-
Posts
543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fifek_Miśki
-
Nooo Grażynka dziękuje Ci za ten wątek!!! :buzi: Jestem jak najbardziej za, że Azie trzeba pomóc, tak jak już pisałam, pierwsze co trzeba to wyciągnąć sunie ze schronu i prosto do veta!!!:kciuki: Wstępne badanie żeby ją zdiagnozował jakiś dobry wet, tak jak już pisałam za tą wizytę zapłace Azie, tylko czy będziesz w stanie zabrać ją do veta?
-
właśnie tego się obawiałam..... i chyba Madzia nie bedziemy miały możliwości już chyba szybko wejsc na teren schroniska.... qwa czy ta baba jest upośledzona, nawet sobie nie zdaje sprawy że to psom wyrządza największą krzywde robiąc nam na złość.... jutro tam spróbuje podjechać i sprobuje zabrac suke ze szczeniakami do hotelu w ktorym przebywała pudelka i nie ręcze za siebie jak odmowi mi wydania suki bo bede dzwonic po policje... ona chyba nie ma prawa zabronic wydania psa ze schronu... no chyba ze to się ma co do pieniędzy, jutro również podejde do sąsiadki która pracuje w TVP3 może zajmą się tą sprawą wreszcie media....
-
Są wyniki!!! To gruczolak!!!!! Misia nie ma nowotworu złośliwego!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Jest zdrowa i jeszcze wiele szczęśliwych psich lat przed nią!!!!!!!!!!Właśnie przed chwilą odjechała z Frotką do Krakowa do nowej pani,nowego domku, nowego życia!!! DZIĘKUJE WAM KOCHANI!!! ZA POPARCIE, ZA OTUCHE, ZA PIENIĄŻKI NA MISIULCA!!! [SIZE=2] Misia po dzisiejszej kontroli i zapasie antybiotyków na 5 dni ma na swoim koncie 253zł, dzisiejsze oględziny i tablety wyniosły 92zł, więc pozostałe 253zł prosze o instrukcje co dalej z pieniążkami, na którego piesa przeznaczymy :razz:
-
Dokładnie tak jak pisze Anielica, Grażynko załóż Azie nowy wątek, który będzie tylko jej bo ten już jutro będzie na "Już w nowym domku":multi::multi::multi: Co do kosztów, w przypadku Misi, trafiłyśmy dzięki dziewczynom z dogo na dr. Bojarskiego który rewelacyjnie się zajął Misią no i koszty nie były aż takie przerażające, za biopsje i USG policzył nas wtedy 100zł więc nie jest źle, najlepiej byłoby znaleźć Azie domek zastępczy bo z autopsji wiemy jakie koszty są w przypadku ulokowania psa w hoteliku :shake: Misi hotelik wyniósł ponad 400zł a gdyby był domek choć tymczasowy to 445zł zostałoby zaoszczędzone na pomoc innym psiakom. Grażynka nic się nie martw pomożemy jak tylko będziemy w stanie :kciuki: będzie dobrze, i jeszcze będziemy świętować "zwycięstwo" Azy :loveu:
-
Grażynko a Misie przy pierwszym "oglądzie" wet - prywatnie chciał nam uśpić.... że nie warto jej nawet męczyć.... i zobacz sama jak ma się Misiulec :loveu: Moim skromnym zdaniem można spróbować pomóc Azie ;) najpierw ją zdiagnozować, zrobić USG, jeśli narządy wewnętrzne są w najlepszym porządku to robimy biopsje ;) a jeśli jest źle to zrobimy wszystko żeby sunia odeszła tak jak należy, bez męczarni...;) Powiedz mi jeszcze kochana gdzie Aza ma te guzy??
-
Pseudohodowla-masa szczeniat do sprzedania,wszystkie od jednej osoby.
Fifek_Miśki replied to ajcka's topic in Pseudohodowle
Gosia to Ty wybacz, ale śmieszne to nie jest.... Ludzie dorabiają się na psach z których większość potem trafia do schronisk i później my się dwoimy i troimy żeby wyciągnąć te bidy z tego bagna.... mnie to wcale do śmiechu nie jest... to jest przerażające i tragiczne , że my-ludzie-gatunek myślący przyczyniamy się do cierpienia najwierniejszego z naszych przyjaciół - psa.... -
Dziewczyny trzeba ratować tą sunie co pisze o niej Grażyna!!! Grażynko czy możesz podjechać któregoś dnia i zabrać Aze do veta? Kochani może z pieniążków które zostaną z Misiulca przeznaczymy jakąś kwotę na pomoc dla Azy?:oops: Ja osobiście zadeklaruje się że zapłace za wizytę rozpoznawczą Azy u veta, może jest szansa że wyciągniemy sukę z "tego bagna"? Misia ma na koncie po odliczeniu wczorajszej konsultacji (kontroli) i paliwa dla jotki obecnie 347zł, myśle że ponad 300zł zostanie po piątkowej ostatecznej kontroli przed zdjęciem szwów. przykład Misi doskonale pokazuje że trzeba walczyć :multi: Nasza Misiunia zostanie krakowianką :multi::multi::multi::multi: Boże, ja przez nią spać nie mogłam, taka ulga na sercu :loveu:
-
Dziewczyny ja tyle wiem co napisalam, ona nawet nie chciała iść i sprawdzić czy są te szczeniaki jeszcze no i z ulgą stwierdziła że zagryzione... :angryy: co do tej drugiej ze szczeniakami to przebywają one w ogólnym boksie z suką i innymi psami "bo miejsca nie ma" więc gwarancji że żyją również nie mamy... Zdjęć żadnych nie mamy, bo nie wolno wchodzić do boksów, a dziś pełno "obsługi" obserwującej mnie i madzie, natomiast ślady krwi w boksie owszem....
-
Pajunia my ją prosiłyśmy żeby przeniosła tą sukę ze szczeniakami do osobnego boksu, nawet chciałyśmy jej za to zapłacić(jak za hotel) ale wymigiwała się że ma zapełniony schron, brak miejsca i że nie powinno się nic stać...:angryy: Szczeniaczki zagryzione to te od suni ze zdjęcia z pierwszej strony....:placz::placz::placz:
-
Mnie też ręce opadły... madzi też.... Były dwie suki ciężarne (jedna jeszcze nie urodziła) druga urodziła dzisiaj i jej małe zostały zagryzione, natomiast wczoraj do schroniska trafiła również trzecia ciężarna suka która pare minut przed naszym przybyciem się oszczeniła, kierowniczka rozkłada bezczynnie ręce i chyba nie ma zamiaru z tym nic zrobić :-( nie reaguje niestety na nasze prośby odizolowania suk od psów i tłumaczy się tym że ma mało miejsca :angryy: i że psy ma wykastrowane...
-
Byłyśmy dziś z Madzią przelotem w schronisku, niestety, suka dziś się oszczeniła i małe zostały zagryzione (leżały jeszcze strzępy z nich w środku) :placz: nie wiadomo czy przez suke, psa czy przez drugą suke przebywającą w kojcu.... Druga suka(przywieziona wczoraj) oszczeniła się pare minut przed naszym przyjściem, no i pozostaje jeszcze trzecia która jest ciężarna....
-
Frotka Misia ma trzy cięcia: pod pycholkiem, na brzusiu i pod ogonkiem. 20.04 ma mieć zdjęte szwy,więc gdyby ta Pani miałaby ją u siebie to albo przywiezie Misiulca na zdjecie do Katowic albo jakiś vet godny zaufania w Krakowie by sie tym zajął ;) Na co się trzeba przygotować? Na ogrom miłości jaki spoczywa w ciałku Misi:loveu:, Misia nie będzie wymagała jakiegoś specjalnego traktowania wobec ran pooperacyjnych , normalna pielęgnacja, ograniczenie teraz ruchu. Dostała dziś zastrzyki i tabletki, w piątek o 15 ma jeszcze jedną kontrole i 20 to zdjęcie szwów :cool3: Tylko na fotkach wydaje się wielgachna, Misia waży 14 kg, myśle że jeszcze ze 2 kg jej przybędzie żeby wyglądała normalnie, zresztą zobacz na focie gdzie ją przytulam, że taka duża ona nie jest ;) Guzki wszystkie wycięte ;) a na nochalu coś jej się musiało przykleić ,bo nie miała tego wcześniej a na pewno bym zauważyła :P
-
Szczerze? Misia zachowuje się tak jakby wczoraj nie miała żadnej operacji :loveu: Boziu ona taka dzielna że aż nie do uwierzenia!! Brykać jej się chciało ale trzeba jej teraz ograniczać ruch do minimum, dostała na pocieszenie żwacz do pożucia :evil_lol:, szwy ładnie wyglądają, nie sączy się nic z nich, ładnie się zaczyna goić!!:multi: w piątek najprawdopodobniej będą te wyniki z histopatologii. Wieczorem madzia wrzuci tu fotki Misiulca z dzisiaj :loveu:
-
Kolejne wpłaty od Was kochani :loveu: Paros Jola 50zł Robert Obroślak (Tiger)30zł Marek Kaliszewski (Kela) 50zł Bardzo bardzo dziękujemy!!!!! A teraz małe rozliczenie z pieniążków Misiulca: konsultacja + biopsja 100zł morfologia 60zł paliwo 50zł hotel(od 20.03.do 14.04.) 442zł operacja + RTG 180zł kołnierz+fartuch i obroża 44zł miski 24zł w sumie wydanych 900zł, na koncie Misi pozostaje 407zł ;) zobaczymy ile zostanie pieniążków to kupi się jej jeszcze ładną smyczke, jakiś kocyk albo legowisko i wspólnie zadecydujemy co z resztą pieniążków zrobić :multi: