako tako ustawić - w kłębie lub jego okolicach ma 53 cm, zaś w zadzie 55 :-) Gończe francuskie i szwajcarskie powinny mieć zawsze wzrost podawany w zadzie, a nie w kłębie :cool3: Ale mogą to być dane niezupełnie prawdziwe, jako że Saskja kręciła się jak fryga, wylizała cała miarkę, próbowała ją zjeść, potem wylizała mi brodę i okolice, a w końcu położyła się na grzbiecie na mizianie brzuszka. A teraz jedziemy ją przetestować na pierwszej w życiu włóczce. Sprawdzimy, czy ona tym nosem naprawdę coś niucha, kiedy tak zasuwa jak po sznureczku - czy tylko udaje :-)
  10. aaaaaa, Honey, bo ja nie wiem, jaka ona jest ciężka, nie mam gdzie jej zważyć. Moja waga nie działa, i dobrze, po co miałaby mi psuć humor ;). A wzrost spróbuję dziś zmierzyć, jeśli baranica jedna stanie choć na chwilę grzecznie.
  11. Gratulacje dla mamusi i akuszerki oczywiście. Dlaczego poród był ciężki? Jakieś komplikacje? Podziel się doświadczeniami. Mnie najbardziej zachwyca ta ich śnieżna biel... Cuda! :loveu:
  12. ho ho ho, za mundurem panny sznurem... Pięknie wygląda psisko w mundurze...
  13. Uszy czyścić trzeba, oczywiście, i nawet jak się dobrze zaprę w podłoże, to udaje mi się je unieść :-), ale problem leży w czym innym, w tym mianowicie, że Saskja tak tego czyszczenia nienawidzi, że gdy tylko popatrzę na jej uszy, ona już ucieka w podskokach :-) A tej hodowli wielkich gaskońców już kiedyś szukałam, w internecie śladu po nich nie znalazłam. Chyba niemożliwe, żeby mieli jeszcze jakiegoś kłapoucha...
  14. aaa, jeśli o ucholkach niebieskiego gaskońskiego mowa... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3764/g16ja5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/6711/g39uy8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/86/g40az6.jpg[/IMG][/URL]
  15. ee, tam był chyba chłopczyk podobny, Ibis, a nie dziewczynka
  16. Sylwia, super :-) O co im poszło? :lol:
  17. Biedna łapka. A waga to czemuż taka wysoka?
  18. Powinni. Ja tak kiedyś wycofywałam z jakiejś zagranicznej i bez problemu, no ale z rodakami może być inaczej :-)
  19. Dziś urodziny mojej Grzanuli - siostry Xandora. Niech wszystkie nasze szarako-rudo-dropiato-czekoladowe łyżwy żyją nam długo i szczęśliwie!!!
  20. To była na pewno Ciska od Ani z Fenomeny. Bardzo karna, ale nie przytulaśna do ludzi. A ogon był długi?
  21. Sylwia, Saskji do Grzanki jednak sporo brakuje, co najmniej 10 cm. Ale ma dopiero 7,5 m-ca, może jeszcze pójdzie ciut w górę. A te ruiny to w drodze do Kielc, Jura Krakowsko - Częstochowska. A konkretnie Mirów. Była straszna mgła, ja patrzę w mapę, a tam znane mi sprzed lat nazwy - Mtrów, Bobolice. Skręciliśmy z głównej drogi i... Ech, szkoda gadać. Pięknie. Przypomniałam sobie szczenięce lata, wędrówki po jaskiniach i skałkach... Tylko wtedy tych drzewek, które są na zdjęciu, kompletnie nie było. Tam, gdzie teraz są, robiliśmy ogniska i piliśmy zabronione piwo :evil_lol:
  22. I jeszcze: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/5084/gaskoskiodlotrz8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/2973/juraeg0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8333/w13bh8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1098/g31es5.jpg[/IMG][/URL]
  23. To może i ja pokażę moje zimowe panny :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1594/ramiwramiyl6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3397/taniecnalodzieqx0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/557/wnieguxy0.jpg[/IMG][/URL]
  24. Dołączamy się ze wszystkich sił, będziemy strasznie mocno myśleć o Dorocie, a takie myśli mają swoją moc. A jeśli będzie taka potrzeba, to postaramy się też pomóc na inne sposoby. Dawajcie znać, gdy się pojawią nowe wieści. No i już beczę.
  25. O rany, Sylwia, to koszmar. Ale bardzo bym chciała uslyszeć, co nagadałas temu konduktorowi :evil_lol:
×
×
  • Create New...