Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. NIkt niczego nie odpuszcza,nawet jeżeli nie jest opisywane na bieżąco.Millarca zauwazyła,ze sa wywieszone nowe ogłoszenia. Baba poniesie konsekwencje,ale o tym musieliby napisać sami właściciele Mimi,a chyba lepiej,aby nie omawiac takich spraw na publicznym forum,dostepnym dla każdego.
  2. powiem tak-lepiej,że w Sopocie,niz gdzie indziej,ale jednak zle,że schronisko,bo bedzie siedział do końca zycia,a to typ długowieczny. Natomiast nie sądzę,aby on był bardzo wymagającym psem,przystosował sie w tempie błyskawicy.
  3. Wizyta bardzo bardzo OK,rokująco! Opisze wszystko,za tydzien wybywa,bo nijak go bylo zabrac kolejką!
  4. Przejęli się,bo zadzwonili do schroniska,żeby powiadomić. Ale ludzie,którym pies zwiewa na poczatku adopcji,nigdy go nie szukają,albo bardzo pobieżnie,po prostu ida sąsiednimi ulicami i na tym koniec.A na pewno takiego psa juz nie chcą.Więc mimo tego,że obiecali solennie,ze beda szukać-nie licze nawet na to. Marta, sunia ze schroniska nie chciała zwiewać,poza tym jej opiekunka ze schroniska chciała ja adoptowac,ale suka musialaby jeszcze poczekać,bo jej stary pies jest w dosyc dobrej kondycji,mimo,ze 17stoletni. Ale nie chciała skazywac psa na czekanie rok,czy dwa lata,dlatego wolała ja wydac do adopcji. Ale w tej sytuacji,skoro istnieje powazne ryzyko,ze suka zwieje znowu,lepiej,aby poczekała.
  5. brazowa1

    Metamorfozy

    wygląda na wyżlaczkowate :)
  6. [quote name='azalia']Trzymam kciuki z całych sił za jutrzejsze odwiedziny,oby Misio sprostał wymaganiom(mam nadzieję,że nie są przesadne).[/QUOTE] Azalio,przesadne nie,ale: cocer spaniel,roczny. Kot. Dzieci sztuk dwie 5 i 10 lat. Generalnie 4 istoty wobec których Misiek musi byc idealny,to troche dużo,co? i wszystkie naraz.
  7. dziewczyny z Promyka wiedzą. Ja jestem za Przymorzem,bo 5 lat temu z tej samej ulicy zwiał pies o podobnym charakterze i przeszłości,uznał dzielnicę za przyjazna i juz sie z niej nie ruszył.A ona byla tam raz jeden widziana,w dniu ucieczki.
  8. [quote name='betka']Fajnie, że o stare psy też ktoś dzwoni :). czekamy na dobre wieści.[/QUOTE] nie dzwonią o stare psy ,ale on jest piękny,tzn był,jest wyjątkowy,serio. Wyróżnia się,pomimo wieku.
  9. i znowu ktoś do mnie by zadzwonił,ze widzi Czartka z pania na Monciaku,tak jak z Dino było....
  10. On cos lepszego wczoraj jadł-od razu kupa inna,miękka,ale akceptowalna,tzn jakby mój pies taka miał,to bym obserwowała,ale nie gnała do weta. Jak na niego-rewelacja. [COLOR=lightblue]Sorry za opis,ale w tym przypadku dzień bezsraczkowy,to dzień udany.[/COLOR] [COLOR=black]I od razu inne samopoczucie psa.Dzis był żwawszy,pierwszy raz podbiegł na zawołanie na spacerze i podał samorzutnie łapę.[/COLOR] Jestem podekscytowana opcją kojca tymczasowego,własnie dla takich przypadków,jak Misiek,które absolutnie nie potrafia poradzic sobie w schronisku,bo im psychika,a potem zdrowie siada.Znakomita większośc psów dostosowuje się,ale jak sie jakiś uprze,że on stąd i tak wyjdzie,w taki czy inny sposób, to koniec. jutro Misiek ma odwiedziny,oczywiście boje się,bo wymagania sa duże,a moze tylko mi sie tak wydaje? aaaaa i on na pewno nazywał sie w domu Maks,Maksiu...
  11. tak,to ona.Koleżanka,a opiekunka Rózy w schronisku jest podłamana ta ucieczka,to jej ulubienica i tez szuka na własna rękę. Jutro dostaje ogłoszenia i latam,tylko na razie trzeba jak najwiekszy obszar tym objąc,bo w sumie nie wiadomo,gdzie jest. Chociaz ja obstawiam,że Przymorze. Oczywiscie suka nie wróci do domu adopcyjnego,bezpieczniejsza bedzie w schronisku.
  12. aa,to dobrze wnioskowałam:) Aniupiotrek,ja bym na Twoim miejscu zrobiła na pewno jedno-odłozyła adopcje psa do narodzin dziecka. Nie bedziesz miała czasu na spanie,a co dopiero na wychowywanie szczeniaka,czy sprzątanie po nim sików.A na pewno nie pobiegniesz z psem,kilkanascie razy na dwór,żeby uczyc czystości-teraz,bo ciąża,a potem-bo dziecka przeciez samego nie zostawisz. Bardzo czesto kobiety z widoczna ciążą,przychodza do schroniska,w poszukiwaniu szczeniaczków. Myslę,ze jest to pragnienie,aby ,skoro na ludzkiego dzidziusia trzeba poczekać,miec juz cos małego,słodkiego do niuniania. Zawsze prosze te młode kobity,aby przyszły po narodzinach dziecka,gdy maluch skończy miesiąc. Nie wracają. To nienajlepszy obecnie pomysł. Lepiej pomagać na razie nie biorąc samemu psa.A już na pewno nie szczeniaka. Na to przyjdzie czas potem. A ciotki jamnicze juz o to zadbają,zeby Wasz dom nie pozostał bez jamniczej mordki!
  13. nie zapeszamy. Małej wyciełam kołtunki spomiedzy łapek,jest delikatna,w jednym miejscu ma jakby zaognione,mam nadzieje,ze teraz łapki odetchną. na brzuchu ma mase kołtunów,po prostu masakra,ale jak przejade maszynką,zostanie goła skóra,więc niech juz lepiej te kołtuny będą ma w domu sobie obgolą;)
  14. a ja mam psa-czuba. Przedtem miałam wybitnej inteligencji psa,oszałamiającego,nieziemskiego wyżła,to teraz dla rownowagi mam... Sagusię...
  15. Pogubilam sie,wyjaśnijcie mi prosze. Viki jest córeczką,córki Celinki,Ani. Tomaszek to brat Viki. Aniapiotrek,to jest Ania od Celinki? Czy inna Ania,bo piszesz,że spodziewasz sie dziecka,ale Tomaszek,to nie jest Twój? tak? to bedzie inne dziecko,a Ty jestes zoną Piotra,czyli naszego forumowego pepka-syna Celinki?
  16. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1107/640aa16eca2bf720med.jpg[/IMG][/URL]
  17. Jan,własciciel Mimi,pomaga przy akcji poszukiwawczej innej zaginionej suni-wypłoszonej Różyczki,jutro dostarczy mi ogłoszenia,dziekujemy!
  18. [quote name='Shhh']Brazowa, masz jakies lepsze zdjecia suni? Mozemy zrobic plakaty, pomoge rozwieszac we wrzeszczu[/QUOTE] własnie problemem w tym,że to jest jedyne,jakie mam,reszta,które mi przesłano,sa poucinane i na nich kopletnie nic nie widać.Mam tysiace zdjęc psów schroniskowych,ale jej akurat nie :( W całym dramacie jedna rzecz,że jest wysterylizowana,gdy tylko była kasa,wybrałyśmy z koleżanką ta sukę,głupio gadając,ze jak ją ktos adoptuje na pewno spierdzieli i żeśmy wykrakały :(
  19. Babeczka,która chce poznac Miśka,moglaby go adoptowac najwcześniej za miesiąc,wtedy sie przeprowadzają.
  20. Azalio,domu na razie nie ma i nie wiadomo,czy bedzie,poszukiwania będa trwac nadal,a tu szykowałoby sie DT,jak nie skorzystac z takiej szansy dla psa? Dom będzie nadal szukany,ale pies wyszedłby juz ze schroniska,w jego przypadku to bardzo ważne,wręcz priorytetowe. To,że cieszę się z propozycji,nie powoduje,że nie sprawdzimy domu i nie damy szansy na poznanie Miska ludziom,którzy odpowiedza na akcję.
  21. Jest duuuuzo szansy. Kkasiiiar ma bardzo konkretna propozycje,bardzo! Okazało się,ze mamy wspólna znajomą-równiez wolontariuszkę :) Mógłby Misiek w przyjaznym miejscu czekac na dom,w kojcu wolnym od schroniskowego stresu. I to stosunkowo szybko,wyobrażacie sobie???? Kasiu,napisz prosze o wycenie,tutaj na watku i jak najszybciej zabierzmy sie za ten bazar. Az boje sie ucieszyć.
  22. piekne zdjęcie,wręcz wzruszające. A teraz krótki film ,jak jest w rzeczywistości. Film o tym,jak nijaka forumowa Gameta przykuła swoje dziecko łańcuchem do budy. [URL]http://www.tvp.pl/gdansk/aktualnosci/spoleczne/niehumanitarne-traktowanie-zwierzat-wciaz-problemem/5274983[/URL]
  23. niemniej,czy dla Miśka,czy dla innego psa/psow taki kojec to fantastyczna sprawa i jak jest miejsce,to tak,jakby Pana Boga za pięty złapać.
  24. zanim bazarkami wybudujemy kojec i budę,a to potrwałoby miesiące,to jakby bedzie "po ptakach"
×
×
  • Create New...